Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Falcor

Strony: 1 ... 20 21 [22] 23
316
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 07, 2004, 01:04:10 pm »
Tak trochę odskakując od głównego wątku. Co się tyczy zabawy z czasem to właśnie mi się przypomniało kilka odcinków Star Trek: TNG gdzie np. pojawiały się zjawiska następujące wstecz. Tzn. zaczynały się w naszej przyszłości i kończyły w przeszłości. Była tam też pewna istota/istoty/istnienie/istnienia zwane Q, które żyły sobie w tzw. czasowym kontinuum i dla nich czas w ogóle nie płynął liniowo. Był jakby stałą – jednocześnie przeżywali wszystkie przeszłe, teraźniejsze i przyszłe dla nas wydarzenia.
Swoją droga to nawet na Ziemi można zauważyć, jak bardzo względnie płynie czas dla poszczególnych cywilizacji. Ponoć niektóre indiańskie plemiona (wiem to od kumpla który kiedyś studiował coś na kształt kulturoznawstwa) mają więcej niż trzy określenia czasu (więcej niż: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość). Jeśli dobrze pamiętam to czasami tych określeń było nawet 18, co mi osobiście jest sobie trudno wyobrazić. :o
W sumie to taka ciekawostka.  :)

317
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Grudzień 06, 2004, 06:54:54 pm »
Niestety ukryte zdolności muszą pozostać ukryte, gdyż inaczej przetsały by za takowe uchodzić  ;) Nic się na to nie poradzi. Poza tym osobiście czułbym sie niezręcznie pozbawiając kogoś radości jaką przynosi dobrze upieczone ciasto  ;D

318
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Grudzień 06, 2004, 01:39:01 pm »
Ależ tu nie chodzi o to kto ma komu służyć. Idzie o proste spełnianie swych naturalnych powinności i tym samym osiągnięcie spełnienia siebie samego.  :D Ileż to radości potrafi sprawić niektórym paniom dobrze upieczone ciasto. Człowiek ledwo wspomni, iż jest smakowite, a te chichoczą wesoło. Po co się temu przeciwstawiać?  ;)
Poza tym ciasto to dobry wabik i powód do udania się z wizytą  :)

319
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Grudzień 03, 2004, 02:08:25 am »
Z naturą nie da się wygrać. Ktoś musi gotować aby zjeść mógł ktoś.  ;)

320
Lemosfera / Re: Ulubiona książka pana Stanisława
« dnia: Grudzień 02, 2004, 02:23:35 pm »
Zdałoby się zaimplementować uniwersalny translator  ;)

321
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 01, 2004, 10:28:17 pm »
Właśnie obejrzałem Ghost in the Shell 2: Niewinność (gdyby ktoś chciał obejrzeć to oryginalny tytuł brzmi Innocence: Kokaku kidotai). Jak dla mnie – rewelacja! Film niby to opowiada o śledztwie w sprawie dziwnego zachowania pewnego rodzaju robotów, ale w sumie to filozoficzna dysputa między organicznymi, pół-organicznymi oraz mechanicznymi istotami na tematy egzystencjalne. A najfajniejsze jest to, że twórcy nie pokazują jednego rozwiązania, jak w większości filmów, ale każdy bohater ma swój własny pogląd na tego typu sprawy. Nie ma tu żadnych prawdziwszych, lub mniej prawdziwych odpowiedzi. Dostajemy jedynie kilka poglądów, które sami musimy zweryfikować. W dodatku jest to naprawdę świetnie narysowane i utrzymane dość ponurym klimacie. A żeby nie nudziło się zbytnio między długimi dialogami, to jest i nieco akcji.

322
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 01, 2004, 07:16:38 pm »
‘Obcy: ósmy pasażer Nostromo’ jest filmem kultowym, ale według mnie, to horror, który jest jedynie okraszony science-fiction. Jest tak dobry, że ciężko go oglądać przy zgaszonym świetle, ale do ‘czystego’ SF bym go raczej nie zaliczył. Podobnie sprawa ma się z ‘The Thing From Antoher World’, tyle że pod względem horrorowatości stoi o klasę niżej niż ‘Alien’.
Z tego typu filmów można by wymienić jeszcze choćby ‘Predatora’ - świetny film, ale głównie akcji.

323
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Listopad 30, 2004, 07:04:14 pm »
Cóż tu pisać? BR to świetny film (chociaż dla mnie – nie jest ulubiony). Teraz to już klasyk. No a końcówka rewelacyjna. Kto tu teraz jest bardziej ludzki?

A tak z innej beczki (w końcu w topic brzmi filmy warte i NIEWARTE obejrzenia), to widział może ktoś Red Planet. No rewelacja!  :P Jak się ogląda w większym gronie to śmiechu co niemiara. Osobiście najbardziej spodobał mi się lot na oklep na pozostałościach rosyjskiej sądy kosmicznej  :D

324
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Listopad 30, 2004, 06:39:20 pm »
Pozostaje mi mieć nadzieję, że naukowcy szybko skonstruują wkrótce taki replikator żywności jak na „Star Trek: The Next Generation”.  :P

325
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Listopad 29, 2004, 01:39:47 pm »
A dziękuję, dziękuję, też mam taką nadzieję co do posiłków (chociaż niekoniecznie z wyżej wymienionych surowców), gdyż osobiście dobrze ugotować potrafię niewiele. Za to zbudować coś z klocków, to ho ho...  ;D

326
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Listopad 28, 2004, 04:24:53 pm »
dopiero teraz zauważyłem, że forum nie obsługuje cudzysłowów, więc przepraszam, za te krzaki w zdaniach.

327
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Listopad 28, 2004, 04:22:22 pm »
Przyłączam się do stwierdzenia, iż więcej facetów czyta SF gdyż tak już zostaliśmy zaprogramowani. Wiadomo, podczas gdy mali chłopcy budują wspaniałe konstrukcje z klocków lego, to dziewczynki bawią się choćby, w tak przydatne w późniejszym życiu, robienie posiłków z piasku i trawy.  ;D

A co do stereotypów, to według mnie są one jak najbardziej prawdziwe. W końcu są stereotypami nie dlatego „że tak i kropka”, tylko z tegoż powodu, iż statystycznie się potwierdzają. Ale na szczęście są rodzynki...tzn. wyjątki potwierdzające regułę

328
DyLEMaty / Re: Piszemy opowiadanko on-line
« dnia: Listopad 26, 2004, 04:04:45 pm »
...wyraźnie coś mu przypominały. Nie, nie sama ich treść, ale kreska. Jakby znał rysownika. Starał się sobie przypomnieć gdzie mógł widzieć coś podobnego, gdy nagle zapanowała zupełna ciemność. Zamyślony, w pierwszej chwili, nie do końca zrozumiał co się stało.
Energicznie rozejrzał się dookoła, starając się wychwycić choćby najmniejsze źródło światła. Na próżno. Poważnie się zaniepokoił. Może nawet nieco przestraszył. To nie miało prawa się stać. Nawet gdyby, jakimś cudem, przepadł cały stos to i tak na każdym pokładzie znajdowały się zapasowe akumulatory, które powinny zapewnić zasilanie. W dodatku wszelkie najważniejsze podzespoły i wskaźniki, miały wmontowane własne, miniaturowe baterie. Tymczasem nie paliła się żadna, choćby najmniejsza kontrolka.
Powoli, badając, trochę niezdarnie, przestrzeń przed sobą, szedł w kierunku drzwi. Jego kroki wydawały cichy metaliczny odgłos, który rozchodził się echem po całym mostku. Teraz dopiero uświadomił sobie, że nie słyszy szumu pracującej maszynerii.
Kolejny, ostrożny krok. Jego ręce coś namacały. Przeszkoda zdawała się być bezpośrednio przed nim.
- „Co też się tu znajduje?” – starał się sobie przypomnieć rozkład pomieszczenia, jednocześnie badając przedmiot. Był dziwnie miękki, o znajomych kształtach...
- „Człowiek?!” – przemknęła mu myśl. Odruchowo cofnął ręce. Był przerażony! Sam nie wiedział czemu. – „Zaraz, chwileczkę...” – starał się zebrać myśli – „...to musi być ktoś z załogi. Pewnie pierwszy, albo mechanik. Zrobiłem z siebie zabobonnego durnia.”
- To ty Mat? – odpowiedzi jednak nie było.

