Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]  (Przeczytany 16256 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6349
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #90 dnia: Wrzesień 20, 2022, 08:29:50 pm »
Cytuj
Coś jak w „Dialogach” – system rozwalany przez człeka, który chociażby na złość  zwariuje by wyrwać się z regułki.
Że niby do piszącego spod podłogi? Co to na złość mamce-naturze odmraża sobie uszy? Wiąże z dostojewszczyzną?
I nazywa to wolnością? Lub choć jej złudzeniem?
Oki, może być... choć kawałek dalej NN  podważa mylność systemu i rozważa wariant kolejnej próby.
Cytuj
gdzie są drzwi bez klamek i sekretarka absolutna…odsyłająca petenta do samej Informacji.
Drzwi bez klamek - symptomatyczne.
Ta akurat scena pokojarzyła do filmowego Birkuta. Jest taki motyw pod koniec "Człowieka z marmuru", w którym sławny już bohater próbuje wyciągnąć kolegę z pier..zienia i czeka na Ub by porozmawiać z kimś ważnym, jest i sekretarka...czeka, czeka... ale nie jest aż tak infantylny jak NN by się samooskarżać.  8)
Też poniekąd Gmach od 1;15;40
https://www.cda.pl/video/11049331c7
Marginesem, autorem scenariusza do człeka co czeka,  Ścibor - "ten" Ścibor.
Cytuj
Mak, makówki i opiaty usypiają... (zarówno NN, jak i tłum ?).
(Zapodam swoje najprostsze skojarzenie odnośnie tego elementu fabuły i okoliczności jadła konsumenckiego).
Faktyczne, dalej NN zachowuje się jakby mu zaszkodziło  :D
Cytuj
Kluski z makiem to raczej potrawa wigilijna – niż codzienna, poza tym pochodzi ze Śląska (makówki) – a jej odmiana: kluski z makiem to chyba wynalazek małopolski (czyli gdzie ten gmach?;))
Że jednak w Kasince?  8)
Cytuj
Może jego lubiona potrawa? :-\
Mam gorsze podejrzenie, bo faktycznie te kluski z makiem tam, w macdonaldowym Gmachu - ni pies ni wydra.
Zatem - potrawa wigilijna, zdziwienie pierwsze.
Ze Śląska (stamtąd nazwa)- drugie. A Bytom to Śląsk? ;)
Niedobrze po nich - trzecie.
W dodatku polane masełkiem, co NNa brzydzi. I kto mu to robił? To nie abstrakcja  ;D
Razem składa mi się to na rodzaj zemsty... lub katharsis.
W wariancie zemsty - na kim? Kto mógł gotować w domu Lemów, zwlaszcza wigilijnie? ;)

Cóż, przypomina mi się stary wpis w "szkicach gene" ... wprawdzie dodany rozsławioną przez Noblistkę metodą koniektury, aleć...
W okresie narzeczeństwa młodzi na kolejne święta obdzielali sobą rodziny, sprawiedliwie.
Raz w Krakowie, raz na Śląsku.
Tak robiło się też później, a może i do teraz.
Czyli raz na rok, dwa (zależy jak z Wielkanocą) Stanisław był  na Boże Narodzenie u rodziny Heleny i Władysława Leśniaków w Bytomiu. W trakcie tych familijnych spotkań na które zapewne schodziła cała tamtejsza rodzina przypadli sobie do gustu; on, i jedna z cioć tamtejszych? On jej może nawet bardziej.
Jakoś tak?
Po śmierci Władysława, Helenę sprowadzono do Krakowa, a bytomska ciocia została i była tam najważniejsza - skoro koniecznie u niej? Ta więź mnie zaciekawia, bo Stanisław nigdzie o niej, poza rzeczoną notatką, nie wspomina. Chyba?


I o czasie jeszcze...
Cytuj
Z  ciekawostek: szczęśliwi i gmach czasu nie liczą: „żadnego kalendarza jeszcze nie spotkałem w Gmachu i straciłem całkiem rachubę dni”.
Towarzystwo funkcjonuje poza czasem?
Tak jakby - mierzenie czasu w zamkniętym podziemnym obiekcie oderwanym od rytmów natury (poza geologicznymi), musi być nieco inne. Zegarek? To już zarost może być taką miarką. Czy tam jest jakiś, niechby sztuczny rytm - dzień/noc?
Trzymając się skojarzeń filmowych, tym razem wywaliło Sekmisję.
I Szulkiny.

Przesuwając dalej pionka - Admiradier - ten nieźle mnie rozbawił, ale o tym później.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2022, 08:44:10 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #91 dnia: Wrzesień 20, 2022, 10:11:12 pm »
Cytuj
Coś jak w „Dialogach” – system rozwalany przez człeka, który chociażby na złość  zwariuje by wyrwać się z regułki.
Że niby do piszącego spod podłogi? Co to na złość mamce-naturze odmraża sobie uszy? Wiąże z dostojewszczyzną?
I nazywa to wolnością? Lub choć jej złudzeniem?
Tak, ten deseń.
Ale ja teraz tylko w obiad pójdę, a reszta i Admiradier na deser...
Mam gorsze podejrzenie, bo faktycznie te kluski z makiem tam, w macdonaldowym Gmachu - ni pies ni wydra.
Zatem - potrawa wigilijna, zdziwienie pierwsze.
Ze Śląska (stamtąd nazwa)- drugie. A Bytom to Śląsk? ;)
Tak, też mi się ten Bytom przypomniał.
Z tym, że na Śląsku nie je się klusek (ani w rozumieniu klusek, ani makaronu) z makiem.
To wynalazek wschodni, małopolski.
U nas są makówki czyli sucharki/bułka utaplane w maku z bakaliami.
O, takie coś - tradycyjnie na wigilijnie:
https://justynadragan.pl/2018/12/slaskie-makowki.html
To nie jest potrawa obiadowa - raczej deser.

Stąd:
Cytuj
Kluski z makiem to raczej potrawa wigilijna – niż codzienna, poza tym pochodzi ze Śląska (makówki) – a jej odmiana: kluski z makiem to chyba wynalazek małopolski (czyli gdzie ten gmach?;))
Że jednak w Kasince?  8)
...że jednak? ;D
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6349
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #92 dnia: Wrzesień 20, 2022, 10:38:09 pm »
Cytuj
To nie jest potrawa obiadowa - raczej deser.
Tym bardziej nie pasuje do kantyny... wygląda, że nie tylko traumy wojenne wyłaziły niechcący z pisarza w amoku tworzenia.  8)
Cytuj
..że jednak? ;D
Skoro nie bytomska teściowa...
Szugerujesz wprost, że rodowita Małopolanka Danuta Szczepańska raczyła wigilijnych gości takim oto daniem?
Bo wielce jest prawdopodobnym, że wspólne wigilie w tym gronie a może i miejscu, były.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #93 dnia: Wrzesień 20, 2022, 11:50:46 pm »
Cytuj
To nie jest potrawa obiadowa - raczej deser.
Tym bardziej nie pasuje do kantyny... wygląda, że nie tylko traumy wojenne wyłaziły niechcący z pisarza w amoku tworzenia.  8)
Tzn śląskie makówki to nie jest danie obiadowe - być może małopolskie kluski z makiem są takowym.
Cytuj
..że jednak? ;D
Skoro nie bytomska teściowa...
Szugerujesz wprost, że rodowita Małopolanka Danuta Szczepańska raczyła wigilijnych gości takim oto daniem?
Bo wielce jest prawdopodobnym, że wspólne wigilie w tym gronie a może i miejscu, były.
Nic personalnego;)
Tylko pochodzenie potrawy...małopolskie - nie hamerykańskie:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 720
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #94 dnia: Wrzesień 23, 2022, 07:48:55 pm »
 Czy zbitka skojarzeniowa :
Zaczontek ~ zakątek
też dla kogoś jest znajoma ?

(Coś podobnego do tego, że dziecko chowa się w szafie).
~ a priori z zasady jak ? ~

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #95 dnia: Wrzesień 25, 2022, 04:11:45 pm »
Czy zbitka skojarzeniowa :
Zaczontek ~ zakątek
też dla kogoś jest znajoma ?

