Polski > Hyde Park

Właśnie przyszło mi do głowy...

<< < (2/58) > >>

Hoko:
Z definicji, owszem - z definicji grupy dominującej, która jest za utrzymaniem status quo. Ale grupa podległa - z której wywodzą się terroryści i która w taki czy inny sposób ich wspiera - będzie to widzieć inaczej. Definicje mogą nie dać się uzgodnić  :)

Co do drugiego to też trudno powiedzieć. System sowiecki potrafił trzymać interesy grup podległych w karbach. W powojennej Polsce też byli "terroryści", jak władza ludowa nazywała tych, co z nią walczyli, i też to spacyfikowano. Więc w ustroju totalitarnym to jest możliwe. W demokracji być może nie.

liv:

--- Cytuj ---Tylko zauważ Pan, że np. w Polsce jednostek aspołecznych nie brakuje, a terroryzmu jakoś nie mamy.
--- Koniec cytatu ---
Myśmy wystrzelali się w XIX wieku. I trochę XX.
Składając profil ówczesnego przeciętnego spiskowca, zamachowca, powstańca, patrioty - dziś bohatera,  nie różni się on wiele od np. obecnego Palestyńczyka, Kurda, Czeczena, Afgana...
Z pewnymi uproszczeniami : Piłsudski = Arafat.
Podobnie, przeglądając XIX wieczne opinie  zachodnich polityków (i nie tylko polityków) o Polakach, były chyba gorsze niż o obecnych, ten tego...rorystach. :)
A wojna z terroryzmem=wojna z wiatrakami.
Za to brzmi ładnie... ::)

Stanisław Remuszko:
Ludu Forumowy (na czele z Tobą, Livie), z takimi rozważaniami uprzejmie zapraszam do Patryjotyzmu Polskiego, sugeruję Religijną Rzeźbę i inne takie wątki. Tutaj chciałem zasygnalizować i omówić coś ganc innego: siłowe rozwiązywanie/nierozwiązywanie problemu terroryzmu.
Choć, rzecz jasna, jeśli wyraziście zaproponujesz NOWY podwątek, to zainteresowani natychmiast rzucą się nań!
VOSM 

liv:
A? To tak to to tak...
To trochę jak wojna z komarami z użyciem armat.
E, gorzej.
Czarnoksiężnik z archipelagu.

Stanisław Remuszko:
No ale Kliwia dała dobry rezultat. Dobry dla Encjan.
VOSM

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej