Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: [1] 2 3 ... 879
1
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Dzisiaj o 01:42:38 am »
I tu, żonglując sensami słowa idiota dojdziemy (niedaleko od, po sąsiedzku wspomnianego, "Q.v." w wersji J.K.) do przyczyn tzw. szaleństwa cezarów, choć ich - początkowo ogromne - możliwości w przedmiotowym zakresie urywały się często dość gwałtownie...

2
O, to świetnie. Choć może i w kwestii krakowskich lokacji mógłby co podpowiedzieć-dopowiedzieć?

3
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 16, 2021, 03:22:50 pm »
Teraz naprawdę poczułem, że Rok Lema mamy ;).

5
DyLEMaty / Odp: * Akademia Filmowa *
« dnia: Wrzesień 16, 2021, 01:54:27 am »
Powtórzyłem sobie - z tydzień temu - późne, lekturowe, filmy rodzimych klasyków ("Pan Tadek" z "Kłowadisem" ;), plus "Zemsta") i ciekaw jestem jak je z perspektywy czasu oceniacie? (Swojego zdania póki co nie wyrażę.)

7
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 09:55:38 pm »
Быть идиотом - это, пожалуй, наилучший удел, особенно если можно было идиотствовать до конца, то есть сделаться полным идиотом.

Prawda, coś w tym jest, już Epikur to wiedział, a i chyba Lem - w Lemozie zaszyty - był nie od tego. Tyle, że nie zawsze okoliczności dają nam ten luksus, o czym boleśnie przekonał się sam Флоренский. Najłatwiej być idiotą w cywilizowanych czasach, które - niestety - bardziej konfrontacyjnie nastawieni do rzeczywistości muszą zbudować... Ale w tym momencie nie mówimy już o matematyce, chyba że o matematyce procesów społecznych* (której wciąż ani widu, ani słychu, mimo marzeń przywołanego I.A.).

* https://forum.lem.pl/index.php?topic=602 ;)

8
Lemosfera / Odp: Solaris
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 05:06:15 pm »
Jako odtrutkę na nowości obejrzałem sobie "Solaris", Tarkowskiego, rzecz jasna. I wiecie co? Narzuciło mi się wręcz jednoznacznie, że mamy tam dwu Kelvinów. Bo - zobaczcie - dostaliśmy - symboliczną, co prawda (choć zakończoną całkiem konkretnym dokowaniem) - scenę lotu na tytułową planetę, a raczej na krążącą nad nią stację, na początku, ale w finale nie mamy lądowania na powierzchni - choćby tylko grą świateł zasygnalizowanego:

Więc Kelvin z ostatniej sceny to nie jest nasz Kris, którego Snaut chwilę wcześniej na Ziemię chciał odsyłać. To jest Kelvin stworzony przez Ocean, kompletny model skonstruowany w oparciu o dane zdobyte w wyniku eksperymentu z Harey i przesłania encefalogramów. Kontakt - skrajnie paradoksalny zresztą - zaszedł, Ocean zrozumiał (na swój sposób) człowieka. I to nie jest wbrew Lemowi nawet, to jest kolejny okrutny cud.

ps. Dlaczego mi się zdaje, że ktoś z nas podał już wersję o dwu Krisach pierwszy, tylko nie mogę tego znaleźć?

9
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 01:08:15 am »
Wydaje mi się, że chodzi nie tyle o szaleństwo geniusza, co o, że tak powiem, pewne niezadowolenie uczciwego (i nieco naiwnego) człowieka klimatem moralno-etycznym, panującym w kręgach matematycznych.

A to nie jest (trochę) to samo - wyobcowana szlachetna jednostka (idiota w znaczeniu źródłosłowowym i dostojewskim) kontra oplątany układzikami konformistyczny świat (jak na ironię - również świat geniuszy*, chyba, że potraktujemy serio tezę Asimova, że czasem genialne odkrycie przytrafia się i miernocie, i Yau tak z antypatii zaklasyfikujemy)?
Tak czy siak - wykapane trurlowe podwórko.

