Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Solaris]  (Przeczytany 237730 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #360 dnia: Listopad 29, 2020, 03:48:42 pm »
Ciekawe. Solaris może być jedna. Tj raz piszesz książkę o niemożności porozumienie z ufokiem. Że nie wiadomo, czy jest on rozumny czy nie rozumny. Czy żyje czy nie żyje. Jest to temat który można zamknąć w góra trzech odcinkach Star Treka TNG. A w pozostałych 130 co ma być? I dlatego mamy tam obcych z którymi się da porozumieć po angielsku, różnią się od nas kropkami na ryju itp.

Problematyka została wyczerpana raz a dobrze.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11964
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #361 dnia: Listopad 29, 2020, 05:43:58 pm »
Masz rację, z tym że cała literatura światowa może być sprowadzona do kilku, czy kilkunastu "ramowych scenariuszy". Ogólnie on kochał ją, a ona jego nie (albo odwrotnie), względnie zabili go, ale uciekł (albo odwrotnie), oraz (mój ulubiony), kowbojski pojedynek rewolwerowy - itd.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #362 dnia: Listopad 29, 2020, 05:53:32 pm »
Właśnie w owych toposach jest pole manewru. A tu nie ma. O to mi chodziło. Kolejne zetknięcie się z niewiadomoczym. Tzn hodzi mi o to, że tu jest jednorazowość.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11964
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #363 dnia: Listopad 29, 2020, 06:37:44 pm »
Niewiadomoco ma tę własność, że może mieć wartość 1 (wszystko co nie wiadomo to to samo), albo 8 w poziomie - każde niewiadomoco jest inne. Z tym że ogólnie Solaris jest o niewiadomoczym w umyśle ludzkim. Czyli to nie jest powieść s-f tylko triller psychologiczny, w tej warstwie. A nawet im dłużej żyję z Solaris, to wydaje mi się bardziej, że wiem, o wiadomoczym jest.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #364 dnia: Listopad 29, 2020, 06:46:43 pm »
Nie do końca się zgodzę... Jeśli skupiać się na wątku poznawczym, nie - romansowym (Harey, itd ), to trudno dorzucić coś do tego, co Lem wymyślił. Owszem, zamiast Oceanu mogłaby być jakaś maszyneria (np. rozrosły na cały glob odpowiednik tych pseudo-wieżowców z "Niezwyciężonego") czy posądzana o rozumność czarna dziura (co pozwoliłoby rzecz innym naukowym opakowaniem otoczyć), a zamiast wstydliwych fantazji o podłożu erotycznym mogłyby się lody malinowe materializować, albo nie materializować nic, ale konsternacja badaczy byłaby identyczna, i identycznie jałowe ich reakcje (trwania w nadziei nie licząc).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #365 dnia: Grudzień 01, 2020, 01:24:19 pm »
Kiedyś tam Solaris mi nie bardzo podeszła, ale czytałem ostatnio i jest super. Przez te wszystkie lata wchłonąłem tyle chłamu który dodatkowo zmienił mi perspektywę. Jeszcze raz se teraz przeczytam i nie będę oglądał tego Discovery.
Początek to zarysowanie skomplikowanego problemu poznawczego, opis fenomenu Solaris ma za zadanie przytłoczyć czytelnika nieco. Mamy tu fakty  zestawione z nauką, czyli z hipotezami. Jest tu zarysowany proces interpretacji rzeczywistości znany później jako BIM, BAM, BOM. Samo zawiązanie fabuły jest odmienne niż stosowane teraz: nie ma t<w dramy, nie ma bandy kretynów w kosmosie, nie ma NETFLIXA. Są kompetentni fachowcy postawieni w rzeczywistości, która ich przerasta. Czekajcie jeszcze 20 stron wątku mam do przeczytania.

20201201EDIT: Cała prawda o facetach: wziął się zakochał w pozaplanetarnym tworze, o którym nawet nie wiadomo, czy istnieje.
Czy  twór może być mądrzejszy od swego twórcy? Czy twórca może być głupszy niż  twór? Skoro Ocean stworzył tą babkę to musi jednak ją przewyższać?
20201202 tak niby badają te fenomeny a jednak nie bardzo. Wysłanie 1 Harvey w kosmos było słuszne, ale nie sprawdzili nawet, czy F potrzebują tlenu? Do oceanu powinni wrzucić. Lem tu nie miał pomysłu chyba.
Bez napędu WARP rzecz całą nie ma sensu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2020, 04:49:38 am wysłana przez Smok Eustachy »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #366 dnia: Grudzień 02, 2020, 10:35:57 am »
Bardzo treściwe podsumowanie. I widzę, że cenisz Kelvina równie nisko, co ja.

Ale co do:
Bez napędu WARP rzecz całą nie ma sensu.
...można polemizować. To wciąż może być za mało na kosmiczne odległości:
https://www.businessinsider.com/star-trek-warp-light-speed-reality-travel-nasa-animation-2019-1
https://naekranie.pl/aktualnosci/naped-warp-ze-star-treka-w-skali-kosmicznej-jest-smiesznie-wolny-1570793528
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #367 dnia: Grudzień 02, 2020, 11:43:45 am »
Oj jakoś tam wystarczy. Tak samo przekazywanie wiadomości na ziemię musi trwać kilkadziesiąt lat a nie miesiące.
Jeśli mówimy o Kelvinie to mamy takie części opowieści:
Pierwsze, gdzie robią.
Druga, gdzie nie robią i Kelvin ma koszmary.
Trzecia, czyli zakończenie.
I te koszmary to jest wynik oddziaływania Oceanu wg mnie.
Natomiast próby jego uczłowieczania są słabe. Że dziecko, że dziadek, że to, że sio.

Skoro to Kelvin opowiada nam tą historie to chyba nie został na dole tylko wrócił. Ale kto tam go wie?
Sprawdzili, czy na film fantomy się da nagrać? Na magnetofon? Co się stało z murzynką? mogli ja zrzucić na dół.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2020, 12:36:49 pm wysłana przez Smok Eustachy »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #368 dnia: Grudzień 02, 2020, 12:10:01 pm »
Skoro to Kelvin opowiada nam tą historie to chyba nie został na dole tylko wrócił.

Niekoniecznie. Odwołałeś się do "ST" - tam mieli te wszystkie dzienniki kapitańskie, osobiste, itd. "Twin Peaks", gdzie Dale Cooper regularnie nagrywał wiadomości dla Diane*, też się kłania. Tu może być podobnie.

* To było zaskoczenie, jak ją w końcu pokazali.

Sprawdzili, czy na film fantomy się da nagrać? Na magnetofon?

Raczej tak, skoro wiedzieli nawet jak zbudowane są na poziomie subatomowym. Ale zrobili to chyba późno, może nawet po przybyciu Kelvina już. Jak pierwszy szok minął.

Co się stało z murzynką?

No, tu jest niejasność, a może i niekonsekwencja, bo ona chyba była gibarianowa, a istniała i po śmierci Gibariana (choć raczej nie powinna - pamiętasz jak dla wczesnej Harey znajdowanie się blisko Krisa było kwestią być albo nie być?). Z tym, że tak czy owak da się zapewne bezpiecznie założyć, że jeśli sama nie znikła, to któryś z panów S. (Sartorius robił to rutynowo, dlatego kiedyś "Mengele" go przezwałem, a i Snaut był przecie podejrzanie ogorzały) ją wykończył.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2020, 01:57:24 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #369 dnia: Grudzień 03, 2020, 06:52:43 pm »
Kelvin to opowiada z perspektywy czasu, a nie na bieżąco.
Swoją drogą Solaris była pisana w epoce wczesnego Gomułki i w ogóle tego nie czuć.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #370 dnia: Grudzień 03, 2020, 07:09:06 pm »
Kelvin to opowiada z perspektywy czasu, a nie na bieżąco.

Tak, ale może to być np. jego raport z misji opisanej w książce, uzasadniający decyzję o pozostaniu.

Swoją drogą Solaris była pisana w epoce wczesnego Gomułki i w ogóle tego nie czuć.

Lem skupił się na warstwie naukowo-filozoficznej (która jest ponadczasowa) i uniknął wchodzenia w - zbyteczne w tym wypadku - szczegóły techniczne (stąd o lampach ni tranzystorach mowy nie ma, oraz stosach betonem łatanych) i społeczne (które również czasową identyfikację by ułatwiały). Przypuszczam zresztą, że był to jeden z czynników, które ułatwiły "Solaris" odniesienie sukcesu także na Zachodzie.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2020, 07:46:33 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #371 dnia: Grudzień 04, 2020, 01:42:22 am »
Wygląda na to, że Lem celowo nie pozwolił Kelvinowi na zgodzenie się na pomysł Snauta na skontaktowanie się z wystrzeloną w rakiecie Harey. Sporo mogłoby się wyjaśnić, a autorowi ewidentnie zależało na utrzymaniu tonu tajemnicy wokół solaryjskich fantomów.
To moim zdaniem kolejny element, który umniejsza realizm sytuacyjny tego utworu. Zdaje mi się, że każdy naukowiec skorzystałby z takiej możliwości, nawet jeśli byłoby to dla niego przykre doświadczenie psychiczne.

