Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Medelejne

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8
31
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Kwiecień 29, 2009, 01:05:48 pm »


32
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 28, 2009, 10:35:28 pm »
Cytuj
Poza tym, dostrzegam w drodze rozumów do "wyższego" nutkę wschodnich koncepcji reinkarnacji. Wszak za każdym razem stają się nowymi materialnie (maszyna, planeta, gwiazda etc.), wyższymi bytami. A owe ryzykowne przejścia, łączące się ze stratą starej powłoki to śmierć.

Również sobie wymyśliłam taką koncepcję. Fajnie by było gdyby śmierć była takim "przejściem" . Jeden warunek spełniony zostaje wyśmienicie, ciało ulega absolutnej zagładzie:-) I wcale by się nie zdziwiła gdyby tak rzeczywiście było i kto mi powie, że na pewno nie ?:-)


Wracając do koncepcji ewolucji Rozumu to GOLEM został przedstawiony jako jednostka . Miał jak wiemy "rodzinę" jak to określał ale nie łączyło ich nic bo ZACNA ANIA wstąpiła była na wyższy poziom rozwoju tym samym tracąc możliwość kontaktu . Ciekawe jak miałaby wyglądać taka ewolucja w skali społecznej? Czy takie Rozumy byłyby indywidualistami czy nawiązywałby kontakty między sobą ? Tego mi zabrakło w wizji GOLEMA. Chyba by nawiązywały bo GOLEM strasznie gadatliwy i ciekawski był...

Jeszcze taki paradoks na poza jaki sam Lem wyjść nie mógł. Najpierw "szkaluje" system ewolucji człowieka, potem konstruuje indywiduum pod szumnym sztandarem "Czystego Rozumu" a na koniec poddaje rozwój tychże tym samym mechanizmom jakie wyszydził w analizie ewolucji. Sam zresztą o tym napisał w Golemie. To tylko jedno zdanie a mnie zatrzymało na dłużej. Jakby mówił , patrzcie nie ma drogi ucieczki nawet Rozum podlega tym "gdzieś ustalonym nie wiadomo gdzie" prawom....

33
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 22, 2009, 10:47:52 am »
Cytuj
"Nie jestem osobą tylko rachubą i dlatego trzymam się z dala od was, bo to dla obu stron najlepsze. Cóż wy na to? Milczycie. Lecz gdyby tu na sali było dziecko, zebrawszy się na odwagę powtórzyłoby pytanie , czemu bez względu na te jakieś niewole i maski , i wyzwoliny , i rachuby, GOLEM nie chce pospieszyć ludziom z pomocą. A ja odpowiedziałbym , że CHCĘ i , ze już to zrobiłem. Kiedy ? Mówiąc o autoewolucji człowieka. A to ponieważ ( pamiętajcie , że mówię do dziecka ) ocalić ludzi można zmieniając ich a nie świat."

Autoewolucja:


Cytuj
"Dzisiaj wyobcowany Rozum wydaje się wam taką samą katastrofą jak ciało porzucone ponieważ rezygnacja ta obejmuje całość waszych ludzkich dóbr, a nie tylko materialną człekokształtność. Akt ten musi być dla was ruiną najstraszliwszą z możliwych , całkowitym końcem, jako zagłada człowieczeństwa, skoro jest to linienie , obracające w truchło i  w proch dwadzieścia tysięcy lat waszego dorobku - wszystko , czego się dowojował Prometeusz , walczący z Kalibanem. Nie wiem czy to was pocieszy ...ale stopniowość przemian odbierze im ten monumentalnie tragiczny , a zarazem odpychający i groźny sens, którym świecą moje słowa. Będzie to daleko zwyklej zachodziło...i w niejakiej mierze już zachodzi , już wam martwieją regiony tradycji, ona się wam łuszczy, obumiera , i to właśnie przyprawia was o taki zamęt ; więc jeśli tylko będziecie powściągliwi ( to nie jest wasz cnota ) - bajka sprawdzi się tak, że nie popadniecie w zbytnią żałobę po sobie ."


No to interesował się czy nie kondycją człowieka jako jak ustaliliśmy gatunku? Nie dosyć, że miał wiedzę, kulturę , to jeszcze chciał nam pomagać! A jednak . To znaczy, że wyższy BYT który niejako wypłyną na naszych ludzkich podwalinach nie ma nas w głębokim poważaniu tylko zaczerpnąwszy z czary Rozumu dzieli się tym z nami po prostu, niestety, przykro mi bardzo przepowiadając nam przyszłość  ;D

Cytuj
"Odrzucając człowieka, ocali się człowiek"
[/b]



Cytuj
"Cokolwiek jest ustrojem , ma służyć przekazując kod .A więcej nic."


Chyba dlatego GOLEM postulował opuszczenie ciała doczesnego aby wyzwolić się spod
wszechmocnego panowania nad nami KODU. Ciało, osobowość to elementy zbędne "skażone"
kodem więc zostawiamy na placu boju tylko ROZUM. A czy on również nie jest nośnikiem KODU?
W ciele jest a w ROZUMIE nie ma? Może mi ktoś to objaśnić?


wszystkie cytaty z "Golem XIV".


Cetarian  Wydaje się, że może być jak ktoś już wyżej w wątku wspomniał. GOLEM mógł sobie "zaaplikować" osobowość ale ogólnie uważał ją za zbędne. Może właśnie stał się na chwilę ludzki aby móc chociaż w pewnym stopniu podać nam komunikat.

Cytuj
"Człowiek intensywnie oddany myśleniu zatraca się w przedmiocie rozważań i cały staje się świadomoscią brzemienną duchowym płodem. Wszystko co w jego intelekcie ksobne zanika na rzecz tematu. Podnieście taki stan do wysokiej potęgi a pojmiecie czemu poświęcam szansę osobowości dla ważniejszych spraw..."

"...Jednym słowem im duch większy Rozumem, tym niej w nim osoby".

34
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 21, 2009, 06:38:29 pm »
Luca wykładzik pierwsza klasa. Mi również to pomogło i miałam podobne przeczucia tylko nie umiałam tego tak zgrabnie opisać. Zresztą to co napisałeś , że niejako człowiek zawierał się w Golemie obrazuje parę grafik zawartych w książce. Dziękuję :)

35
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 21, 2009, 04:03:40 pm »
Cytuj
A dlaczego nie rozmawia z mrówką ? Wiadomo. A gdyby mógł zapytać jak jakaś tam pani mrówkowa się odnajduje w tej strukturze, czy jej się ta robota podoba itd to co nie zapytałby się?

Nie.

W takim razie jako "byt" parający się jak ustaliliśmy poznaniem doskonałym zlekceważył by istnienie jakiś procesów czy nie wiem faktów , które powinien poznać. A skoro lekceważy dokonuje wyboru. A skoro dokonuje wyboru to chyba na podstawie jakiś przesłanek. A przesłanki są takie, że człowiek jest głupi to się nim nie będę interesował. Ale skąd wiedział, że człowiek jest głupi ?  ;D

Zgrzyta mi coś tutaj niemiłosiernie ...To chyba niemożność zrozumienia jednak  ;)

36
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 21, 2009, 03:47:57 pm »
Cytuj
Co zaś do zainteresowania człowiekiem to chyba Golem gdzieś tam się wypowiadał, że go nie posiada, bo jesteśmy dla niego stworzeniami banalnymi. A jeśli już to interesowaliśmy go jako gatunek, a nie indywidua.

Widzisz Luca jak badacza interesuje struktura mrowiska czy kopca termita to w zasadzie nie ucina sobie pogawędek z byle mrówczym robolem tylko sobie na zasadzie obserwacji nieuczestniczącej patrzy na całość mrówczych osiągnięć. A dlaczego nie rozmawia z mrówką ? Wiadomo. A gdyby mógł zapytać jak jakaś tam pani mrówkowa się odnajduje w tej strukturze, czy jej się ta robota podoba itd to co nie zapytałby się? Golema zdaje się faktycznie nie "interesowały" nasze ludzkie uczucia względem naszego położenia. Chyba zresztą nie potrafiłby ich zrozumieć bo był "bezemocjonalny"....

Olkapolka właściwie poddałaś fajną rzecz pod dyskusję. Lem jako człowiek również nie potrafił zdaje się wyobrazić sobie takiego bytu jak "czysty Rozum". Bez ciała, bez emocji, bez osobowości, tylko myśl zawieszona gdzieś w jakiś układach. Właśnie a jak myśl czysta to po co jej jakieś układy? Równie dobrze mogła by trwać w jakimś skupisku atomów i tak oto wyekstrahował by się nam substrat czystej świadomości , której zdaje się też poszukujemy:-)

Q Również masz rację. Nie dojdziemy , nawet nie próbujmy. To ślepy zaułek i Mistrz Lem specjalnie nas tam posłał abyśmy zobaczyli właśnie owe ograniczenia o jakich mówi Golem.

Tytułem personalnej wycieczki . Ty jesteś większym "narkomanem" bo stale używasz swojej myśli jako "uprzyjemniacza" nędznego bytu. Codziennie możesz się ekscytować przyjemnym obiegiem myśli w układzie a ja mogę doczekać się niepewnej satysfakcji z macierzyństwa po latach albo i nie. Poza tym Twój "narkotyk" jest zbyt łatwo dostępny i zbyt przyjemny abyś mógł go łatwo odstawić haha ;D

37
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 20, 2009, 08:03:55 pm »
Mnie zastanawia po co Golem z nami gadał zamiast udać się na kolejny szczebel rozwoju Rozumu? Przecież sam mówił, że może pójść dalej ale się zatrzymał. To nie była konieczność ale jego decyzja.  Powiecie, że sam Golem mówił, że ma głód poznawczy i się po prostu "interesował"?. Ale czym się interesował? Nami nie mógł się interesować bo wszystko o nas wiedział , lepiej od nas. Apostoł ? Niósł nam kaganek oświecenia ? Również nie bardzo bo i tak nie byliśmy w stanie pojąć tego co nam chce przekazać skoro z nas takie mięsne wytwory kalekiej Ewolucji. Fakt próbował. Ale i tak jak sam się wyraził to co chciałby nam powiedzieć niknie w wąskim kanale różnic w sposobie  komunikacji? Czyli w zasadzie o co mu chodziło? Niby coś tam przebąknął ale cały czas dawał do zrozumienia, że jest coś więcej i "bardziej". Skoro urwał się ze smyczy i nie chciał robić tego co mu przeznaczono to natura z niego buntownicza i niezależna a sześć lat z nami gadał zamiast lecieć w podniecające rejony transcendentnej czystej myśli:-) Czy to znowu myślenie skażone człowiekiem? Ja bym wybrała nieznane zamiast gadać z dżdżownicami. Tam musi być jakieś głęboko zakopane ósme dno  :)

Dochodzę do wniosku, że to nie na moją głowę. :) O co mu chodziło?

38
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 20, 2009, 05:29:10 pm »
KU nie wiem czy jaki pijak czy narkoman chciałby rodzić w bólach 18 godzin dziecko żeby zrobić sobie dobrze. Ponadto dalsze kilkanaście lat spędzić na wychowaniu i pielęgnowaniu potomka. To co nazywasz prostym hedonizmem to mieszanka wyrzeczeń, bólu i cierpienia okraszonego czymś co nazywam poczuciem szczęścia i realizacji swojego człowieczeństwa. Pewnie zauważyłeś, że my nie ptaki i nie wywalamy swoich pisklaków z gniazda po dwóch tygodniach tylko praktycznie przez cały żywot mamy je "na głowie". Proszę nie nazywać moich trzech niedospanych lat "prostym hedonizmem" bo nie zdzierżę  :)

Evangelos i właśnie dałeś kolejny przykład tego, że KOD nie taki okrutny jak go malują.  W swojej błędnej drodze dał nam jednak coś takiego jak INDYWIDUALNOŚĆ i NIEPOWTARZALNOŚĆ . Oczywiści zaraz powiecie, że czym my się tak naprawdę różnimy bo to wszystko tylko mutacje KODU. Ano różnimy się. Jeden lubi się rozmnażać a drugi dywagować nad istotą wszechrzeczy.

Cytuj
No, nie do końca tak. Kod dba przede wszystkim o siebie - gdyby człowiek nie miał satysfakcji z powielania się, toby nie powielał kodu.

Przyjmijmy, że tak jest no i co mym z tym zrobić? Czy jest Nam przykro, że to nie Bóg Nas stworzył abyśmy się sobą zachwycali ? Czy jest Nam przykro, że to nie kosmici umieścili płodne ziarenko na Ziemi
abyśmy tu budowali raj? A może czerw to melanż a melanż to czerw?  :)

39
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 20, 2009, 04:26:55 pm »
Jeszcze dodam póki myśli płoche nie ulecą.

KOD w swojej bezwzględnej żądzy replikacji zadbał jednak o to, żeby narzędzie tej
procedury czyli CZŁOWIEK również odczuwał wielką satysfakcję z faktu powielania się.
Przynajmniej ja samiczka tak twierdzę. Instynkt macierzyński i jego skuteczną realizację
uważam za szczytowe osiągnięcie swojego jestestwa  ;D Ja tam się nie obrażam na Ewolucję
tylko gram . A czy to jest istotne kto i po po co gra? Ważne, że dał mi w miarę swobodne
możliwości odczuwania "szczęścia" i realizacji. Niektórzy to się obrażają na Ewolucję
i nie chcą się rozmnażać, żeby nie dać satysfakcji KODOWI ale czy to nie brzmi jakoś dziwnie ?

 ;)

40
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Kwiecień 20, 2009, 03:55:26 pm »
Cytuj
Pod tym względem GOLEM  jest  rozumem czystym, a my rozumem skażonym, zaprzęgniętym w kierat ewolucyjnych służb, i niezdolnym się z niego uwolnić.
Q

Ciekawe jak myśl o ograniczonym zasięgu, ślizgająca się po powierzchni wszechświata jak po kuli czyli jak to powiedział Golem wydaje jej się, że jest niezmierzona tymczasem krąży sobie w kółko potrafi analizować i zrozumieć "rozum bezosobowy" czy też własną ułomność albo skażenie powstaniem z błędów błądzących...?

Po Golemie został mi "niesmak w ustach". Strasznie dużo tam niemiłych utyskiwań na Ewolucję, ludzi i ludzki "rozum", "osobowość". Mimo, że parę razy Golem powiada, że nie chce nas krzywdzić czy obrażać tezy jego są wręcz agresywne i nie podobne do jednak w moim mniemaniu filozofii Stanisława Lema. Tak jak po Filozofii czy Dialogach miałam uczucie, że Lem jednak bardzo cenił ludzki rozum i ludzi tak w Golemie nie przykładając określeń parlamentarnych "zmieszał nas z błotem". I w ogóle to utyskiwanie na ludzkie ciało...No doskonałe to ono nie jest ale z drugiej jednakże strony znieść wiele potrafi. Rodził ktoś tutaj? To tytułem wstępu. Dlatego uważam, że koncepcja wymyślenia Golema na potrzeby zadania kilku ciekawych pytań jest mi bliższa niż ta, w której powiemy, że Lem przedstawił tam swoje poglądy na temat ludzkiego rozumu. Stanisław Lem szanował ludzi nawet idiotów uważał za niezbędnych dla systemu. A nawet gdyby Ewolucja była nam sterem a kod zmuszał do prokreacji to i tak można być szczęśliwym :-)

To dopiero złośliwość Ewolucji. Dać takim bezwolnym kupom mięcha rozum aby mogły zastanawiać się czym jest "rozum bezosobowy"... ;)

41
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Kwiecień 19, 2009, 11:05:38 pm »
Dla Q

42
DyLEMaty / Re: Ilość materii w systemie izolowanym.
« dnia: Kwiecień 14, 2009, 10:17:44 pm »
Cytuj
A atomy (a właściwie ich jądra) same w sobie są przecież dosyć trwałymi strukturami - nie "pękają" jak im się dodaje energii (no, przynajmniej w ogromnej większości). a to, że wymieniają się wchodząc w skad większych cząstek - wystarczy do zachowania różnorodności życia. Kto wie, ile mamy w sobie atomów, które kiedyś nosił w sobie taki na przykład Dżyngis-Chan  Wink

Właśnie takie mam przypuszczenie. Skoro jak ustaliliśmy wymiana "materii" z kosmosem zachodzi ale jest marginalna w skali ogólnej, skoro atmosfera to homeostat, przez który niewiele tam "paruje" a biomasa ziemska również stanowi niewielki procent ogólnej masy ziemskiej to wychodzi na to, że w "zupie" ciągle powstają nowe twory ale jest to ciągle ta sama "potrawka atomowa". Z prochu powstałeś w proch itd. Niby żadne odkrycie ale jak się nad tym zastanowić to prochy poległych są w nas....ciągle i ciągle...

I oczywiście mam kolejne dywagacje. Stanisław Lem rozważał zjedzenie jednego człowieka przez drugiego i sobie właściwym sposobem czyli z humorkiem zastanawiał się ile będzie zjedzonego w zjadającym. Mam lepszą tezę. Wszyscy jesteśmy kanibalami i wszyscy pokoleniowo wymieniamy się atomami. Jakby tak taki atom dostał system identyfikacji w ramię jak orka czy inny waleń to by było wiadomo jakimi drogami łazi i kogo się czepia :-)

43
DyLEMaty / Re: Ilość materii w systemie izolowanym.
« dnia: Kwiecień 14, 2009, 10:12:34 am »
Właśnie ciekawa byłam jaki jest stosunek procentowy tej wymiany materii. Czy jest to coś ułamkowego, czy tak jak w ludzkim organizmie przyjmuje się, że co jakiś czas znaczna ilość komórek ulega rozpadowi i wymianie. Czy to jest tak, że planety są "zasilane" jakby w budulec z zewnątrz. Przecież właśnie energia słoneczna "podgrzewa" wszystko do życia. Ale czy na zasadzie podgrzewania ciągle tej samej zupy? Chyba nie bo w końcu by wyparowała...To w takim  razie "kosmos" dolewa życiodajnych atomów.Mam pewną myśl a nie potrafię jej ująć w sensowne zapytanie. Za każdym razem brzmi jak okrutny nonsens. Muszę nad tym pomyśleć.

44
DyLEMaty / Ilość materii w systemie izolowanym.
« dnia: Kwiecień 13, 2009, 08:28:51 pm »

Pytanie o zabarwieniu fizykalnym. Czy środowisko ziemskie można uznać za system w miarę izolowany od kosmosu? To znaczy zupełnie izolowany to nie jest bo wiadomo jest jego częścią na zasadzie "rosyjskich bab" jedna w drugą ale jest również chyba to bardziej odpowiednie słowo "autonomiczny". Czy wobec tego ilość materii na naszym globie jest "stała"? Tzn. jakby ustalono najmniejszą cząstkę materii to czy można by obliczyć ilość wszystkich cząstek krążących w obiegu organicznym? Czy ekosystem ziemski to stała liczba atomów, która tylko ulega nieustającym przekształceniom? Proszę jak zwykle o wybaczenie ewentualnego braku wiedzy elementarnej (fizyka).

45
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwiecień 13, 2009, 08:19:40 pm »
olkapolka lustrzanki są bardzo łatwe w obsłudze:-) Tylko to już nieco inna bajka niż taki kompaktowy pstryk. Przede wszystkim zaczyna się jazda z obiektywami bo korpus to pryszcz:-) Jakbyś potrzebowała rzetelnej porady napisz a popytam męża fotomaniaka.

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8