Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 390794 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12724
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1545 dnia: Listopad 27, 2022, 08:10:29 pm »
Czy tym razem Twoja wyobraźnia?
Nie, napisałem jeśli - i że nie wiem.
Cytuj
A jeśli robił to tylko gdy ona nieprzytomna?
To wówczas nie wyczerpuje warunków, które podałem post wyżej.
Cytuj
Przewrotnie, czy jeśli ktoś raz raz zbił połowicę swą, a ona nie protestowała, to można już zawsze?
Demagogizujesz (moją wypowiedź), oprócz, że nie protestowała, dopisałem, że o ile dobrowolnie i jej to odpowiadało.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6547
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1546 dnia: Listopad 27, 2022, 08:31:47 pm »
Ja bym powiedział, że gwałtu jednak nie było, jeśli osoba jak dotąd nie protestowała. Zakładając, że wiedziała, znała i nie protestowała, była z nim dobrowolnie i jej odpowiadało to, oczywista.
Ja bym powiedziała, że jednak był. Mąż też może żonę zgwałcić. W sensie, że to iż uprzednio nie protestowała - nie znaczy, że za n-tym razem nie może odmówić i że to nie będzie gwałt jeśli dojdzie do współżycia wbrew jej woli.
Stąd dla mnie to był gwałt w tym sensie, że tym razem nie mogła zamanifestować swojej woli w żaden sposób.
Natomiast ludzkie czyny nie są czarno-białe. Że gwałt to gwałt i każdy kto zgwałci zasługuje na jednaką karę.
Po to przywołałam sprawę zgwałconej dziewczynki. Uważam, że tamten sprawca jest dewiantem i zaplanował sam akt. Działał z premedytacją.
Zaś przypadek tej pary wygląda dla mnie groteskowo - chociaż ma tragiczny finał.
I tak - w ich przypadku jest wysoki stopień dobrowolności - z wyłączeniem tego ostatniego razu.
Dlaczego gość nie wezwał od razu pomocy? Nie wiem. Może sam trzeźwiał, może docierało do niego z opóźnieniem co się stało, może spanikował, może tak było wcześniej i ona wychodziła z alkoholowej śpiączki. Nie wiem, ale sąd musiał wiedzieć.
Cytuj
Oceniam to słabiej niż pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
Podobnie.
Cytuj
Przecież odniosłem się  tylko do konkretnego przypadku, który przywołałaś,
Tam nic o śmierci - a dostał tyle samo.
To była recydywa. Za pierwszą dziewczynkę dostał 10 miesięcy.
To ile się spodziewasz za gwałt (chociaż nie jestem pewna czy prawo kwalifikuje to, co zrobił jako gwałt czy inną czynność seksualną) na dorosłej kobiecie, która ze sprawcą wcześniej żyła a nawet współżyła - dobrowolnie?
Cytuj
A w ogóle nie chodzi mi o ten czy inny przypadek. A o taniość pozbawiania życia. Jego inflację, że nawiążę do Patrona.
Jest tu straszna asymetria w prawie
Oczywiście.
Dlatego na tle innych drastycznych zbrodni, w których życie ofiary ostało wycenione na np. 15 lat życia sprawcy w zamknięciu, te 4 lata mnie nie wydają się rażące.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12724
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1547 dnia: Listopad 27, 2022, 08:50:42 pm »
Warunkiem wystarczającym gwałtu jest brak zgody uprzedniej - czy uprzedni sprzeciw?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1548 dnia: Listopad 27, 2022, 09:01:16 pm »
Zmienię na chwilę temat, i wrócę do spraw mundialowych (oraz Ochódzkiego-bis):
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1033051/beda-wykluczeni-z-mundialu-rywal-zarzuca-im-dyskryminacje
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6547
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1549 dnia: Listopad 27, 2022, 09:23:02 pm »
Warunkiem wystarczającym gwałtu jest brak zgody uprzedniej - czy uprzedni sprzeciw?
Jeszcze inaczej? Brak sprzeciwu nie jest zgodą?
Brak sprzeciwu w sytuacji zejścia alkoholowego czy odurzenia innymi środkami - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w sytuacji zagrożenia życia (sprawca grozi śmiercią w razie oporu) - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w przytomności umysłowej i fizycznej, bez zagrożenia życia - jest zgodą.

Nie wiem czy o to Ci chodziło?

Psss...w ogóle uważam, że sprawa gwałtu jest dużo bardziej zniuansowana niż prosty przepis, że to użycie przemocy fizycznej.
Wyobrażam sobie sytuację, w której w stałym związku jedna osoba jest tak zdominowana i zastraszana przez drugą, że seks staje się elementem tej układanki i pomimo możliwości zgłoszenia sprzeciwu, pomimo braku bezpośredniego zagrożenia życia dochodzi do sytuacji mających cechy gwałtu. Wtedy się to nazywa wykorzystywanie seksualne? Cienka granica.
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2022, 09:37:50 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1903
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1550 dnia: Listopad 27, 2022, 11:51:27 pm »
Wprowadzam tu naukową terminologię:
1. hipergamia.
2. gównotesty.
3. betabankomat.
4. alfa szmaci, beta płaci.
5. 365 dni x 3.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12724
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1551 dnia: Listopad 28, 2022, 08:36:54 am »
Brak sprzeciwu w sytuacji zejścia alkoholowego czy odurzenia innymi środkami - nie jest zgodą.
Oczywiście, za podanie pigułki gwałtu i wykorzystanie w czasie jej działania obcinałbym, z przeproszeniem, członki u nasady. A co jeśli, jak dotąd, osobie odurzonej zawsze to, po fakcie (albo w trakcie, w razie jednak ocknięcia) odpowiadało?

Cytuj
Cienka granica.
Oczywiście. W przykładach, który wymieniasz jest element przemocy i wymuszenia wbrew woli (nawet, jeśli sprzeciw nie został wypowiedziany). Pytanie, czy był on w tym wypadku. Staram się z jednej strony dociec zdecydowanej postawy liva i LA (robocza hipoteza - obaj zaczynają się na "L" tylko jeszcze nie wiem, jak to powiązać ze sprawą ;) ) - a z drugiej jakoś sobie zwizualizować jak to było w sądzie.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1552 dnia: Listopad 28, 2022, 10:05:01 am »
Wprowadzam tu naukową terminologię:

To nie jest naukowe, tylko pochodzi z tzw. incelosfery*. Z - owszem, bazujących na swoistej interpretacji wybranych prac z zakresu psychologii ewolucyjnej - teoryjek którymi ci nieszczęśnicy - bo jest mi ich szkoda - usiłują tłumaczyć swoje niemożności...

* U nas szerzej opisuje wspomniane zjawisko ta pani:
https://krytykapolityczna.pl/kraj/incele-i-przegrywi-cierpia-patrycja-wieczorkiewicz/
https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/cierpienia-mlodego-incela-wieczorkiewicz-herzyk/
https://krytykapolityczna.pl/swiat/patrycja-wieczorkiewicz-czy-istnieja-incelki/
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2022, 10:32:11 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6547
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1553 dnia: Listopad 28, 2022, 01:17:02 pm »
A co jeśli, jak dotąd, osobie odurzonej zawsze to, po fakcie (albo w trakcie, w razie jednak ocknięcia) odpowiadało?
W tym sęk  - sądzę, że raz wyrażona zgoda (czy brak sprzeciwu) nie działa na całe życie - zwłaszcza w takiej niecodziennej sytuacji kiedy w trakcie czynności nie można się upewnić, że ta osoba nie cierpi, nie czuje (eufemizm;) dyskomfortu.

I tu druga kwestia:
Cytuj
Cienka granica.
Oczywiście. W przykładach, który wymieniasz jest element przemocy i wymuszenia wbrew woli (nawet, jeśli sprzeciw nie został wypowiedziany). Pytanie, czy był on w tym wypadku. Staram się z jednej strony dociec zdecydowanej postawy liva i LA (robocza hipoteza - obaj zaczynają się na "L" tylko jeszcze nie wiem, jak to powiązać ze sprawą ;) ) - a z drugiej jakoś sobie zwizualizować jak to było w sądzie.
W stałych związkach (czy małżeńskich, czy inkszych) niezwykle trudno udowodnić gwałt/przemoc - oczywiście o ile ofiara nie pojawia się na komendzie z wyraźnymi śladami przemocy typu siniaki, krwiaki itp. - czasem i to nie daje żadnych rezultatów. Pojawia się to domniemanie zgody, dobrowolności, bo przecież żyli razem.
Sądzę więc, że w sądzie poszło to tym tropem. Ale wg mnie nie powinno, bo ona była nieprzytomna i nie wiadomo czy w tym dniu miała ochotę na taką formę rozrywki.
Natomiast inne okoliczności: te 5 promili, jego niekaralność, nie uciekł itp. - pewnie to sąd brał pod uwagę i zasądził jak zasądził.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1903
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1554 dnia: Listopad 28, 2022, 04:09:16 pm »
Wprowadzam tu naukową terminologię:

To nie jest naukowe, tylko pochodzi z tzw. incelosfery*. Z - owszem, bazujących na swoistej interpretacji wybranych prac z zakresu psychologii ewolucyjnej - teoryjek którymi ci nieszczęśnicy - bo jest mi ich szkoda - usiłują tłumaczyć swoje niemożności...

* U nas szerzej opisuje wspomniane zjawisko ta pani:
https://krytykapolityczna.pl/kraj/incele-i-przegrywi-cierpia-patrycja-wieczorkiewicz/
/..../
Kaleki obraz rzeczywistości, który prezentuje ta pani godny jest wynurzeń Galopującego Majora. I odległy od rzeczywistości. Tj karykatura to jest.
Tutaj w kontekście zgody ważny jest termin gównotest. jest to test który ma pokazać czy mamy do czynienia z alfa czy betabankomatem.

Fenomen filmu 365 dni wynika z pokazania przez niego kobiecych aspiracji.

A tu film niejakiego Fangottena:
https://youtu.be/m5e1IPKVGrE

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1555 dnia: Listopad 28, 2022, 08:03:22 pm »
Kaleki obraz rzeczywistości, który prezentuje ta pani godny jest wynurzeń Galopującego Majora.

Jako jedyna się nad nimi nachyliła, i choćby za to należą jej się cieplejsze słowa. (Choć może dobrze, że ona jedna, a nie ktoś inny, z rydzykoidalnym pomysłem na weaponizację tej grupy wykluczonych.)

w kontekście zgody ważny jest termin gównotest.

Że incele w swojej frustracji idą czasem w kierunku - jawnego lub zawoalowanego - pochwalania gwałtów można (w jakimś stopniu) zrozumieć, a może nawet wybaczyć (jak długo przejawia się to w słowach, nie w czynach) biorąc pod uwagę ich stan mentalny. Ale dziwię się, że powielasz takie "mądrości", owszem, w nieco bardziej cywilizowanej (mniej więcej w tym stopniu w jakim kij bejsbolowy w roli argumentu jest bardziej cywilizowany od maczugi), znanej z mediów, korwinowskiej postaci, która jednak nijak nie pasuje do kontekstu, bo w wypadku osoby nieprzytomnej nie da się mówić o zgodzie czy grach miłosnych.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2022, 02:31:51 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1903
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1556 dnia: Listopad 28, 2022, 09:28:26 pm »
Kaleki obraz rzeczywistości, który prezentuje ta pani godny jest wynurzeń Galopującego Majora.

Jako jedyna się nad nimi nachyliła, i choćby za to należą jej się cieplejsze słowa. (Choć może dobrze, że ona jedna, a nie ktoś inny, z rydzykoidalnym pomysłem na weaponizację tej grupy wykluczonych.)

Nie jest jedyna bo jest kanał Romana Warszawskiego na Jutupce.
Tu zaś Carrio jedzie po Kaczorze:
https://youtu.be/hWcc39uz1TY

Nieudolne wynurzenia owej autorki wymagają zaś wpisu na blogu, który będzie.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1557 dnia: Listopad 29, 2022, 02:34:23 am »
jest kanał Romana Warszawskiego na Jutupce.

Rzuciłem okiem. IMHO to żadne zajmowanie się, a raczej filozofowanie w ich stylu, dowodzące, że chętny do weaponizacji się jednak znalazł.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1903
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1558 dnia: Listopad 29, 2022, 03:24:19 am »
jest kanał Romana Warszawskiego na Jutupce.

Rzuciłem okiem. IMHO to żadne zajmowanie się, a raczej filozofowanie w ich stylu, dowodzące, że chętny do weaponizacji się jednak znalazł.
Cytuj
Kobiety socjalizowane są do bycia grzecznymi i uległymi, co stanowi podstawę patriarchatu,
Nie są socjalizowane tylko musza takie być bo zajmują się niemowlakiem, pieszczotliwie nazywanym gówniakiem. Z gówniakiem nie ma negocjacji i trzeba jego potrzeby zaspokajać. On tylko je, sra i płacze. I nie ma to tamto. Stąd się bierze ugodowość naturalna.

2. Przecież nie chodzi tu o jakiś "inceli" tylko o kobiety:

Hipergamia powoduje że zawsze chcą mężczyznę lepszego od siebie. Jeśli taka zarabia milion to szuka faceta który zarabia dwa miliony.
I teraz jeśli takiej powiedzą żeby szła w karierę itp. to zderza się w pewnym momencie z zegarem biologicznym. I teraz faceci którzy ją interesują nie zwracają na nią uwagi bo jest stara. A oni mają wybór. I to co ona może im zaoferować (kariera, humor, pieniądze) ich nie interesuje bo oni mają wybór i wolą takie ok 23 lat. To jest wiek najbardziej atrakcyjny.
Dodatkowo media społecznościowe pogłębają ich problemy bo dają początkowo dużo darmowej atencji, dodatkowo zachęcają do zachowań w wyniku których ich wartość spada (Tinder, Only Fans). Ego zaś idzie w górę. Przed epoka cyfrową obracały się w lokalnym środowisku a teraz na cały świat się rozszerzyła ta atencja.

Owszem, dostrzegają one tylko górne 20% a może 5% a może 0,01%. Np. feministki domagają się parytetu w radach nadzorczych a nie w śmieciarkach i u kanalarzy bo one nie dostrzegają ich.

Nie przypadkiem nie użyłem powyżej ani razu terminu "incel" bo nie o to chodzi.
2.
Termin redpilowiec wywodzi się z Matrixa i jego czerwonej pigułki. Wbrew propagandzie oznacza on kogoś, kto rozumie sytuację. Hipergamia to nie jest coś złego, taka jest natura i to są tego samego rodzaju kwestia jak konstatacja że w zimie jest zimno a w lecie ciepło. Że w nocy jest ciemno a w dzień jasno.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14743
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1559 dnia: Listopad 29, 2022, 04:07:21 am »
Hipergamia to nie jest coś złego, taka jest natura

Bardzo lubię argumenty z natury nie biorące poprawki na to, że stan naturalny ulega stałej ewolucji. I tu kłania się np. taka praca:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5421994/

(Swoją drogą: nadal nie rozumiem związku twojego offtopu z tematem. 60-letni degenerat nie da się przecież podciągnąć pod definicję chada czy innego samca alfa nawet na bardzo upartego.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki