Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 ... 772 773 [774] 775 776 ... 784
11596
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 13, 2006, 11:10:44 am »
Cytuj
Rozumiem. Pewnie Jessica, Alicia, Jennifer czy też Amanda to także męskie nicki?
Załoze się, że dla Draco z tych, które podałeś tylko Renifer ;D

11597
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 13, 2006, 11:05:12 am »
mógłbyś Dzi rozwinąc nieco swoją wypowiedź o tę część, która kryje się za przymróżonym okiem?

11598
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 13, 2006, 10:20:30 am »
Cytuj
Przeczytalem Pamietnik znaleziony w wannie
I jak znajdujesz?

Draco: Rachel męskie? W życiu Warszawy. A Raquel Welch? Co prawda całkowicie lepniacza, ale jednak ten..., tego...

11599
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 12, 2006, 03:48:30 pm »

11600
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 12, 2006, 01:53:20 pm »
Odprężcie sie koledzy ( i koleżanki ;D)

http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0606/ngc5866_hst_big.jpg

11601
Lemosfera / Odp: RUS czyli Robot-Ubik-Solaris
« dnia: Czerwiec 10, 2006, 02:31:13 pm »
No cóż, ja własnie przewaliłem Ubika. Tak, że na skutek uczestnictwa w tym i jeszcze jednym wątku przeczytałem "ciurkiem" trzy książki: Solaris, Robota i Ubika.

Z tych trzech z najlepszą "czytelniczo" uważam Ubika - wyróznienie za kreację łatwo wyobrażalnego swiata. Ubik jest za to pozbawiony głebszego przesłania. Pod względem wagi poruszanych problemów - Solaris - choć nigdy nie zgodzę się z zakończeniem (pamiętacie ten monolog Sienkiewicz, kiedy mówiła, że jak grają 5 Bethoveen'a to ona na początku śpiewa z orkiestrą - ta-da-da-da, tylko zakończenie inaczej, bo pod względem zakończenia nigdy się z Bethoveen'em nie zgadzała ;D) Robot - wyróznienie za dobre "kowbojskie" kawałki, plus fantastyczny moim zdaniem pomysł przetransponowania naszej rzeczywistości fizycznej na "film w zwolnionym tempie". Zero punktów za ładunek filozoficzny - czyli teorię nadistot.

Kolejność po podsumowaniu punktów:

1. Ubik
2. Solaris
3. Robot

11602
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 07, 2006, 03:31:08 pm »
a tu jest jeszcze piękna fotka...

http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap060607.html

11603
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 07, 2006, 11:43:36 am »
najnowszy satelita GPS poszedł w strzępy, nie licząc tych kilkudziesięciu cadilli, a wam tylko jedno w głowie! Filatelistyka królową nauk!

11604
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 07, 2006, 09:50:42 am »
patrzcie co się dzieje, jak coś pójdzie nie tak. Tym razem lot był bezzałogowy, na Ziemi też nikomu nic sie nie stało:

http://www.dumpalink.com/media/1149240502/Falling_Stars

11605
Hyde Park / Re: URODZINY RACHEL!
« dnia: Czerwiec 06, 2006, 09:29:22 pm »
Cytuj
Dla którego twoja pięta
Wystająca spod kołderki
To smakołyk calkiem wielki
Rozbudziłeś moja wyobraźnię...

11606
Hyde Park / Re: URODZINY RACHEL!
« dnia: Czerwiec 06, 2006, 08:14:50 pm »
Ja, nie posiadłwszy zdolności wierszokletczych, życzę prozą samej poezji w życiu ;D

11607
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« dnia: Czerwiec 06, 2006, 12:38:41 am »
Niezwyciężony.

Nie wie, którą mam okładkę, bo moje wydanie jest okładki przez dziejowe koleje losu pozbawione, a jest to wydanie z 1964 roku, MON, ekhm - dwa lata ode mnie młodsze..., prawy dolny róg myszy nadgryzły...

Bardzo lubie tę powieść. To co Wam sie tak podoba - statek budzący się do życia, poruszyło także moją wyobraźnię. Bardzo lubię u Lema tą jego zdolność do pisania o rzeczach, których jeszcze nie wynaleziono w sposób taki, jakby były powycierane, używane, sto tysięcy razy widziane i na nikim nie mogły wywrzeć żadnego wrażenia. Ot, taki sobie zwykły krążownik, z poddaną hibernacji załogą.

Pobrzmiewa w tej książce motyw człowieka - zdobywcy, króla stworzenia. Jest w niej, dziś juz lekko de mode nutka królowania nad przyroda...

Na dziś tyle...

