Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Czy narkotyki powinny być legalne?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 12:42:43 pm »
A, tu się z Tobą zgadzam, i wesprę Twoje stanowisko takimi linkami:
https://www.globalcommissionondrugs.org/reports/time-to-end-prohibition
https://www.globalcommissionondrugs.org/wp-content/uploads/2021/12/Time_to_end_prohibition_EN_2021_report.pdf
https://oko.press/narkotyki-karanie-szkody-niz-korzysci
https://wyborcza.pl/7,75398,11777626,kwasniewski-narkotyki-wolno-miec.html
https://wyborcza.pl/7,75398,11779058,nie-karac-za-skreta.html

Przy czym też sądzę, że ta legalność powinna być regulowana, zwł. pod kątem etykietowo-zawartościowym. Kandydat/ka na samobójcę ;) musi dokładnie wiedzieć po co sięga, i na co się naraża.
2
Hyde Park / Odp: „Wysyłamy twojego syna na front!”
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 12:23:27 pm »
Jednak skoro tak, to ty powinieneś wykazać, że państwo ma prawo dokonywać poboru, a nie ja, że państwo nie ma tego prawa.

A może tertium datur, tj. zamiast zastanawiać się nad etycznością  - teoretycznego, przynajmniej póki co - poboru, należałoby uznać, że obywatelstwo to nie tylko prawa, ale i obowiązki, i zaproponować uproszczenie procedury zrzekania się tegoż obywatelstwa - do stosownej deklaracji woli, bez konieczności zatwierdzenia jej przez prezydenta (z jednoczesnym doprecyzowaniem - i częściowym wzmocnieniem - prawnej pozycji bezpaństwowców w Polsce)? Wtedy pobór byłby poniekąd dobrowolny, acz rezygnacja z realizacji obowiązku obrony oznaczałaby też rezygnację z pewnych (np. wyborczych) praw.

Ja jednak zwracam uwagę, że gdyby pobór był etycznie uzasadniony, to by oznaczało, że wolność nie istnieje.

Ugryzłbym się w język, ale sam filozofów przywołałeś, czyli interesuje Cię ta płaszczyzna dyskursu, zatem spytam czy wolność w ogóle istnieje (nie, jako pożyteczna społeczna fikcja przydatna przy toczeniu np. dyskusji takich jak ta, ale jako empiryczne, fizyczne, zjawisko)? ;)
3
DyLEMaty / Odp: "Space - The Final Frontier"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 10:10:04 am »
Dwie nowe historie spod znaku "Avalon Universe" - króciak "Personal Log":

I dłuższa opowieść pt. "The Death of War":
4
Hyde Park / Odp: „Wysyłamy twojego syna na front!”
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Dzisiaj o 09:30:53 am »
@Cetarian
Cytuj
W tym wątku zabrał też głos Lieber Augustin. Oczywiście, chętnie dowiedziałbym się, co on (co ty, L.A.) sądzisz na temat tego, co ja piszę, ale nie mam za bardzo sumienia, żeby, że tak powiem, wyzywać cię na pojedynek filozoficzny, bo mieszkasz w kraju, na który spadają bomby i rakiety.
Z tym, że, niestety, to, że spadają, nie powoduje, że trudne pytania znikają.
Jest raczej odwrotnie.
Masz rację, teraz chyba nie najwyższy czas na filozofię. Inter arma silent Musae. Tzn. nawet Muzy milczą, gdy je weźmiesz w ramiona, a cóż dopiero filozofowie ;D

Poważniejąc: a propos poboru - nie wiem. I tak źle, i tak niedobrze. Z jednej strony, zgadzam się z Tobą w tym, że pobór oznacza brak wolności, że życie człowieka należy niejako do państwa, itd. Z drugiej, a co robić? Jaka jest alternatywą? Spójrzmy prawdzie w jej zuchwałe oczy: sami ochotnicy nie dadzą sobie rady z rosyjskim potopem. A to z kolei oznacza masowe gwałty, mordy i inne atrakcje "ruskiego mira".
Z trzeciej strony, podejrzewam, że obecność poborowych również niewiele pomoże. Z przeciętnego poborowego, przyzwyczajonego do pracy w biurze, kanapy i smartfona, żołnierz jak - za przeproszeniem - z koziej d.py trąba.

Więc nie wiem. Otwarcie mówiąc, sytuacja bez wyjścia. Nie bardzo widzę, kto i jak  w Europie jest w stanie powstrzymać przyszłą rosyjską nawałę.

Złośliwy nowotwór, jakim od 1917 jest matuszka-rosja, został prawie pokonany w 1991. Prawie. I oto proszę bardzo, mamy straszliwy nawrót choroby. Obawiam się, że bez totalnej radioterapii tym razem się nie obejdzie.
5
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Dzisiaj o 07:23:06 am »
Taaa, rozwiązanie robi wrażenie, nie ma co. Widać z niego, że faktycznie podrapać się w prawe ucho można i lewą nogą  ;D

Podobno istnieje twierdzenie, że jeśli jeden z kątów trójkąta jest dwa razy większy od drugiego, to wysokość opuszczona z wierzchołka trzeciego kąta na przeciwległy bok, dzieli go na odcinki x, y takie, że ich różnica x-y równa się jednemu z boków trójkąta.
Nie wiem zresztą, na ile to twierdzenie jest "fundamentalne", czy da się do niego odwoływać tak jak, dajmy na to, do twierdzenia sinusów lub kosinusów, bez udowodnienia. Gdyby tak było, mógłbym nieco oszczędzić sobie wysiłku, pomijając kąty przyległe, pi, sumę kątów trójkąta itd., a po prostu zaznaczyć, że na mocy powyższego twierdzenia AD=BC=a, i przejść bezpośrednio do układu równań i old, merry Pitagorasa :)

...czy wyprowadzenie wzoru jest tożsame z jego udowodnieniem... ???
A czemu niby nie? :)
6
Hyde Park / Odp: „Wysyłamy twojego syna na front!”
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Dzisiaj o 01:08:05 am »
@Q

Jak rozumiem, jesteś zwolennikiem poboru, nie entuzjastycznym, ale jednak zwolennikiem, w obliczu wyższej konieczności, a w zasadzie najwyższej, zagrożenia samego istnienia państwa, itd.
Jednak skoro tak, to ty powinieneś wykazać, że państwo ma prawo dokonywać poboru, a nie ja, że państwo nie ma tego prawa.
Kiedy policja albo żandarmeria przyjdzie po tego przykładowego Marka Nowaka, to jego ojciec Jerzy zapyta:Jakim prawem zabieracie go na pewną śmierć?”

To byłaby pewna przesada, śmierć Marka jest niepewna, ale możliwa i dosyć prawdopodobna.
Żandarmi zapewne odpowiedzieliby, że otrzymali takie polecenie służbowe.

Ja jednak zwracam uwagę, że gdyby pobór był etycznie uzasadniony, to by oznaczało, że wolność nie istnieje.
Że życie człowieka należy do państwa, a człowiek je tylko dzierżawi i ta dzierżawa może zostać w każdej chwili wypowiedziana, a państwo może zrobić z człowiekiem, co chce, to znaczy wysłać go na wojnę, niezależnie od tego, jak wielką czy niewielką szansę ma na przeżycie tej wojny, niezależnie od tego, czy jest odpowiednio wyszkolony, czy nie jest, czy jest dobrze wyposażony, czy nie, i może go trzymać na tej wojnie tak długo, jak chce, co w praktyce może oznaczać: aż do jego śmierci.

Bardzo chętnie dowiedziałbym się co na ten temat sądzi hoko, który, o ile pamiętam, lata temu wypowiadał się tutaj na jakieś tematy filozoficzne, chyba nawet cytując jakichś rozpoznawalnych filozofów.
Przy czym oczywiście nie chodzi o nazwiska „autorytetów”, tylko o argumenty.
Nozick swego czasu wypisywał bzdury, że podatki to niewolnictwo.
Natomiast pobór to literalnie niewolnictwo, przyjeżdża żandarmeria i wysyła człowieka pod ogień rosyjskiej ruletki.

W tym wątku zabrał też głos Lieber Augustin. Oczywiście, chętnie dowiedziałbym się, co on (co ty, L.A.) sądzisz na temat tego, co ja piszę, ale nie mam za bardzo sumienia, żeby, że tak powiem, wyzywać cię na pojedynek filozoficzny, bo mieszkasz w kraju, na który spadają bomby i rakiety.
Z tym, że, niestety, to, że spadają, nie powoduje, że trudne pytania znikają.
Jest raczej odwrotnie.

Nie wiem, za co generał Załużny został odwołany z funkcji naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ukrainy.
Zetknąłem się z trzema różnym przyczynami, które nie wykluczają się wzajemnie.

Pierwsza była taka, że odwołano go za brak sukcesów w letniej ofensywie (ewentualnie za brak letniej ofensywy). Ex post oczekiwanie na znaczące sukcesy tej ofensywy wydaje się nieuzasadnione, biorąc pod uwagę poziom (skandalicznie niski) dostaw uzbrojenia z Zachodu.     

Druga (hipotetyczna) przyczyna była taka, że Załużny był nadmiernym optymistą, nie nakazał budowy fortyfikacji obronnych, a teraz bardzo by się przydawały.

Trzecia polegała na tym, że otwarcie mówił o potrzebie/konieczności powołania do wojska 450-500 tysięcy nowych poborowych.

Ja jestem fundamentalnym przeciwnikiem poboru, ale złe rozwiązania są stopniowalne.
Skoro pobór jest stosowany, to szeroki jest lepszy niż węższy.
Gdyby te pół miliona powołano, oczywiście nie jednego dnia, ale, powiedzmy, po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, to ci powołani w październiku byliby dziś po półrocznym przeszkoleniu i można byłoby w większym zakresie rotować jednostki frontowe.     
       
*
Żeby, powiedzmy, nieco odabstrakcyjnić problem poboru, proponuję następujący eksperyment myślowy.

Załóżmy, że powstała jednotematyczna partia polityczna, pod nazwą Sprawiedliwość Dla Poborowych, w skrócie SDP. (Tego samego skrótu używa Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, ale chyba nie ryzykujemy pomyłek.)

Partia SDP postawiłaby następujące postulaty:

Po pierwsze: poborowi powinni być losowani.

Pomysł nie jest nowy, w USA losowano poborowych według dnia urodzenia już w latach 1969-70-71,
https://www.reddit.com/r/dataisbeautiful/comments/hgr1wm/oc_birthdates_of_us_servicemen_drafted_into_the/?rdt=56267
ale to jest oczywiście tylko część problemu.

Następna, bardzo ważna kwestia to zwolnienia z poboru.

Zatem, po drugie: SDP żąda, żeby zwolnienia były wyjątkiem od reguły obowiązkowej służby.

I tak: fakt bycia studentem nie może być powodem do odroczenia poboru.
Wyjątek robimy tylko dla studentów akademii medycznych i być może dla studentów filologii rosyjskiej, ponieważ potrzebujemy ich do wywiadu.

Pytanie, co ze studentami politechnik.
Czy potrzebujemy inżynierów?
Zapewne tak, ale być może wojna się skończy, zanim oni skończą studia.

Przede wszystkim jednak skracamy studia z pięciu lat do trzech i pół,
oczywiście bez zmniejszenia wymogów.

Znosimy jesienną sesję poprawkową, wakacje letnie trwają dziesięć dni, a jeżeli komuś się to nie podoba, to zapraszamy do WKU. (Tak się to kiedyś – w peerelu - nazywało: Wojskowa Komenda Uzupełnień).

Do rozważenia byłoby zatrzymanie na politechnikach tylko dwóch ostatnich roczników i tylko studentów, którzy mają średnią co najmniej cztery i  nie powtarzali roku.
Wszyscy pozostali na front.

Jeżeli chodzi o zwolnienia ze względu na stan zdrowia, partia SDP zażądałaby swoich przedstawicieli w komisjach, które decydowałyby o zwolnieniu z poboru ze względu na czasową lub trwałą niezdolność do służby wojskowej. Przy czym, jeśli przedstawiciele SDP uważaliby, że poborowy nie powinien otrzymać odroczenia lub zwolnienia, to taka sprawa powinna trafiać do komisji wyższego szczebla, w której zasiadałoby sześciu lekarzy, po trzech desygnowanych przez Ministerstwo Obrony i przez SDP. I konieczna byłaby zgoda co najmniej czterech lekarzy, żeby uzyskać odroczenie lub zwolnienie.

Ten eksperyment myślowy można by dalej rozbudowywać, ale kierunek jest chyba jasny?

Dodałbym może jeszcze, że parlamentarzyści, ministrowie, wiceministrowie i dyrektorzy departamentów w ministerstwach, powinni mieć obowiązek publikowania list co najmniej dwudziestu najbliższych krewnych i powinowatych w wieku poborowym.
Te listy należałoby monitorować, żeby się potem nie okazało, że w garażach MON działała jakaś komisja specjalna, złożona z trzech osiemdziesięcioletnich felczerów, która hurtowo zwalniała z poboru krewnych i znajomych królika. 

*
„ilu Musiów w takim wypadku za granicę zwieje, by oszacować czy porzucenie - lub szybka wyprzedaż - iluś fabryk i innych inwestycji gospodarką nam nie wstrząśnie.”

Q, strasznie się tego Musia boisz, albo o niego troszczysz.
Niech wieje.
Pytanie: dokąd zwieje?
Będzie przestępcą podatkowym, więc z krajów Unii zostanie odesłany po wydaniu za nim listu gończego.
Podobnie z USA lub Kanady, choć potrwa to trochę dłużej.
Więc zostaną mu jakieś bardziej egzotyczne miejsca do przebywania.

No i załóżmy, że iluś tam tych przykładowych Musiów wyjechało.
Oprócz tego, że będziemy ich ścigali listami gończymi,
to za parę groszy (relatywnie w stosunku do wydatków wojennych) założymy nowy mały wydział analiz ekonomicznych, jeden z wielu w wywiadzie.

I ten wydział będzie się zajmował obserwowaniem Musiów, z daleka i z bliska.
Jeśli okoliczności będą sprzyjające, to takiego Musia aresztujemy i przywieziemy do Polski.
To znaczy porwiemy.
Dubaj się trochę obrazi, ale za to koledzy Musia będą się do końca życia oglądali za siebie. A jeżeli aresztowanie będzie zbyt trudne, to może się okazać, że Muś zmarł nagle, w nie do końca jasnych okolicznościach.
Sekcja wykazała małą dziurkę w plecach, jakby po szpicu parasola i sporą zawartość rycyny w organizmie, czy coś w tym rodzaju.

No, jakże to, skrytobójstwo?

Nie, to tylko wykonanie wyroku tajnego sądu na człowieku, który uszczuplił budżet wojenny o miliony lub dziesiątki milionów dolarów.
Przez to setki albo tysiące żołnierzy były gorzej wyposażone i gorzej wyszkolone i w związku z tym zginęło ich co najmniej o kilkudziesięciu więcej, niż gdyby byli lepiej wyposażeni.
Muś odpowiada za te kilkadziesiąt śmierci i za to dostał czapę.

*
„Owszem - jednak co robić mając do czynienia z przeciwnikiem, który tak właśnie postępuje?”

Co robić? Przeznaczyć na wojnę 100% PKB i walczyć przy pomocy ochotniczej armii.

*
PKB jest niedoskonałym instrumentem/narzędziem/wskaźnikiem, tylko, że nic lepszego nie wymyślono. Nie ma innego (a zwłaszcza lepszego) sposobu, żeby pokazać, jaka była proporcja wartości dostaw amerykańskich do Związku Sowieckiego w stosunku do ówczesnych możliwości gospodarczych Niemiec.

*

Natomiast w rajach podatkowych leżą w znacznej części pieniądze zarobione nielegalnie.

To jest poważny argument za - co najmniej - wzięciem ich pod lupę. Drugi - to kwoty, które wymieniłeś.

Hmm, „wzięciem pod lupę”?

Pod lupę to je weźmie Komisja Europejska – jak wróci z Radomia (do którego się nie wybiera).

One powinny być zlikwidowane.
Wczoraj.
Najdalej jutro.

Spływają do nich, między innymi, setki miliardów dolarów rocznie, zarobionych przez mafie narkotykowe.

Dlatego (choć nie tylko dlatego) narkotyki powinny zostać zalegalizowane.

Założyłem o tym przed chwilą osobny wątek. 
7
Hyde Park / Czy narkotyki powinny być legalne?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Dzisiaj o 12:48:41 am »

Czy narkotyki powinny być legalne?

Tak.
Zdecydowanie tak.
Wszystkie, włącznie z tzw. „twardymi”.
Dlaczego?

Powody są trzy:

Po pierwsze: państwo nie ma prawa zabraniać obywatelowi wprowadzania do organizmu substancji, które on chce wprowadzać.

To jest argument filozoficzny, dla mnie ważny, ale są też dwa powody praktyczne.

Walka z narkotykami, „war on drugs” jest prowadzona od 1971 roku.
I jest kompletnie nieskuteczna.
Dostępność narkotyków rośnie.
A ponieważ są nielegalne, to biorący narkotyki nigdy nie wiedzą, jaka jest zawartość tabletki czy torebki.

Skutek?
W USA w 2021 roku prawie sto tysięcy ludzi zmarło na skutek przypadkowego przedawkowania.
Sto tysięcy.
W Wietnamie zginęło ponad 58 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
W wieloletniej wojnie.
W najgorszym, 1968, roku zginęło ich 16.899.
W latach 1967 i 1969 odpowiednio 11.363 i 11.780.

https://en.wikipedia.org/wiki/Vietnam_War_casualties
https://en.wikipedia.org/wiki/Vietnam_War_casualties#/media/File:US_Vietnam_War_deaths.png

W 2021 roku, na skutek przypadkowego przedawkowania, zginęło w USA sześć razy więcej ludzi niż w najgorszym roku wojny wietnamskiej.

Oficjalna reakcja?
No, wystąpił Biden na konferencji prasowej i powiedział „Faktycznie, trochę szkoda tych stu tysięcy … przepraszam, śpieszę się.”
Nie jest to dokładny cytat, ale dobrze oddaje sytuację.
Republikanie oczywiście nie są lepsi.
„Just say no.”, a poza tym, jak jest wojna, to muszą być ofiary. No i są.
 
*
https://injuryfacts.nsc.org/home-and-community/safety-topics/drugoverdoses/data-details/

"Over the last two years preventable drug overdose deaths increased 58.0%, from 62,172 in 2019. In 2021, 98,268 people died from preventable drug overdoses – an increase of 781% since 1999. These deaths represent 92% of the total 106,699 drug overdose deaths in the United States, which also include suicide, homicide, and undetermined intents.
The chart allows you to compare fatality trends by drug type, age, and gender. When comparing deaths involving different drug types, multiple drugs are often listed for one death. Because of this, the fatality counts by drug type are not mutually exclusive and should not be added together to calculate totals.
The majority of preventable drug overdose deaths (77%) involve opioids, totaling 75,785 in 2020. Opioid drugs include both prescription and illicit drug categories. The drug category most frequently involved in preventable opioid overdoses and growing at the fastest pace is “synthetic opioids other than methadone.” This category includes fentanyl, fentanyl analogs, and tramadol. The fentanyl category of opioids accounted for 67,325 preventable deaths in 2021, representing a 26% increase over the 53,480 total in 2020.
A non-opioid, the Psychostimulants category that includes methamphetamines accounted for the second highest number of preventable drug deaths, claiming 31,607 lives in 2021, a 37% increase from the 23,022 deaths in 2020.
The opioid category that includes morphine, oxycodone, and hydrocodone (natural and semisynthetic opioids) was involved in 12,133 preventable deaths in 2021, a 2% increase from 2020"
.

*
Czytałem jakiś czas temu, że kilogram kokainy kosztuje w Kolumbii tysiąc dolarów, czyli dolara za gram. W detalu na Zachodzie Europy gram kokainy kosztuje co najmniej 30-40 dolarów. Tak to zapamiętałem, ale poniżej linkuję źródło, które podaje, że w 2021 r. we Francji gram kokainy kosztował 77 dolarów.
 
Gdyby narkotyki były legalne, państwowa firma dystrybucyjna kupowałaby kokainę po tysiąc dolarów za kilogram (a prawdopodobnie nawet taniej, bo kokaina pochodziłaby z legalnych upraw). Przekazywałaby tę kokainę np. Pfizerowi do oczyszczenia i podzielenia na porcje, co kosztowałoby, powiedzmy, drugiego dolara za gram, a potem już można by ją sprzedawać w państwowych dyspensariach. Po ile, to do dyskusji (czy po 25, po 30, po 40, po 50, czy po 70 dolarów za gram).

Czy w takiej sytuacji pewna grupa ludzi, która dziś nie używa narkotyków, bo nie wie, co jest w tabletce, czy torebce, a poza tym boi się policji, nie zaczęłaby brać narkotyków?
Oczywiście, że taka grupa by się pojawiła.
Ale to nie jest argument przeciwko legalizacji.
Braliby narkotyki czyste, w znanych dawkach.
Można by wprowadzić zasadę, że nie sprzedaje się narkotyków za gotówkę.
Trzeba zapłacić kartą i to wyłącznie debetową.
Nie można się zadłużyć na karcie na narkotyki.
Owszem, narkoman na głodzie może dokonać kradzieży, ale pieniądze ukradzione, albo uzyskane ze sprzedaży ukradzionych przedmiotów, będzie musiał zanieść do banku i wpłacić, co bardzo utrudni finansowanie nałogu z przestępstw.

Ponadto nadużywający będą mieli do dyspozycji sieć poradni odwykowych finansowanych z dochodów ze sprzedaży narkotyków.

Udział PKB Francji w PKB świata to 2,3%.

(Dlaczego akurat Francji, to się za chwilę wyjaśni)

Dane Banku światowego za 2022 rok. 
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)

Światowy rynek narkotyków to około 800-1000 miliardów dolarów rocznie.
Z prostego podziału na Francję przypadałoby 18-23 miliardy dolarów, ale w praktyce to jest znacznie więcej, bo narkotyki płyną głównie do krajów, gdzie „disposable income” jest wysoki.
Ale nawet gdyby to były „tylko” 18-23 miliardy, przy kosztach zakupu, konfekcjonowania i dystrybucji na poziomie zapewne nie wyższym niż 20%, Francja miałaby ca 15 miliardów dolarów rocznie na kampanie edukacyjne i leczenie narkomanów.
Plus kolejne miliardy zaoszczędzone na „war on drugs”.

No, ale ktoś może powiedzieć: „Ja nie biorę i nie mam zamiaru ułatwiać ćpunom ćpania. Sto tysięcy przypadkowych przedawkowań rocznie w samych Stanach? No i co z tego? Sami są sobie winni. Just say no. Można im ewentualnie przyznać zbiorową nagrodę Darwina. Ludzi na świecie i tak jest za dużo.”

I tu dochodzimy do trzeciego powodu, dla którego narkotyki powinny być legalne.
Znaczna część tych 800-1000 miliardów dolarów rocznie jest przeznaczana na skuteczne korumpowanie policji, służb celnych, pracowników portów i innych ludzi, którzy mogliby przeszkadzać w dystrybucji.

Odpornych na korupcję często się zastrasza. 

Tak się składa, że we Francji 14 maja br. opublikowano raport Senatu o narkobiznesie.

22 maja napisała o tym GW.

Poniżej fragmenty artykułu.

