Autor Wątek: AI - przerażająca (?) wizja  (Przeczytany 183762 razy)

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #210 dnia: Czerwiec 12, 2009, 11:34:52 am »
Licze na trzy rzeczy:
1. ze stworzona inteligencja bedzie na tyle inteligentna, ze zorientuje sie, ze chcemy sie z nia poruzmiec
2. bedzie chciala nawiazac kontakt
3. i na to, ze w koncu my ja tworzymy, wiec byc moze bedzie bardziej nam bliska i znajdziemy jakas plaszczyzne porozumienia, lepsza niz z Solaris na przyklad.

edit: Jesli mazku mowisz, ze aby AI byla inteligentna w pelny sposob musi byc swiadoma problemow i majaca do nich wlasny stosunek (emocjonalny?), to nie jestem przekonany, ze zechce sie bawic w nasze gierki, czyli udawac hitlerowcow czy robic cokolwiek innego. Dziecko trudno przekonac do mycia zebow wieczorem, a co dopiero sztuczna inteligencje :) Bardzo cienka granica jest pomiedzy tym, co zakrawa na inteligentne dzialanie w, jakby to ujac, mechanicznym sensie, a tym, co jest w moim rozumieniu o jeden krok za linia i niekoniecznie obligatoryjne, czyli wlasnym zdaniu na temat zagadnienia, a zatem wolicjonalnosci dzialania i refleksji nad samym soba, to niejako wynika z pierwszego. W takim przypadku stworzymy nowe zycie - byc moze zle rozumuje, ale wydaje mi sie, ze taki stan rzeczy automatycznie implikuje postawy moralne u AI, checi/niecheci dzialania, a zatem pragnienia i obojetnosc tez, hmm.
Jako sztuczna inteligencje wyobrazam sobie urzadzenie na podobienstwo GODa lub, moze to dobry przyklad, terminatora. Obie maszyny wykonuja zadany program samodzielnie i w inteligentny sposob (inaczej od szczura, ktory jest niezalezny i poza naszym wplywem, nie mozemy mu w mozgu mieszac tak, by uzyskac pelna nad nim kontrole - maszyny sa zdeterminowane przez wgrany program - dzi nam powie jak on ma wygladac  ;)), uczac sie i dobierajac srodki dzialania samodzielnie w sposob inteligentny, czyli nieprzypadkowy sposob, ale swiadomosci w naszym slowa znaczeniu nie maja i sa obojetne same z siebie - po prostu wykonuja program, jak komputer odtwarzajacy power pointa.
Tylko my na swiecie mamy uczucia i postawy na temat - nie wiem dlaczego AI, zwlaszcza, ze wyzbyta chemii, ktora je powoduje, skoro ustalilismy, ze to nie dusza, takze mialaby nas az tak przypominac.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2009, 12:04:58 pm wysłana przez Evangelos »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #211 dnia: Czerwiec 12, 2009, 11:45:19 am »
maziek: Chodziło mi raczej o to jak będzie a nie jak "powinno" być
Będzie jak zwykle - nada się komuś do czegoś - to będzie. Np. do gierek w zastrzeliwanie hitlerowców - jako intelligent enemy - w sam raz.
Może nada się też do symulacji społeczeństw....

Matko ale ciężki temat  ;D

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #212 dnia: Czerwiec 12, 2009, 12:15:25 pm »
Nada się, ale nasza cywilizacja po pierwsze wykorzysta to w hedonistyczny sposób, chyba, że będzie za drogie.

Jak rozumiem, tak naprawdę pytasz, czy to morderstwo wyciągnąć wtyczkę? To oczywiście zależy od sumienia, z prawnego punktu widzenia - przynajmniej na razie - nie. Nie sądze również, żeby w obrębie jakiejkolwiek obecnej religii. Dla mnie byłoby to morderstwo, gdybym był przekonany, że jest to świadomość a nie jej emulacja. Nikogo z tego forum poza Tobą nie znam osobiście a tylko na podstawie treści przekazywanych za pomocą symboli na monitorze komputera - podobna sytuacja...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #213 dnia: Czerwiec 12, 2009, 01:48:17 pm »
Czytam i czytam, dyskusja ciekawa, ale moim zdaniem toczy się w absurdalnym kierunku.

Choćbyśmy się skichali wszyscy i jeszcze kosmici by nam pomogli, to i tak nie ma szans, żeby zrobić sztuczny twór, który byłby "takim maluśkim człowieczkiem w pudełeczku".

Bez żartów (za to, tak naprawdę, streszczając różne rozważania Lema i Go-Lema):
1) człowieka i jego inteligencję (a także jego zachowania, które uznajemy za inteligentne) warunkuje nie tylko marne parę tysięcy lat historii oraz aktualny konktest kulturowy. Człowieka warunkuje cała historia gatunku oraz przed-gatunkowa. Posiada mózg, w którym (wbrew temu, co nam się zdaje) naprawdę dużo mają do powiedzenia najpierwotniejsze struktury, móżdżek na ten przykład i najbardziej podstawowe instynkty... Po co AI instynkt zaspokajania głodu?
2) nasz mózg to konstrukcyjna kicha. Ma dwie prawie niezależne połówki, ich sprawne działanie zależy li tylko od sprawności jednego kanału łączącego (spoidło wielkie). Wystarczy przeciąć w jednym miejscu, a mamy kukiełkę bez woli. Co więcej, droga od sygnału ze zmysłów do efektora (wykonania ruchu) jest bardzo długa i niesprawna, pomiędzy receptorem a efektorem sygnał przechodzi przez wiele struktur mózgowych (znajdę książkę i zeskanuję obrazek). Oczywiście - ponieważ prąd biegnie szybko, to wg nas działamy "natychmiast." Ale naprawdę można zbudować lepszy mózg. Tylko, że nie będzie to mózg ludzki. Nie będzie to mózg szybciej myślącego człowieka. To będzie mózg jakiejś innej istoty.
3)człowiek ewolucyjnie jest wszystkożerną małpą, kulturalnie - wrażliwą wegetariańską istotą. Co więcej - jeden i ten sam człowiek potrafi żywić zupełnie sprzeczne przekonania (np. ja - jem mięso, ale jak widzę takiego słodkiego puchatego kurczaczka, to bym go osobiście nie zabiła). Nie dotyczy to tylko żywienia się: dotyczy miłości (zwykła fizjologia/nadmaterialne porywy), wiary (np. 2 zupełnie odmienne SPOSOBY MYŚLENIA, jakie obserwujemy u wierzących naukowców) itd.

Człowieka nie ma sensu "sztucznie budować", bo - po co? (jak evangelos wskazał, dużo więcej fanu jest przy metodach naturalnych, w każdym razie, przez pierwsze 0,5 godziny ;) ). Poza tym - po co powielać: widzenie odwrotne (widzimy "do góry nogami", dopiero mózg sobie to odwraca), braki w widmie (ultrafiolet etc), głuchotę naszą itp.

Ponadto: wyobraźmy sobie wariant najbardziej ludzko-podobny: mamy sieć neuronową, która tworzy połączenia nerwowe na podobnej zasadzie jak mózg (czyli - przez całe swe życie, połączenie korzystne, używane - jest wzmacnianie, niekorzystne lub nieużywane - jak w przypadku wrodzonego braku wzroku/słuchu - obumiera), przystawimy niby-oko, niby-ucho, uczymy historii, matematyki, kultury.... i co? Człowiek? A odczucia ciśnienia? Smak, zapach? No dobra, doczepiamy... A kształtowanie się hormonalne w okresie płodowym uzależnione od działań rodziców (wzmacnianie, osłabienia bodźców), a podświadome wspomnienia upadków z okresu nauki chodzenia i "lęk przed lataniem".... ?itp, itp

Moim zdaniem rozważanie, co zrobić ze "sztucznym człowiekiem" jest bez sensu, bo nie zbudujemy go. Jeżeli zastosujemy opisaną wyżej metodę przybliżeń, to jest szansa na inteligencję, z którą da się dogadać. W najlepszym razie.

I ja osobiście uważam, że inteligencja nie musi podpierać się emocjami. Argument, że bez rozumienia i posiadania emocji nie da się funkcjonować w społeczeństwie nie jest trafny. Jest prawdziwy, kiedy dotyczy ludzi. A po co sieć neuronowa ma się przejmować wyrazem twarzy ANIEL-i? Po co ma funkcjonować w społeczeństwie? A nawet jeżeli zechce bez zadrażnień rzeczywiście funkcjonować, to przecież wcale nie musi czuć emocji. Musi je rozpoznawać i w miarę prosto na nie reagować (jak ten naukowiec-ekscentryk z przykładu, co emocji nie ma, ale nikogo nie krzywdzi). A jak nie wie, jak zareagować, to zawsze może użyć: "nie chcę cię urazić, ale w moim rozumieniu..." Jak będzie inteligentna, to wpadnie na tę prostą sztuczkę  ;D

Czy uda nam się z taką bez-emocjonalną inteligencją dogadać? Wątpię. Wymiana symboli (słów) jest możliwa, ale zrozumienie - jak? Czy inteligencja taka powinna wykazywać wolicjonalność i np. odmówić wykonania czegoś. Tak. Powinna też umieć obejść (albo chcieć obejść, próbować obejść) zakazy i nakazy jakie jej wdrukujemy (tak jak niektórzy z nas obchodzą nakaz rozmnażania się albo zakaz robienia sobie krzywdy).

Czy będzie chciała "żyć",  sama z siebie, nie na podstawie pre-programowanego instynktu? To najtrudniejsze. Nie wiem, jak będzie widział świat "ktoś" nieobciążony emocjami... Czy Lem miał rację, pisząc, że ciekawość i chęć jej zaspokojenia, zobaczenia "co będzie dalej" jest wdrukowana w inteligencję, czy to po prostu jeszcze jedna maska instynktu życia..?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2009, 01:50:16 pm wysłana przez ANIEL-a »

Medelejne

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 110
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #214 dnia: Czerwiec 12, 2009, 04:00:48 pm »
Cytuj
I ja osobiście uważam, że inteligencja nie musi podpierać się emocjami. Argument, że bez rozumienia i posiadania emocji nie da się funkcjonować w społeczeństwie nie jest trafny. Jest prawdziwy, kiedy dotyczy ludzi. A po co sieć neuronowa ma się przejmować wyrazem twarzy ANIEL-i?

W sumie zgadzam się w Twoją linią rozumowania i w zasadzie pisałam to samo. Sieci neuronowej nie potrzebny czytnik i zrozumienie emocji jeżeli miałaby funkcjonować po za społeczeństwem i być przeznaczona do jakiś zgoła pewnie matematycznych czy fizycznych zadań. Dziecka z nią nie zostawisz, nie zatrudnisz jako mediatora w sprawie rozwodowej, nie poradzisz się jak mąż cię zdradzi, nie rozwiążesz zapiekłych konfliktów rodzinnych i nie wypłaczesz się w ramię jak masz PMS-a ;D  Ot wszystko.Po co nam człekopodobna proteza z emocjami?


Cytuj
Człowieka nie ma sensu "sztucznie budować", bo - po co? (jak evangelos wskazał, dużo więcej fanu jest przy metodach naturalnych, w każdym razie, przez pierwsze 0,5 godziny Wink

A bo to najbardziej "rajcujące". Jest to trudne może teraz do realizacji ale badania nad funkcjonowaniem mózgu postępują i chcieć nie chcieć kiedyś powstanie jakiś międzynarodowy projekt pod szumnym tytułem :"Budujemy sztucznego człowieka". Jak zwykle cały pic polega na tym, że pomimo określenia celów ludzkość i tak dąży do zdobycia wiedzy nawet bez specjalnego zastanowienia się po co nam to...Jeżeli to możliwe no to zbudujmy a potem może pomyślimy czy do czegoś nam się to przyda.  

A  w ogóle 0,5 godziny to świetny wynik!  ;)


Nie wiem co do porozumiewania się to weźmy np. rozmowę europejczyka z amazońskim autochtonem. Po prostu nie dogadasz się. Na jakiejś ogólnej płaszczyźnie na pewno ale potężna warstwa niezrozumienia spowodowana innym podłożem kulturowym, innymi motywacjami, innymi zapatrywaniami na czas, naturę , potrzeby uniemożliwi pełne zrozumienie. A co dopiero z jakimś AI , który w ogóle nie zna języka, nie czuje itd...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2009, 04:14:31 pm wysłana przez Medelejne »
"Zawsze, jak magnes opiłki żelaza, przyciągałem wariatów."

