Autor Wątek: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?  (Przeczytany 177250 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13186
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #195 dnia: Październik 18, 2007, 07:18:07 pm »
Cytuj
To twierdzenie mozna zastosować do absolutnie każdego przejawu działalności człowieka związanego ze sferą nadnaturalna, czyli wierzeniami i religią. To samo możesz powiedzieć o każdej światyni, o kazdym pustelniku, który tkwi 20 lat w pustelnym dole, o każdym obrzędzie, który pochłaniając mnóstwo energii nic nie daje w sensie praktycznym.

Widzę, że zgadzamy sie w tej kwestii w 100%, miałem na myśłi to samo mówiąc o "moherowych" staruszkach". Ale Vancalar, akurat do tej naszej argumentacji upracie się nie odnosi.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13186
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #196 dnia: Październik 18, 2007, 07:20:28 pm »
Cytuj
w tejze armacie mialo go byc nieproporcjonalnie duzo w stopie jak na zanieczyszczenie. Nie pamietam ile dokladnie.

Co ciekawe o tej armacie (o ile dobrze pamietam) pisał albo sam Däniken, albo któryś z "dänikenoidów" (Znicz?)...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #197 dnia: Październik 18, 2007, 10:30:52 pm »
Cytuj
Uwierz, że prościej jest zrobić takie puzzle z kamienia (i dużo mniej wysiłku to kosztuje) niż sprefabrykować najpierw prostopadłościenne bloki, z których dopiero buduje się mur. Dlatego we wszystkich cywilizacjach, w których z kamienia zaczęto budować ZANIM wynaleziono solidną zaprawę wystepuje mur poligonalny. We wszystkich cywilizacjach, w których importowano zaprawę zanim rozwinęło sie budownictwo murowane, taki mur nie wystąpił (np. u nas Słowian). Dlaczego? To proste. W murze poligonalnym jedynym spoiwem jest siła grawitacji, więc aby mur był trwały głazy muszą być duże - na tyle duże aby np. wróg nie "wygmerał" ich z muru. Nie ma murów poligonalnych z małymi kamieniami. Co innego na zaprawie - ten wynalazek znacznie zmniejszył wysiłek...

jeszcze raz: wg Ciebie TO:

lub TO:

To drugie to akurat wyspa wielkanocna...
Jest łatwiej zrobić niż ciachnąć "całą" cegłe na prosto ???
Nie wspominając o tym "haczyku" po prawej stronie...
Takich wzroków, przedłużających budowę prymitywnymi metodami o dziesiątki jeśli nie setki lat
(granit, polerka, itd) są w inkaskich murach tysiące...
I tak trochę... Hmm Udajesz, że nie widzisz różnicy między z grubsza ciosanym murem poligonalnym,
a idealnie obrobionym z każdej strony i na gładko wypolerowanym granitem czy co :).
KAŻDA cegła w tym murze, jest idealnie obrobiona w każdej płaszczyźnie.
Zjęć Inkaskich budowli jest mnóstwo, wystarczy popatrzeć.

>>BTW wydaje mi się, że niektóre ze zdjęć jakie zapodałeś pokazują obiekty powstałe PO Cortesie (ta >>zabudowa w mieście).

Tak, to NADBUDOWA, na istniejących fragmentach murów.



Apropo moherów:
Uparcie wracam do "tej" cegiełki...
To troche jakby babcia moher zbierała po 20 PLN ze swej renciny, przez 10 lat, żeby wnuczek pijaczek mógł kupić sobie nowego trabanta aż nagle zdecydowała, że od tej pory będzie zbierała po 1 PLN, żeby zbierać 8 lat dłużej... NIe byłoby o wiele łatwiej obrobić to z jednego kawałka a nie trzech ???
Dla muru, nawet najświętszego, to chyba bez znaczenia...

Tutaj z kolei zdjecia miejs, z których prawdopodobnie "wycinano" rózne cegiełki...



A tu:


widac wyraźnie, że "ciosanie na prosto" też nie sprawiało inkom trudności....
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 12:55:41 am wysłana przez Vancalar »

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2626
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #198 dnia: Październik 19, 2007, 12:49:32 am »
No dobra, to oczywiste, ze latwiej obrobic kamien regularnie, niz wycinac takie schodki, ale czego to wlasciwie dowodzi Twoim zdaniem?

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #199 dnia: Październik 19, 2007, 01:03:17 am »
Cytuj
No dobra, to oczywiste, ze latwiej obrobic kamien regularnie, niz wycinac takie schodki, ale czego to wlasciwie dowodzi Twoim zdaniem?
Tego, że zrobienie setek kilometrów murów, wielu budowli, i obrobienie tylu tysięcy wielotonowych bloków granitu przy pomocy narzędzi jakich mogli używać inkowie i o jakich mówia archeologowie
(DREWNO!!! , papka roślinna pomieszana z piaskiem, i narzędzia kamienne, Inkowie nie znali żelaza)
Jest niemożliwe w rozsądnym (krótszym niż stulecia) czasie.
Musieli więc używać INNYCH technologii.
Nawet dzisiaj najlepsi kamieniarze musieliby pracować wiele lat, żeby zbudować takie "murki" i "ścianki".

Poza tym, z dwa posty wyżej napisano, że schodki się łatwiej robi...
Każdy z nas może przecież znaleźć najlepszego kamieniarza w mieście i zapytac, ile by wziął z metr kw. takiej ściany z bloków granitowych... Zapewniam, że nie znajdzie się odważny, by się tego podjąć...

A tak apropo "czaszeczek" :)


"Zdeformowana" ?? chyba od środka ktoś ją musiał zdeformować, żeby się dwukrotnie powiększyła...
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 01:18:14 am wysłana przez Vancalar »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #200 dnia: Październik 19, 2007, 01:58:06 am »
Cytuj
Apropo moherów:
Uparcie wracam do "tej" cegiełki...
To troche jakby babcia moher zbierała po 20 PLN ze swej renciny, przez 10 lat, żeby wnuczek pijaczek mógł kupić sobie nowego trabanta aż nagle zdecydowała, że od tej pory będzie zbierała po 1 PLN, żeby zbierać 8 lat dłużej... NIe byłoby o wiele łatwiej obrobić to z jednego kawałka a nie trzech ???
Dla muru, nawet najświętszego, to chyba bez znaczenia...

Babcia zrobiłaby to co kazałby jej "guru". To "mnożenie sobie trudności" można wytłumaczyć względami religijnymi lub kulturowymi. Że względy te to potęga, niech świadczy smętny finał powieści "Paul et Virginie".

ps. a skoro o "guru" mowa ;), oto strona von Dänikena i strona jego organizacji - A.A.S. (to samo w wersji Eng.).
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 02:36:57 am wysłana przez Q »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #201 dnia: Październik 19, 2007, 02:03:54 am »
Cytuj
zrobienie setek kilometrów murów, wielu budowli, i obrobienie tylu tysięcy wielotonowych bloków granitu przy pomocy narzędzi jakich mogli używać inkowie i o jakich mówia archeologowie
(DREWNO!!! , papka roślinna pomieszana z piaskiem, i narzędzia kamienne, Inkowie nie znali żelaza)
Jest niemożliwe w rozsądnym (krótszym niż stulecia) czasie.
Musieli więc używać INNYCH technologii.

Albo używali sporej ilości niewolników, albo rozkładali ten wysiłek na wieki (w końcu nie było TV, więc się nudzili ;), a przy braku koła nigdzie im sie nie spieszyło ;).)

Cytuj
"Zdeformowana" ?? chyba od środka ktoś ją musiał zdeformować, żeby się dwukrotnie powiększyła...

1. Czaszka ludzka zanim sie zrośnie jest dość plastyczna.
2. Czy powiększyła się jej objętość, czy to tylko tak wygląda?
3. Część twarzowa czaszki wskazuje wyrażnie, ze jest to czaszka homo sapiens sapiens, pod względem DNA pewnie też była badana (juź czaszki zwierzęce różnią sie od typowych ludzkich czaszek bardziej niż ta, a co dopiero czaszki ew. Kosmitów)
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 02:05:45 am wysłana przez Q »

NEXUS6

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #202 dnia: Październik 19, 2007, 02:35:04 am »
Vancalar, a co to za czaszka, tak konkretnie? Mozesz cos o niej napisac? Podobny ksztalt glow wystepuje na wielu rycinach tego regionu, ale czy jest to stylizacja, czy po prostu niektorzy indianie takie cechy mieli, czy moze jedno i drugie?
Jeden z egipskich faraonow mial podobna czaszke, dosc dokladnie zbadana (nie byl kosmita ;)), co tlumaczono deformacja wywolana chowem wsobnym (faraonowie notorycznie zenili sie z siostrami). Istnieje tez odmiana raka kosci polegajaca na niekontrolowanym rozroscie tychze. Moj znajomy to ma, jemu akurat narasta kosc policzkowa i co jakis czas trzeba mu ja wycinac. Apropos czaszek; mnie zawsze fascynowala czaszka przeznaczenia, az okazalo sie, ze to podobno falsyfikat.
   Co do kamieni i technologii ich obrobki, to istotnie prymitywne narzedzia i sposoby, ktore wymieniles moga nie byc jedynymi, jakich uzywano. Co nie znaczy, ze te inne przybyly z kosmosu. Swiat roi sie od monumentalnych budowli (Amer. sr. i pd. zwlaszcza), wzniesionych z materialow transportowanych na ogromne odleglosci, przy uzyciu nieznanych, badz watpliwych metod. Jest to niezwykle intrygujace, ale przypisywanie tych zaslug kosmitom...?
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 02:53:08 am wysłana przez NEXUS6 »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #203 dnia: Październik 19, 2007, 02:39:40 am »
Cytuj
Jeden z egipskich faraonow mial podobna czaszke, dosc dokladnie zbadana (nie byl kosmita ;)), co tlumaczono deformacja wywolana chowem wsobnym (faraonowie notorycznie zenili sie z siostrami).

Chodzi bodajze o Echnatona, zdecydowanie nie kosmitę. (BTW: o ile pamiętam, Inkowie stosowali też "chów wsobny".)

ps. coś dla przeciwwagi wobec teorii Dänikena.
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 02:40:49 am wysłana przez Q »

NEXUS6

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #204 dnia: Październik 19, 2007, 03:01:43 am »
He, he! Tak naprawde to chow wsobny byl tez regula w calej Europie (moze i nadal jest), bo czymze jest przetrwanie gatunku (w dobrej formie) wobec ciaglosci wladzy i wplywow...

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #205 dnia: Październik 19, 2007, 03:19:34 am »
Cytuj
He, he! Tak naprawde to chow wsobny byl tez regula w calej Europie (moze i nadal jest), bo czymze jest przetrwanie gatunku (w dobrej formie) wobec ciaglosci wladzy i wplywow...

Hehe... Dobrym przykładem tego chowu jest choćby słynna "warga Habsburgów". (I faktycznie związki ocierające się o kazirodztwo wciąż zdarzają się wśród "niedobitków" starej arystokracji.)

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #206 dnia: Październik 19, 2007, 04:01:13 am »
Cytuj
Vancalar, a co to za czaszka, tak konkretnie? Mozesz cos o niej napisac? Podobny ksztalt glow wystepuje na wielu rycinach tego regionu, ale czy jest to stylizacja, czy po prostu niektorzy indianie takie cechy mieli, czy moze jedno i drugie?
Jeden z egipskich faraonow mial podobna czaszke, dosc dokladnie zbadana (nie byl kosmita ;)), co tlumaczono deformacja wywolana chowem wsobnym (faraonowie notorycznie zenili sie z siostrami). Istnieje tez odmiana raka kosci polegajaca na niekontrolowanym rozroscie tychze. Moj znajomy to ma, jemu akurat narasta kosc policzkowa i co jakis czas trzeba mu ja wycinac. Apropos czaszek; mnie zawsze fascynowala czaszka przeznaczenia, az okazalo sie, ze to podobno falsyfikat.
   Co do kamieni i technologii ich obrobki, to istotnie prymitywne narzedzia i sposoby, ktore wymieniles moga nie byc jedynymi, jakich uzywano. Co nie znaczy, ze te inne przybyly z kosmosu. Swiat roi sie od monumentalnych budowli (Amer. sr. i pd. zwlaszcza), wzniesionych z materialow transportowanych na ogromne odleglosci, przy uzyciu nieznanych, badz watpliwych metod. Jest to niezwykle intrygujace, ale przypisywanie tych zaslug kosmitom...?

Ot widzisz, mamy bardzo  zbliżone  zdanie na powyzszy temat, tyle, że hipotezy o możliwej wizycie "obcych" kiedyś tam, nie wkładałbym od razu między bajki... A ponieważ to watek o Danikenie.. który nie ja zakładałem jak zauważyłeś pewnie ... :) Twierdze tylko, że coś w tym może być....
W kwestii czaszek:

"Deformed skulls photographed in the Museo Regional de Ica."


"Photographed in the National Museum of Archaeology,
Anthropology, and History of Peru"

Jest ich kilkanaście, można je oglądać w muzeach w SAn Isidro
i w muzeum narodowym w Peru.

A tak na dobranoc :)
Ciekawe co to ??



Jest to wytwór sztuki prekolumbijskiej, różne datowania :P
Jak komuś będzie sie chciało jechac do Kolumbii, to może sobie obejrzeć to w muzeum :)
Wg archeologów: przedmiot o kształtach zwierzęcych...

Dalej, tym razem Egipt:



A tak w ogóle to o której wy w mordę spać chodzicie :) Ja jestem adminem i jeszcze oram, ale reszta ludków powinna dawno spać :)
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 04:27:05 am wysłana przez Vancalar »

NEXUS6

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #207 dnia: Październik 19, 2007, 08:52:57 am »
Ja w ogole nie spie, jestem zmodyfikowany genetycznie.  Czytalem taka ksiazke "Goscie z Kosmosu?", sceptyczna wobec Danikenowskich teoryj i sporo tam bylo starozytnych artefaktow przypominajacych jako zywo rozne rzeczy nam wspolczesne, a moze nawet nasze czasy wyprzedzajacych. Ale wlasnie: Przypominajacych. Nie wiadomo czy te zdjecia, ktore zamiesciles faktycznie maja nasladowac samoloty, smiglowce, czy tez moze w bezliku symboli i wytworow starozytnych, znalazly sie takie, ktore przypominaja nam przypadkowo rzeczy przez nas znane. Nie mowie autorytarnie, ze nikt Ziemi nie odwiedzil, ale jakbym mial obstawiac, to obstawiam cala swoja kase, ze nie.
P.S. Fajne zdjecia jak masz wiecej, to dawaj.

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #208 dnia: Październik 19, 2007, 09:51:29 am »
Cytuj
jeszcze raz: wg Ciebie TO: lub TO:
Oczywiście, OCZYWIŚCIE że tak. Dlaczego? Dlatego, że mur ten budowano tak: układano warstwę kamieni, obrabiano je NA MIEJSCU. Na to kładziono następnie kamień (zasypując poprzednią warstwę do jej poziomu ziemią) i obrabiano JAK NAJMNIEJ SIĘ DAŁO. Natomiast nie wykluczam, że te schodki, to jest pewna ornamentyka, ale to jest bardzo popularne we wszystkich kulturach, że formy pierwotne, wcześniej wynikjące z materiału czy obróbki wchodzą do kanonu sztuki i sa powtarzane 1000 lat później, każdy klasycystyczny budynek odtwarza drewniane belkowanie archaicznej świątyni greckiej, choś już w Grecji klasycznej 500 lat p. n. e.  takich drewnianych belkowań nie było, a tylko kamienne na ich wzór. Pierwsze argumenty powinny pochodzić tutaj z datowania, kiedy to powstało, ile powstawało, w jakim momencie rozwoju tamtej cywilizacji. Ale ja sie na tym nie znam.

Z tego powodu, ponieważ sie nie znam na Ameryce Południowej to nie wiem, czy mur który prezentujesz powstał jako szczytowe osiągnięcie potężnej cywilizacji i zawiera jedynie w sobie wzorzec muru poligonalnego, tak jak dziś każdy szanujący się bank ma boniowanie, gzyms i tympanon. Jest dla mnie jednak jasne, że nie ma w nim niczego nadprzyrodzonego.

Tak samo nie jest niczym nieznanym zanikanie zdolności do wytworzenia czegoś, co wcześniej robiono bez problemu. Poczytaj sobie "Boso ale w ostrogach" Grzesiuka a zobaczysz, jak z niedożywionych więźniów za pomoca kromki chleba, pejcza i automatu zrobić uniwersalny kombajn do obsługi kamieniołomu. Weź pod uwagę, że kanał panamski przekopano w większości ręcznie łopatami wywożąc urobek na furmankach, choć na wielokilometrowych odcinkach posunięcie się o 1m do przodu wymagało wywiezienia 3 tysięcy furmanek, na których było 1,2 miliona łopat ziemi. A kanał kopano nie pod pejczem, a kapitalistycznie - za kasę. Nie doceniasz pomnozenia możliwości jednego człowieka, kiedy zamienia się w mrówkę.

edit: Acha. I oczywiście, że widze różnicę między tym murem lokalnej fortecy, który Ci zapodałem a tym wspaniałym murem, jaki Ty zapodajesz. Nie widze żadnej z tzw. Grobem Agamemnona, ani z murem przy Bramie Lwów w Mykenach (pomijając erozję). Ani z dokonaniami faraonów, czy to w postaci piramid, czy "tylko" w postaci sal hipostylowych. Ani z indonezyjskimi światyniami. Słowem nie widzę różnic (technicznych) pomiędzy najbardziej zaawansowanymi wytworami cywilizacji, które nie znały żelaza. Czy stawiasz tezę, że we wszystkich tych przypadkach maczali palce kosmici?

edit II W domu mam tego więcej. Masz tu jeszcze z Delf taki mur, pasuje? Czy też jakiś nie taki ;) ?



i jeszcze edit III: nałozyłem na Twoją (tfu - zapodaną przez Ciebie) czaszkę rysunek normalnego czerepa, dopasowując go w trzech miejscach - początek i koniec żuchwy plus ten wyrostek za kącikiem żuchwy (wydaje mi się, że raczej nie da się komuś skrępowac w celu odkształcenia zuchwy, bo gość umarłby z głodu, więc żuchwa raczej rośnie normalnie). nie wygląda to juz tak dziwnie...



Aha - i jeszcze - wymyśl 2000 znaków graficznych, takich, żeby każdy się dał narysować góra pięcioma pociągnięciami pędzla, i żeby każdy był czytelnie inny od pozostałych. Potem sprawdź, które z Twoich znaków przypominają samochód, łódź podwodną, rakietę, komórke itd. (jest koło 2000 hieroglifów  ). W naszym alfabecie co najmniej dwa znaki sie nadadzą A - jako rakieta, t - jak je połozyć, jako samolot...
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 08:30:31 pm wysłana przez maziek »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #209 dnia: Październik 19, 2007, 04:54:15 pm »
Cytuj
"Deformed skulls photographed in the Museo Regional de Ica."

Kształt niezwykły, ale nadal ludzki...

Cytuj
Jest to wytwór sztuki prekolumbijskiej, różne datowania :P
Jak komuś będzie sie chciało jechac do Kolumbii, to może sobie obejrzeć to w muzeum :)
Wg archeologów: przedmiot o kształtach zwierzęcych...

Dalej, tym razem Egipt

A te znaleziska, przyznaję trochę do myślenia i dają... Tyle, że nawet gdybyśmy śmiało przyjęli, że to samoloty czy cuś, to do pojazdów zdolnych latać miedzy gwiazdami (koniecznego warunku wizyty kosmitów) wciąż daleko.

Cytuj
Ja jestem adminem i jeszcze oram, ale reszta ludków powinna dawno spać :)

Ja też. (Vide mój podpis pod postami.)
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2007, 05:00:44 pm wysłana przez Q »