Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]  (Przeczytany 8668 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6184
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« Odpowiedź #105 dnia: Grudzień 15, 2021, 11:30:07 pm »
Cytuj
Nie wiem który - po prostu Stefan - na str. 435...a że my ciągle o tym Stefanie, to się rzuciło w oczy...poza tym S. w trzecim tomie bada myszy...nie świnki...aleć;)
He, znów mała gapa moja.
Teraz widzę...widocznie nie mam tej rzucawki ocznej stefańskiej.
Pisał rzeczone opowiadanie w 1946, więc już mógł myślami Szpital Przemienienia macerować...w tym Stefana. A, że po kilku latach myszy zamieniły się w świnki...normalne - utyły od ówczesnego dobrobytu.
Hmmm...ale to świnki po kilku latach zamieniły się w myszki...normalne - schudły od ówczesnych niedoborów wszystkiego;)
Cytuj
No tak...a bohaterem "Solaris" jest Kris.
:D
Taa...i co teraz?
Jakaż tajemnicza więź łączy Krzysztofów i Krisa?
Myślę, że Lem tę postać miał w głowie przez lata - zawsze w kontekście znikających/umierających kobiet...w Solaris zdaje się wypełnił kontury i cierpienie po stracie kochanej osoby usadowił na nowym poziomie.
Być możne powieść nie jest o braku kontaktu z obcymi; jest o niemożliwości kontaktu ze zmarłą ukochaną.
Realizacją marzenia i jego unicestwieniem.
I to by dopiero była nowa interpretacja dobrze znanego tematu. Cały ten kosmiczny i filozoficzny sztafaż - wyłącznie decorum.  8)
Wersja prawie hamerykańska;)
Istotą ten ból niesiony... niesiony gdzieś do 48 roku. Ale, jak może w Solaris...odzywający się jeszcze czasem.
Jak Lem o niej pisał...wyskoczyła z niego. Postawił pierwsze zdanie i ...samo poszło.
Tak, tak jakby znalazł sposób na uzewnętrznienie - wskrzeszanie zmarłych już było, ale gdyby to zrobił obcy byt?

Jeśli Wacek żyje, to tylko we mnie - myśli Krzysztof na cmentarzu...ocean też wyciąga zmarłą z jego głowy...
I ten napis nagrobny powtórzony na końcu Solaris - to jedne z kobiecych tropów.
Ale:
Cytuj
Ja bym nie powiedział o chłopaku, że ma chłopięcą czuprynę - tak bym powiedział o dziewczynie, że "ma chłopięcą czuprynę".
Chłopak z chłopięca czupryną to ...pleonazm (przepraszam)
...on nie powiedział tak o chłopaku - trawę porównał do...całość brzmi tak:

Tak odbiegł myślami od grobu, aż dłoń natrafiła na rozgrzaną trawę. Wtedy mgła przysłoniła oczy. Jakby to, twardą, chłopięcą czuprynę trzymał w garści, pochylił się i pocałował kamień.

Nie upieram się, że Wacek to Wacek, ale jednak wygląda mi na młodszego brata/kuzyna/kolegę - czyli trop męski:)
Natomiast tę zaginioną dziewczynę widzę w tej ogrodowej, cmentarnej i Harey - może jej grobu nie było.

A może wszystkie boleści plotą się przez te słowa, opowiadania, wiersze...wiersze rzeczywiście ociekające smutkiem...te "Wasze" też.
Może i dobre na off.

Ale jeszcze:
Sorki najmocniej za offtop
Excusez-moi za trzy grosze :)
Sorki za offtop :)
;D :-*
LA nadamy tytuł Doktora Honoris Causa Academiae Offtopis (czyjakośtakoś - może sam Doktor mnie poprawi?;) za szczególne kompetencje lingwistyczne:)

Czyli zajrzę do "Szpitala..." - póki coś pamiętam;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6040
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« Odpowiedź #106 dnia: Grudzień 17, 2021, 07:42:54 pm »
Cytuj
Hmmm...ale to świnki po kilku latach zamieniły się w myszki...normalne - schudły od ówczesnych niedoborów wszystkiego;)
Jeszcze inaczej  ;D
Czyli wątek zwierzęcy.
W tomie II Rzepicki bombarduje promieniowaniem myszy, jeszcze za okupanta we Lwowie - circa 1942
W tomie III Stefan zwierzątek raczej nie męczy, lub nie zauważyłem
Za to w "siostrze Barbarze", czyli alternatywnym zakończeniu Czasu N najwyraźniej truje myszy. - circa 1948 - przed 1953
Krzysztof z opowiadania - laborant, wykańcza świnki morskie - circa 1946.
Czyli by się zgadzało z historycznym rytmem.
Najpierw bieda okupacji. Potem chwilowy dobrobyt, dopóki w Cup-ie rządzili socjaliści z Bobrowskim, całkiem sensownym ekonomistą. A potem (1948) przyszedł Hilary Minc z moskiewskimi od Bieruta, pogonił tych sensownych od 3-latki i zaczęła się ekstra-nędza... Obrońcy Hilarego zwalają na wojnę w Korei.
 To i krzysztofowe świnki musiały ograniczyć wymiary swe, mimo iż ginęły w szlachetnym celu i dlatego późniejszy Stefan miał zaś - myszy.
Tańsze w utrzymaniu.
Cytuj
Myślę, że Lem tę postać miał w głowie przez lata - zawsze w kontekście znikających/umierających kobiet...w Solaris zdaje się wypełnił kontury i cierpienie po stracie kochanej osoby usadowił na nowym poziomie.
Zgoda, w tym sensie pisanie Solaris jawi się jako rodzaj katharsis. Odarcie marzenia z sensu, nawet gdyby było to możliwe. Chociaż zakończenie...  :-\
Czy dlatego motyw "wskrzeszenia" odgrywał w twórczości Lema (choćby w Dialogach, czy Fiasku) tak istotną rolę?
Efekt tych pierwotnych przemyśleń?
Cytuj
...on nie powiedział tak o chłopaku - trawę porównał do...całość brzmi tak:

Tak odbiegł myślami od grobu, aż dłoń natrafiła na rozgrzaną trawę. Wtedy mgła przysłoniła oczy. Jakby to, twardą, chłopięcą czuprynę trzymał w garści, pochylił się i pocałował kamień.

Nie upieram się, że Wacek to Wacek, ale jednak wygląda mi na młodszego brata/kuzyna/kolegę - czyli trop męski:)
Taa...trawa stała się w myślach głową z chłopięca czupryną.  Osłabia to siłę poprzedniego argumentu, zgoda. Ale jest  jeszcze ten ryty cytat o miłości...
W sumie to też nie mam jasnego zdania, przechył 60/40 na rzecz dziewczyny. Lub całkowita fikcja.
Cytuj
Czyli zajrzę do "Szpitala..." - póki coś pamiętam;)
Ok, też spróbuję, nie obiecując.  8)

Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6184
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« Odpowiedź #107 dnia: Grudzień 18, 2021, 09:42:25 pm »
Cytuj
Hmmm...ale to świnki po kilku latach zamieniły się w myszki...normalne - schudły od ówczesnych niedoborów wszystkiego;)
Jeszcze inaczej  ;D
Czyli wątek zwierzęcy.
W tomie II Rzepicki bombarduje promieniowaniem myszy, jeszcze za okupanta we Lwowie - circa 1942
W tomie III Stefan zwierzątek raczej nie męczy, lub nie zauważyłem
Za to w "siostrze Barbarze", czyli alternatywnym zakończeniu Czasu N najwyraźniej truje myszy. - circa 1948 - przed 1953
Krzysztof z opowiadania - laborant, wykańcza świnki morskie - circa 1946.
Czyli by się zgadzało z historycznym rytmem.
Słuszną linię przyjęła partia, ale przecież nie ja widzę myszki tylko Stefan w tomie 3 - jednak;)

Z końcem miesiąca założył w malutkim pokoju na parterze "pracownię naukową". Trochę się tego wstydził i kupowane za własne pieniądze białe myszy znosił po dwie, po trzy w teczce.
rozdział "Pełnia".

Cytuj
Myślę, że Lem tę postać miał w głowie przez lata - zawsze w kontekście znikających/umierających kobiet...w Solaris zdaje się wypełnił kontury i cierpienie po stracie kochanej osoby usadowił na nowym poziomie.
Zgoda, w tym sensie pisanie Solaris jawi się jako rodzaj katharsis. Odarcie marzenia z sensu, nawet gdyby było to możliwe. Chociaż zakończenie...  :-\
Czy dlatego motyw "wskrzeszenia" odgrywał w twórczości Lema (choćby w Dialogach, czy Fiasku) tak istotną rolę?
Efekt tych pierwotnych przemyśleń?
Ciekawy trop.
Cytuj
Ale jest  jeszcze ten ryty cytat o miłości...
Tak, on wszystko zmienia.
Albo nic.
Kilkadziesiąt lat temu mówienie o miłości braterskiej nie było tak nacechowane jak obecnie.
Może to to?
Tylko, że ten cytat wraca przy Harey. :-\
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6040
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« Odpowiedź #108 dnia: Grudzień 19, 2021, 12:53:32 pm »
Cytuj
Słuszną linię przyjęła partia, ale przecież nie ja widzę myszki tylko Stefan w tomie 3 - jednak;)
Zatem wariant "przegapiłem" :)
Jak datowaliśmy ten czas - rok 50-ty?
Zatem odpada wojna w Korei jako przyczyna przemiany świnek w myszki. Może klucz w tym, ze one były białe, te myszki? znaczy wtedy  reakcyjne? (a dzisiaj rasistowskie). Kurde...znosił je po 3 w teczce, czy to nie okrutne?  Ok, mam trop -  świnki przemalowały się na czerwono i stały się nietykalne. A głupie myszki pozostały białe...do odłowu i na eksperymenty.  ;)
Cytuj
Tak, on wszystko zmienia.
Albo nic.
Kilkadziesiąt lat temu mówienie o miłości braterskiej nie było tak nacechowane jak obecnie.
W żadnych tekstach nie rejestruję tak bliskiej młodemu Lemowi osoby płci męskiej, by rył na płycie grobowej, cichaczem, łacińskie sentencje o nieprzemijającej miłości.  Był jedynakiem, samotnikiem etc. Braci brak (w tym wieku). Jedynie Anna (młodsza od Samuela) mogla mu takowych dostarczyć, ale o niej nic nie wiadomo, poza wzmianką o "najmłodszej ciotce".
Czyli sprawa otwarta na wszystkie strony.
Ten cytat... do rozwiazania zagadki potrzebny jest:
A - grobolog
B- łopatolog
C - patolog
Z tej trójcy mamy na razie tylko ostatniego  8)
https://www.imdb.com/title/tt7765412/fullcredits
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana