Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Medelejne

Strony: [1] 2 3 ... 8
1
Lemosfera / Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« dnia: Maj 27, 2010, 11:46:49 pm »

"Aparat nazywał się "opukiwaczem grobów", przynajmniej w pokładowym żargonie.U zmarłego, którego śmierć zabrała niedawno, albo gdy nie doszło do rozkładu ciała, jak w tym wypadku, na skutek niskiej temperatury, można było "podsłuchać mózg", a właściwie, to co stanowiło ostatnią treść świadomości."

Stanisław Lem "Niezwyciężony"

2
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Styczeń 23, 2010, 09:20:18 pm »
Szanowni Państwo!

W telewizji TV4 można aktualnie obejrzeć fascynujący cykl filmów dokumentalnych  pt."Zdobywcy Kosmosu". Poszczególne odcinki traktują o pracach nad największymi lotami w przestrzeń kosmiczną, o przygotowaniach sprzętu, o naprawach teleskopów o kształceniu kosmonautów i ich pracy na promach kosmicznych. Filmy suto okraszone oryginalnymi zdjęciami, naukowymi komentarzami i ciekawostkami. Polecam w chwilach wolnych. Trochę nauki zamiast fantastyki naukowej.

Pragnę wszystkich pozdrowić a w szczególności mojego idola "Kju" oraz wyrazić swoje uznanie dla ciekawych dyskusji, które regularnie czytam ;D

3
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Lipiec 26, 2009, 10:51:01 pm »
http://apod.nasa.gov/apod/ap090225.html

Pewnie strona doskonale znana ale może jakiś nowicjusz nie zna . Warto codziennie odwiedzić  :)

4
DyLEMaty / Re: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« dnia: Lipiec 25, 2009, 07:49:08 pm »
Tak zostaje jeszcze hipoteza, że to jakieś zjawisko , którego podłoża występowania jeszcze nie znamy jak podaje literatura typu piorun kulisty czy zorza. Nie można jednak zlekceważyć niektórych relacji poświadczanych przez spore grupy ludzi i to wcale nie amerykanów.

 Ale skąd wziął się ten powszechny wizerunek to też ciekawa sprawa. Szczupli, duże głowy, duże oczy, bez ust, długie kończyny...A dlaczego nie mali, grubi i rozgadani? No i ta ukuta nazwa humanoidzi...yyyy ;D

5
Hyde Park / Re: URODZINY TERMINUSA!!!
« dnia: Lipiec 24, 2009, 11:47:53 pm »
Sto lat dla Terminusa,
Zacnego nad wyraz wiarusa,
Logos kochaj nad życie,
Wspieraj forum w rozkwicie.

Sto lat! (świetlnych)



6
DyLEMaty / Re: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« dnia: Lipiec 24, 2009, 11:38:57 pm »
Cytuj
Generalnie jestem w stanie przyjac teze, ze istnieje cywilizacja na tyle rozwinieta, ze zdolna jest odbywac podroze na ogromne odleglosci (vide Ziemianie nawiedzajacy Kwinte), ale zupelnie nie chce mi sie wierzyc, ze jest tak niezdarna, ze lata swoimi spodkami, cygarami i innymi "swietlistymi punktami" pozwalajac sie fotografowac satelitom, pilotom wojskowym i podziwiac wszelkiej gawiedzi (glownie amerykanskiej). Istoty o tyle nas przewyzszajace technologicznie i nie chcace nawiazac z nami kontaktu (a poki co mniemam, ze chec taka nie zaszla) na pewno umialyby sie zamaskowac i nie latalyby nad USA, zeby ich podziwiano i robiono fotografie. W zyciu bysmy ich nie zauwazyli, jesli oni by tego nie chcieli.

Podobno pożądanie istnienia tajemnicy jest bardzo silną potrzebą ludzkiej psychiki. Wraz z rozwojem nauki i wytłumaczeniem wielu dotąd tajemniczych zjawisk wzrasta potrzeba kreacji nowych niezbadanych tematów. Nie dziwi więc, że w erze lotów kosmicznych i odkrywania naukowego Kosmosu nagle ludzkość ogarnęła fala nawiedzeń przez UFO. Można się nabijać z tych relacji ale z drugiej strony zastanawia i przeraża ich mnogość. Chociaż ostatnio jakby temat znacznie przycichł i uległ deprecjacji . Po prostu masową wyobraźnię rozpaliła ta niesamowita wizja pierwszego kontaktu. Nie zapominajmy, że to również era mediów i ich potężnie fałszywej mocy oddziaływania na ludzkie postrzeganie świata. Te wszystkie seriale, filmy, literatura...Fakt temat masowych nawiedzeń amerykanów przez UFO nadaje się bardziej do badań przez socjologów i psychologów.

