Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 424
31
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 11, 2022, 10:59:38 am »
Z innej beczki śledzi
 bydlinków czy może bardziej...moskalików?  :D

Kłopoty z węglem, cykliczne?
1907

Ale tera dopłymął... ludzieee wungiel je we wiosce (Gdynia).
Wojna bedzie?

Wesołego święta  8)

32
Organizacja forum / Odp: [Sprawy dotyczące funkcjonowania forum]
« dnia: Listopad 09, 2022, 10:25:23 pm »
Cytuj
Tak to chyba jeszcze nie mieliśmy?  :-\
Tiaa...system zbanował admina i to w sposób dla niego niewidzialny. Snergiem zapachniało.  :D
Sic transit gloria mundi
Poważniejąc - te jupisi chyba trefne, bo i w linku od LA - oni.

33
Organizacja forum / Odp: [Sprawy dotyczące funkcjonowania forum]
« dnia: Listopad 09, 2022, 08:07:37 pm »
Zerknąłem, gdzie mogłem z pozycji moda. Jest lista banów, ale tam Ciebie nie ma - są tylko te, które dałaś botkom (ostatni z października).
Czyli to chyba coś na kompie?
Bo wygląda, że z strony forum - jest ok. Albo ja "nie widzę".
A może spróbuj z innego stacjonarnego?

34
Organizacja forum / Odp: [Sprawy dotyczące funkcjonowania forum]
« dnia: Listopad 09, 2022, 07:53:44 pm »
Hm. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale zaglądając na forum z kompa mam komunikat:
Przepraszamy Gość, zostałeś zbanowany na tym forum!
Twój ban nie wygaśnie.

Natomiast to piszę z telefonu (android) i wszystko działa.

Dostałam bana czy jakiś błąd się zakradł? :)
Hmm...u mnie wszystko po staremu. I co?
Po komunikacie nie możesz się zalogować z kompa?

35
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Listopad 08, 2022, 10:30:54 pm »
Józef Hen atakuje setkę. To ten, który wkręcił Lema do "Żołnierza Polskiego".
 Niestety o patronie nic, ale i tak ciekawe.

36
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 07, 2022, 09:52:10 pm »
Zarówno Kuchnia Polska jak i Ćwierciakiewiczowa milczy na temat śledzi Bulow.
Może tak być. Zerknąłem kilka lat do przodu i do tyłu. Nima. Znaczy za gęsto nie czesałem, aleć...  :D
Ta reklama jest najwyraźniej incydentalna. Wprawdzie ten Lubowski jeszcze się pojawia, ale już bez takiego wyboru.
Zresztą znikają też Bismarcki.

37
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 07, 2022, 08:49:25 pm »
Cytuj
  Gość wysłał mu drugą beczułkę z zapytaniem, czy wobec tego może je nazwać a la Bismarck. I kancler mu drugi raz, osobiście odpowiedział, że tak.
;D
Niezły patent.
Cytuj
PS ciekawe natomiast, że pobieżnie patrząc internet nie zna czegoś takiego jak "śledż a la Bülow". Ni po polskiemu, ni po angielskiemu, czy po niemieckiemu. Rzadko coś ginie tak na śmierć (a może wstrętne to w smaku było?). Hm, ciekawe, co na to mówi stara kuchnia polska bądź Ćwierciakiewiczowa (prędzej).
Najwyraźniej gość był niesmaczny  8)
 Faktyczne, dziwne znikniecie. Być może to była tylko lokalna próbka powtórzenia numeru z Dwusmarkim? Taka warmińska...
Ale że Polakom wciskać takiego hakatystę? Pod postacią marnego śledzia w puszce? Bodaj to najtańsze ze śledzi co ten Lubowski oferował.
To może i nie dziwne, że taki brand nie zadziałał.
Chyba ...co to taka forma oporu była? :-\ :D

38
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 07, 2022, 08:47:22 am »
Cytuj
Nadmieniam, że w życiu nie słyszałem o śledziach Bulow (co nie znaczy, że podważam ich istnienie)
Pozycja 14 na podanej wyżej reklamie. Nadmienię, że wcześniej też nie słyszałem  :D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bernhard_von_B%C3%BClow
Pozostałą niezgodę Twą, wraz z fundamentem, biorę na klatę, ale częściowo tylko, gdzyż wpis poprzedni zawierał przymieszkę nieznanej ilość sarkazmu.
Jednak z finalnym wnioskiem zgadzam się  dość całkowicie.
Cytuj
Hm. Bismarki uwielbiam, choć, de facto, są antypolskie ;) .
Noo, jeśli Bismarki są antypolskie, na Bulowy brak skali. To ten, poniekąd, twórca Drzymały. 
Może stąd on w puszce?  8)
Tylko już nie wiem, czy to dowcip niemiecki, bo jednak to w gazecie polskojęzycznej, choć ukazującej się w Niemczech. Ale nie słyszałem by były jakieś problemy sądowe z tymi nazwami, o co podejrzewałbym dzisiejszych. Skończyłoby się pewnie w jakimś Sztrasborku (dawniej Brodnica).  8)

39
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 06, 2022, 09:40:14 pm »
Cytuj
Był raczej, o ile w ogóle wypływał na światło dzienne, zdziwkiem.
Wy tu o zdziwku prądowym, a mnie kopnęło inne co. Śledziowe.
Jakoś mamy stereotyp, że Niemcy to z poczuciem humoru nie bardzo...
I nagle te śledzie, niczym owa bateria z Bagdadu.
Zauważyliście?
Śledzie Bulow i śledzie Bismarck. To aktualnie (w czasach tej reklamy) panujący kanclerz i ten najznańszy - wcześniejszy.
Wyobrażacie sobie w obecnej Polsce śledzie "ala Tusk" i śledzie "Morawiecki"?  :)
Hmm...ten aktualny niemiecki...zapuszkowany.  8)

40
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 06, 2022, 07:03:26 pm »
Cytuj
Tydzień przed atrakcjami widać afisze, ale raczej to na prowincji, gdzie niewiele bywa żywych występów.
Może.
Ale ja mieszkam na prowincji i te cyrki na ruski rok, a jak już, to nikogo nie grzeją... Zresztą pojęcie prowincji się zaciera. Z terytorialnego staje się mentalnym.
Poza tym teraz to krowa, kura czy świnia dla takiego wielkomieszczucha jest jak dawniej wielbłąd.
Cytuj
Z posypką - jako i z okładami - nie spieszyłabym się...od lat uprzejmie przypominam o braku prądu...pokolenia postapo: odłączonych?;)
Miałem na myśli wyłącznie posypkę tradycji rzymskich, do których cyrk (jego idea)  jakoś mi korespondował.
A Rzymianie znakomicie sobie radzili bez prądu :D

Swoją drogą czym był prąd, zanim go wynaleziono? Ten taki "gniazdkowy".
Bo chyba w naturze nie występuje poza formami incydentalnymi typu pioruny czy elstatycznościa?  :-\
Prąd zostaje, choćby potop... :)
Cytuj
Po prostu oferta jest szersza, jeśli komuś internet miesza się z życiem.
Jasność, mi chodziło też o tempo zmian. Wrzucony plakat jest raptem sprzed stu lat z małym okładem.
Bo np. w temacie śledzi wiele się przez ten sam czas nie zmieniło

41
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 06, 2022, 04:27:14 pm »
Cytuj
Zastanawiam się, czy tytuł wątku "co tępora, to kompres", w związku z posuwem czasu, nie byłby aktualniejszy ;) .
Kto wie, kto wie... ale może poczekajmy jeszcze trochę z okładami?   ;)
Cytuj
Zaginiony? Może w innej skórze, ale trwa.
W sensie homo ludens tak, i pewnie to się nie zmieni.
Podejrzewam, że najweselszy będzie koniec ostateczny...chyba ktoś już to opisał. Adams?

W każdym razie pamietam swą fascynację pierwszą wizytą w takim przybytku...jechać trzeba było aż do innej wsi.
Niesamowite wrażenie, do teraz widzę panią na trapezie, jak żywą. Konie, słonie, małpy, lwy...
W tym sensie definitywny end - i nawet pomijając sferę etyczną to dla młodych już zwyczajnie ...nudne?
 Od wielu zresztą lat.
I tyle z Rzymu  ;D
Posypie się i reszta.

42
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 06, 2022, 12:41:15 pm »
Świat zaginiony  8)

43
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Listopad 05, 2022, 01:22:52 pm »
Cytuj
Zilustruję ;):
Eee, myślałem że ten 70-minutowy znajdziesz, i dasz.  ;D
Ogólnie, to nie na moje ucho.
Wrzuciłem dla próby ostatniego Lutosławskiego.
Do jego awangardy dodałem moją, czyli na chybił trafił po pasku przesuwu, wrzucałem punktowo ; po 5 sekund. Wyszedł taki psotny postmodernizm dekonstrunowyjący i nawet dzieło "nasze", już teraz wspólne,  zaczęło nabierać kolorów, aż tu nagle dyrygent z monitora - jak mniemam Edward - położył palec na ustach, jakgdyby  ciii...
Stąd, gdy na pozycji ~15;20 usłyszałem kawałek ravelowego bolera, tom odpuścił. Idzie oszaleć.

44
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Listopad 05, 2022, 09:28:21 am »
Heh, no jest jesień  :)
I jest wątek muzyczny.
Podobnież pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturze (Zappa), ale historycznie chyba można, co?

Jak zwykle nuży nieco festiwal „Warszawska Jesień”, bo muzyki za dużo, przy czym dawne bóstwa jakoś się zmierzchają — np. „Koncert na dwa fortepiany” Strawińskiego,
niegdyś uwielbiany, dziś wydał mi się zdawkowy, szablonowy (fuga), jakiś nieświeży, ograny, choć wspaniale wykonał go angielski pianista Ogdon ze swoją żoną.
Z polskich utworów— tylko Lutosławski: jego „Livre pour orchestre” to naprawdę utwór wielki, z zębem, z koncepcją, przemyślany i nowoczesny w miarę, tyle ile wypada.
Za to tandem Baird — Serocki dał okropnie słodkie, „uczuciowe” chały: wyrafinowana instrumentacja, ale cóż z tego, kiedy tzw. „zawartość uczuciowa” trąci
Mniszkówną, III Symfonia Bairda to, jak sobie określiłem, „ordynat Michorowski w muzyce”. A znów Serocki dał utwór do poezji Różewicza (śpiewany po angielsku przez
Dorothy Dorow), poezja to przecież oszczędna i oschle tragiczna, a on dał przesubtelnioną teatralną orkiestrę i drżącą od liryzmu kantylenę — zły smak u tych ludzi idzie w parze
 z komercyjnością — oto zdaje się cała tajemnica!
 A w ogóle najlepiej obroniły się dzieła starych mistrzów: „Pierrot lunaire” Schónberga i „Integrales” Varese’a.
Był też nocny koncert awangardowych wydzierań, oczywiście z Cage’em na czele, ale mało to ciekawe: jak powiedział Strawiński, to nie komponowanie, lecz filozofia.
Np. utwór, gdzie przez 70 minut wali się w jeden klawisz fortepianu. Jest to raczej test psychologiczny i to jednorazowy.
Ludzie nawet mało protestowali — jakoś się słuchało… Zresztą mało jest młodzieży: dawniej muzyka awangardowa miała posmak zakazanego owocu, uprawianie jej było niemal
zastępczą walką ideową czy zgoła polityczną. Teraz wszystko minęło: władze pozwalają (raz okazały się mądre) i oto cała rzecz staje się igraszką bez znaczenia, nader mało poważną.
W dodatku ranga muzyki spada: tyle tego wszędzie, w radio, na płytach, na ulicy, że zeszło do roli natrętnego brzęczenia. Jeszcze stare legendy trwają: Bach, Beethoven itp., ale stworzyć
legendę nową bardzo jest trudno. Smutne, lecz prawdziwe! I stąd cały ten festiwal to już istny niewypał, a kiedyś przecież tak nas wszystkich podniecał.
„Rewolucja zmarła, trzeba szukać nowego płomienia” — powiedział kiedyś Ignazio Silone. No właśnie — tak samo zmarła awangarda — i to zanim się na dobre urodziła.


Kisielewski 1969

45
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Listopad 04, 2022, 09:28:35 pm »
Cytuj
Lemlem...Co ja wiem o Lemie? Na pewno nie to, co najważniejsze. Obaj jesteśmy już b. starzy. Na odlocie. Byliśmy blisko przez wiele lat. On ma pewność, której mi brak.

Kto tak napisał o Lemie w 2000 roku? Hę?;)
No kto?
Z tych najbliższych o podobnym metrażu...czy tam letażu...Szczepański? Błoński?

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 424