Stanisław Lem - Forum

Polski => DyLEMaty => Wątek zaczęty przez: Q w Październik 02, 2020, 04:45:26 pm

Tytuł: Oramus
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2020, 04:45:26 pm
Rzekło się a, wypada powiedzieć b(eee).
Oramus Marek. Swego czasu największy, zapewne, czciciel Lema jakiego ziemia polska nosiła (potem ich drogi się rozeszły, nie są zresztą te sprawy tajemnicą, chyba, że publiczną ;), ale nie na tym chciałbym się skupić). Prominentny, przez lata, krytyk rodzimej fantastyki (nie zawsze bezstronny i nieuprzedzony, ale przez swoją - Mistrzem inspirowaną - surowość wykonujący zazwyczaj b. dobrą robotę, jeśli chodzi o pilnowanie poziomu jakościowego wydawanej u nas SF). Postać barwna, bohater wielu fandomowych anegdot. Wreszcie - i na tym właśnie chciałbym się skoncentrować - autor fantastyki (mniejlubbardziej) naukowej, godny odnotowania minimum ze względu na dwa (wybitne na tle ogólnego poziomu gatunku) tytuły. "Arsenał" - w partii początkowej najbardziej lemowską rzecz nie-Lema jaką czytałem (część dalsza, cóż, ma tylu przeciwników co chwalców) i "Dzień drogi do Meorii" - symboliczne zamknięcie zajdlowsko-szulkinowsko-machulskiego nurtu social fiction, wtórne z przyczyn oczywistych, a jednak b. atrakcyjne czytelniczo, miejscami prorocze, no i kończące się w sposób - pozytywnie! - zaskakujący. (O odwadze, czy wręcz zuchwałości, dopisywania Patronowi i Strugackim też coś wypada wspomnieć.) Ostatnimi czasy próbujący - najwidoczniej Lemowym śladem - przejść od fikcji literackiej do pewnych intelektualnych, niefikcyjnych, syntez:
https://www.biblos.pk.edu.pl/ST/2018/12/100000315620/100000315620_Oramus_NaNiebieiIZiemi.pdf
Tytuł: Odp: Oramus
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 12, 2021, 09:45:31 pm
Ciekaw jestem czy Oramus nas czytuje. Natrafiłem bowiem na wywiad, w którym zajmuje się tym samym, czemu poświęcił tekst dla "N.n.", czyli lemowskiemu stosunkowi do futurologii i lemowskiej futurologii, zasadniczo powtarzając stare tezy, ale widać delikatną korektę kursu (np. przyznanie, że rozbrat L. z f. nie był całkowity, co wygląda na próbę jakiegoś tam uwzględnienia zastrzeżeń obokpodpisanego (https://forum.lem.pl/index.php?topic=2017.msg88613#msg88613) ;)):
https://culture.pl/pl/artykul/marek-oramus-czy-lem-potrafil-przewidziec-przyszlosc-wywiad
Tytuł: Odp: Oramus
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 02, 2021, 03:45:20 pm
Garść archiwalnych wywiadów z Oramusem:
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~joanna/strony/oramusver1/dobrze.htm
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~joanna/strony/oramusver1/ciemne.htm
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~joanna/strony/oramusver1/trojboj.htm
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~joanna/strony/oramusver1/abran.htm
(Pod wszystkimi linkami poza drugą są jakieś wzmianki o Lemie.)

I mniej znane opowiadanie M.O. - "Natychmiastoidalne rozbroicestwienie symferdaka":
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~joanna/strony/oramusver1/symfer.htm
Tytuł: Odp: Oramus
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Wrzesień 03, 2021, 04:24:39 am
Opowiadanie fajoskie.
Tytuł: Odp: Oramus
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 03, 2021, 09:25:09 am
Tylko ocotamsie... Bo wychodzi mi na to, że Oramus napisał coś pomiędzy "Podróżą czternastą", a późniejszymi Żwikiewiczo-Dukajami (w sensie wrzucenia czytelnika - na łeb, na szyję ;) - w niezrozumiały, neologizmami opisany, świat), ale jak rozebrać to na czynniki pierwsze, to się okaże, iż jacyś postludzcy piesi dopadają postsamochód (tytułowego symferdaka), i demolują go ku bezsilnej złości sprzężonego zwrotnie z tymże (jak dwie części Dubelta), też postludzkiego, kierowcy. A przy tym potomek (jakkolwiek się ich wtenczas robi ;) ) narratora podrywa (bo chyba nie gwałci) tegoż kierowcy (również post-) towarzyszkę. Przy czym struktura zajść sugeruje wtórne zbarbarzynienie mimo wszechobecnego (do poziomu +/- zbystrowania?) high techu (co pachnie późniejszymi pomysłami postcyberpunkowców i pośmiertnie wydanym snergowym "Dzikusem"). Ot, łowcy w technologicznej dżungli. (Cała reszta to gry językowe, gdzie takim sposobem da się zrobić sajensfikszyn - z nawet większym efektem szokowym - i z, uszy uczciwszy, zadzierzgnięcenia stulejaka.)