Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 774
1
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 26, 2022, 12:58:10 pm »
Apropos pędzenia szpirytusu z wiadomo czego - nie czytałem tej książki, ale sobie ją kupię. Nawiasem mówiąc ten autor nie miał tyle szczęścia co ów wspomniany wcześniej grażdanin Biednyj i Breżniew go pozbawił obywatelstwa radzieckiego. Co prawda z drugiej strony można powiedzieć, że miał więcej szczęścia, bo w latach 30-tych XX w. obywatelstwa by go nie pozbawili, tylko łeb ucięli. Mały cytacik:



Za momencik minie 40. rocznica od wydania (w PRL, w podziemiu) powieści Władimira Wojnowicza „Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina".

Dzięki Czonkinowi możemy podglądać bandę nieposkromionych idiotów, od czynowników po kołchozowych przodowników pracy i oficerów krasnej armii.
Primus inter pares to Kuźma Gładyszew, hodowca roślin, innowator i wynalazca. Idąc szlakiem Miczurina i Łysenki, stworzył nic niewartą hybrydę pomidora z kartoflem, którą nazwał „Droga do socjalizmu", otrzymał list od profesora Akademii Nauk Rolniczych ZSRR niedwuznacznie sugerujący, iż jest matołkiem, oraz był bohaterem artykułu o „naukowej twórczości mas".

Największą pasją Kuźmy Gładyszewa było – excusez-moi– łajno. Cały dom zastawił dzbankami, puszkami, garnuszkami wypełnionymi gównem zmieszanym a to z tym, a to z owym. Łajnem prześmiardły mu nawet jabłka w piwnicy. Podczas biesiady objaśniał Czonkina: „Przyzwyczailiśmy się odnosić do łajna z takim obrzydzeniem, jakby było w nim coś złego. A przecież, jeśli się bliżej nad tym zastanowić, jest to może najcenniejsza na ziemi substancja, ponieważ całe nasze życie z łajna się wywodzi i do łajna znowu odchodzi (...). Żeby mieć dobre plony, trzeba ziemię nawieźć łajnem. Z łajna wyrastają trawy, zboża, jarzyny, które jemy i my, i zwierzęta. Zwierzęta dają nam mleko, mięso, wełnę i tak dalej. My zużywamy to wszystko i przekształcamy znowu w łajno. Tak właśnie tworzy się, by tak rzec, kołowrót łajna w przyrodzie. I, powiedzmy, dlaczego mamy używać tego łajna w postaci mięsa, mleka czy choćby na ten przykład chleba, czyli w postaci przetworzonej? Powstaje uzasadnione pytanie: czy nie lepiej, odrzuciwszy uprzedzenia i fałszywe obrzydzenie, używać je w czystej postaci, jako wspaniałą witaminę?".


A potem obaj wypili. „Iwan wlał w gardło zawartość swej szklanki i omal nie zwalił się z krzesła. (…) Nic przed sobą nie widząc, dziobnął na oślep widelcem w patelnię, oderwał kawałek jajecznicy i pomagając sobie drugą ręką, wepchnął go w usta, parząc się, połknął i dopiero wtedy wypuścił rozpierające mu płuca powietrze". Gładyszew wnet przyznał, iż bimber wypędził z łajna: „Recepta, mój kochany, jest bardzo prosta. Na kilo łajna bierzesz kilo cukru... Czonkin, przewracając stołek, rzucił się do wyjścia… Wymiotował tak, jakby go miało wywrócić na drugą stronę".

2
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Golem XIV]
« dnia: Styczeń 24, 2022, 09:27:35 pm »
Ten nasz Rozum to jest skutek uboczny nadmiaru mózgowia i na podstawie paradoksu Moraweca:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Moraveca
Co z tego, skoro jednak nie utrzymywanie równowagi i rozpoznawanie twarzy uważamy za przejawy inteligencji? Poza tym paradoks nieco zwietrzał od czasów ukucia.
Cytuj
można powiedzieć ze wcale nie rozum nas wyróżnia ale występujące razem krtań zdolna do artykułowania skomplikowanych dźwięków a wiec umożliwiajaca mowę, do tego chwytne dłonie umożliwiajace precyzyjną pracę, a nade wszystko skóra zdolna do oddawania dużych ilosci ciepła i pozwalajaca na ciezką pracę
Papugi mają to wszystko ale cywilizacji nie stworzyły ;) . Poza tym teza, że kto stosuje fizykę, ten ją rozumie wydaje mi się karkołomna. Wrotki i dafnie nie mówiąc o pantofelkach i euglenach stosują fizykę z górnej półki - ale czy ją rozumieją?

3
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 24, 2022, 02:21:16 pm »
Dron ratunkowy TOPR, który w ostatni weekend niósł pomoc turystom na Kopie Kondrackiej, zaginął w akcji. Ratownicy wyruszyli na jego poszukiwania.

4
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 24, 2022, 11:13:10 am »
Jak byłem bardzo mały, tak z 7-8 lat miałem, to jeszcze mimo ciężkiej pracy rodziców nade mną byłem jednak stosunkowo nieokrzesany (jak to teraz widzę) - do mojej babci przychodziła kobieta, mówiąca mocno gwarowo i widząc nas z kolegami na podwórku pytała się "babcia je?" (mając na myśli "babcia jest?"). Na co odpowiadaliśmy po którymś razie chóralnie "babcia je, ale nie je".

5
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 24, 2022, 09:16:57 am »
... i koperek:))
Por, oczywiście, jak mogłem zapomnieć, por był też w tym barszczu (ale mało, bo tylko resztkę miałem) no i ostatecznie się już przyznam - koperek też był, albowiem miałem akurat gruby pęczek samych łodyg, po tym jak do zamrożenia wiechy siekałem. Więcej grzechów nie pamiętam, a za wszystkie serdecznie żałuję ;) .


@Nex - nie tyle zrobił, co się produkował przy jakiejś okazji w stylu, że większość dobrych rzeczy na świecie to Polacy wymyślili, nawet jeśli w koprodukcji (w tym wypadku z Boną Sforzą). Pierogi to akurat lubię wszystkie, nawet z "liokkim" i "rozumem", placki ziemniaczane dobrze zrobione też super, takowe jem bez niczego.

6
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 23, 2022, 09:02:08 pm »
Hihi, bez kapuchy, bez wieprzowinki, za to z pietruchą ;) . To zdecydowanie nie był barszcz alaLA, tylko Twój własny, autorski. Barszcz "oh là là" ;D
W sumie to rzeczywiście znamienne. Nie wiem, czy to prawda, ale kiedyś ktoś mnie przekonywał, że tylko w Polsce można kupić naszykowaną włoszczyznę jako "zestaw" (https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82oszczyzna) . Może tak, może nie, ale rzeczywiście jest coś magicznego w tym składzie :) . Że marchewy mniej więcej 2x więcej niż pietruchy, że por, że seler, i że cebula. Kapucha to akurat niekoniecznie. Ja co prawda nie kupuję tych zestawów, bo zwykle odchodzi straszne rżnięcie na cenie w stosunku do osobno kupowanych warzyw, ale generalnie tych proporcji jakoś bezwiednie się trzymam :) .

7
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 23, 2022, 10:00:25 am »
Niektórzy na przykład dodają do barszczu podczas gotowania korzeń pietruszki lub selera - dla smaku. Są też tacy, którzy zamiast świeżej kapusty wkładają do garnka kiszoną lub kwaszoną. Albo pół na pół. Może warto poeksperymentować?
No przyznam, pietrucha była ;) . Starta na patelnię. Nad kiszoną kapustą się zastanawiałem, bo miałem akurat, ale stwierdziłem, że wyjdzie kapuśniak ;) .

8
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 09:27:59 pm »
Eee tam szabas. 3 trajektorie rozbieżne do nieskończoności - a ja w tym bidny gotuję ;) . I znoszę, i Panu Bogu ofiarowuję komentarze. Dobrze że jedna latorośl się pożeniła i lata na własnej orbicie, bo inaczej część wspólna to chyba woda by była, lekko posolona i przestudzona. Hmm, mnie liść i ziele podeszły, OK, następnym razem spróbuję bez. Z tym Żydem to dobre, znaczy swojskie, ale ogólnie zauważam, że sporo tradycyjnych potraw jest bardzo odpornych na składniki. Na ten przykład rosół (apropos którego zresztą też jest dilemma - a kapuchą czy bez - u mnie bez). W zasadzie trudno to zrobić tylko bigos bez kapusty, ale Lidl powoli wypełnia tę lukę mieszanką skrobi poddaną chomoutwardzalnej obróbce :) . Z  barszczu "alaLA" najbardziej zaskakujący dla mnie był przecier pomidorowy :) .

