Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 847
31
Lemosfera / Odp: Mistrz Lem a s-f
« dnia: Lutego 09, 2024, 04:44:08 pm »
Haha, przekonałaś mnie :) . Muszę sprawdzić, czy też będzie tak na kolorowo jak uniosę nogi. Pojawia się jednak szkopuł techniczny - zdałem sobie sprawę iż nie chodzi o otworek w wiadomym miejscu, lecz otwór w skafandrze kosmicznym, bo to on determinuje, jaki kierunek mają gazy wylotowe. Tu pojawia się problem, że o ile wiadomy otworek można nieludzką siłą woli zacisnąć nawet w największej potrzebie, o tyle (chyba?) niepodobna ścisnąć pośladkami skafander i wektoryzować w ten wyrafinowany sposób ciąg? Oto problem! Zresztą, Watney nie miał czym budować ciągu, bo jadł tylko ziemniaki w małych ilościach, do tego stare. Nie wpadli, żeby hodował groch i fasolę. Wówczas w zasadzie mógłby wejść na orbitę w ogóle bez niczego w samym skafandrze - o ile by się nie udusił.

32
Hyde Park / Odp: Ogóry
« dnia: Lutego 09, 2024, 10:05:05 am »
Haha, winszować przy 86 latach :) .


Źle napisałem, oczywiście. Wg niego w centrum była Ziemia. Ziemię obiegały Księżyc i Słońce. Planety obiegały Słońce. Sfera gwiazd stałych kręciła się wokół Ziemi. W zasadzie nie bardzo się to różni od Kopernika, bo po prostu wybrał układ odniesienia z Ziemią w punkcie 0,0,0, zachowując resztę ukłądu kopernikańskiego. I dziś tak można uczynić, wówczas voila: Ziemia stoi, krąży wokół niej Księżyc a także Słońce z resztą menażerii. Ponieważ grawitacja w sensie siły spajającej ciała niebieskie nie była znana to było to klasyczne "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" :) (Panu Bogu dosłownie, bo na powrót Ziemia była w centrum zgodnie z nauką kościoła, a równocześnie cała reszta była zgodna z Kopernikiem). Natomiast o ile wiem lepiej pasowało to do wyznaczanych przez niego pozycji, w czym był, na owe czasy, mistrzem. Możliwe, że gdyby nie zmarł młodo to nie Kepler a on dokonałby odkrycia eliptyczności orbit. Kepler zrobił to wykorzystując dane Tychona - bo im zawierzył a nie paradygmatowi, że orbity mają być kołowe.

33
Lemosfera / Odp: Mistrz Lem a s-f
« dnia: Lutego 08, 2024, 08:37:40 pm »
Na ludzkiej anatomii się za bardzo nie znam, ale wydaje mi się że człowiek jest zbudowany tak by główne siły działały na osi pionowej. Beleczki kostne i tak dalej. Oś strzałkowa nie jest jakoś szczególnie odporna.
Ja też nie za bardzo, ale raczej nie poruszamy się na własnym odrzucie z wiadomego otworka :) , więc w naszym ciele brak przystosowań do działania siły przyłożonej od dołu pod kątem jakichś 45 stopni w rejon kroku. Która to siła nie przechodziłaby przez środek ciężkości ciała, a więc dawałaby moment obrotowy. To oczywiście wszystko bzdura, jak trudno zgasić nieskoordynowane obroty w (prawie) próżni pokazuje skok Baumgartnera.

34
Hyde Park / Odp: Ogóry
« dnia: Lutego 08, 2024, 08:29:56 pm »
Hehe, musiałeś to więc twórczo uprzystojnić, bo leciało tu to jakoś tak: gdy plecy nie bolały a dziewczyny kochały :) . I Twoje to było na pewno.


Tak dokładnie to miałem na myśli. Dokąd widać obuocznie trzeba symulować 3D, dalej można nalepić zdjęcie. Nawiasem przypomniałem sobie, apropos mych durnowatych pytań o pory roku u Greków, że to brak paralaksy gwiazd był jednym z głównych powodów uznania przez nich, że Ziemia musi być w środku Kosmosu. A potem Tycho Brahe, który był mistrzem w wyznaczaniu pozycji gwiazd, nadal nie mogąc wykryć jakiejkolwiek paralaksy, stwierdził, że aby to było możliwe gwiazdy musiałyby być kilkaset razy dalej niż wówczas sądzono - a więc mieć rozmiary mniej więcej Słońca. Tycho odrzucił tę myśl i częściowo system kopernikański (!), budując własny system, który tłumaczył te wyniki. Z grubsza: zachował Kopernika dla obiektów, dla których paralaksa była mierzalna, zaś resztę (dalsze planety i gwiazdy) zmusił do okrążania Ziemi a nie Słońca. Można to uznać za błąd, ale cóż za przenikliwość w XVI wieku!




35
Lemosfera / Odp: Mistrz Lem a s-f
« dnia: Lutego 08, 2024, 05:34:40 pm »
Tak, ja jeno o filmie, książki nie czytałem. Dziura w tyłku (przynajmniej ta fizjologiczna) jest w złym miejscu ;) . Powinna być w pępku. Tam mniej więcej człek ma środek ciężkości - vide da Vinci. Koło jest zakreślone z cyrkla wbitego w pępek i faktycznie tam mniej więcej jest środek ciężkości. Z drugiej strony każda dziura jest dobra, o ile kierunek odrzutu przechodzi przez środek ciężkości. Rakiety mają "dziury" wybitnie nie w środku ciężkości tylko w "najdolniejszym tyłku" ;) .



36
Lemosfera / Odp: Mistrz Lem a s-f
« dnia: Lutego 08, 2024, 04:51:18 pm »
Dwie najwieksze wpadki- atmosfera zbyt rzadka by wywróciła lądownik.
Lubię ten film i jak mam chandrę to sobie go puszczam, prawie że już jestem w tym punkcie co kiedyś oglądając często "Tylko dla orłów" - że w zasadzie mogę zacząć (bądź skończyć) dany seans w dowolnym momencie :) . Takie nowe-stare s-f w stylu kowbojskim. Oczywiście tam była cała masa błędów, z tą atmosferą począwszy, bo z jednej strony wywraca lądownik - ale potem gość startuje w kosmos "pod plandeką" - mimo, że wcześniej wiatr na Marsie wydymał do środka łatę z folii, która pokręcił oderwaną śluzę. Następnie manewry orbitalne za pomocą dziurawej rękawicy (fakt, że mniejszej wymaganej precyzji, niż te z gaśnicą z "Gravity" w celu dogonienia stacji kosmicznej). Odstrzelenie drzwi śluzy w celu spowolnienia statku-matki to już było absurdalne. Ogólnie trochę za długo ten film trwał i stąd absurdy się mnożyły. Z drugiej strony kosmos jest w pewnym sensie potwornie nudny - albo wszystko idzie jak należy, zgodnie z drobiazgowo przećwiczoną procedurą, albo jest po wszystkim. Wypadek taki jak z Apollo 13 i podniesienie się z niego to rzadkość - a zresztą po prawdzie właśnie był nudny technicznie i mało scenograficzny - wystrzelili ich, wrócili po trajektorii swobodnego powrotu i wodowali. Wrócić i tak by wrócili, żywi bądź martwi (aczkolwiek w tym drugim przypadku niekoniecznie osiedli by na Ziemi). Tam życie wisiało nie na brawurowych akcjach, tylko na pytaniu, czy wystarczy amperów z akumulatora na lądowanie albo czy zamoknięta kondensatem pary z oddechów instalacja elektryczna, mimo, ze starannie izolowana, nie spali się od zwarcia po załączeniu napięcia. Znana scena z burzą mózgów "jak połączyć kwadratowe z okrągłym (w celu zamontowania filtra dwutlenku węgla) to fikcja - było oczywiste, że prosto da się to zrobić i w rzeczywistości wymyślił to i zrobił na próbę na Ziemi jeden gość w krótkiej chwili jak zlecili zająć się to kwestią - a nie banda rwących z głowy inżynierów ;) .

37
Hyde Park / Odp: Ogóry
« dnia: Lutego 07, 2024, 09:14:14 pm »
Haha, lubię te Wasze kawały :) . Jak to było z tymi dziewczynami i plecami co nie bolały (akurat strasznie plecy mnie rypią)? Nie bądź skromny, to nie na dzisiejsze czasy ;) . Tak na szybko widzę, że najdalsze obiekty, dla których zmierzono paralaksę to ~1500 l.y. Dane z 2017 to może jest postęp. No chyba, że mają stereo-projektory.

38
Hyde Park / Odp: Ogóry
« dnia: Lutego 06, 2024, 09:29:48 pm »
To pytanie teologiczne. Jacyś potężniejsi, poza jakimkolwiek zasięgiem. A nie przyszło Ci do głowy, że to Ty jesteś sztuczną inteligencją, którą wynalazca w ramach rozrywki kopie prądem?

39
Hyde Park / Odp: Ogóry
« dnia: Lutego 06, 2024, 07:49:54 pm »
Prawda jest taka, że siedzimy w środku sporego, sferycznego ekranu LED, na którym nam to i owo wyświetlają. To skala kosmiczna, ale jak doczekamy, to pójdą reklamy.

40
Organizacja forum / Odp: [Sprawy dotyczące funkcjonowania forum]
« dnia: Lutego 05, 2024, 12:10:24 pm »
A, OK, bo już myślałem, że jakiś politicziesko-wojennyj.

41
Organizacja forum / Odp: [Sprawy dotyczące funkcjonowania forum]
« dnia: Lutego 05, 2024, 10:45:02 am »
Jakiś hurtownik, wywaliłem jeszcze 4 czy 5 jego kont (tzn. przypuszczalnie jego), które założył dziś w nocy. A jak spamował, bo mnie ominęło?

42
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Lutego 02, 2024, 03:21:30 pm »
Mnie się zdaje, regularnie czytając o tych sprawach, że czy się komu zgadza czy nie to w dużej mierze zależy od przyjętych założeń i oszacowań. Mimo wszystko obecna znajomość rozkładu materii jest może nie tyle fragmentaryczna co jednak wciąż mocno przybliżona - w sensie obserwacji stanu istniejącego.

43
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Lutego 02, 2024, 01:11:08 pm »
Przyjęto z powodu, że nie była znana siła, która miałaby temu skalowaniu początkowych zmarszczek zapobiec. Była zwykła materia i grawitacja i wszystko powinno iść swoim rytmem w czasie. W latach przed COBE wielką troską i zmartwieniem astrofizyków było to, że coraz dokładniejsze pomiary promieniowania reliktowego nie pokazywały żadnych różnic w jego rozkładzie (w granicy błędu pomiarowego). Wyglądało doskonale izotropowo. A te zmarszczki były im konieczne, aby uformowały się najodleglejsze obserwowalne wówczas struktury w czasie, w jakim istniał Wszechświat do chwili, kiedy wyemitowały ku nam światło. COBE wystrzelili w bodaj w 1990 i zaraz z wielką ulgą przyjęto wykryte wreszcie przezeń nieregularności. Teraz to idzie w drugą stronę. Widocznie jest jakaś siła, która powoduje, że rzeczy dzieją się szybciej niż przypuszczano wiedząc tylko o zwykłej materii i grawitacji. Tym bardziej, ze nawet tam gdzie sięga obecnie WST kosmos wciąż wygląda tak samo jak blisko nas, czyli bardzo szybko się, co do struktury, ukształtował. Muszą więc ostro kombinować :) .

44
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Lutego 02, 2024, 10:52:15 am »
Są tam dwa artykuły w temacie - jeden ten o którym piszesz a także w powiązaniu następny o ciemnej energii jako takiej, problemach ze "świecami standardowymi" supernowymi typu Ia itp. Nie wiem jak wchodzisz w posiadanie, jeśli chcesz to Ci zeskanuję. Jest też artykuł o płytce einstein ale jeszcze nie czytałem - tylko rzuciłem okiem, że zdaje się ten pomysł "przepchnął odpływ" i pojawiły się szersze perspektywy :) .


PS @LA - to nie bilokacja. Ja byłem TYLKO u Ciebie wtenczas ;) .

45
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Lutego 01, 2024, 08:08:44 pm »
Nie, o fraktalach nie było. Nie dam sobie głowy obciąć, bo czytając wczoraj ten art. ze zdumieniem odkryłem, że dwa dni wcześniej musiałem go przeczytać w całości a tylko zdawało mi się, że przeczytałem fragment. Cóż, dziadzio szybko gaśnie w łóziu przy lampce :) . Więc może i o fraktalach było - ale raczej nie. Tak w ogóle to o tych pustkach czytałem wielokrotnie, tylko teraz to mięsiste porównanie zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. TAk, co do przyszłości W., jeśli faktycznie się będzie rozszerzał, to w końcu będziemy w pustce, tym niemniej diabli wiedzą, czy będzie, bo w zasadzie nie bardzo wiadomo, dlaczego się teraz rozszerza. Wymyślono na to termin "ciemna energia" ale równie dobrze można to tłumaczyć tym, że anieli dmą w miechy. Zresztą i tak nie doczekamy, żeby nie wiem co. Natomiast te pustki przynajmniej już są :) .

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 847