* Tu pętlimy zresztą do b. starej dyskusji:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=552

10
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 05:02:49 pm »
O! to może jednak lokalne?

Sam nie wiem, bo słyszałem to słówko, ale tylko raz w życiu. Wtedy znów robiło za kąśliwe określenie nowobogackiej rezydencji. Raczej nie rodowej, bo świeżego żonkosia, który ją sobie ledwo co postawił. Używający go ewidentnie był lokalsem.

Ha! (a nawet ha, ha!) - różne regiony, różna częstotliwość, trzy rozmaite znaczenia (choć zawsze z nieruchomości)...

A jak bym już posłyszał, to bym sądził, że chodzi o pejoratywne określenie nazbyt świeżych fanów niejakiego Banderasa (Antonia)

Mnie się znów - teraz - pokojarzyło do "Bandiera rossa" w wykonaniu z szulkinowego "Ubu...". (Wówczas nie, to wcześniej było.)

ps. Tak, Lemosa brzmi znacznie lepiej, nawet jeśli drinki:
https://www.delish.com/cooking/recipe-ideas/recipes/a58461/lemosas-recipe/
https://filemonade.com/recipes/lemosa-recipe/
I złącza (złącza firmy LEMO zwane bywają nieprawidłowo złączami Lemosa) oznacza.

11
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 04:11:09 pm »
Podobno zostało rozwiązane kolejne (drugie) zagadnienie z tzw. siedmiu problemów milenijnych, ogłoszonych przez Clay Mathematics Institute w 2000 roku - problem P versus NP

Czas pokaże... Zgłaszano już parę razy rzekome rozwiązania w/w problemu, jednak entuzjazm ich autorów okazywał się przedwczesny. No, ale może tym razem...*

* W końcu oszacowano, iż jest 41% szansy, że odpowiedź się znajdzie w ciągu najbliższych lat:
https://arxiv.org/abs/1202.3936

Ciekawe, że dziwaczny naukowiec z niewiadomych przyczyn zrezygnował zarówno z przyznaczonogo za rozwiązanie problemu tysiąclecia miliona dolarów, jak i z prestiżowego medalu Fieldsa - odpowiednika nagrody Nobla w dziedzinie matematyki... ::)

Mówisz, że to kolejny dowód na związek matematycznego geniuszu z szaleństwem i społecznym wyobcowaniem? ;)

(Inna sprawa, że facet strasznie mi zaimponował. Widać na tle spraw jakimi się zajmuje prestiżowy medal czy bańka nagrody to jest nic.)

12
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 02:39:58 pm »
W roli ciekawostki dorzucę dwie recenzje:
https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2018/07/20/final-space-recenzja/
http://www.leniwapopkultura.pl/final-space-sezon-1-recenzja/
Trochę by skonfrontować ten entuzjazm (o nowej "Futuramie" pisali) z czasem jaki serial istniał.

13
Marginesem, dobrze widzę, że jest bez ręki? Z protezą?
Ale po wyjściu z domu rodzinnego: "kilka razy uderzył zziębniętymi rękami w barki jak zmarźnięty woźnica...."  Protezy marzną  :-\

To bardzo po mickiewiczowsku. U niego też tytułowy Pan Tadeusz rękę "prawą miał na temlaku, widać, że był ranny", i dlatego też "lewą dłonią dotykając głowy, pozdrowił swych dowódców przez ukłon wojskowy", a zaraz potem "patrzył wesół i zacierał ręce" i klaskał, może nawet trzy razy (bo dwakroć czytamy, że "wszyscy /../ klaskają" czy też "wszyscy klaszcząc w dłonie zawołali: «Brawo!»", wszyscy więc na logikę i on, a raz wprost pada: "Tadeusz i Zofija ustawnie klaskali"). (Choć, prawda, łatwiej założyć, że młody Soplica był zaciskający zęby twardziel, czy też masochista, niż że protezy z połowy minionego stulecia cokolwiek odczuwały.)