9
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 08:33:54 pm »
Starte ziemniaki. Po czym to, co przeszło przez szmatkę stało chwilę w miseczce, skrobia osiadała na dnie, wodę się wylewało - a skrobię zwracało do ziemniaków.

10
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 06:35:13 pm »
Najważniejsza jest ścierka do odsączania ziemniaków - każda babcia taką miała;)
No jo, ja nie Ślunska, ale babcia zawijała i skręcała aże ciekło...

11
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 05:35:58 pm »
Wyszło smakowicie. Co prawda dałem ciała, bo zapomniałem w sklepie o kapuście, ale najwidoczniej nie zaszkodziło :) . Plus generalnie jemy zupy postne, więc i bez świnki było :) . Ale jest OK. Dodane do "it's a must" :) . Nawiasem mówiąc z przypraw co? Listek i ziele a? A czosnku nie dajecie?

12
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 10:07:06 am »
Starannie zapisuję pod dyktando małżonki :)
A więc bierze się trochę ponad 2 l wody, 300..350 g tłustej, pokrojonej w kostki 2..3 cm wieprzowiny...
Uszanowania i ukłony dla małżonki, że zechciała zdradzić :) . Jak również dla Ciebie, żeś był pilnym skrybą.


Nie omieszkam w najbliższej przyszłości. Zawsze mnie dziwiło, że w barszczu ukraińskim jest stosunkowo mało buraka, tymczasem w zasadzie barszcz bez przymiotnika (lub z przymiotnikiem "ukraiński") kojarzy się z czerwonym burakiem w pierwszym rzędzie (bo barszcz biały wiadomo, nie może się tak kojarzyć). U mnie w domu, kiedy jeszcze babcia gotowała, barszcz ukraiński był z fasolą, czego powiem szczerze, tzn. tej fasoli w zupie, nie cierpiałem. A ponieważ zmuszano mnie biedaka do jedzenia RAZEM z warzywami a nie tylko "samą wodę z zupy", to szczerze nienawidziłem tych dni (mimo, że sama "woda z zupy" w tym przypadku bardzo mi smakowała). Z kolei w "polskim" (jeśli tak można powiedzieć) zwykłym barszczu codziennym jest zdecydowanie więcej buraka czerwonego (przynajmniej w odmianie, jaką znam). Nie mówiąc już o barszczu wigilijnym na własnym zakwasie.


PS dokonałem stosownych zakupów, będę warzył. Przy okazji przepisywania przepisu wyszedł mi palindrom, mianowicie barszcz a la LA :) .

13
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 22, 2022, 09:56:34 am »
Jeszcze tak apropos tego "dworu" i teorii, że chłopi szli do dworu (stąd wyjść "na dwór") a dworzanie wychodzili z dworu ("na pole") to kompletnie mi to nie pasowało, bo przyimki zwykle się dobrze trzymają i w takim razie chłopi powinni wychodzić jednak z chałupy "do dworu" (choć mogliby niby iść "na dwór" tak, jak idzie się "na Berlin" - ale to mi nie trzyma się kupy, bo chłop częściej wychodził na pole, niż szedł do dworu). Wygląda na to, że to słowo (jego źródłosłów) jest po prostu bardzo stare i zaczyna się od "drzwi". Za czym poszło wiele znaczeń i chyba też składnik taki, że to jednak dworska mowa kształtowała polszczyznę bardziej niż chłopska tzn. kształtowała słowo pisane, a w konsekwencji kurs języka polskiego w szkołach, kiedy zaczęły stawać się powszechne, a także w czasach zaborów, kiedy tę polszczyznę chroniono jak klejnoty rodowe (i słusznie). Tak więc osobiście uważam, że teoria wzmiankowana na początku jest pseudoteorią.

14
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Styczeń 21, 2022, 03:19:53 pm »
Jak można zatytułować poniższy obrazek?  ;)
Dupalon.

15
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 21, 2022, 09:48:32 am »
Z własnego doświadczenia: barszcz ukraiński ...
I ten przepis mniej więcej odpowiada "ukraińskiemu barszczowi ukraińskiemu"? Pytam, bo często gęsto potrawy nazwane od jakiegoś kraju są w tymże kraju zupełnie nieznane bądź są całkiem inną potrawą :) .

Strony: [1] 2 3 ... 774