(Coś podobnego do tego, że dziecko chowa się w szafie).
Ja tu raczej widzę przeciwieństwo - nie podobieństwo.
"Zaczontek" jako początek czegoś, początek początku, a "zakątek" jako szczęśliwe zakończenie, przystań:)
Marginesem, autorem scenariusza do człeka co czeka,  Ścibor - "ten" Ścibor.
Wszystkie skojarzanki do zbiurokratyzowanego systemu: w prawie.
Po prostu jednym z wymiarów Gmachu jest biurokracja posunięta do absurdu - czyli to wszystko co znamy z PRL-u (i nie tylko - później może zmieniło się podejście urzędnicze - sekretarki zostały zdjęte z piedestałów - ale nie życie pieczęci i papierów): niemożliwość uzyskania informacji o własnej sprawie, odsyłanie od okienka do okienka, wszechwładni urzędnicy spożywający kawę/herbatę, atmosfera powagi i ponadczasowości...no, kto doświadczył ten wie:))
Wystarczyło, że Lem przetworzył swoje potyczki z urzędami w zderzenia z Gmachem i mamy to!:)
Cytuj
Tak jakby - mierzenie czasu w zamkniętym podziemnym obiekcie oderwanym od rytmów natury (poza geologicznymi), musi być nieco inne. Zegarek? To już zarost może być taką miarką. Czy tam jest jakiś, niechby sztuczny rytm - dzień/noc?
Trzymając się skojarzeń filmowych, tym razem wywaliło Sekmisję.
I Szulkiny.
Ano.
Jedynym rytmem wgmaszym, który narzuca mi się jest rytm obiadowy - kiedy tłum podąża do kantyny. Taki zegarek biologiczny?;)
W łazience chyba nawet światło nie gaśnie...nie ma ciemniejszej nocy i światłości sztucznego dnia. Albo przeoczyłam.
Cytuj
Przesuwając dalej pionka - Admiradier - ten nieźle mnie rozbawił, ale o tym później.
Mnie rozbawiająco zniesmaczył.
Ale zanim on - NN napotyka sprzątaczy, którzy międlą jedno słowo: "chawa"  - bliskie chałwie;) - sprawdziłam znaczy "wesz" - tyle, że w suahili:))
Poza tym imię żeńskie...z powiązań kulturowych pasowałoby imię żeńskie - tyle, że do tekstu pasuje "wesz". Tylko skąd u Lema suahili?;)

Jak rozumiecie ten fragment z rzucaną "chawą"?

Ale...oto i on: Admiradier! Admiradier!

Karykatura. Prawda o celebrze wojskowej przedstawiona w krzywym zwierciadle.
Zerwane okrzyki: Czom-Pa-Dierze!!!
Wielka przenikliwość Najwyższego – jedynego cywila (nasz NN), który bije w oczy innością – bierze za tajniaka…tja.

W każdem NN zostaje zagarnięty przez Admiradiera –  mijają sale: Dyplomacji, Ekshumacji, Laktancji, Tolerancji i Rehabilitacji, aż u dwojga ostatnich  drzwi wiodących do sal Degradancji i Dekorancji admiradier dźwięknął i się zatrzymał.

I tutaj przypis pana Majewskiego nr 79:
- laktancja – neologizm Lema będący absurdalnym połączeniem imienia wczesnochrześcijańskiego pisarza Laktancjusza (ok.250-330) i terminu medycznego „laktacja” oznaczającego wydzielanie mleka przez kobiety karmiące piersią.
Uważam to za skojarzenie autora przypisu – nie zamysł Lema (chyba, że Lem gdzieś wprost o tym napisał/powiedział) – pozostałe nazwy nie pochodzą od nazwisk, a są stylizowane podobnie – ncji.
Zatrzymałabym się przy samej laktacji w laktancji – to słowo w ww szeregu podkreśla absurdalność wyliczanki i sprawdza uwagę czytelnika;)

W każdem następuje proces degradacji  - zgodnie z szeptem szefa Wydziału: „pięciu – rwać – amać – czkować”
Czyli pięciu oficerów – zerwać odznaczenia – łamać szable – policzkować…NN pomagierem przy łamaniu…
Mnie ten język i sposób obchodzenia się z podwładnymi pokojarzył w przeszłości i w teraźniejszości do systemów autorytarnych – gdzie jednostka niczym – liczy się urojona racja stanu i przemoc w obchodzeniu się z niepokornymi.
Zdaje się, że coś podobnego obserwujemy obecnie w Rosji – piszę to względem ogłoszonego właśnie poboru do armii i kuriozalnych sytuacji, które mają miejsce w związku…

Wracając do NN – jest już w umysłowym gmachu – wszystko kojarzy mu do jego działań – nawet wykwity skórne admiradiera:  Bezprzedmiotowe było rozważanie, kto mówił: on – sobą, czy tamci – nim, bo to było jedno i to samo.
W tym obłędzie NN pragnie właściwie jednego: czynu.
Czynu, który albo wyniósłby go na piedestał albo strącił wgmaszy niebyt. Z tym, że to co w jednym Gmachu jest występkiem, w drugim zasługuje na nagrodę: jak gdyby moim przeznaczeniem mógł być tylko pomnik, wystawiony przed tym czy przed t a m t y m  Gmachem.

Jak dla mnie – po tym rozdziale zostaje pewien niesmak i przeciążenie poszukiwaniami NN – coś powinno się zdarzyć, bo obrana linia absurdalności i niewiedzy jest już mocna napięta.
Coś jak w „Głodzie” Hamsuna – dzień za dniem jego bohater  pogrąża się w niewyobrażalnej nędzy  - poniekąd na własne życzenie – próbując przy tym zachowywać się etycznie, honorowo.
Czytelnik brnie z bohaterem – jak przez Gmach.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1914
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #96 dnia: Wrzesień 25, 2022, 07:45:41 pm »
Ale zanim on - NN napotyka sprzątaczy, którzy międlą jedno słowo: "chawa"  - bliskie chałwie;) - sprawdziłam znaczy "wesz" - tyle, że w suahili:))
Poza tym imię żeńskie...z powiązań kulturowych pasowałoby imię żeńskie - tyle, że do tekstu pasuje "wesz". Tylko skąd u Lema suahili?;)

Jak rozumiecie ten fragment z rzucaną "chawą"?
A co powiecie Państwo o takim tropie:
Hawa nagila   הבה נגילה   Radujmy się
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hawa_nagila
https://www.youtube.com/watch?v=y7-hrAD6PGk

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6349
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #97 dnia: Wrzesień 25, 2022, 07:56:23 pm »
Cytuj
A co powiecie Państwo o takim tropie:
Hawa nagila   הבה נגילה   Radujmy się
No mnie to od razu się nasunęło, jako pierwsze i nawet miałem sprawdzić dokładniej, bo jednak prze samo "h" ale...ten tego...
Bo dosłownie sama hawa to jakby..."otwarcie"..."otwórzmy się"?
chałwa nagila.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #98 dnia: Wrzesień 25, 2022, 09:22:22 pm »
trącali się, mówiąc półgębkiem: - Kolego Merdas, chawa...chawa, kolego Brandzl, kolego Szlips, chawa...

Po namyśle  - "wesz" nie pasuje - oni nie wymieniają nazwisk z przydomkiem "chawa" (jako tych wszawych zdrayjców), a właśnie - brzmi to jak pozdrowienie - w kontekście oczekiwania na admiradiera - zagrzewanie do powitania go?

Wtedy to:
Ale zanim on - NN napotyka sprzątaczy, którzy międlą jedno słowo: "chawa"  - bliskie chałwie;) - sprawdziłam znaczy "wesz" - tyle, że w suahili:))
Poza tym imię żeńskie...z powiązań kulturowych pasowałoby imię żeńskie - tyle, że do tekstu pasuje "wesz". Tylko skąd u Lema suahili?;)

Jak rozumiecie ten fragment z rzucaną "chawą"?
A co powiecie Państwo o takim tropie:
Hawa nagila   הבה נגילה   Radujmy się
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hawa_nagila
https://www.youtube.com/watch?v=y7-hrAD6PGk
wielce pasowne:)
A że zakradł się ort?
Mnie też w chałwę poszło, więc:
chałwa nagila.  ;)
Chałwa i nagile? :-\

Może jednak zostańmy przy radujmy się...na przyjście admiradiera ;D
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6349
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #99 dnia: Wrzesień 25, 2022, 09:59:48 pm »
Cytuj
Po namyśle  - "wesz" nie pasuje - oni nie wymieniają nazwisk z przydomkiem "chawa" (jako tych wszawych zdrayjców), a właśnie - brzmi to jak pozdrowienie - w kontekście oczekiwania na admiradiera - zagrzewanie do powitania go?
Pamiętając jednak, że to nie byli sprzątacze, a coś w rodzaju borowików, chawa to nie pozdrowienie, a bardziej hasło dnia. Znak rozpoznawczy.
Jak te samolociki w klapie płaszcza na papieżu pod bramą z krzyżami w 87-dmym.
https://www.focus.pl/artykul/plecami-do-papieza
Pomimo tej ciszy papież i towarzysząca mu niewielka świta nie byli jednak na placu Solidarności sami. W odległości kilkudziesięciu metrów stała spora grupa ludzi.
Znam dobrze jednego z tych "przypadkowych" uczestników. Samolocik w klapie był ich znakiem rozpoznawczym, i opowiadał w nowym już ustroju zdumiony "mój" - wszyscy "pielgrzymi"  takie mieli.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #100 dnia: Wrzesień 25, 2022, 10:54:44 pm »
Cytuj
Po namyśle  - "wesz" nie pasuje - oni nie wymieniają nazwisk z przydomkiem "chawa" (jako tych wszawych zdrayjców), a właśnie - brzmi to jak pozdrowienie - w kontekście oczekiwania na admiradiera - zagrzewanie do powitania go?
Pamiętając jednak, że to nie byli sprzątacze, a coś w rodzaju borowików, chawa to nie pozdrowienie, a bardziej hasło dnia. Znak rozpoznawczy.
Jak te samolociki w klapie płaszcza na papieżu pod bramą z krzyżami w 87-dmym.
Oki - hasło ukryte w pozdrowieniu...Gmach już Cię ma - myślisz jego szyfrem;))
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6349
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #101 dnia: Wrzesień 25, 2022, 11:10:55 pm »
Cytuj
Oki - hasło ukryte w pozdrowieniu...Gmach już Cię ma - myślisz jego szyfrem;))
Czy myślę? Nie wiem  :)
Znam go, podobnie jak Lem bywałem w niektorych jego pokojach.
I nie mam pewności, czy użycie czasu przeszłego jest adekwatne.  8)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #102 dnia: Wrzesień 25, 2022, 11:14:58 pm »
Cytuj
Oki - hasło ukryte w pozdrowieniu...Gmach już Cię ma - myślisz jego szyfrem;))
Czy myślę? Nie wiem  :)
Znam go, podobnie jak Lem bywałem w niektorych jego pokojach.
I nie mam pewności, czy użycie czasu przeszłego jest adekwatne.  8)
Bywasz?
Co by nie mówić i jak nie krytykować - to jednak o ton inne bywanie - to teraźniejsze.
Ale tak - Gmach jest wiecznie żywy. Amen.
A nawet: ament.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1914
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #103 dnia: Wrzesień 26, 2022, 08:57:01 am »
Bo dosłownie sama hawa to jakby..."otwarcie"..."otwórzmy się"?
A czy ja wiem? Bardzo możebne. Przynajmniej tak podaje translator wuja Gugla. Nie jestem Żydem i nie znam się na hebrajskim :)

Z drugiej strony, rosyjskojęzycza wikipedia podaje, że tytuł piosenki pochodzi z Hallelu, a mianowicie z Księgi Psalmów, 117, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6504
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #104 dnia: Wrzesień 26, 2022, 01:41:04 pm »
Bo dosłownie sama hawa to jakby..."otwarcie"..."otwórzmy się"?
A czy ja wiem? Bardzo możebne. Przynajmniej tak podaje translator wuja Gugla. Nie jestem Żydem i nie znam się na hebrajskim :)

Z drugiej strony, rosyjskojęzycza wikipedia podaje, że tytuł piosenki pochodzi z Hallelu, a mianowicie z Księgi Psalmów, 117, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!

Raczej psalm 118, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!

https://wbiblii.pl/szukaj/Ps%20118

Przetworzony przez L. Garretta:
https://hymnary.org/text/this_is_the_day_this_is_the_day_that_th
W Polsce ochoczo śpiewany (ale raczej już po napisaniu przez Lema "Pamiętnika"):
https://www.youtube.com/watch?v=xVkSxl0EaTs
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)