Autor Wątek: Co jeść? - wątek kulinarny  (Przeczytany 25407 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 18, 2019, 08:14:43 pm »
Przez te dyskusje o bestialskiej (?) ;) naturze kurdli guglnąłem i na taki drobiazg lemowsko-kulinarny (o w/w zwierzętach również traktujący) sprzed lat się napatoczyłem:
https://www.polskieradio24.pl/8/22/Artykul/1593733,Jak-smakuja-kurdle-protyna-albo-synkof
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 18, 2019, 07:04:36 pm »
Dostałem dziś kilogram chałwy. Ponoć takiej jak Lem lubił:
https://kultura.dziennik.pl/artykuly/96308,chalwa-byla-jego-sensem-zycia.html
Kilogram. Zasiadłem do konsumpcji. Zastanawiam się jak to przeżyję ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 04, 2021, 07:15:26 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #48 dnia: Styczeń 21, 2022, 09:00:55 pm »
Skoro się w "językowej" smakowicie zrobiło dorzucę jeszcze jedną kulinarną polecankę (też skwarkowo-cebulkowo-ziemniaczaną) ;):
https://aniagotuje.pl/przepis/szare-kluski
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1781
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #49 dnia: Styczeń 21, 2022, 09:44:25 pm »
...(też skwarkowo-cebulkowo-ziemniaczaną) ;):
https://aniagotuje.pl/przepis/szare-kluski
Nie, to nie do zniesienia :o
Precz z zakazem jedzenia po 18:00!
Biegnę do kuchni ;D


@maziek
Cytuj
I ten przepis mniej więcej odpowiada "ukraińskiemu barszczowi ukraińskiemu"? Pytam, bo często gęsto potrawy nazwane od jakiegoś kraju są w tymże kraju zupełnie nieznane bądź są całkiem inną potrawą  :) .
Mniej więcej odpowiada :)

Moja żona z okazji niniejszej dyskusji ugotowała dziś wielki gar barszczu (ukraińskiego, ma się rozumieć). Oto jej własny, sprawdzony, autorski przepis. Starannie zapisuję pod dyktando małżonki :)
A więc bierze się trochę ponad 2 l wody, 300..350 g tłustej, pokrojonej w kostki 2..3 cm wieprzowiny, i niech się gotuje, aż w odpowiednim momencie dodajemy 4 niezbyt duże, pokrojone na kawałki ziemniaki, a nieco później – pokrojoną kapustę, 250..300 g, tak żeby warzywa ugotowały się równocześnie z mięsem.
Tymczasem na dobrze rozgrzanej patelni, na oleju słonecznikowym albo na smalcu smaży się jedną dużą krojoną cebulę, 3 minuty, nie więcej, na szklisto. Po czym dodaje się 1 marchewkę i buraki (1 duży lub 2 średniej wielkości). Wszystko to starte na tarce o dużych oczkach. Burak ma być ciemnoczerwony, im ciemniej, tym lepiej. Wówczas gotowy barszcz przybiera charakterystyczy smak i piękny kolor czerwonego wina.
No, niech ta mieszanka warzyw się dusi na wolnym ogniu. Po 5..10 minutach dodaje się koncentrat pomidorowy, tak 50..60 g. Jeżeli przecier jest zbyt kwaśny, można dodać łyżeczkę do herbaty cukru, albo nawet i dwie.
Po upływie kolejnych 20 min zawartość patelni wylewa się do garnka i gotuje jeszcze tak 10..15 min. Pięć minut przed gotowością dodajemy sól, drobno posiekaną pietruszkę i koperek.
Jeżeli kto lubi, razem z mięsem i ziemniakami można dodać garść lub dwie fasoli, a jednocześnie z duszonymi warzywami - słodką paprykę.
To chyba wszystko... :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 21, 2022, 10:13:57 pm »
Biegnę do kuchni ;D

Ja ledwo co wróciłem (tj. polecam na świeżo ;)). Odkryłem wspomniane danie dziś, a raczej zostało przede mną odkryte ;) (dokładniej - skoro przy drugich połówkach jesteśmy - moja przypomniała sobie niedawno, że pałaszowała coś takiego dzieckiem będąc, i postanowiła sama ugotować, żebym zobaczył jaki to smakołyk; w istocie - niebezpiecznie pyszne, pochłonąłem z dokładką).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2022, 01:02:26 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12417
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 22, 2022, 10:07:06 am »
Starannie zapisuję pod dyktando małżonki :)
A więc bierze się trochę ponad 2 l wody, 300..350 g tłustej, pokrojonej w kostki 2..3 cm wieprzowiny...
Uszanowania i ukłony dla małżonki, że zechciała zdradzić :) . Jak również dla Ciebie, żeś był pilnym skrybą.


Nie omieszkam w najbliższej przyszłości. Zawsze mnie dziwiło, że w barszczu ukraińskim jest stosunkowo mało buraka, tymczasem w zasadzie barszcz bez przymiotnika (lub z przymiotnikiem "ukraiński") kojarzy się z czerwonym burakiem w pierwszym rzędzie (bo barszcz biały wiadomo, nie może się tak kojarzyć). U mnie w domu, kiedy jeszcze babcia gotowała, barszcz ukraiński był z fasolą, czego powiem szczerze, tzn. tej fasoli w zupie, nie cierpiałem. A ponieważ zmuszano mnie biedaka do jedzenia RAZEM z warzywami a nie tylko "samą wodę z zupy", to szczerze nienawidziłem tych dni (mimo, że sama "woda z zupy" w tym przypadku bardzo mi smakowała). Z kolei w "polskim" (jeśli tak można powiedzieć) zwykłym barszczu codziennym jest zdecydowanie więcej buraka czerwonego (przynajmniej w odmianie, jaką znam). Nie mówiąc już o barszczu wigilijnym na własnym zakwasie.


PS dokonałem stosownych zakupów, będę warzył. Przy okazji przepisywania przepisu wyszedł mi palindrom, mianowicie barszcz a la LA :) .
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2022, 02:15:40 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1781
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 22, 2022, 04:01:04 pm »
Małżonka również przekazuje Ci ukłony i wyrazy uszanowania, maźku :)
Pomyślnego ugotowania!

Chwileczkę, o mało nie zapomniałem: barszcz nadaje się do spożycia dopiero po upływie co najmniej godziny po ugotowaniu. Musi dojrzeć, nabrać smaku i zapachu.
Smacznego! :D

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12417
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 22, 2022, 05:35:58 pm »
Wyszło smakowicie. Co prawda dałem ciała, bo zapomniałem w sklepie o kapuście, ale najwidoczniej nie zaszkodziło :) . Plus generalnie jemy zupy postne, więc i bez świnki było :) . Ale jest OK. Dodane do "it's a must" :) . Nawiasem mówiąc z przypraw co? Listek i ziele a? A czosnku nie dajecie?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6342
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 22, 2022, 06:27:13 pm »
Moja żona z okazji niniejszej dyskusji ugotowała dziś wielki gar barszczu (ukraińskiego, ma się rozumieć). Oto jej własny, sprawdzony, autorski przepis. Starannie zapisuję pod dyktando małżonki :)
Przyłączam się do podziękowań:)
Spróbuję w przyszłym tygodniu ugotować coś na kształt ukraińsko-polskiego barszczu;)
Ale to faktycznie nie-barszcz w polskim rozumieniu - ten nasz czysty - bez pływających dodatków i oparty na buraku.
Ten Wasz jednak bardziej treściwy i sądząc po składnikach - pasowny.

Skoro się w "językowej" smakowicie zrobiło dorzucę jeszcze jedną kulinarną polecankę (też skwarkowo-cebulkowo-ziemniaczaną) ;):
https://aniagotuje.pl/przepis/szare-kluski
Coś mi się zdaje, że to jakaś nowoczesna ściema - a ta dzioucha nie umi ukulać kluzek - ino jakiś szarpańców narobiła:)))
Bo to po prostu corne kluski ze śląska ;D
https://cookit.pl/przepis/163059/%C5%9Al%C5%AFnske+kl%C5%AFski+%C4%8Dorne+(przepis+na+czarne+kluski+slaskie)
Najważniejsza jest ścierka do odsączania ziemniaków - każda babcia taką miała;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12417
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 22, 2022, 06:35:13 pm »
Najważniejsza jest ścierka do odsączania ziemniaków - każda babcia taką miała;)
No jo, ja nie Ślunska, ale babcia zawijała i skręcała aże ciekło...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13916
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 22, 2022, 07:12:31 pm »
Bo to po prostu corne kluski ze śląska ;D

Dla Ciebie, szczęściaro, po prostu. Dla mnie, gorola, odkrycie roku  ;D.

Najważniejsza jest ścierka do odsączania ziemniaków - każda babcia taką miała;)
No jo, ja nie Ślunska, ale babcia zawijała i skręcała aże ciekło...

Ale babcię ze ścierką do odsączania (tylko co tak odsączała i dlaczego?) też pamiętam... ::)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12417
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 22, 2022, 08:33:54 pm »
Starte ziemniaki. Po czym to, co przeszło przez szmatkę stało chwilę w miseczce, skrobia osiadała na dnie, wodę się wylewało - a skrobię zwracało do ziemniaków.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1781
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #58 dnia: Styczeń 22, 2022, 08:35:51 pm »
Wyszło smakowicie.
Cieszę się, że smakowicie.
Wszak trzymałem za Ciebie kciuki :)

Cytuj
...bez świnki było  :) .
Aha, jasne. Szabas, co? ;) ;D
Świnkę da się z powodzeniem zastąpić suszonymi grzybami, najlepiej prawdziwkami.

Cytuj
Nawiasem mówiąc z przypraw co? Listek i ziele a? A czosnku nie dajecie?
Liść laurowy i ziele angielskie? Raczej nie. Barszcz, że tak powiem, tego "nie chce".
Natomiast czosnek - jak najbardziej. Jak bez czosnku? Można dawać bezpośrednio do miski całe ząbki, poszatkowany albo przepuszczony przez wyciskacz.
Z innych przypraw mile widziane są papryka chili mielona (ja wolę strączki) oraz czarny pieprz.

Cytuj
Co prawda dałem ciała, bo zapomniałem w sklepie o kapuście, ale najwidoczniej nie zaszkodziło  :) .
;D ;D ;D
Mojsze Habad został poczęstowany u Rozencwajgów wspaniałą babką.
Gdy wrócił do domu, nie może się nachwalić:
– Golda czy ty wiesz, jakie to było wspaniałe ciasto? Nu, Golda to był sam cymes w gębie.
W końcu Golda już nie może wytrzymać i mówi – ty idź i poproś o przepis, to ja ciebie zrobie takie samo ciasto.
Mojsze wraca i recytuje z pamięci:
– Bierze się 10 jaj.
– Nu, a po co? Na tyle nas nie stać, przerywa mu Golda – wystarczą tylko 2!
– Niech ciebie będzie tylko 2. Bierze się funt białej pszenicznej mąki.
– Mamy tylko szarą, musi być taka.
– Nu git. Trzeba wziąć funt masła.
– Masło jest drogie – przerywa Golda – będzie łój, jesz przecież na co dzień.
– Nu, niech będzie łój – odpowiada Mojsze. Potrzebne pół kilo rodzynek.
– Aj waj, wielki mi tam cymes rodzynkes – przerywa Golda. A co to bez rodzynkes nie będzie ciasta?
– Niech ciebie będzie bez – mruczy Mojsze. Wszystko wkłada się do formy wysmarowanej masłem i piecze w piekarniku.
– Nie mamy formy ani piekarnika, upiekę ci w gorącym popiele tak jak piekę kartofle na co dzień.
– Ale po co mnie się kłócić – mamrocze Mojsze. Ty piecz jak ciebie trzeba.
Po pewnym  czasie Golda wyciąga upieczoną babkę, kosztuje, pluje i mówi:
– Nu, że też ci bogaci jedzą takie ohydne paskudztwo!!!



Przyłączam się do podziękowań:)
Spróbuję w przyszłym tygodniu ugotować coś na kształt ukraińsko-polskiego barszczu;)
Dzięki za podziękowania, i życzę powodzenia :)
Będzie taki międzynarodowy barszcz w stylu multi-kulti :D

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12417
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« Odpowiedź #59 dnia: Styczeń 22, 2022, 09:27:59 pm »
Eee tam szabas. 3 trajektorie rozbieżne do nieskończoności - a ja w tym bidny gotuję ;) . I znoszę, i Panu Bogu ofiarowuję komentarze. Dobrze że jedna latorośl się pożeniła i lata na własnej orbicie, bo inaczej część wspólna to chyba woda by była, lekko posolona i przestudzona. Hmm, mnie liść i ziele podeszły, OK, następnym razem spróbuję bez. Z tym Żydem to dobre, znaczy swojskie, ale ogólnie zauważam, że sporo tradycyjnych potraw jest bardzo odpornych na składniki. Na ten przykład rosół (apropos którego zresztą też jest dilemma - a kapuchą czy bez - u mnie bez). W zasadzie trudno to zrobić tylko bigos bez kapusty, ale Lidl powoli wypełnia tę lukę mieszanką skrobi poddaną chomoutwardzalnej obróbce :) . Z  barszczu "alaLA" najbardziej zaskakujący dla mnie był przecier pomidorowy :) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).