I druga sprawa.
Jeśli udałoby się nawiązać z nią kontakt byłby to pewien rodzaj dowodu na to, że fantom może działać w sporym oddaleniu od swojego .... Adama. To byłoby ważne spostrzeżenie. Ostatecznie w ogóle mogłoby się okazać, że układ strukturalny gości jest stabilny nawet w ogromnym oddaleniu od Solaris lub całkowicie niezależny od planety. Wtedy Kelvin mógłby swobodnie uciec z Harey na Ziemie. A co do zamieszania związanego z jej pojawieniem się na Ziemi, to oczywiście byłby z tym pewien ambaras, ale nie martwiłbym się tym zbytnio. Znalazłoby się na to jakiś sposób - jestem tego pewien.

CU
Deck
A kto inny nie mógł spróbować? Fabularnie popchnęłoby to nas w konkretną stronę. Zauważcie, ze ona zaczęła rozwalać rakietę, więc może na orbicie przestała istnieć?
Jak oni wykańczali te swoje fantomy?
Uciekanie z Harey na Ziemię to jakiś hardkor jest. Taki ufok na Ziemi?

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #372 dnia: Grudzień 04, 2020, 02:23:44 am »
Zauważcie, ze ona zaczęła rozwalać rakietę, więc może na orbicie przestała istnieć?

Przypuszczam, że tu nawet nie miało znaczenia czy zdołała rozwalić tę rakietę, czy nie. Czynnik oddalenia od Kelvina (przynajmniej na tym etapie, bo druga Harey jakby się potem cokolwiek usamodzielniła) wydawał się wystarczający by przestała istnieć. (Choć, prawda, też zastanawiałem się czy mogła jednak przetrwać i potencjalnie dać Krisowi tandetny happy end, albo powrócić jako równie sztampowy "potwór" pałając - w sumie zrozumiałą - żądzą zemsty. Tak, czy siak, cieszę się, że Mistrz nie poszedł w tym kierunku. Dość jest w SyFy szmiry.)

Jak oni wykańczali te swoje fantomy?

A, to jest dobre pytanie, bo prymitywno-młotkowe sposoby Sartoriusa gryzą się jednak z możliwościami regeneracyjnymi jakie Harey przejawiła w scenie z tlenem. Chyba trzeba założyć, że mieli na wyposażeniu miotacze-dezintegratory...  ::)

Uciekanie z Harey na Ziemię to jakiś hardkor jest. Taki ufok na Ziemi?

Ufok jak ufok... Psychicznie wykazała się człowieczeństwem znacznie wyższej próby niż panowie naukowcy (musiał być nasz psycholog b. dobrego zdania o żonie  8) ), fizycznie (do poziomu mikro) też od Ohydka nieodróżnialna. Gdyby mogła istnieć bez podtrzymującego jej byt Oceanu-stwórcy odnalazłaby się na Ziemi nieporównalnie łatwiej niż Dubelt-astronom z "Edenu" (kolejny, mówiąc nawiasem, lemowski samobójca).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #373 dnia: Grudzień 06, 2020, 03:02:02 am »
Warstwa nadatomowa Harey to jest tylko nadbudowa. Istotne procesy ją definiujące rozgrywają się w warstwie neutrinowej, której funkcje są nieznane.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12539
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« Odpowiedź #374 dnia: Grudzień 06, 2020, 06:45:27 pm »
Oczywiście, to tylko hipoteza. Ale masz rację, zawsze znajdzie się jakiś Рудольф Сикорски, który przyjmując taką hipotezę (przynajmniej jako jeden z możliwych wariantów) odmówi jej wstępu na Ziemię (choć kapitan Picard, jak wiadomo, zwiedzać mostek by jej pozwolił, być może dlatego, że na mostkach mają tam takie ustrojstwa jakby co ;) ).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki