Polski > Lemosfera
Mistrz Lem a s-f
maziek:
--- Cytuj ---Kilkakrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem że Stanisław Lem nie był typowym pisarzem s-f.
--- Koniec cytatu ---
Lem sam podkreślał, że nie uważa się za pisarza s-f, albo że s-f które on uprawia to nie to s-f które na ogół sie uprawia. Chodziło mu chyba głównie o proporcje pomiędzy "s" a "f", oraz charakterystyczna dla niego domieszkę filozofii. Trudno też na jednej płaszczyźnie ropatrywać wszystkie utwory człowieka, który w zakresie beletrystyki był płodny przez 40 lat. Tzn. chodzi mi o to, że Lem też w tym czasie się zmieniał.
dzi:
Wlasnie, glownym problemem w jego literaturze bylo zastanawianie sie nad czlowiekiem, to co typowe w s-f bylo tylko tlem.
Choc nie twierdze ze inni tak nie pisali, zwyczajnie nie znam innej literatury s-f (poza ta popularna).
krzys126:
Tak, Lem się zmieniał cały czas. Od "Szpitala przemienienia" poprzez utwory pisane pod dyktando socrealizmu (których się wstydził do końca życia).
A filozofował wszędzie i bardzo dobrze. Jest to inny styl pisarski, nie taki jaki uprawiał Dick. Obydwaj pisarze wychowali się w zupełnie innych kulturach, Dick nigdy nie poczuł co to znaczy okupacja.
A chyba masz rację że chodzi o "proporcje pomiędzy "s" a "f",".
Gdzieś też przeczytałem że jedynym powodem dla którego Mistrz Lem nie otrzymał Literackiej Nagrody Nobła bo ktoś wspomniał komisji przyznającej nagrody, że Lem jest pisarzem s-f...
Kagan:
--- Cytuj ---Kagan muszę się z Tobą zgodzić. "Ubik" wstrząsnął mną znacznie bardziej, niż takie np. "Solaris".
A satyra przeciw konsumpconizmowi można znaleźć w "Dziennikach gwiazdowych" a konkretnie w podróży XXI.
I nie spotkałem sie tez nigdzie indziej z taką satyrą sf jak w "Bajkach..." czy w "Dziennikach...".
--- Koniec cytatu ---
Nie jestem pewien, czy sobie zartujeszze mnie czy tez nie. Na mnie UBIK P.K. Dicka i ROBOT Snerga wywarly o wiele wieksze wrazenie niz SOLARIS Lema. Ale to przeciez tylko kwestia indywidualnego gustu. A Podroz XXVI i ostania I. Tichego jest np. doskonala satyra na amerykanski imperializm. Ciekawe, ze Lem zakazal jej publikowania... Zajrzyj na ma witryne
http://mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
a zobaczysz tam fragmenty tej arcypouczjacej podrozy!
Kagan:
DZIENNIKI GWIAZDOWE (THE STAR DIARIES)
"Podroz dwudziesta szosta i ostatnia"
"- Jak posiedzisz jakis czas, odechce ci sie sztuczek. Wiesz doskonale, ze nie jestes na zadnej Merce, tylko przed Komisja do, Badania Dzialalnosci Antyamerykanskiej w Stanach Ziednoczonych. Najpierw krytykujesz nasza polityke zagraniczna, a potem udajesz niewiniatko? Nie boj sie, juz ty mi zaspiewasz. Nie takich obwijalem wokol malego palca.
W tym momencle jakby mi luski spadly z oczu. Od spotkania pierwszej istoty nekalo mnie, ze w zaden sposob nie moge sobie. uswiadomic, co mi przypomina jezyk tubylcow. Teraz zaswitalo mi w glowie: alez oczywisicie, to byl znieksztalcony i wykoslawiony jezyk angielski. Padlem ofiara pomylki spowodowanej w duzej mierze roznicami wymowy: Merka - to byla America, Rasza - Russia, Czajna - China, Ejbom - A-Bomb i tak dalej.
Wlosy stanely mi deba; nigdy jeszcze nie znajdowalem sie w takiej opresji. Przeczuwalem, ze los moj bedzie oplakany, i nie mylilem sie; albowiem slowa te pisze w wiezieniu sledczym Nowego, Jorku, gdzie przebywam juz czwarty miesiac. Obawiam sie, ze podroz do Meopsery przyjdzie mi odlozyc na czas nieograniczony..."
--- Cytuj ---Nie jestem pewien, czy sobie zartujeszze mnie czy tez nie. Na mnie UBIK P.K. Dicka i ROBOT Snerga wywarly o wiele wieksze wrazenie niz SOLARIS Lema. Ale to przeciez tylko kwestia indywidualnego gustu. A Podroz XXVI i ostania I. Tichego jest np. doskonala satyra na amerykanski imperializm. Ciekawe, ze Lem zakazal jej publikowania... Zajrzyj na ma witryne
http://mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
a zobaczysz tam fragmenty tej arcypouczjacej podrozy!
--- Koniec cytatu ---
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej