Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - .chmura

Strony: 1 [2] 3 4 ... 19
16
Lemosfera / Odp: Błąd w "Niezwyciężonym"? (uwaga: spoiler)
« dnia: Grudzień 29, 2020, 05:46:02 pm »
.

17
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 29, 2020, 05:38:09 pm »
Mentzel cytuje Kołakowskiego, który nazwał Mistrza: "wybitnym ideologiem scejntystycznej technokracji, to znaczy człowiekiem przeświadczonym, że nie istniej taki realny problem ludzki, który zasadniczo nie dałby się rozwiązać za pomocą środków technologicznych" i pisał, że Mistrz " "zgodnie z tradycją scjentystyczną ruguje pytania metafizyczne z nauki i ruguje je z życia".

Problem z Kołakowskim (i z Mentzelem) jest taki, że oni - wbrew regułom sztuki - w żaden sposób nie uzasadniają swoich oskarżeń, nie przytaczają stosownych cytatów z Mistrza. Przynajmniej .chmura nie znalazła takich uzasadnień. Także inni, bezrefleksyjnie powielający zarzuty Kołakowskiego, tego nie czynią. Tak nie można, to jest umysłowa tandeta. Jeśii jest inaczej, .chmura, która skądinąd ceni Kołakowskiego jako nauczyciela filozofii, chętnie wysłucha kontrargumentów.   

18
Hyde Park / Odp: Pożegnania
« dnia: Grudzień 27, 2020, 06:05:55 pm »
No jak to? Już nie oddzwoni? Nie wierzyłem Mu, kiedy mówił o własnej śmierci... 

19
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 26, 2020, 03:08:14 pm »
Dziękuję Lemologu, pewnie zajrzę tam wcześniej lub później, :)!

20
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Grudzień 26, 2020, 12:36:02 am »
Chyba - z grubsza - są dwa i tylko dwa rodzaje "poznania": POZNANIE EMPIRYCZNO-LOGICZNE ŚWIATA , takim jaki on jest, oraz poznanie SENSU ŚWIATA, które zawiera mniej lub bardziej uświadomione rozstrzygnięcia kwestii, "co należy robić?" w świecie [nie wierzę w bezpośrednie POZNAWANIE TRANSCENDENCJI/ABSOLUTU/BOGA, (czy jak tam TO nazwać), o którym od tysiącleci mówią/marzą mistycy, więc nie wyróżniam tego trzeciego rodzaju "poznania"]. Ocean na pewno "poznawał" świat na pierwszy sposób, o czym świadczy jego zdolność manipulowania światem (np. zdolność stabilizowania orbity zamieszkiwanej przez Ocean planety). Intryguje mnie jednak pytanie o to, jak Ocean radził sobie z tym drugim rodzajem "poznawania świata". Innymi słowy, ciekawi mnie, skąd Ocean czerpał swoje POCZUCIE SENSU? No bo przecież Ocean skutecznie rozstrzygał, "co należy robić?". Na przykład Ocean  zdecydował się "złożyć wizytę" Kelvinowi w czasie snu Kelvina. Czy to jest tak, że na temat SENSU działania Oceanu po prostu nic się nie da powiedzieć? To chyba zbyt mocne twierdzenie?

A jest i tak, myślę dalej, że skoro Ocean, podobnie jak ludzie, "poznawał" świat na wskazane dwa sposoby, to wbrew pozorom NIE BYŁ TAK STRASZNIE INNY i OBCY, jak się wydaje na pierwszy rzut oka...,  :).   

Takie myśli przychodzą mi do głowy, kiedy po latach znowu czytam wątek AKADEMII LEMOLOGICZNEJ, dotyczący Solaris Mistrza.

21
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 26, 2020, 12:12:38 am »
Olkapolka:
Przecież Lem nie unikał wypowiedzi o konsekwencjach etycznych/społecznych, które niosą kolejne tech nowinki - chyba nie rozumiem tego fragmentu...

No właśnie, właśnie!

Mentzel cytuje Kołakowskiego, który nazwał Mistrza: "wybitnym ideologiem scejntystycznej technokracji, to znaczy człowiekiem przeświadczonym, że nie istniej taki realny problem ludzki, który zasadniczo nie dałby się rozwiązać za pomocą środków technologicznych" i pisał, że Mistrz " "zgodnie z tradycją scjentystyczną ruguje pytania metafizyczne z nauki i ruguje je z życia". "Ruguje?" Czyżby? Chyba da się łatwo sprawdzić, czy istnieją cytaty z Mistrza, które mogą skutecznie uzasadnić lub unieważnić TAKI zarzut???

22
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 25, 2020, 11:55:52 pm »
Ciekawe.

Mistrz pisze, że po 14 latach od ukazania się Summy "polemizował z nim (z Kołakowskim - .ch.) po niemiecku". I że Kołakowski "swą kategoryczną negacją" (tez z ostatniego rozdziału Summy?) zniechęcił Go (przekonał?) do rezygnacji z ostatniego rozdziału. Zdaje mi się, że Zbigniew Mentzel w ogóle nie wspomina o tej niemieckojęzycznej polemice obu Panów! Warto byłoby poszperać...   

23
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 25, 2020, 06:34:29 pm »
olkapolka:
Ja mam początek i tekst: chcesz czytać więcej? wykup dostęp.
Fakt, że obiecane 6 artów za darmo na miesiąc - po zarejestrowaniu...


Ja się zarejestrowałem, szybko i sprawnie. I wszystko tego Mentzela przeczytałam!
PS. Dobry wieczór, Olu, :)!

24
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 25, 2020, 06:30:31 pm »
Q:
Byłażby to książkowa wersja (jeśli nie przedruk) poniższego tekstu?
https://www.tygodnikpowszechny.pl/geniusz-w-piaskownicy-163584


Tak, na .chmurze oko to jest dokładnie to! :)

25
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Grudzień 25, 2020, 04:24:50 pm »
Właśnie przeczytałom zakumplowanego z Leszkiem Kołakowskim Zbigniewa Mentzela bardzo ciekawą biografię Leszka Kołakowskiego (Zbigniew Mentzel, Kołakowski. Czytanie Świata. Biografia, Wydawnictwo Znak, Kraków 2020, 509 stron). A tam - a jakże - rozdział 29 pt. Geniusz w piaskownicy (s. 304-312). Jeśli dobrze zrozumiałam, wedle Kołakowskiego i Mentzela Mistrz grzeszył nieudolnie ukrywaną, dziecinną "próżnością" i miał kompleks braku Nagrody Nobla, przez co popadał w śmieszność. Piaskownicą jest Summa Technologiae.

26
Lemosfera / Odp: Błąd w "Niezwyciężonym"? (uwaga: spoiler)
« dnia: Grudzień 25, 2020, 02:59:24 pm »
Cytuję:
„Tak zatem co ważniejsze — ustroje czy kod? Argumenty na rzecz prymatu kodu brzmią ważko, albowiem ustrojów wzeszła i sczezła ćma nieprzeliczona, a kod jest jeden. Lecz znaczy to tylko, że ugrzązł już na dobre — na zawsze w regionie mikroukładowym, który go złożył, ustrojami zaś wynurza się stamtąd periodycznie i daremnie zarazem; właśnie ta daremność, co łatwo pojąć, to, że wzejścia ustrojów są «w zarodku napiętnowane zgonem, stanowi siłę napędową procesu, ponieważ gdyby którakolwiek generacja ustrojów — dajmy na to, od razu pierwsza, więc praameby — pozyskała umiejętność idealnej repetycji kodu, toby zarazem Ewolucja ustała, i jedynymi panami planety byłyby właśnie owe ameby, w niezawodnie precyzyjny sposób przekazujące kodowy przekaz aż po zgaśniecie Słońca; i nie mówiłbym wtedy do was, a wy byście nie słuchali mnie w tym gmachu, lecz rozpościerałyby się tu sawanna i wiatr”.
(O człowieku trojako, w: Wykład inauguracyjny Golema).

Urzeczony patosem własnych słów Golem zapomniał chyba o autoredakcji: wszak jeśliby ewolucja stanęła na etapie „praameby”, nie byłoby żadnej „sawanny”, która składa się organizmów o wiele bardziej rozwiniętych niż „praameba”?


27
Lemosfera / Odp: Błąd w "Niezwyciężonym"? (uwaga: spoiler)
« dnia: Grudzień 24, 2020, 07:16:40 pm »
Jak ktoś produkuje tysiące stron tekstu, bez Worda i bez przeglądarek internetowych, to takie rzeczy muszą się zdarzać. Mam wrażenie, że - dawno temu - zauważyłem coś podobnego w "Golemie". Wskazówka, trop: "sawanna i wiatr". Sprawdzę.

28
Hyde Park / Odp: Poszukiwany, poszukiwana
« dnia: Maj 25, 2020, 09:53:59 pm »
Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję. Szukałam godzinami, to był ten cytat Liva z Wysokiego Zamku. Będę miał z niego duży pożytek, już myślę, jak się wypłacić i mam pewne pomysły..., :)...

29
Hyde Park / Poszukiwany, poszukiwana
« dnia: Maj 25, 2020, 07:45:09 pm »
Poszukuję: 1. cytatu z Mistrza o współczesnym malarstwie (?). Pamiętam tyle, że rzecz dzieje się w muzeum, ktoś (Tichy? sam Mistrz?) ogląda eksponaty i myli pordzewiały zawór (drzwiczki?) do przewodu wentylacyjnego z obrazem (rzeźbą?), co ma świadczyć na niekorzyść sztuki nowoczesnej. Może ktoś, cuś? 2. Wstępu Mistrza do książki pt. Malarstwo i schizofrenia z 1975 roku. Może... Pełna nadziei .chmura.

30
DyLEMaty / Odp: Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« dnia: Kwiecień 12, 2020, 01:04:15 pm »
Wrócę do:
Lem każe się mierzyc z rzeczywistością?  no chyba nie, Q... przecież to u Mistrza kelvin rzuca wszystko i w akcie ostatecznej desperacji zostaje na stacji, licząc choćby na jakis ochłap,  "w nadziei, że nie minął jeszcze czas okrutnych cudów"?
chmuro mnie się jednak zdawało, że te okrutne cuda to cuda Kontaktu, nie cuda emocjonalnego dopieszczania Kelvina (zwł, że mają być okrutne. I, że Kelvin sam w nie nie wierzy, po prostu wystarcza mu do zostania cień szansy.
hm. na czym Q opiera swoje przekonanie, że wyczekiwane przez kelvina "okrutne cuda" to raczej KONTAKT niż POWROT UKOCHANEJ?

Bo mam teraz dość mocny argument.. Ową plotkę Orlińskiego (którą następnie Cholewa, a po nim - wczoraj - Górski, powtórzył). Plotkę głoszącą, że monologi GOLEM-a pochodzą z wczesnej wersji finału "Solaris", że to Ocean, nie - superkomputer, miał gadać.
Ha! (Ha! Ha! ;) ) jeśli się ową pogłoskę da lepiej faktograficznie podeprzeć, trzepnie nam zdrowo popularnym wyobrażeniem, że Lem w możliwość Kontaktu nie wierzył (choć z góry przewidzieć mogę kontrę: Kontakt sam mu się napisał, a wyciął go, i w odrębne dzieło przekształcił, z programowego w temacie sceptycyzmu).

Teraz sądzę, że ten nasz spór sprzed lat o to, czy w ostatniej scenie Solaris Kelvinowi chodziło o KONTAKT, czy o POWRÓT UKOCHANEJ, był i jest nierozstrzygalny. Dzieła sztuki są - po prostu - naturalnie wieloznaczne i ich treść użytkownik "dopowiada" sobie na różne sposoby m.in. w zależności od własnych potrzeb, patrz. m.in. Lema Filozofia przypadku. Tak jest nie tylko z muzyką, z malarstwem, lecz i z literaturą. Na przykład, jeden uzna, że Hans Castorp został w Sanatorium, bo czekał na Kławdię Chauchat, inny uzna, że został, żeby się do końca wyleczyć z gruźlicy, a jeszcze inny uzna, że został ze strachu przed prawdziwym życiem Tam W Dole. Także myśli Kelvina o "okrutnych cudach" można rozumieć na różne sposoby, które są równoprawne i które nie tyle się wykluczają, co się uzupełniają. Życzę DOBRYCH ŚWIĄT wszystkim Forumowiczom, :)!

Strony: 1 [2] 3 4 ... 19