Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 914
1
Hyde Park / Odp: Czy narkotyki powinny być legalne?
« dnia: Lipca 09, 2026, 08:46:00 am »
Kto ma zdecydować, w kwestii wydatkowania zebranego podatku, jaki cel jest etyczny? Ty konkretnie: czyją decyzję w takiej sprawie byś uznał za właściwą?

2
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 29, 2026, 11:32:54 pm »
Sądzę, że po prostu z góry zakładamy, że sznurek - składowa liny - jest mniej więcej jednorodny. Tak nie jest. Ten "pierwszy sznurek" - pierwszy czy też stopnia pierwszego, skręcony bezpośrednio z włókien jest siłą rzeczy bardzo niejednorodny. Jeśli więc weźmiesz 3 takie osobne sznurki to oczywiście każdy z nich jest tak mocny jak jego najsłabsza część i cała trójka w sumie ma nośność równą sumie najsłabszych miejsc w każdym z nich. Jeśli natomiast skręcisz ze sobą te sznurki to istnieje spora szansa, że te najsłabsze miejsca się nie pokryją. W efekcie lina w każdym miejscu będzie mocniejsza niż suma najsłabszych miejsc w tworzących ją sznurkach.

A co do lin syntetycznych (lub stalowych) - tam z dużą dozą dokładności włókna na całej długości są identyczne i nieprzerwane więc nośność na całej długości również. Wówczas o miejscu zerwania decydują czynniki dodatkowe, np. zagięcia, które mechanicznie osłabiają włókna dokładnie tak jak wyginanie drutu prowadzi w końcu do jego złamania. Zagięcia dynamiczne (przesuwanie na bloczku) lub tylko zmiana kierunku pod obciążeniem (miażdżenie wewnętrznych włókien przez zewnętrzne) plus tarcie między włóknami. Im grubsza lina tym bardziej powyginane są w efekcie włókna w splocie i to powoduje ich osłabienie w stosunku do sumarycznej nośności prostych włókien.

Dla lin naturalnych wielostopniowe skręcanie (np. najpierw sznurki bezpośrednio z włókien, potem kilka sznurków skręconych w linki i potem kilka linek skręconych w linę) powoduje wzrost wytrzymałości na pierwszej zasadzie, bo homogenizuje linę. Lina syntetyczna jest homogeniczna, więc pierwsze skrzypce gra zginanie i tarcie włókien i następuje utrata nośności na drugiej zasadzie.

3
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 28, 2026, 11:09:56 pm »
No a na ile pojedyncza nić spleciona ze stosunkowo krótkich odcinków włókna jest jednorodna w sensie wytrzymałości w różnych miejscach? W takiej nici włókna bawełny mają po kilka cm i same w sobie są niejednorodne jak to materiał naturalny a trzymają się wzajemnie dzięki skręceniu i tarciu.

4
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 28, 2026, 09:15:37 pm »
Weź pod uwagę, że nić jest jednokrotnie splecionymi włóknami i tu w zasadzie, wg mnie, dochodzi się do progu wyjaśnienia.

5
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 28, 2026, 05:10:53 pm »
W cięgnie Bowdena zakręty (nieprzekraczające możliwości) nie mają znaczenia. Gdybyś miał idealną linę naciąganą równomiernie z obu końców przez bloczek powodujący gdzieś po drodze zmianę jej kierunku (równomiernie - tak aby lina mimo naciągania nie przesuwała się po bloczku) to na bloczku działoby się to co mówisz i tam lina powinna być w efekcie wytrzymalsza niż na prostym odcinku. Ale taka lina pęknie na bloczku, o ile końce są zamocowane w sposób nie zmniejszający nośności liny.
 
Dla lin syntetycznych, gdzie nie występuje splatanie krótkich włókien w "nici", z których skręcana jest lina, czyli każde włókno jest nieprzerwane na całej długości liny, występuje zjawisko odwrotne do pytania (choć też nieintuicyjne) - im grubsza lina z takich samych włókien (więcej takich samych włókien w przekroju) tym nośność całej liny jest mniejszym ułamkiem sumy nośności pojedynczych włókien i jest to spory ubytek o kilkanaście, kilkadziesiąt procent.

6
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 28, 2026, 10:21:49 am »
Ciekawe, ja bym chyba na szybko podszedł, że 200 to 2*100 czyli 200^4 to 16*100^4 czyli czynnik jest 16. Gdyż dzielenie potęg w rozumie słabo mi wychodzi raczej ;) .

7
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 27, 2026, 08:02:00 pm »
Nie stawiałbym na to, gdyż mimo wszystko pole tej elipsy będzie niewiele różne od koła w typowym sznurku. Musiałaby oś wielka być półtora raza większa od średnicy sznurka, żeby półtora raza zwiększyło się pole powierzchni i adekwatnie wytrzymałość. To splot musiałby mieć względem osi powrozu kąt blisko 50 st. Mam zaś na myśli taki byle jaki, gdzie to jest może 20 st. Poza tym poszczególne sznurki pracują w powrozie, jeśli można tak rzec, raczej jako cięgna, czyli siła jest przenoszona wzdłuż nich, bo nie są sztywne. No nie do końca, bo...

8
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 27, 2026, 02:16:10 pm »
Ta, ale np. że całka z (e^2x) to 1/2(e^2x) a pochodna z tego to na powrót (e^2x) - i tak w koło Macieju można całkować/różniczkować - to już właśnie na pamięć trzeba pamiętać. A śinusy a zwłaszcza całki czy pochodne  z nich zawsze zlewały mnie zimnym potem. I przedtem zresztą też.

9
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 27, 2026, 10:54:39 am »
Rzeźnia. Obecnie bez książki padłbym od razu na pierwszym :) .

10
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« dnia: Czerwca 26, 2026, 06:57:15 pm »
Ciekawe pytanie. Mamy 3 identyczne sznurki. Przyczepiamy je do sufitu, wieszamy na nich szalę (na wszystkich 3 razem, tak, żeby były równo napięte) i stopniowo obciążamy, aż się zerwą. Następnie bierzemy takie same 3 sznurki tylko skręcamy je w powróz. Zwykły powróz czyli "skrętka", nieprzeplatany. Powtarzamy doświadczenie. Lina zerwała się przy dużo większym obciążeniu (w praktyce 1,5-2x). Skąd różnica? Tu i tu w każdym przekroju 3 sznurki...

11
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 26, 2026, 04:35:14 pm »
OK, to mnie się samo odwraca po drodze :) .

12
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 26, 2026, 02:42:27 pm »
No, Hoko syntetycznie, ładnie, ładnie...

Tylko tego nie rozumiem, że "zależność odwrócona" - w jakim sensie? Co jest odwrócone w samym zapisie m/p = q/b względem prostej zależności p/c = q/b? I w jednej i w drugiej na obu osiach jest wartość poprzedzająca (bliżej OXY) do następującej? Hę?

13
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 25, 2026, 11:47:17 am »
Bez oka można ułożyć 4 równania, korzystając z tego że proporcja to w ogólności y=alfa*x a odwrotna y=delta/x  gdzie alfa, delta to stałe (plus ew. stała do 1/x choć wygląda, że wykres nie jest przesunięty*)

q=alfa*p
             z tych q^2=alfa*delta
q=delta/p
                                            z tego do dolnego podstawiając górne alfa*delta=q^2 mamy b^2=q^2(c/m), z  czego mamy wiadomo co...

b=alfa*c
             z tych b^2= alfa*delta*(c/m)
b=delta/m

*na wykresach bez skali przyszły inżynier nie powinien polegać... to może być zmyłka. Proporcja na pewno nie ma wyrazu stałego bo idzie przez zero a co do odwrotnej proporcji to...


14
DyLEMaty / Odp: Sztuczna inteligencja – szanse i zagrożenia
« dnia: Czerwca 16, 2026, 08:48:26 am »
Jeśli można prosić to zasadniczo wolałbym odlew platynoirydowy choć po zastanowieniu chyba gdybym miał się na dłużej (tysiąclecia?) stać wzorcem (na co niewątpliwie zasługuję) to należałoby zdefiniować 1 maźka za pomocą prędkości światła w próżni i częstotliwości cezowej.

Zdaje mi się, że Tobie się zdaje, że jak Ty napiszesz coś mądrego, to zaraz to ktoś przeczyta i klaskając uszami rzuci się, aby to zrealizować. Nie sądzę abyś był takim megalomanem, aby uważać, że na wszelkich szczeblach władzy w Polsce czy Unii są tylko głupsi od Ciebie. Złe skutki "smarfonizacji" dzieci i młodzieży widać gołym okiem co najmniej od kilkunastu lat i jakoś nikt z tym nic nie zrobił. Rzecz obecna w rozmaitych raportach, artykułach naukowych i prasie, widomo, że problem jest systemowy. Mimo tego że nikt nic z tym dotychczas systemowo nie walczył nie sądzę, abyśmy my we dwóch byli tymi jedynymi na świecie, którzy to widzą i wiedzą. Jak się zastanowisz, dlaczego, pomimo tej obiektywnej wiedzy, nikt nic nie zrobił albo idzie to niemrawo - to sądzę, że sam sobie odpowiesz.

Przypowieść o KORze i ruskich tankach jest ni z gruszki, ni z pietruszki. KOR nie miał żadnego realnego wpływu ani na ruskie tanki ani na władze PRL. To że stało się to co się stało wynikało z obrotów sfer niebieskich i koła historii, które jadąc chwiejnie i zataczając się akurat rozwaliło ZSRR - a KOR miał to szczęście, że nie został wyduszony DDT zanim ZSRR się rozpadł a jego nomenklaturowi wasale zmienili kurs na prawy hals. Potem już tych co siedzieli wypuści i stali się oni, m.in. parlamentarzystami. To jest przypowieść o wygranej w ruskiej ruletce i że to świetna metoda na osiąganie postępu jeśli jednak komora okaże się pusta.

Ale jak już chcesz jakieś wnioski z tego wyciągać to zastanów się, ile w tamtym czasie było tzw. "proliferów" modlących się pod ginekologią, antyszczepionkowców i przeciwników Unii. Nie wspomnę o ostatnich zwrotach mądrości ludowej w kwestii Ukrainy. Choć te ostatnie to raczej nie są ruchy Browna tylko efekty mrówczej, wytężonej pracy u podstaw. I dlaczego to się zmieniło, skoro tak świetnie można się organizować w mediach społecznościowych. Czegóż ta ludzka mądrość tryskająca wówczas na boki w g. się na moich oczach obraca? Może Ty tego nie widzisz, nie wiem jak długo żyjesz, ale ja widzę. Naukowcy alarmują - skala dezinformacji w mediach społecznościowych dotycząca medycyny i żywienia jest tak wielka, że fakty się w tym gubią i są niedostępne dla przeciętnego człowieka. Chodzi o to, że fakt w danej sprawie jest jeden, a bredni w tym samym temacie można sfabrykować dziesiątki. Jak nie wiesz czym się kierować, to nie znajdziesz. Piszę tu dla uproszczenia  tylko o zdrowiu i jedzeniu, pomijam politykę, rząd światowy i cyklistów.

15
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Czerwca 15, 2026, 02:36:17 pm »
Zasadniczo podobnież mając skończony ciąg można wymyślić nieskończenie wiele reguł jego stworzenia (jest zdaje się jakieś twierdzenie na ten temat).

Typ jaki odrzuciłem, to że parzyste wyrazy (parzyste w sensie kolejności, drugi, czwarty etc.), poza ostatnim, są połową poprzedzającego nieparzystego. Z czego byłby wniosek, że nieparzyste (w sensie kolejności) wyrazy powinny być parzyste  (podzielne przez 2) albo - jak w ostatniej dwójce - jeśli nie jest podzielny przez 2 to mnożymy go przez 4. Co by rzecz sprowadzało do pytania o kontynuację ciągu 6, 10, 16, 4, 1... Mogłaby ona być na przykład taka, ze wyraz nr 1 + nr 2 daje wyraz nr 3, po czym to samo dla wyrazów nr 4-6 - wówczas pierwszą brakującą liczbą w pierwotnym ciągu (liczbą po 4) byłoby 5 a tym samym kolejną 20. No ale to się nie trzyma kupy bo nie ma jak wyznaczyć kolejnej liczby, gdyby ciąg miał się nie kończyć na 12-tym wyrazie.

Strony: [1] 2 3 ... 914