14
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Wrzesień 12, 2021, 11:19:26 pm »
No i obejrzałem ("High Life", znaczy). Sam nie wiem co powiedzieć. Fizycznego realizmu to tam tyle, co w historiach o Tichym, ale zawsze można twierdzić, że to celowe. Zachowania bohaterów - dziwne, lecz przecież padło z ekranu, że to patologia. Parametry misji - nieznane, a raczej znane zbyt mało, by móc się z sensem wypowiadać (jest jeden zgrzyt na pierwszy rzut oka - zakaz seksu przy obsesyjnym nacisku na rozmnażanie, wszakże trudno to jednoznacznie ocenić, bo są jakby nie było np. doktryny religijne niosące +/- podobne sprzeczności).
W sumie najłatwiej - pozytywnie - zaopiniować dekoracje, zdjęcia, obrazy. Bo poza tym trudno orzec co tam dosłowne, co za symbol robi.
Więc sam nie wiem czy obcowałem z wartościowym filmem, czy z wydmuszką. (Niemniej - cieszy, że powstała przy polskim współudziale ekranowa SF, której - już przy pobieżnym na nią spojrzeniu - wstydzić się nie trzeba.)

A teraz biorę się za powtórkę "Annihilation".

Edit:
Przetrawiłem "Annihilation". Co napisać? Garland niby sporo wziął z VanderMeera (którego teoretycznie ekranizował), ale bardziej - częściowo idąc w jego ślady, częściowo na własną rękę - odrobił lekcje z klasyków: pierwsza inspiracja to - rzecz jasna - Strugaccy z Tarkowskim, druga (Kane-kopia lepszy niż oryginał, co Harey pachnie) - "Solaris". Cuda Strefy? Niezłe, choć stary Andriej nie mając współczesnych efektów spec. na usługi potrafił wykreować znacznie lepszą ekranową magię. Bohaterowie - a raczej bohaterki - prędzej w stylu kubrickowo-odysejowym, niż stalkerskim, bo robią raczej za makiety do pchania się w paszczę Obcemu i Nieznanemu, niż pełnowymiarowe postacie. Znów brak określonych parametrów misji (czemu mała grupka o niekoniecznie profesjonalnych zachowaniach, a nie ruchome laboratorium w asyście czołgów? acz da to się - na bardzo upartego - zwalić na działanie metodą prób i błędów, oraz wyciąganie nieznanych nam wniosków z fiaska poprzednich ekspedycji). Za mało też jak na SF sensownego teoretyzowania, lepiej-gorzej brzmiące urywki dostajemy. Ogólnie najsilniej kojarzy się "Solaris", ale Soderbergha - obraz, klimat, psychodelia, enigmatyczność, wznoszą i ten obraz ponad statystyczną (spod znaku bij-zabij) masówkę SF, jednak satysfakcji intelektualnej trudno się spodziewać. Choć porusza ten film w człowieku jakąś nutę, porusza (mimo drażniącej - dla Netfliksa, od "Stranger Things" po "DISCO", typowej - CGI-poświatki nad Zoną ;) się unoszącej).

Przy czym, konkludując, można złośliwie zauważyć, że ambitną kinową fantastykę naukową omawianego na powyższych przykładach typu uzyskać dość prosto - wystarczy zrezygnować z blockbusterowych ciągot, wprowadzić zdrową dawkę wieloznaczności (którą przysłaniać można również scenariuszowe kiksy) i podpatrzeć parę - najprostszych - chwytów u starych mistrzów. I voilà! Dałoby się stosowny Kalkulator sporządzić.

15
Hyde Park / Odp: Życzonka
« dnia: Wrzesień 12, 2021, 07:24:58 pm »
I z rysopisem atomowym Twoim ;).

Strony: [1] 2 3 ... 879