Stanisław Lem

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6440
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #215 dnia: Czerwiec 12, 2009, 06:00:37 pm »
Hm...nieco sie pogubilam w tych SI-owych postach:)Nasuwa sie mi jedna mysl  ktora... zdaje sie... utracilismy z oczu ze SI nie ma byc klonem czy kopia czlowieka...w ogole nie pojmuje mieszania tutaj biologii zycia czlowieczego...ma byc tylko na podobienstwo ludzkiej inteligencji chociazby po to  zebysmy w ogole mogli rozpoznac ze to inteligencja.
A swoja drr...wie ktos czy to co napisano w Wikipedii o sieciach neuronowych...co cytowalam w poscie nr 201;) jest prawda?Jesli tak to co miast prob budowania AI w oparciu o sieci neuronowe?
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14252
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #216 dnia: Czerwiec 12, 2009, 06:34:43 pm »
Jak tak Was czytam, a tęgie - co by nie gadać - łby jesteście. Jak widzę ile w tym wszystkim domysłów, a jak mało - modny zwrot - twardych faktów. Jak widzę, że niezbyt jest do czego w dyskusji się odwołać, bo ani linków wielu nie widzę, ani odsyłania do literatury fachowej (nie powiem, sam też wertowałem to i owo, by w dyskusji zabłysnąć ;), i - koniec końców - na dowcipach rysunkowych się skończyło). To dochodzę do wniosku, że dłuuugo jeszcze SI z prawdziwego zdarzenia nie powstanie*, bo nawet solidnych podwalin teoretycznych nie widać (to już w raczkującej inżynierii genowej o niebo więcej konkretów). I jeśli kiedy jakie mordulce będą za bladawcami ganiać, to nie za nami, a za wnukami najwcześniej ;D.

Trzeba zatem stworzyc inteligencje bardzo podobna do ludzkiej, wychowac i nauczyc mowic (najlepiej jak w star treku, po angielsku). Gorzej, gdy stopien upodobnienia dojdzie do takiego poziomu, ze w wieku 10lat powie "Obrazam sie i nie bede rozmawiac". Czy aby nie przesadzamy z antropomorfizacja?

Był taki dowcip rysunkowy. Przedrukował go w latach '80** (bodaj za "Paris Matchem") "Magazyn Polski". Przedstawiał wielkiego jak stodoła robota, wokół którego, przy różnych konsolach, na drabinach, nosząc kable, przeglądając wydruki etc. kręciły się tłumy naukowców w fartuchach, techników itd. Widzimy tam też jakiegoś oficjela, który zadaje szeptem pytanie jednemu z naukowców:
-A właściwie to co ON potrafi robić?
-Otwiera oczy i mówi "Ma... Ma"


Tak mi się jakoś skojarzyło.


*chyba, że przez przypadek, w co wątpię

**czyli sceptycyzm tego typu nie jest rzeczą nową
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2009, 10:30:31 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Medelejne

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 110
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #217 dnia: Czerwiec 15, 2009, 08:08:28 pm »
Cytuj
Jak tak Was czytam, a tęgie - co by nie gadać - łby jesteście. Jak widzę ile w tym wszystkim domysłów, a jak mało - modny zwrot - twardych faktów. Jak widzę, że niezbyt jest do czego w dyskusji się odwołać, bo ani linków wielu nie widzę, ani odsyłania do literatury fachowej (nie powiem, sam też wertowałem to i owo, by w dyskusji zabłysnąć Wink

Przecież to nie jest forum naukowe o AI tylko forum dla miłośników literatury Stanisława Lema więc " o co kamą"? Zresztą sam przekreślasz możliwość merytorycznej dyskusji bo postów nie czytasz. Pisałam o tym żeby rozłączyć wątki dla tych co tkwią nosem przy próchnicy i dla tych w czuprynami w chmurach  ;D Jak by tak zrobić i Ciebie tam przenieść to byś nie narzekał. Po za tym bierz się za porządki jak Ci bałagan nie pasuje! Wystarczy jeden post w pogrupowanymi koncepcjami i rzeczywistymi pracami nad AI . Ja tego nie zrobię bo obiad muszę ugotować . To dopiero wymaga AI! Bużka ;)
"Zawsze, jak magnes opiłki żelaza, przyciągałem wariatów."

Stanisław Lem

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6286
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #218 dnia: Czerwiec 15, 2009, 09:48:29 pm »
Cytuj
To dochodzę do wniosku, że dłuuugo jeszcze SI z prawdziwego zdarzenia nie powstanie
Kiu, powinieneś to pamiętać. Sztuczna inteligencja powstała już dawno, w Polsce ludowej. W dużych ilościach i na dodatek pracująca. Pełniła funkcje usługowe wobec tych w sojuszu eRChło. Tylko burżuazyjna nauka ma z tym problem :)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #219 dnia: Czerwiec 15, 2009, 10:19:14 pm »
Liv, chyba mi wisisz czyszczenie monitora... AI z demoludów... No nie mogę. Od razu mi się kawał o maszynie do obierania ziemniaków przypomina...  ;D
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14252
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #220 dnia: Czerwiec 16, 2009, 12:04:07 am »
Kiu, powinieneś to pamiętać. Sztuczna inteligencja powstała już dawno, w Polsce ludowej. W dużych ilościach i na dodatek pracująca. Pełniła funkcje usługowe wobec tych w sojuszu eRChło. Tylko burżuazyjna nauka ma z tym problem :)

Taak, wtedy to były ROBOTY ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #221 dnia: Czerwiec 17, 2009, 03:24:29 pm »
Hm...nieco sie pogubilam w tych SI-owych postach:)Nasuwa sie mi jedna mysl  ktora... zdaje sie... utracilismy z oczu ze SI nie ma byc klonem czy kopia czlowieka...w ogole nie pojmuje mieszania tutaj biologii zycia czlowieczego...ma byc tylko na podobienstwo ludzkiej inteligencji chociazby po to  zebysmy w ogole mogli rozpoznac ze to inteligencja.
A swoja drr...wie ktos czy to co napisano w Wikipedii o sieciach neuronowych...co cytowalam w poscie nr 201;) jest prawda?Jesli tak to co miast prob budowania AI w oparciu o sieci neuronowe?

Olka, jeżeli inteligencja ma być podobna do naszej (a musi być podobna, żebyśmy mogli się dogadać, bo jak się nie dogadamy, to nie będziemy wiedzieć, czy to inteligencja jest), to nie mamy innej możliwości, niż obdarzyć ją też naszymi niedoskonałościami. Jak pogadasz z nią o kolorach, jak jej wrzucisz widzenie ultrafioletowe? Jak jej powiesz, że nie latasz samolotami, bo się boisz, skoro ją zrobisz niezniszczalną..? Poza tym, wydaje mi się, że to między innymi Ty postulowałaś, że nie można być inteligentnym bez uczuć... (chyba że mylę, to przepraszam ;) )

Co do sieci neuronowych - eeee, jak znaleźć post 201? Mi się nie wyświetla numeracja i nie widzę, gdzie to można zmienić....  :-\

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14252
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #222 dnia: Czerwiec 17, 2009, 04:14:22 pm »
Jak pogadasz z nią o kolorach, jak jej wrzucisz widzenie ultrafioletowe?

Ciekawy pomysł w tej dziedzinie miał Stephen Baxter (brytyjski naukowiec NASA i pisarz* SF, z którym <samochwała mode>miałem okazję pogadać gdy gościł w Polsce</samochwała mode>. Postulował on mianowicie (w powieści pt. "Pierścień", bodajże) tworzenie SI ograniczonej na starcie większością ludzkich niedoskonałości, a potem stopniowo rozbudowywanie jej możliwości intelektualnych, percepcyjnych itd. by niezależnie od pułapu jakiego sięgnie koniec końców rozumiała - dzięki wspomnieniom z "dzieciństwa" - ludzki punkt widzenia.


* czyt. autor niezłych czytadeł ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2009, 04:21:45 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #223 dnia: Czerwiec 17, 2009, 04:17:45 pm »
Dlatego wciaz jestem zdania, ze nie trzeba sie wcale dogadywac i rozmawiac o literaturze czy strachu.
Inteligencje mozna poznac po tym, ze reaguje na bodzce nieprzypadkowo i w planowany sposob. Z delfinem tez nie prowadzimy konwersacji, a wiemy z obserwacji, ze stosuje techniki uwazane za inteligentne, szympansy w dzungli tak samo, gdy ucza sie wybierac mrowki patykami. Dlaczego z AI nie mogloby byc podobnie?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14252
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: AI - przerażająca (?) wizja
« Odpowiedź #224 dnia: Czerwiec 17, 2009, 04:22:46 pm »
Dobra. Tylko skoro mamy szympanse i delfiny, to po co nam jeszcze AI w takim wypadku? ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki