Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Falcor

Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23
301
DyLEMaty / Re: eugenika
« dnia: Styczeń 07, 2005, 11:46:25 am »
Też wydaje mi się że społeczeństwo do tego przywyknie. W sumie to jestem nawet za rozwojem tego typu nauki. Obawiam się jednak, że jak to zwykle, będą się zdarzały spore nadużycia i popadanie w skrajności. Do póki jednak społeczeństwo zachowa zdrowy rozsądek i nie da na takowe swego przyzwolenia, to będą one występować jedynie gdzieś w tajnych laboratoriach (tego się chyba nie da uniknąć).

302
DyLEMaty / Re: eugenika
« dnia: Styczeń 05, 2005, 02:00:38 pm »
A w Dziennikach Gwiazdowych było takie śmieszne i bardzo poważne zarazem opowiadanie (nie pamiętam tytułu) w którym mieszkańcy pewnej planety nieustannie poprawiali się genetycznie np. przez wyhodowanie sobie dodatkowej pary kończyn  :)

Jak dla mnie to taka modyfikacja zdaje się być całkiem ciekawa. Pytanie jednak, jaki miała by efekt uboczny (bo chyba każda nowa technologia ma)? Łatwo sobie wyobrazić choćby scenariusz taki jak w filmie Gattaca, gdzie zmodyfikowani są lepsi od niezmodyfikowanych. W naszym przypadku różnica między społeczeństwami zamożnymi a skrajnie biednymi mogła by po jakimś czasie być tak ogromna, że naturalnie powstałyby rasy nad i podistot

Chociaż to straszne teoretyzowanie, bo do takiego stanu jest jeszcze tak daleko, iż trudno cokolwiek sobie wyobrażać.

303
DyLEMaty / Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległo
« dnia: Styczeń 02, 2005, 09:33:28 pm »
Wielce szanowna!

Sprciachna i inteligentna odpowiedź (ta z typu dyplomatycznych). Niestety zamyka ona, jak dla mnie, furtkę do jakichkolwiek dywagacji na temat Furtian.
Faktycznie nie przeczytałem wszystkiego na stronie i co więcej – nawet nie zamierzam. Po pierwsze: z braku czasu; po drugie – jest kilka stron w sieci których zawartość interesuje mnie nieco bardziej (bez obrazy, z pewnością Pani także nie czyta wszystkiego). No a po kolejne – myślę, że tyle ile już wyczytałem to mi wystarczy.

Dziękuję serdecznie za życzenia i wypada mi jedynie powiedzieć – wzajemnie   8)

Całuję

Falcor

304
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Styczeń 02, 2005, 09:10:40 pm »
Deckart: Nie, no spoko, po prostu zastanawiałem kilka dni temu, czy by tego filmu nie obejrzeć, a że tytuł wypłynął akurat na forum to mnie zachęciło.  :)

Dzi: No ale od czego by tu znowu zacząć?  ??? Zresztą mi się nadal wydaje to co się wydawało wcześniej  :D (tzn., że wszystko jest możliwe) i nie wiem czy nie jest to w sumie swego rodzaju szlaban w tej dyskusji. Mamy po prostu zdecydowanie odmienne zdania co do kwestii czy człowiek będzie kiedyś mógł wykroczyć poza trzeci (czy też czwarty) wymiar.

305
DyLEMaty / Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległo
« dnia: Styczeń 01, 2005, 06:08:18 pm »
Nie chcę się mieszać w tą dyskusję! Nie staję po żadnej ze stron, a mam jedynie kilka uwag natury ogólnej.  :)

Już samo założenie strony i rozpowszechnianie, w dość dużej ilości, furtiańskich prawd jest swego rodzaju agitacją. To iż głosi się, że nikomu niczego się nie narzuca i nie przymusza pełni świetną rolę inteligentnej reklamy.  :P
Na hasła typu – Musisz w to uwierzyć – dadzą się nabrać tylko mało rozgarnięci. Jeśli się jednak wczytać jest tam kilka absurdów. Obok – niczego ci nie narzucamy – jest też kilka praw których furtianin musi przestrzegać.  :-/ Zresztą niektóre z tych praw wydają mi się co najmniej dziwne. Czemu człowiek ma nie uznawać żadnych autorytetów?  ???  Dla mnie autorytetem był np. mój dziadek i chwała mu za to. Mi osobiście wydaje się, iż brak autorytetów prowadzi, że się tak łagodnie wyrażę, na manowce.  :o Zresztą do większości z tych haseł można by się przyczepić.
Według mnie upieranie się przy tym, że odnaleźliśmy prawdę ostateczną, jest właśnie brakiem krytycyzmu i brakiem skłonności do powątpiewania (a ponoć jest to dla was niewłaściwe)  :o  A jak pokazuje przeszłość, często takie ostateczne prawdy były też prostą drogą do fanatyzmu (według maksymy - ja mam rację i tylko ja mam rację).
Oczywiście, że sekta wzbudza niepokój. Z tego co gdzieś tam na waszej stronie wyczytałem to sami sobie takie określenie wybraliście (ponoć na przekór  :P ). Starałem się jednak podejść do tego wyznania obiektywnie (naprawdę!), ale jak tak sobie poczytałem, to stwierdziłem, że religia (?) ta prezentuje dość wysoki poziom niezdrowego fanatyzmu (zresztą odczuwam to też w wypowiedziach Wielce Szanownej Pani Furtianki Agatki). W dodatku to wszystko ułożyli całkiem inteligentni ludzie, co mnie osobiście niepokoi tym bardziej. Ogólnie rzecz biorąc odniosłem wrażenie, że to taka sama sekta jak każda inna.  >:( Naukowcy też wierzą w siłę rozumu i jakoś nie przynależą do tego typu zgromadzeń (przynajmniej nie powszechnie) bo i po co?  ???

Ehh, chyba jednak zająłem stanowisko.  :-/ No cóż, w takim razie napiszę wprost – po rozpatrzeniu sprawy, na dzień dzisiejszy nie nazbyt ufam temu co reprezentują sobą furtianie.  >:(

PS. Co do czepiania się tolerancji, to radzę sprawdzić w słowniku łacińskim słowo tolerare i zobaczyć jakie ma ono znaczenie. (podpowiem, że bynajmniej nie takie, iż się kogoś lubi i się go nie czepia)  :P

306
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Styczeń 01, 2005, 05:33:34 pm »
Masz rację Dzi, faktycznie jestem nieco zagubiony w interpretacji słowa istnieć.  :D Wydaje mi się jednak, że gdyby otarto oddzielny topic na temat tej definicji, to także nie doszlibyśmy do sprecyzowania tego słowa.  ??? W temacie poruszam powyżej interpretacja jaką zasugerował Terminus, tzn. - że jeśli coś ,istnieje', to istnieje fizycznie. – wydaje mi się dość trafna. Faktycznie chyba coś bardziej w tym kierunku mam na myśli   :)
Co do dalszej dyskusji to jestem skłonny ją zakończyć, gdyż widzę, że mamy zupełne odmienne zdania i niech tak zostanie. Ale wiecie co sądzę na temat tych wymiarów... ;D

Co do Supernovej to się głęboko rozczarowałem. Nawet jeśli pominę fabułę to aktorzy grają kiepsko i wypowiadają takie powtarzane wszędzie kwestie. Chociaż w końcówka jest nawet zabawna (dobił mnie zakochany komputer pokładowy).  :P

307
Lemosfera / Re: Skąd się bierze fenomen ,,Solaris''?
« dnia: Styczeń 01, 2005, 05:07:52 pm »
Powiedziałbym pomysłowa i świetnie opowiedziana historia. Wciąga jak odkurzacz  :)

308
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 28, 2004, 02:54:09 pm »
Witam, witam, witam, po świętach  :D
Przepraszam szanowne grono za opóźnienie w odpowiedzi, niestety zaganiany byłem ostatnio strasznie. Ale do rzeczy.

Mówiąc o 14 wymiarze, nie mam na myśli alternatywnej rzeczywistości (chociaż właśnie przeszło mi przez myśl, iż może jedno i drugie mogą być jakoś powiązane). Chodzi mi o dalszą rozbudowę  :) obecnie znanych wymiarów, czyli 1,2  czy 3-ego. Matematycznie powiedziałoby się chyba, że jeśli przestrzeń trójwymiarowa  jest opisywana trzema wymiarami (x,y,z) to np. pięciowymiarowa będzie opisywana pięcioma (x,y,z,w,v).
Uważam też że 14-ty wymiar (i nie tylko 14-ty) istnieje niezależnie od tego, czy my go sobie stworzymy. Tak samo jak istnieje wymiar 1, 2 czy 3-ci. Zakładając, że dopiero stwarzamy takowe wymiary, trzeci także mógłby nie istnieć, gdyż kto miałby go stworzyć (istoty dwuwymiarowe?). A jednak istnieje i to my przystosowaliśmy się do życia w nim, a nie odwrotnie.
Wydaje mi się też, że 14-ego wymiaru nie musimy szukać daleko. Ot (tak sobie myślę) nasz wszechświat zawiera ów 14 wymiarów, a to że my tego nie dostrzegamy to już inna sprawa. Tak samo istota dwuwymiarowa, sama z siebie, nie jest w stanie dostrzec, czy choćby sobie wyobrazić, trzeciego wymiaru.
Wydaje mi się jednak, że kiedyś będziemy w stanie ów dalsze wymiary zobaczyć, a może nawet w nich egzystować. Rzekłbym, iż dla nas na razie nie ma świata poza trzema wymiarami. Człowiek już zdał sobie sprawę, iż może być więcej niż 3 wymiary i nawet jeśli jest to tylko hipoteza, to machina która ma wyjaśnić co i jak już ruszyła. Nie sądzę, aby postęp techniczny był czymś ograniczony (chociaż może i szkoda).
Nie wiem też czemu postrzeganie większej ilości wymiarów jest bezsensu? Nawet jeśli nie miało by to żadnego zastosowania praktycznego, to warto było by tego doświadczyć dla samej idei (tak jak z pływaniem żaglówką w dzisiejszych czasach).
Jest to jednak teoretyzowanie, zarówno z mojej jak i z przeciwnej strony. Może warto by więc po prostu przyjąć, że mamy odmienne co do danego tematu poglądy.

Ciekawe, że akurat ostatnio w wypożyczalni zastanawiałem się czy obejrzeć „Supernovą”. Teraz się skuszę  :)

Dobrze, to tyle o wymiarach. Przejdźmy do rachunku prawdopodobieństwa  ;D. Napisałem, iż jest on do bani, to by się wypadało wytłumaczyć. Otóż nie chodzi mi o same założenia danego rachunku, ale wprowadzane weń dane. Są one często dalekie od doskonałości (muszą takie być bo jesteśmy tylko ludźmi) i stąd dają marne wyniki. Jednym z najciekawszych przykładów jaki utkwił mi w pamięci jest pewien, zdaje się raport, z lat 70-tych mówiących, że zagrożenie ze strony elektrowni atomowych jest tak nikłe, że poważna awaria może wystąpić raz na 1000 lat (nie pamiętam dokładnie czy na 1000 czy na 1500 czy na 500, ale jakiś straszny był to przedział czasowy). Cóż, przy takim założeniu, uwzględniając Czarnobyl, to mamy spokój przez kolejne 1000 lat. Jakoś jednak mocno w to wątpię. Aha, nie jestem żadnym przeciwnikiem elektrowni atomowych (zwolennikiem też nie, chociaż do tego drugiego już mi chyba bliżej).

Hmm, z przyjemnością zajrzę w wolnej chwili na stronę Szkoły Filozoficznej Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka aby poznać Ostateczną Definicję Świadomości. Osobiście jednak mam spore wątpliwości co do ostatecznej definicji czegokolwiek. Wydaje mi się nawet, że niczego nie sposób zamknąć w definicji. Zawsze pojawiają się wyjątki potwierdzające regułę.

A już zupełnie na koniec to chciałbym zacytować (choć możliwe, że nie w stu procentach dokładnie) pewnego uczonego. Rzekł on tak:
Wszyscy wiedzą, że czegoś zrobić nie sposób. Aż znajduje się jeden który tego nie wie i on to właśnie robi.   :D

Pozdrawiam
(od razu zastrzegam, że nie wiem kiedy będę miał czas wpaść tutaj ponownie, więc przepraszam, za ewentualne przyszłe opóźnienia w konwersacji)

309
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 22, 2004, 04:15:22 pm »
Przyznaję, że brak mi wiedzy fachowej i raczej fantazjuję, gdyż „Hiperprzestrzeń” czytałem już tak dawno temu, że niewiele z niej pamiętam. Pamiętam za to, że wtedy, tocząc pojedynki słowne z mymi kolegami, też obstawałem przy poglądzie, że 14 wymiaru nie da się nigdy doświadczyć człowiekowi. Dziś jednak jestem wyznawcą teorii głoszącej, iż nic nie jest niemożliwe. I dla mnie nie są to tylko słowa. Nie jestem także jakimś dobrym matematykiem, ale czy nie można udowodnić, że istnieje jakieś niezmiernie, niezmiernie nikłe prawdopodobieństwo, iż coś takiego może się zdarzyć (pomijając, że rachunek prawdopodobieństwa często jest oparty na tak nieprecyzyjnych podstawach, że jest do bani)? Nadal wydaje mi się, że to tylko kwestia czasu.

A teraz chciałbym bliżej przyjrzeć się mrówce  :) . Cóż, jeśli już tak bardzo teoretyzujemy, to można by wymyślić, że w gwizdach występują jakieś anomalie, których na razie nie znamy  ;) , a które powodują, iż raz na jakiś czas, na 0,00000001 sekundy  ;) , temperatura słońca w jego wnętrzu spada do np. 30 stopni. Gdyby teleportować mrówkę na ten niezmiernie krótki czas, może by się jej udało jakoś przetrwać.  :)

Czy suma kątów w kole nie równa się 360 ?

Dzi chyba nadal niezbyt Cię rozumiem. Może jestem za tępy (albo moja wiedza jest zbyt mała)? Czy uważasz, że nie ma 14 wymiaru i jedynie my go w jakiś sposób tworzymy? Tzn. tak jak mówisz, stworzymy sobie jego wirtualny odpowiednik, a nie przenikniemy (pomijam to, czy to możliwe czy nie) do już takowego który istnieje? Czy to znaczy, że takowy w ogóle nie istnieje?

Pozdrawiam i dzięki za cierpliwość  :)

310
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 21, 2004, 02:19:36 pm »
A mi się właśnie wydaje, że doświadczenie 14-ego wymiaru w całej okazałości to tylko kwestia możliwości technicznych, czyli czasu. Może kiedyś nasza technologia będzie tak zaawansowana, że będziemy mogli zmienić siebie w istoty 14-to wymiarowe? Wiem, że to się wydaje wielką niedorzecznością, ale czy 1000 lat temu niedorzecznością nie byłby facet zmieniony w kobietę? Dzisiaj, przy tak szybkim rozwoju technologii, trudno mi sobie wyobrazić jak będzie wyglądał świat za 300 lat, a co dopiero za 1000. Nie sądzę też aby była dla człowieka jakakolwiek granica, która mogłaby go powstrzymać przed wynalezieniem czegokolwiek.

311
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 20, 2004, 11:25:55 pm »
No ja właśnie  chciałem się dowiedzieć co Ty miałeś na myśli pisząc - nie jest tak że 14 wymiarów istnieje.  ???

Tutaj w prawdziwość w sensie obrazu najbardziej obiektywnego i rzeczywistego (tylko nie każcie mi definiować rzeczywistości, zdaję się w tym przypadku na waszą pomysłowość  :) ). Chodzi mi o to, że jak ocenić to jak wygląda np. 14-ty wymiar. Każda istota będzie go postrzegać inaczej? Kto widzi najbardziej prawdziwie? Czy zatem nie można przyjąć, że 14-ty wymiar będzie właśnie taki jakim moglibyśmy go zobaczyć my (tzn. ludzie).

312
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 20, 2004, 03:18:32 pm »
No tak, zawsze tworzymy jakaś wizję na własne potrzeby, która niekoniecznie musi być prawdziwa (swoją drogą ciekawe, kto może stwierdzić, jaka takową jest?).  ???
Dzi czy uważasz, iż patrząc z perspektywy obiektywnego obserwatora (zakładając teoretycznie), 14 wymiar nie istnieje?  :-/

313
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 19, 2004, 01:42:57 pm »
Kto wie może z czasem powstaną jakieś implanty do powiększania zakresu naszej percepcji i będziemy mogli nie tylko zrozumieć nieliniowość czasu, ale i zobaczyć np. 14 wymiar.  :) Zresztą już teraz są przecież technologie które pokazują nam więcej niż normalnie moglibyśmy ujrzeć (choćby taki noktowizor).

314
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Grudzień 10, 2004, 02:39:30 am »
Osobiście pozostanę jednak w ukryciu. Chwalenie się wszystkim swoimi talentami może doprowadzić kogoś do kompleksów i warto o tym pamiętać  ;)  A co do ciasta to obawiam się, że jest ono niekompatybilne z moim cd-romem, wiec tym bardziej ciężko będzie mi je przepchnąć przez sieć (zwłaszcza, że musiałbym mieć naprawdę porządny transfer).  :) A poza tym wszystkim to nadal nie rozumiem czemu sprzeciwaić się naturze?  ???

315
DyLEMaty / Re: Taka nieśmiała teoria
« dnia: Grudzień 07, 2004, 04:01:58 pm »
A zgadzam się w zupełności. Też tego nie rozumiem  ???, ale już samo założenie co do nieliniowości czasu jest interesujące.  :)

Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23