*
https://wyborcza.pl/7,75399,30992468,biale-tsunami-zalewa-francje-panstwo-dusi-hydra-narkobiznesu.html#S.TD-K.C-B.4-L.1.duzy

"Białe tsunami" zalewa Francję. Państwo dusi hydra narkobiznesu
22.05.2024, 06:01
Marta Kiełczewska-Konopka, Paryż

Francję zalewa kokaina, rosną przemoc i korupcja. Stabilność instytucji państwa jest zagrożona. Druzgocący raport senatu upubliczniono akurat w dniu spektakularnej ucieczki dealera.
Przekupni policjanci i robotnicy portowi, skorumpowani samorządowcy, zastraszani sędziowie. - Nie jesteśmy państwem narkotykowym, ale władza publiczna słabnie. Francja znajduje się w punkcie krytycznym: musimy działać teraz, zanim gangrena się rozszerzy – ostrzega socjalista Jérôme Durain, przewodniczący senackiej komisji śledczej, która 14 maja upubliczniła raport nt. handlu narkotykami we Francji.

(…)

Po sześciu miesiącach śledztwa i przeprowadzeniu 158 przesłuchań z udziałem sędziów, policjantów, ministrów, dziennikarzy i naukowców, senatorzy na 600 stronach nakreślili portret Francji duszonej przez hydrę zdolną zagrozić praworządności.
(…)

„W 2022 r. we Francji przechwycono 27,7 ton kokainy: pięciokrotnie więcej niż 10 lat wcześniej". W raporcie podkreślono, że handel narkotykami eksplodował, rozlewając się z dużych miast na małe miasteczka i wsie.
(…)

- Każdy ma swoją cenę, a zasoby dilerów są praktycznie nieskończone – przypomniał na jednym z przesłuchań Nicolas Bessone, prokurator w Marsylii, głównego hubu narkotykowego (wraz z przyległym do Paryża departamentem Seine-Saint Denis).
(…)

W okresie od września 2023 r. do kwietnia 2024 r. przeprowadzono 73 operacje i zmobilizowano 50 tys. żandarmów i policjantów, w których... „przejęto raptem 40 kg kokainy i zaledwie 20 mln euro". Jak podał w połowie kwietnia minister spraw wewnętrznych Gerard Darmanin, skonfiskowano także 500 sztuk broni i zaaresztowano 3,8 tys. osób.
Wg danych Francuskiego Obserwatorium Narkotyków i Tendencji Uzależnieniowych (OFDT), 5 mln Francuzów zażywa narkotyki, z czego 1,3 mln robi to w sposób regularny. Marihuanę pali codziennie 850 tys. osób, co czyni Francję największym konsumentem tej substancji w Europie, a 600 tys. osób jest uzależnionych od kokainy.

(…)

Francuski Urząd ds. Narkotyków (Ofast) szacuje, że 240 tys. mieszkańców Francji utrzymuje się bezpośrednio lub pośrednio z handlu narkotykami, w tym dla 21 tys. osób jest to jedyna praca zarobkowa.
Z raportu wynika, że mafia narkotykowa stworzyła we Francji „równoległy model społeczny, z własnymi siłami policyjnymi zapewniającymi bezpieczeństwo, z gospodarką opartą na specjalizacji zadań i równoległym rynku pracy".

(…)

Z kolei Centralne Biuro Walki ze Zorganizowaną Przestępczością (OCLCO) podaje, że „80-90 proc. całkowitej liczby porachunków, zabójstw i usiłowań zabójstw między przestępcami można wyjaśnić sporami związanymi z handlem narkotykami".
(…)

- Musimy wziąć się za górę hierarchii, za decydentów. W tym celu masowo zainwestować w wywiad i prawnie chronić metody dochodzeniowe przed adwokatami dealerów – uważa sprawozdawca parlamentarny, prawicowy Étienne Blanc. - Przede wszystkim jednak trzeba efektywnie rozwiązać problem braku koordynacji w walce z handlem narkotykami. Dlatego potrzebujemy instytucji na wzór amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA [Drug Enforcement Administration] – wyjaśniał wraz z szefem komisji Jérômem Durainem na łamach dziennika „Le Monde".
(…)

- Zagrożenie jest poważne i o szerokim zasięgu – podsumowuje cytowany przez AFP senator Étienne Blanc, przypominając, że przygotowywany przez rząd nowy plan walki z narkotykami jest „zbyt skromny i nie jest w stanie sprostać wyzwaniu". – Problem jest teraz w rękach polityków. Wszyscy zdali sobie sprawę z jego skali. Wojna z handlem narkotykami nie jest jeszcze we Francji przegrana. [bold mój – C.]
(…)

Traf chciał, że ogłoszenie raportu 14 maja zbiegło się ze spektakularnym odbiciem przez uzbrojone komando 30-letniego handlarza Mohameda Amrę z furgonu więziennego w departamencie Eure. Najbardziej poszukiwany obecnie zbieg Francji (szuka go 350 śledczych) przebywał w więzieniu od stycznia 2022 r. za kradzież. Ciążą na nim też oskarżenia o zlecenie morderstwa, już zza krat.
(…)

Prezydent Emmanuel Macron we wtorek spotkał się z rodzinami [dwóch] strażników więziennych, którzy zginęli w ataku na furgonetkę.
(...)

*
W powyższym tekście  pojawiło się też takie zdanie:

„Wartość rynku narkotykowego [we Francji] szacuje się bowiem na 3,5-6 mld euro rocznie.”

Sądzę, że ta wartość jest mocno niedoszacowana.
600 tys. osób we Francji jest uzależnionych od kokainy.
Jeśli założymy, że uzależniony potrzebuje grama kokainy dziennie, to już daje 6,57 miliarda dolarów (600000 x 365 dni x 30 USD)  czyli 6,1 miliarda Euro.
A gdzie opiaty, marihuana, MDMA/ecstasy, amfetamina?

*
Gram dziennie stąd.

https://www.quora.com/What-amount-of-cocaine-does-an-addict-use-on-a-daily-basis

There is no such animal as an average addict. I have witnessed a half-a-gram a day habit just unravel a persons life. But i also have witnessed a normal sized guy do 2 grams of H AND 4 grams of coke daily in order to function which is alot. But yet again that means zero as in a med detox. When we were there we met a little lady 77yrs old who has lived with so much pain she has a morphine pump that she gets 400 mg a day from as well as 240mg of oxy and 20 mg of methadone. 87lb lady not 5 ft tall barely maimtained at that.

*
Tu podają, że w 2021 roku gram we Francji kosztował 77 Euro.
 
https://www.statista.com/chart/18527/cocaine-retail-steet-prices-in-selected-countries/

Przy tej cenie (i założeniu grama dziennie) Francuzi wydawaliby na samą kokainę 15,6 miliarda Euro rocznie. 

*
„- Musimy wziąć się za górę hierarchii, za decydentów. W tym celu masowo zainwestować w wywiad i prawnie chronić metody dochodzeniowe przed adwokatami dealerów – uważa sprawozdawca parlamentarny, prawicowy Étienne Blanc. - Przede wszystkim jednak trzeba efektywnie rozwiązać problem braku koordynacji w walce z handlem narkotykami. Dlatego potrzebujemy instytucji na wzór amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA [Drug Enforcement Administration] – wyjaśniał wraz z szefem komisji Jérômem Durainem na łamach dziennika „Le Monde".”

Rzeczywiście, według tego zestawienia

https://colombiapeace.org/u-s-cocaine-retail-prices-street-prices-dollars-per-gram/

kokaina jest znacznie droższa w USA – 184 dolary za gram, tylko, co to za sukces, skoro w USA sto tysięcy ludzi umiera rocznie z powodu przypadkowego przedawkowania narkotyków, przede wszystkim opiatów, naturalnych lub syntetycznych (głównie fentanylu).   

I na koniec jeszcze kilka słów o kosztach „war on drugs”.

Przywołana DEA

https://en.wikipedia.org/wiki/Drug_Enforcement_Administration

ma dziesięć tysięcy funkcjonariuszy i roczny budżet 3,3 miliarda.
Ale to jest tylko wierzchołek góry lodowej.
W USA jest ponad siedemset tysięcy policjantów.
 
https://www.statista.com/statistics/191694/number-of-law-enforcement-officers-in-the-us/

Szacuję ostrożnie, że co najmniej pięć procent policjantów (a niewykluczone, że bliżej dziesięciu procent) zajmuje się „war on drugs”.
To 35-70 tysięcy policjantów.
Zapewne tańszych per capita niż funkcjonariusze DEA, bo DEA część operacji prowadzi za granicą. Powiedzmy, tańszych o jedną trzecią.
Dziesięć tysięcy policjantów kosztuje ca dwa miliardy dolarów.
35-70 tysięcy, to koszty z przedziału od siedmiu do czternastu miliardów dolarów.

Do tego dochodzą koszty „domiaru sprawiedliwości”, a w szczególności więziennictwa.

https://en.wikipedia.org/wiki/War_on_drugs

“The war on drugs caused soaring arrest rates in the US that disproportionately targeted African Americans due to various factors.[271] Anti-drug and tough-on-crime policies from the 1970s through the 1990s created a situation where the US, with less than 5% of the world population, houses nearly 25% of the world's prisoners. As of 2015, the US prison population rate was 716 per 100,000 people, the highest in the world, six times higher than Canada and six to nine times higher than Western European countries. [bold mój – C]

In the 1980s, while the number of arrests for all crimes had risen by 28%, the number of arrests for drug offenses rose 126%.[273] In 1994, the New England Journal of Medicine reported that the war on drugs resulted in the incarceration of one million Americans each year.[274] Increased demand lead to the development of privatization and the for-profit prison industry.
In 2008, The Washington Post reported that of 1.5 million Americans arrested each year for drug offenses, half a million would be incarcerated, and one in five black Americans would spend time behind bars due to drug laws.[276] In addition to prison or jail, the US provides for the deportation of many non-citizens convicted of drug offenses.


*
“The US prison population rate was 716 per 100,000 people” czyli dwa miliony trzysta sześćdziesiąt tysięcy ludzi.

Roczny koszt przetrzymywania jednego więźnia w więzieniu federalnym to 44 tysiące dolarów.

https://www.federalregister.gov/documents/2023/09/22/2023-20585/annual-determination-of-average-cost-of-incarceration-fee-coif

Jeśli założymy, że ca 20% więźniów odbywa kary za przestępstwa powiązane z narkotykami (w tym za posiadanie) to koszt przetrzymywania ich w więzieniach wynosi ponad dwadzieścia miliardów dolarów rocznie.
8
Hyde Park / Odp: Etyczne problemy administrowania Forum
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Dzisiaj o 12:34:39 am »

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2256973,1,autor-bloga-doniesienia-z-putinowskiej-polski-dla-polityki-oni-tu-sa-rosyjskie-wplywy-ida-wieloma-kanalami.read?src=mt

Autor bloga „Doniesienia z putinowskiej Polski” dla „Polityki”. „Oni tu są. Rosyjskie wpływy idą wieloma kanałami”

Polecam całość, a tu kluczowy fragment:

(…)

Mówiliśmy już o Macierewiczu. Podejrzenia o ślady rosyjskie dotyczą każdego etapu jego kariery: likwidatora WSI, szefa MON czy przede wszystkim podkomisji smoleńskiej.

Tu konkretnych historii jest bardzo dużo, powstały o tym książki. Zresztą zapominamy o tym, że on jest cały czas wiceprezesem PiS, ma tam swoją frakcję, wie, co się w partii dzieje, i ma realny wpływ. Macierewicz jest przede wszystkim głównym kapłanem religii smoleńskiej, która jak mało co podzieliła Polaków. Bo jeżeli ktoś uwierzy w to, że premier z obcym dyktatorem i ludobójcą brał udział w spisku, który miał na celu zamordowanie prezydenta i kilkudziesięciu osób z polskiej elity, to już nigdy nie przejdzie na drugą stronę. Jak mogę kiedykolwiek zagłosować na Tuska, który ma krew prezydenta na rękach?
Wątków prorosyjskich wokół Macierewicza jest dużo, ale chciałbym pokazać jeden, dotyczący Jacka Kotasa za pierwszych rządów PiS. Prosta historia została tak zamulona, że się wydaje, iż to jakaś teoria spiskowa, a można ją zamknąć w trzech zdaniach. Kotas był bliskim współpracownikiem człowieka, która prowadził filię rosyjskiego banku. Przewijał się z nim w kilkunastu zarządach spółek z grupy Radius. I tenże Jacek Kotas został wiceministrem obrony narodowej, a dostęp do informacji niejawnych dał mu praktycznie osobiście Macierewicz. Czy to nie wystarczy?

Kolejna osoba to pułkownik Krzysztof Gaj, który pojawia się już w kontekście afery mailowej.

Gaj pojawił się nawet wcześniej, został wciągnięty przez Macierewicza do MON, miał odpowiadać za tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Ale, jak się okazało, miał na koncie bardzo dużo wpisów w mediach społecznościowych, które można chyba tylko nazwać ukrainożerczymi, o zabitych banderowcach itd. Gdy wybuchła afera, został wyrzucony z MON, ale wkrótce odnalazł się w KPRM u Michała Dworczyka. Kiedy zaczęły wyciekać maile Dworczyka, to się z kolei okazało, że płk Gaj nielegalnie sobie kopiował tajne dokumenty NATO.

(…)

9
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Maja 24, 2024, 05:27:43 pm »
A nie wiem co mi się uroiło...wyprowadziłeś zależność bez zarzutu...ja sobie coś ubrdałam, że trzeba wykazać, że lewa = prawej, wychodząc z zadanego warunku.

Psss...ubrdało mi się czy wyprowadzenie wzoru jest tożsame z jego udowodnieniem... ???

Psss2 nie daje mi spokoju to zadanie:)
Poszukałam rozwiązań - kilka na tw. cosinusów i dalej nie sprawdzałam, ale jedno mnie rozłożyło...jak zobaczyłam co gość wyrysował żeby dostać pola trójkątów zapisane przy pomocy sinusów...eghem ;D
Podivejte se;)
https://www.youtube.com/watch?v=vWKCNnGvNRw
10
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Maja 24, 2024, 05:17:52 pm »
Nnn...nie wiem...
Oto zadanie 8:


Wykaż? No to wykazałem.
Nie do końca rozumiem, o co chodzi. Gdzie i co pomieszałem :-\
Strony: [1] 2 3 ... 10