Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]  (Przeczytany 222144 razy)

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2780
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #150 dnia: Lipiec 05, 2006, 10:41:43 am »
A są jakieś? Czytałem to ze dwa lata temu...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #151 dnia: Lipiec 05, 2006, 11:01:40 am »
Costam bylo, ja czytalem miesiac temu i tez nie pamietam...

This user possesses the following skills:

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2780
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #152 dnia: Lipiec 05, 2006, 11:17:30 am »
Hm... skoro było, a pozostali uczestnicy dyskusji również stawiaja ten problem, znaczy, że również nie pamiętają... nikt nie pamięta... ładne rzeczy...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #153 dnia: Lipiec 05, 2006, 11:51:17 am »
Chyba nie zdamy tej akademii... ;)

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #154 dnia: Lipiec 05, 2006, 12:13:40 pm »
nie każdy moze mieć ten, no, jak mu... PhD!

edit: a co do teorii to przecież Aniel-a je pięknie zacytowała pare postów w górę!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2006, 12:14:33 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2780
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #155 dnia: Lipiec 05, 2006, 12:39:52 pm »
Gdyby w owych cytatach znajdowała się odpowiedź na problem, o którym dyskutujemy, to Aniela, jako inteligentna osoba, nie zadawałaby potem pytania, które tę dyskusję wywołało.
Wręcz przeciwnie: w cytacie jest mowa, że ze strony miejscowych organizmów nie groziło "insektom" jakiekolwiek niebezpieczeństwo - i stąd pytanie, dlaczego "insekty" atakowały to, co żywe.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 05, 2006, 01:05:35 pm »
ja, ja, ale ja nie napisałem, że tam jest odpowiedź, tylko że to są teorie, które na temat robo-muszek znajdują się w książce. Wszystkie teorie. Ale poniewaz nie poruszają one nurtujacego nas problemu, to sie osmieliłem ten temat wywołać.

edit: i jeszcze: w teoriiach z Niezwyciężonego jest jedynie mglista sugestia, że na początku nekroewolucji tubylcy nie byli raczej zagrożeniem dla robotów. Natomiast ekspedycja odkryła jakieś paleo-kości na lądzie a także żywe zwierzęta w oceanie, które natychmiast uciekały od wszystkiego, co polem elektromagnetycznym zdradzało swoja mechaniczną naturę. Poza tym Faktem było unieszkodliwienie całej załogi poprzedniego statku i części z Niezwyciężonego. Obraz jest więc taki, że nekroewolucja wyparła życie z lądów, ostało się ono tylko w wodzie - nawet więc jeśli na początku tubylcy i roboty nie wchodzili sobie w drogę, to w końcu doszło do konfrontacji, a maszynom pozostał zaimplementowany instynkt niszczenia   biotycznego życia. Dotąd to wszystko pasuje, pytanie brzmi tylko, czy jest mozliwe całkowite wyjałowienie gruntu ze wszystkiego. Chodzi mi o problem skali. Względnie łatwo jest na jakimś terytorium wytłuc wszystkie niedźwiedzie, gorzej z sarnami, z zającami już tragedia, a myszy są poza zasięgiem. A co z robalami, muchami, komarami itp?. Dalej, co z florą. Z jakiej paki chmura miałaby niszczyć drzewa? trawę? Akurat flora utrzymałaby się bez fauny.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2006, 01:17:31 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2780
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 05, 2006, 01:14:52 pm »
To ja już nic nie wiem. To w końcu kto wywołał ten temat, Ty czy Aniela? Co prawda Aniela coś wspomina, że temat był juz wcześniej poruszany, więc może o to chodzi.
A jeśli teorie w książce nie mają na ten temat nic do powiedzenia, to być może Dzi wpuścił nas w maliny twierdząc, że chyba coś mają...
To tylko Tytana jeszcze brakuje...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 05, 2006, 01:57:11 pm »
Ja sie chce dowiedziec co sie stalo na Regis!!!

This user possesses the following skills:

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2780
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 05, 2006, 02:06:16 pm »
Cytuj
ja, ja, ale ja nie napisałem, że tam jest odpowiedź, tylko że to są teorie, które na temat robo-muszek znajdują się w książce. Wszystkie teorie. Ale poniewaz nie poruszają one nurtujacego nas problemu, to sie osmieliłem ten temat wywołać.

edit: i jeszcze: w teoriiach z Niezwyciężonego jest jedynie mglista sugestia, że na początku nekroewolucji tubylcy nie byli raczej zagrożeniem dla robotów. Natomiast ekspedycja odkryła jakieś paleo-kości na lądzie a także żywe zwierzęta w oceanie, które natychmiast uciekały od wszystkiego, co polem elektromagnetycznym zdradzało swoja mechaniczną naturę. Poza tym Faktem było unieszkodliwienie całej załogi poprzedniego statku i części z Niezwyciężonego. Obraz jest więc taki, że nekroewolucja wyparła życie z lądów, ostało się ono tylko w wodzie - nawet więc jeśli na początku tubylcy i roboty nie wchodzili sobie w drogę, to w końcu doszło do konfrontacji, a maszynom pozostał zaimplementowany instynkt niszczenia   biotycznego życia. Dotąd to wszystko pasuje, pytanie brzmi tylko, czy jest mozliwe całkowite wyjałowienie gruntu ze wszystkiego. Chodzi mi o problem skali. Względnie łatwo jest na jakimś terytorium wytłuc wszystkie niedźwiedzie, gorzej z sarnami, z zającami już tragedia, a myszy są poza zasięgiem. A co z robalami, muchami, komarami itp?. Dalej, co z florą. Z jakiej paki chmura miałaby niszczyć drzewa? trawę? Akurat flora utrzymałaby się bez fauny.


Bo to najpewniej była pustynna planeta. A poza tym nie można wykluczyć, że w jakiejś fazie walki "insektów" z supermózgami stosowano znacznie solidniejsze metody niż tylko kasowanie pamięci. Ludzie zastosowali w walce z "chmurą" jakieć tam lasery i chyba energie jądrową (czy może był takipomysł). I chyba Lem sugeruje, że odporności i sposobów walki z tego typu uderzeniem "insekty" nauczyły się właśnie wojując z supermózgami. Więc totalne unicestwienie życia mogłoby być skutkiem ubocznym właśnie tej wojny. A niedobitków wykańczały juz potem same "insekty".

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #160 dnia: Lipiec 05, 2006, 02:10:11 pm »
Cytuj
Ja sie chce dowiedziec co sie stalo na Regis!!!
Dzi, byłem tam, ale zupełnie nie wiem dlaczego nic nie pamiętam ;D
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #161 dnia: Lipiec 05, 2006, 04:33:49 pm »
Cytuj
To ja już nic nie wiem. To w końcu kto wywołał ten temat, Ty czy Aniela? Co prawda Aniela coś wspomina, że temat był juz wcześniej poruszany, więc może o to chodzi.
A jeśli teorie w książce nie mają na ten temat nic do powiedzenia, to być może Dzi wpuścił nas w maliny twierdząc, że chyba coś mają...
To tylko Tytana jeszcze brakuje...

Potrzebny protokolant i codzienne odprawy rekapitulujące przebieg dyskusji. Bo skąd kto będzie wiedział co, kiedy i komu powiedział a tym bardziej kto zaczął. Proponuję uznawać dla uproszczenia zawsze, że to Kagan zaczął a jakby to kto podważał, grozić sądem. Inaczej wątkowi grozi wakacyjna autotematyczność formalna (sam się właśnie do tego przyczyniam a Dzi nadal nie wie co się stało na Regis) :)
A na marginesie: ten wschodni kolisty czas może i z doświadczeń praktycznych wyrósł... :-/
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2006, 04:35:51 pm wysłana przez paszta »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #162 dnia: Lipiec 05, 2006, 06:32:09 pm »
Cytuj
To ja już nic nie wiem. To w końcu kto wywołał ten temat
S. Lem w 1964. ;D

Poza tym, does it matter, kto? Jest problem, jest zabawa!
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

chmura.

  • Juror
  • Junior Member
  • *****
  • Wiadomości: 89
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #163 dnia: Lipiec 05, 2006, 07:44:07 pm »
Cytuj
może takie wątpliwości nie mają sensu? pewnie - za cenę skomplikowania "niezwycięzonego" - dałoby się to jakoś logicznie wytłumaczyć, jednak to nie ma większego znaczenia. po prostu "niezwycięzony"  nie jest o tym... ch.  

chmura. uśmiecha sie do Was z daleka, :). ch

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« Odpowiedź #164 dnia: Lipiec 05, 2006, 09:48:47 pm »
Cytuj
Ludzie zastosowali w walce z "chmurą" jakieć tam lasery i chyba energie jądrową (czy może był takipomysł). I chyba Lem sugeruje, że odporności i sposobów walki z tego typu uderzeniem "insekty" nauczyły się właśnie wojując z supermózgami. Więc totalne unicestwienie życia mogłoby być skutkiem ubocznym właśnie tej wojny. A niedobitków wykańczały juz potem same "insekty".


Myślę, że pomysł Hoko to najlepsza hipoteza tłumacząca tak totalne i niejako bezsensowne wyniszczenie całego życia na lądach Regis - automaty walcząc między sobą użyły jakichś broni, które były przypadkiem zabójcze dla organizmów naturalnych tej planety (weźcie pod uwagę, że wg teorii bohaterów, to są urządzenia z jeszcze innej planety, więc ich broń mogła nie mieć takiego niszczącego działania dla ich biologicznych wynalazców). A to dziwaczne promieniowanie, którym muszki kasują pamięć ludzi mogło być używane do niszczenia super-hiper-wypaśnie opancerzonych wrogich automatów, jakich nie były w stanie załatwić fizycznie, ale które mogły w ten sposób rozlegulować, a następnie spokojnie poczekać, aż się same wykończą. A potem to już po prostu sygnały z ludzkich mózgów im te "instynkty" włączały...

PS
Maziek, przecież to proste: byłeś i nic nie pamiętasz - to znaczy, że byłeś jednym z tych, co zostali "wykasowani", ale uratowani, zabrani na Ziemię, a potem od nowa nauczeni wszystkiego... (tylko pojawia się tu kolejna zagadka: dlaczego przerzucono cię w przeszłość?)  8)