329
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Listopad 25, 2004, 11:18:27 pm »
Po pierwsze, to dzięki za wyrozumiałość. Należę raczej do ludzi którzy bujają w obłokach, niż mają związek z nauką, więc proszę mi wybaczyć jeśli wyrażam się niezbyt ściśle.

Cóż rozumiem przez posiadanie duszy? Obawiam się, że nie sprecyzuję tego tak bardzo. Nie wiem czy to w ogóle możliwe. Posiadanie duszy kojarzy mi się z odczuwaniem, emocjonalnością, czy wspomnianą przez Skrzata świadomością. Tak mi się wydaje, że jest to jedno z tych pojęć, o których wszyscy myślimy podobnie, jednak gdy przychodzi do stworzenia definicji danego słowa jest to dość trudne (o ile zdefiniowanie czegokolwiek jest tak do końca możliwe). Zapewne, jak wszystko na tym świecie, pojęcie to będzie względne. Inna będzie dusza człowieka, a inna klawiatury Tak sobie właśnie pomyślałem, że może to zależeć nie od samej duszy, ale od możliwości jakie stwarza jej „nosiciel”. Całkiem jednak możliwe, że i tak będziemy kiedyś bez problemu potrafili oceniać co ją posiada a co nie (tak jak z dobrem i złem, zależnym od okoliczności).

Ok., nie piszę więcej, bo wydaje mi się, że chyba trochę zagmatwałem sytuację. :-)

330
DyLEMaty / Taka nieśmiała teoria
« dnia: Listopad 24, 2004, 04:22:01 pm »
   Bedzie trochę bajkowo. Pod wpływem rozważań jakie toczą się w jednym z tematów forum ("szok prędkości w polityce") oraz pewnego filmu kulturze dalekiego wschodu, przyszła mi do głowy pewna teoria. Wszyscy zadają sobie pytanie jak poznać kiedy maszyna stanie się człowiekiem? Kiedy jest ten moment, że posiada duszę? A ja pomyślałem sobie, co jeśli posiada ją od samego początku? Kretyńskie dywagacje? Całkiem możliwe, ale jednak zacząłem się nad tym głębiej zastanawiać.
  Kiedyś dusze posiadał jedynie człowiek. Potem niektórzy byli skłonni przyznać, że zwierzęta, mimo iż nieco mniej zaawansowane, też potrafią odczuwać i całkiem możliwe, że także coś takiego posiadają. Ostatnimi czasy dochodzą do tego rośliny, które zdają się reagować na znacznie większą ilość bodźców niż nam się wydawało. Idąc tym tropem, mogło by się w przyszłości okazać, że rzeczy pozornie uznane za martwe, jak np. kamienie, też np. emitują jakiś rodzaj fal, których obecnie nie jesteśmy w stanie wykryć.
  W końcu wszystko składa się z atomów, czy to jest człowiek, czy też klawiatura komputera. Poza tym jak udowodnić, że coś duszy nie ma? Ok., teraz to dopiero będzie bajkowo :D.
  Gdyby taka klawiatura posiadała duszę, co by zrobiła? Nic. Była by klawiaturą i możliwe, że bardzo by się jej to podobało :-). Takie jest jej przeznaczenie. Nie mając zmysłu np. takiego jak wzrok, była by zagubiona we wszechświecie tak samo jak my i jedynym co by docierało do niej z zewnątrz były by siły które w zupełnie przypadkowy, dla niej, sposób powodowały ugięcie się jej przycisków.
  Można też postawić się w sytuacji odwrotnej. Całkiem możliwe, że człowiek jest dla jakiejś formy istnienia czymś tak prymitywnym, jak dla nas owa klawiatura i też trudno temu istnieniu przypuszczać, by człowiek był czymś żywym co posiada duszę.
   Jezu, ale się rozpisałem. Kończę już oczekując miażdżącej, ale konstruktywnej, krytyki  8)

Pozdrawiam z kariny bajek
Falcor  ;D

Ps. Zagadnienie na jakim etapie montażu maszyna miała by już posiadać duszę, uważam za temat podobny do tego, czy embrion to już człowiek, więc chyba na nieco inną dyskusję.

Strony: 1 ... 20 21 [22] 23