Obecnie jednak dla kogoś kto zada sobie trud i spróbuje choć w części prześledzić i uzmysłowić sobie ogrom tego przestworu jaki nas otacza musi być oczywiste, że byłoby niesamowitym zdarzeniem gdybyśmy byli tu sami. Wydaje mi się, że nasza nauka czasami bardzo nas usztywnia. Zapominamy, że już tyle razy ulegaliśmy porażającemu zdziwieniu kiedy coś co miało być oczywiste stawało na głowie. Podobno odkrycie izotopów czyli wersji lżejszych i cięższych pierwiastków było by szokiem dla odkrywców pierwiastków podstawowych. Przykłady można by mnożyć. Tak niewiele czasu upłyneło od odkrycia pierwszej planety z poza naszego układu planetarnego. Naukowa eksploracja Kosmosu wprost galopuje i pokazuje, że jesteśmy częścią czegoś tak niesamowitego, że jego istnienie odbiera nam rozum...Dlatego jakoś mnie nie dziwi ufomania amerykańska. Raczej martwi mnie, że UFO omijało demoludy...

Nie wiemy nic. Nie wiemy czy Kosmos jest jeden czy może jest ich nieskończenie wiele. Nie wiemy skąd przywędrowało na Ziemię życie. Skąd w ogóle życie w Kosmosie. Czy jest zaplanowane czy przypadkowe...Czy to może  zaplanowany przypadek czy przypadkowe zaplanowanie? Czy z takim mozołem odkrywane prawa fizyki są obowiązujące w całym Kosmosie. Czy jest jakaś inna przestrzeń tak jak długo nie wiedziano o istnieniu plazmy?Ciągle nurtuje mnie teoria tajemnicy...Było by nie do zniesienia wiedzieć wszystko...Dobrze, że nie wiemy jest do czego dążyć. Może szacunki dotyczące ilości galaktyk są grubo pomylone..Wszak Wszechświat podobno ciągle "puchnie". Mgławica Kraba powiększa się co sekundę o 1500 km... Jest tak rozległy i wielki, że czas i przestrzeń wariuje i zakrzywia się w jakieś kosmiczne monstra...ale forumowi sceptycy zaraz powiedzą, że wszystko antygłowa :-)

Ponadto może te "ŚWIETLNE cygara" to nie szczyt osiągnięć zielonoludkowych a może to ich mikroczipy ? Takie kosmiczne , penetracyjne pchły? Skoro są tak mądrzy to wiedzą, że i tak nie jesteśmy jeszcze w stanie poznać prawdy i dlatego pozwalają sobie na takie harce przy okazji monitując rozwój "cywilizacji"? ;) ;D No i mają niezły ubaw widząc jakie emocje budzi temat UFO.

7
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 15, 2009, 08:08:28 pm »
Cytuj
Jak tak Was czytam, a tęgie - co by nie gadać - łby jesteście. Jak widzę ile w tym wszystkim domysłów, a jak mało - modny zwrot - twardych faktów. Jak widzę, że niezbyt jest do czego w dyskusji się odwołać, bo ani linków wielu nie widzę, ani odsyłania do literatury fachowej (nie powiem, sam też wertowałem to i owo, by w dyskusji zabłysnąć Wink

Przecież to nie jest forum naukowe o AI tylko forum dla miłośników literatury Stanisława Lema więc " o co kamą"? Zresztą sam przekreślasz możliwość merytorycznej dyskusji bo postów nie czytasz. Pisałam o tym żeby rozłączyć wątki dla tych co tkwią nosem przy próchnicy i dla tych w czuprynami w chmurach  ;D Jak by tak zrobić i Ciebie tam przenieść to byś nie narzekał. Po za tym bierz się za porządki jak Ci bałagan nie pasuje! Wystarczy jeden post w pogrupowanymi koncepcjami i rzeczywistymi pracami nad AI . Ja tego nie zrobię bo obiad muszę ugotować . To dopiero wymaga AI! Bużka ;)

8
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 12, 2009, 04:00:48 pm »
Cytuj
I ja osobiście uważam, że inteligencja nie musi podpierać się emocjami. Argument, że bez rozumienia i posiadania emocji nie da się funkcjonować w społeczeństwie nie jest trafny. Jest prawdziwy, kiedy dotyczy ludzi. A po co sieć neuronowa ma się przejmować wyrazem twarzy ANIEL-i?

W sumie zgadzam się w Twoją linią rozumowania i w zasadzie pisałam to samo. Sieci neuronowej nie potrzebny czytnik i zrozumienie emocji jeżeli miałaby funkcjonować po za społeczeństwem i być przeznaczona do jakiś zgoła pewnie matematycznych czy fizycznych zadań. Dziecka z nią nie zostawisz, nie zatrudnisz jako mediatora w sprawie rozwodowej, nie poradzisz się jak mąż cię zdradzi, nie rozwiążesz zapiekłych konfliktów rodzinnych i nie wypłaczesz się w ramię jak masz PMS-a ;D  Ot wszystko.Po co nam człekopodobna proteza z emocjami?


Cytuj
Człowieka nie ma sensu "sztucznie budować", bo - po co? (jak evangelos wskazał, dużo więcej fanu jest przy metodach naturalnych, w każdym razie, przez pierwsze 0,5 godziny Wink

A bo to najbardziej "rajcujące". Jest to trudne może teraz do realizacji ale badania nad funkcjonowaniem mózgu postępują i chcieć nie chcieć kiedyś powstanie jakiś międzynarodowy projekt pod szumnym tytułem :"Budujemy sztucznego człowieka". Jak zwykle cały pic polega na tym, że pomimo określenia celów ludzkość i tak dąży do zdobycia wiedzy nawet bez specjalnego zastanowienia się po co nam to...Jeżeli to możliwe no to zbudujmy a potem może pomyślimy czy do czegoś nam się to przyda.  

A  w ogóle 0,5 godziny to świetny wynik!  ;)


Nie wiem co do porozumiewania się to weźmy np. rozmowę europejczyka z amazońskim autochtonem. Po prostu nie dogadasz się. Na jakiejś ogólnej płaszczyźnie na pewno ale potężna warstwa niezrozumienia spowodowana innym podłożem kulturowym, innymi motywacjami, innymi zapatrywaniami na czas, naturę , potrzeby uniemożliwi pełne zrozumienie. A co dopiero z jakimś AI , który w ogóle nie zna języka, nie czuje itd...

9
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 11, 2009, 09:54:02 pm »
Chyba czas się jednak trochę wyleczyć z kompleksów i jednak pomyśleć, ze to "stety-niestety" my rozdajemy karty i sobie możemy zbudować AI na miarę naszych oczekiwań. Na pewno będzie nurt robotyki bezświadomej, która będzie nam ułatwiała życie zresztą już jest co doskonale obrazowały najnowsze targi robotów w Japonii. Robot-kelner, robot kucharz to chyba niezłe wynalazki. Takie lepsze pralki, kuchenki itd. Zastanawianie się czy kiedyś te nasze kuchenki się zbuntują i ruszą na nas może chyba tylko rozbawiać. Komputery będą sobie zwiększać te swoje moce obliczeniowe ale ta prawdziwa AI , o którą się tu sprzeczamy to jeszcze pewnie nie teraz. Tak sobie pewnie będą te drogi rozwoju szły oddzielnie aż w końcu pewnego dnia ktoś gdzieś połączy człowieka, komputer i robota i wyjdzie mu AI.

Osobiście tutaj na Ziemi nie potrafię sobie wyobrazić wykreowania "nie-ludzkiej" inteligencji. Może ten nasz sztuczny człowiek silniejszy, mądrzejszy, sprytniejszy wyruszy w kosmos i tam ją spotka. Mam nadzieje, że będą tam kiedyś pamiętać, że był taki pan z Polski, który już to wszystko kiedyś opisał  ;D


Cytuj
Sztuczna inteligencja (ang. Artificial Intelligence – AI) – Nauka obejmująca zagadnienia logiki rozmytej, obliczeń ewolucyjnych, sieci neuronowych, sztucznego życia i robotyki. Sztuczna inteligencja to dział informatyki, którego przedmiotem jest badanie reguł rządzących inteligentnymi zachowaniami człowieka, tworzenie modeli formalnych tych zachowań i – w rezultacie – programów komputerowych symulujących te zachowania.

Sztuczna inteligencja ma dwa podstawowe znaczenia:

    * jest to hipotetyczna inteligencja realizowana w procesie inżynieryjnym, a nie naturalnym
    * jest to nazwa technologii i dziedzina badań naukowych informatyki na styku z neurologią, psychologią i ostatnio kognitywistyką oraz także systemiką, a nawet z współczesną filozofią.

Głównym zadaniem badań nad sztuczną inteligencją w drugim znaczeniu jest konstruowanie maszyn i programów komputerowych zdolnych do realizacji wybranych funkcji umysłu i ludzkich zmysłów niepoddających się prostej numerycznej algorytmizacji. Problemy takie bywają nazywane AI-trudnymi i zalicza się do nich między innymi:

    * podejmowanie decyzji w warunkach braku wszystkich danych
    * analiza i synteza języków naturalnych
    * rozumowanie logiczne/racjonalne,
    * dowodzenie twierdzeń,
    * gry logiczne, jak np. szachy czy go
    * zarządzanie wiedzą, preferencjami i informacją w robotyce
    * systemy eksperckie i diagnostyczne.
Wikipedia

10
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 10, 2009, 05:24:35 pm »
Zakładam, że sztuczny człowiek czy też ta nasza sztuczna inteligencja zbudowana na wzór i podobieństwo człowiecze tym by się przede wszystkim różniła od nas, że byłaby osadzona w innym, trwalszym, bardziej naszprycowanym techniką budulcu. Przez to byłaby odporna lub w ogóle pozbawiona przypadłości, które nękają nas od zarania a zwą się choroba i śmierć. Wnoszę, że człowiek pospolity zrazu oszołomiony swoją genialnością zaraz po chwili zacząłby być cholernie zazdrosny o te jakże przez nas pożądane cechy. Człowiek sztuczny byłby czysty, nie ślimakowaty, bezwydzielinowy, bezwonny i w ogóle byłby piękny i nic by go nie swędziało a jakby rano po przebudzeniu nadepnął gołą stopą na pinezkę to by nie wył z bólu i klął do siódmego pokolenia wstecz. Wobec powyższego stary człowiek zostałby z czasem zepchnięty do roli albo służki , albo do niepowszedniego partnera dla ludzi sztucznych. Ot co bardziej ekstrawagancki sztuczniak prowadzałby się z białkowcem :-) Ogólnie chyba by żyli znacznie dłużej , mogliby zaobserwować świat z dłuższej perspektywy okiem jednego "mózgu" i to znacznie by zmieniło ich postrzeganie świata. Na pewno ruszą w kosmos bo będą znacznie wytrzymalsi na kosmiczne przypadłości ( wiemy o czym mowa). No i by sobie odkrywali kosmos jak człowiek prehistoryczny ery technologicznej ziemskie prawa.

 ;D

11
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 09, 2009, 05:13:30 pm »
Cytuj
edit - Madelejne, "Inteligencja w ZUSie" to wypowiedz wewnetrznie sprzeczna  Wink

Oni tam są bardziej inteligentni niż my wszyscy razem wzięci. Łupią nas od lat skazując na głodowe emeryturki a my nie możemy się temu przeciwstawić.

dzi Słuszna uwaga z tym wprowadzaniem chaosu muszę popracować nad prowadzeniem dyskusji a nie klepaniem swoich luźnych przemyśleń.

Evangelos
Super przykład ze szczurem. Też o tym myślałam. Tylko szczur jakąś tam wrażliwość i szczurze uczucia na pewno posiada ze względu na mus spłodzenia i wychowania potomstwa.
Może i sztuczna inteligencja pozbawiona uczuć i emocji jest prawdopodobna a nawet wdaje się , że może być całkiem sprawna w pewnym zakresie działań ale kompletna to ona nie będzie. Może i rozwiąże matematykę wyższą ale np. mediatorem w sprawie rozwodowej być by nie mogła. Kwestia do czego nam AI.

Wyczytałam w Chińskim pokoju, że podobno istnieją takie gałęzie matematyki, które bez mocy obliczeniowej współczesnych komputerów nie miałby szansy na zaistnienie. Czy Terminus wie na czym to polega? O to fajne jest moc komputerów plus inteligencja lepniacza i coś się dzieje :-)

Cytuj
Inna od nas? Bardzo, bo nieludzka. Bez emocji? Tak. Inteligentna? Owszem.
Evangelos

Super  :)

Mój setny post łezka się w oku zakręciła... ;)

12
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 08, 2009, 10:27:11 pm »
Eeee tam ja wcale nie uważam człowieka za "koronę" i chyba tak na prawdę jest mi to obojętne.
Jak każdy mały ludko-pyłek mam swój kawałek podłogi i sobie tam drepcę. Nasuwa mi się taki oto bardzo prosty obraz. Kto jest w miarę "szczęśliwy" na tym padole będzie piewcą człowieczego żywota , ciała , duszy, emocji itd. Jak każdy masz wyrobiony pogląd poprzez osobiste doświadczenia, które Cię w życiu spotkały i ukształtowały. Jak mi się dobrze wiedzie, jestem w miarę zdrowa, wesoła to po co mam sobie wmawiać, że jestem odpadem ewolucyjnym albo zawracać sobie gitarę tym czy kiedyś nastąpi ktoś doskonalszy?

Również jestem ciekawa czy można by AI tak zbudować aby była nie wiem ekstraktem naszych najlepszych cech jak i również czymś nowym, nową świadomością czy rozumem. No ale jak sam powiedziałeś zresztą w swoim malkontenckim stylu to wszystko "marność nad marnościami"... ;D Gdyby większość populacji przyswoiła sobie Twoje poglądy "na ten tychmiast" powinni popełnić zbiorowe sepuku wiedzeni wstydem, za swój nędzny byt  ;D


dzi Jeżeli AI miałaby być w czymś nam pomocna i abyśmy mogli obserwować jej rozwój czy postęp musiałby się z nami komunikować. Jeżeli miałaby się z nami komunikować , musi władać tożsamym z naszym systemem kodów językowych, kulturowych, społecznych. Czyli na dzień dobry gdyby chcieć jej oszczędzić wspomnień z dzieciństwa trzeba by jej zaaplikować "pigułę" z naszymi systemami znaków. I teraz pytanie? Przecież aby robić postęp musi zbierać, kumulować i przetwarzać informację no bo co będzie bazować na tej jednej "wgranej" pigułce z informacjami? Czyli nie da się zbudować czegoś konstans musi to być struktura dynamiczna a więc w stałym progresie  tak jak u nas. No i chyba kółko się zamyka.

Z drugiej strony jak my mielibyśmy zbudować Sztuczną Yntelygencje, o której nie wiedzielibyśmy nic bo byłaby tak inna od naszej, tak tajemnicza, tak niedostępna, że w ogóle nie wiadomo by było co to jest i czy gada po naszemu....Czyli zaraz co mi wyszło ? Jak już to twór człekopodobny ale na lepszym podkładzie czyli mechaniczny móżdżek o wrażliwości poety  ;D


dzi Emocje wzbudza w Tobie coś co jest ci bliskie. Coś na czym ci zależy. Do deski klozetowej nie żywisz zazwyczaj żadnych emocji ale jak by była elementem ważnych, przełomowych chwil w Twoim życiu na widok deseczki wracałyby wspomnienia. Jeżeli byłyby one miłe dążyłbyś do częstych z nią kontaktów jeżeli nie miłe zepchnąłbyś w otchłań podświadomości ale ona by tam była. Jeżeli AI nie byłaby zmuszona do zastanawiania się nad tym kiedy i dlaczego umrze bo nie umierałaby, jeżeli nie musiałby sobie szukać partnera do prokreacji bo sama by się replikowała albo trwała po wsze czasy czyli jeżeli byłaby pozbawiona tych wszystkich "problemów" jakimi są dla nas miłość, śmierć i podatki to może doskonale beż emocji się obchodzić.

Przepraszam za tak długi list...no i za deskę ale jako przykład doskonała .

13
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 08, 2009, 04:29:34 pm »
Fajnie by było zrobić schemat tematu. Tak dla jasność i przejrzystości dyskusji. Może podzielić ją na dwa niezależne obozy wychodząc z podstawowej klasyfikacji na dyskusję o rzeczywistych pracach nad AI ( czyli wątek dla nie lubiących popuszczać wodzów fantazji ) i na dyskurs o potencjalnych drogach rozwoju wypasionych na najprzedniejszej literaturze S-F. Co rusz temat odżywa budzi emocje ( właśnie ) i pobudza do wymiany zdań. Zdaje się, że jest mnóstwo informacji w necie o wszelkich nurtach realnie się tworzących systemów AI i to też pewnie dla pasjonatów jest wspaniały temat do rozważań. Nie wiem czy ktoś w końcu napisze na jakim konkretnie jesteśmy etapie? Czy to robot-dziecko? Czy ten super komputer w nowej siedzibie ZUS? ;)

Co do kwestii inteligencji emocjonalnej. To czy uznalibyście za inteligentnego genialnie uzdolnionego matematycznie faszystę, który po wyprowadzeniu paru wzorów idzie kręcić kurkami od komór gazowych?
Czy uznalibyśmy go za upośledzonego psychola bez tzw. "ludzkich uczuć"? Chyba tak...Ale jakby taki gość nie miał żadnych empatycznych uczuć wobec innych ale jednocześnie ich nie krzywdził byłby postrzegany jako zwykły może nieco ekscentryczny i wyalienowany naukowiec . Inteligencja emocjonalna jest jakby miernikiem naszego stosunku do innych przedstawicieli gatunku. Tak mi się zdaje. Można być aspołecznym totalnie a inteligentnym. Choć tutaj przypomina mi się pewna szkoła psychologiczna, która powiada, że nie jesteśmy w stanie samoczynnie wypruć sobie emocji z człowieczeństwa. Można je kanalizować, udawać, że się ich nie ma ale one zawsze się gdzieś kumulują i wcześniej czy później dadzą znać o sobie. Taki nasz człowieczy los. A maszyna mogłaby rejestrować np. że przechodzi ( o ile by chodziła) koło szpaleru herbacianych róż ale nie doznawałaby uczucia estetycznej satysfakcji na przykład. Ot róża, kolor taki i siaki , wysokość taka i siaka koniec kropka. Nie przypominałaby sobie, że gdy była mała jej matka miała takie w ogrodzie a ona pod tymi różami całowała się z sąsiadem z domu obok...Hmmmm. Czy taki ciąg skojarzeń pamięciowo-estetyczno-uczuciowych jest tak na prawdę nam niezbędny? Czy po prostu ewolucja nie jest jednak tak okrutna jak twierdzą niektórzy ( Ku pozdrawiam  ;D ) i trochę uprzyjemnia nam ten żywot....Ja np. lubię jeść pewne potrawy bo zawsze jak je jem przypomina mi się lato na wsi...No i do czego mi to potrzebne? Czy te konkretne doznania wpływają na moją inteligencje? A przecież to emocja w czystej postaci. Albo jak się wkurzam na męża bo wraca po nocy? Można by to teoretycznie olać ale jak zlekceważę raz czy drugi, chłop mi pójdzie w tango a ja stracę żywiciela swoich młodych! Hmmm....

Dochodzę swoim małym rozumkiem do wniosku, że można by uznać ,że do inteligencji rozumianej jako zdolność do jak najszybszego rozwiązywania problemów złożonych z maksymalnie dużej liczby zmiennych emocje nie są potrzebne ale my ludzie jednak je mamy i musimy się z nimi liczyć. Stanowią one jakby materiał , ściółkę dla inteligencji, która umożliwia nam funkcjonowanie w społeczeństwie. Jak matka wychowałaby swoje dziecko gdyby nie była wrażliwa i empatyczna? Natomiast "Sztuczna Yntelygencja" jeżeli miałaby tylko mielić zmienne nie musi ich mieć wcale.

 

14
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 05, 2009, 09:58:21 pm »
A ci odwrażliwieni naukowcy chcą matematyzować tak subtelną istotę jaką jest człowiek...Ola ja z perspektywy jednostki dosyć ułomnej też twierdzę, że ewolucja się nie postarała dlatego uważam, że w obowiązku naszym jest dać szansę innym poprzez wesołą prokreację.  ;D



15
DyLEMaty / Re: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Czerwiec 05, 2009, 05:45:42 pm »
Dzięki Ola za namiary na tego posta. Popatrz co znalazłam. Myślę, że tym cytatem można zamknąć rozważania o AI:-)

Cytuj
Myślący człowiek, oceniając znaczenia związków zdaniowych, używa całej swojej wiedzy do ich analizy. Więcej, konstruując odpowiedzi na zadane pytania,  kieruje się on(a)  częstokroć pobudkami innymi niż te, które można zwerbalizować (niewysławialnymi uczuciami, wspomnieniami, smakiem czekolady w ustach, pogodą, refleksjami, wilgotnością powietrza, siłą wiatru) słowem - jego inteligencja jest dynamiczną odpowiedzią na nieskończenie  złożony wszechświat; nie dającą się zdefiniować. Nie ma ona stałej formy algorytmu. Ba - nikt nie wie, jaką ona ma formę! Nikt jej do końca nie rozumie! Jak zatem można ją naśladować?
Terminus

Nie chcę być posądzona o kadzenie ale przepiękny to kawałek wypowiedzi. Jednak człowiek Koroną Stworzenia ;D

Strony: [1] 2 3 ... 8