11608
Lemosfera / Odp: RUS czyli Robot-Ubik-Solaris
« dnia: Czerwiec 05, 2006, 02:19:25 pm »
Cytuj
przeczytalem pierwsze 60 stron Pamietnika w wannie. :P
Za bardzo się wczuwasz! A co będzie przy "Próżni Doskonałej"? ;D

11609
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Czerwiec 02, 2006, 09:50:17 pm »
Bardzo lubię dostrzegać warstwy. Jest warstwa tego co powiedział Lem w Solaris. Jest to pewnie jakaś nadbudowa nad innymi warstwami jakie w sobie miał, na tym odłozyły się warstwy (pokoleń) czytelników próbujących wyekstrahować myśl Lema z pozornie cienkiej książeczki. Jest już trochę tak , jak to Lem mówił, a'propos sztuki współczesnej, kiedy w jakimś przybytku sztuki, pośród innych futurystycznych instalacji, wziął drzwiczki od komina za eksponat. Także jak to opisał w polowaniu na smoki Trurla i Klapaucjusza, kiedy na skutek nadmiernego wzmocnienia prawdopodobieństwa dwa głazy wzięły się pod ręke i poszły na spacer... Tzn. myślę, że wymyśliliście już więcej, niż Lem pomyślał. Ale może sie mylę. Choć sądzę, że śmieje się w kułak, gdzieś tam, anywhere... Może w ogóle sam nie wiedział, jak tę (to? tego?) Solaris zakończyć...

Piszę, dostrzegłwszy wspaniałe pole do pracy badawczej, jakim są nasze posty na ten temat. Impulsem, który mnie pchnął do napisania tego właśnie postu była uderzająca róznica w sposobie odczytania Solaris zależnie od płci. Znów oczywiście subiektywnie. Z góry zaznaczam, że generalnie uważam, że kobiety są bliżej anioła niż mężczyźni (Lorenz, ten od gęsi, powiedział, że człowiek to istota pomiędzy aniołem a bydlęciem, zdaje się że sugerował, ze jednak bliżej bydlęcia)

Kobiety zdecydowanie głebiej "odczuwały" Solaris. W stosunkowo - znów moim zadaniem - oschłym i  brutalnym?, chropowatym?, skrótowym?, szkicowym?  tekście znalazły głębię, której nie zaznałem. Tzn. osobiście jestem ślepy na te sprawy widocznie. Zawsze mnie zachwyca jak w takim programie co to trzeba piosenki rozpoznawać babka prosi "po jednej nutce", fortepian robi  tinnn, a babka mówi: Help, Beatlesi! Niestety, mam dębowe ucho w tych sprawach, i w innych jak widze również.

Tzn. jest to oczywiście założenie, że Aniel-a nie jest nieliniową automatką, Rachel - Jackiem, a chmura. Zdzisiem spod czwórki... itd. Właśnie przeczytałem (ostatni ŚN) że naukowcy w akceleratorach, zderzając jądra (ekhm.. złota ;D) dochodzą właśnie do pierwszych 3 mikrosekund Wszechświata (jawne odniesienie do pierwszych 3 minut Weinberga). I z jednej strony, myslę sobie, że niebawem coś pęknie, 3 mikrosekundy dzieli nas od prawdy lub fałszu, wyjdzie szydło z worka, Model Standardowy i Wielki Wybuch okażą się PRAWDĄ lub tylko półprawdą... .

Z drugiej i tak nie będę wiedział, co sobie mysli mój pies, nie mówiąc o SOLARIS...

11610
Lemosfera / Odp: RUS czyli Robot-Ubik-Solaris
« dnia: Czerwiec 01, 2006, 10:04:57 pm »
Zgadzam się z Miazo, co do zasadniczej niemozliwości porównywania książek każdych - w ogóle - na innej zasadzie niż "ta mi sie podoba bardziej - a ta mniej". Oczywiście można wytknąć takie czy inne nieścisłości czy niekonsekwencje. Tym niemniej zdjąłem zakurzonego Ubika z półki (mam takie wydanie z posłowiem Lema, bodajże 1974 rok) i sobie go odświeżę, i chętnie pogadam na ten temat. Nie wiem, jak znajdę po z górą 20 latach Ubika, na razie mogę powtórzyć to co juz mówiłem na temat Solaris i Robota.

1. Solaris mi generalnie nie leży. Doceniam wagę pytania i problemu, nie odpowiada mi sposób opowiedzenia tej historii oraz mam szereg zastrzeżeń co do poszczególnych fragmentów. Gdybym miał wybrać jakąś jedną książkę Lema do porównań to musiałbym sie długo zastanawiać, ale oscylowałbym pomiędzy Cyberiadą, Wizją Lokalną, a Dziennikami Gwiazdowymi. Może Pirx. Te rejony w każdym razie.

2. Robotem byłem zafascynowany w wieku licealnym. To co napisałem o obliczeniach "sprawdzających" autora było przejawem zachwytu a nie chęcią złapania za rękę. Dziś, z perspektywy, nie dostrzegam w tej książce "szkieletu", problemu przewodniego. W zamyśle autora była nim teoria nadistot, jednak - zupełnie subiektywnie oczywiście - nie przekonuje mnie ona "literacko" (załózmy, że o walorach naukowych nie rozmawiamy, w końcu to literatura). Miałem takie uczucie że warstwa fabularno-przygodowa ledwie i byle jak była zespolona z tym "ideologicznym" kośćcem. Jednak na tym polu - przygodowo-fabularnym - przyznałbym palmę pierszeństwa Snergowi. Za to za przesłanie (czy tez jego brak) - lufa. Z Lemem odwrotnie.

Strony: 1 ... 772 773 [774] 775 776 ... 784