Autor Wątek: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?  (Przeczytany 177245 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13185
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #150 dnia: Październik 14, 2007, 02:36:48 pm »
Cytuj
Dlaczego indianie twierdzą, że to "bogowie zbudowali " i to w jedną noc ?

A dlaczego średniowieczni Celtowie byli przekonani, że Stonehenge ustawił czarnoksiężnik Merlin jednym zaklęciem?

Cytuj
Zbudowanie takiej "ścianki" wymagałoby wstępnego ZAPLANOWANIA jej CAŁOŚCI,
lub.... "dopasowania" poprzez obróbkę takiego akurat bloku kamiennego, jaki nam wpadł w ręce PODCZAS budowy, w ciągu paru minut, przy użyciu narzędzi których ani my nie posiadamy ani z pewnością prymitywne plemiona.

Skąd pewność, że jest dokładnie tak jak powiedziałeś? A swoja drogą radzę poszukać wiecej na TEN temat.

Cytuj
Czy gdybysmy spotkali na Marsie prymitywne życie, nie "posprzątalibyśmy" po sobie podczas "wyjazdu"
żeby nie ingerować w ich rozwój ?

Tak naprawdę nie wiadomo jak ludzie zachowaliby sie w tej sytuacji. Nie wydaje mi sie też uprawnione stosowanie do ew. Obcych ziemskich standardów myślenia...

Cytuj
Pytań jest wiele

Dodam kolejne: dlaczego ci bogowie z indiańskich legend (czyli wg. Ciebie) Kosmici byli tak strasznie człekopodobni fizycznie i psychicznie? Tak daleko posunięta konwergencja ewolucyjna?

Cytuj
Dla mnie teoria o wieśniakach targających 40 tonowy blok granitu z położonych o 60 km gór do Machu Picchu, żeby obrabiać go przez 70 lat za pomocą kości i papki roślinnej, ułożyć obok tysiąca innych, po czym przekazać swoim wnukom informacje o reszcie "planu budowy", wreszcie stworzyć świątynie, którą tylko kilka osób może oglądać... ("NIe łatwiej im byłoby zbudować to gdzieś w dogodniejszym, niżej położonym miejscu??") wydaje się tak samo bezsensowna, jak to, ze pana Danikena odwiedzają kosmici w pokoju hotelowym.

Tak samo jak myśl, że miliony staruszek odejmuja sobie od ust jedenie, byle móc wysłać (wbrew wszelkiej logice!) skromne oszczędności swojego życia pewnemu radiu z Torunia?

(A swoją drogą w zwalaniu wszystkich sukcesów starożytnych na Kosmitów widze jakąś potworną niewiarę w ludzkość... Choć "StarGate" - mimo wszelkich paralogizmów - oglądało mi się przyjemnie.. jak na czystą rozrywkę.)
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 02:37:50 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 14, 2007, 02:59:57 pm »
Cytuj
Wiesz, trudno uwzględnić "wszystko we wszystkim", szczególnie kiedy jest się w przedmiocie amatorem jak ja. Pytanie czy mówimy o różnicach jakościowych czy ilościowych. Wg mnie ilościowych, to znaczy, że Twoje kamienie są staranniej obrobione, bo użyto większej ilości roboczogodzin do ich polerowania. Po drugie, z Ameryki Południowej to jestem ciemny jak tabaka w rogu, niewykluczone jednak, że niektóre z prezentowanych przez Ciebie budowli powstały "ledwie" 500 lat temu, a czas nieubłaganie robi swoje, i jeśli cos jest 2 i pół tysiąca lat starsze, to wygląda gorzej. Dalej, nie wiem z jakiego materiału sa te mury, ale te w Grecji z wapienia, który jest nieodporny na czynniki atmosferyczne i starzeje sie szybciej (czyli choć teraz te bloki wyglądają na zgrubnie obrobione, to kiedyś były jak żyleta i szpilka między nie nie wchodziła). Ten przekrój muru który Ci podesłałem pochodzi z lokalnej twierdzy i zapewne nie jest przykładem superwyrafinowania,

te :


i pokazane wcześniej fragmenty powstały z diorytu i andezytu,
JAK więc wywiercono w nich tak dokładne milimetrowe otwory BEZ użycia wierteł z węglików spiekanych ?? Zresztą w tym wątku już poruszano ten temat.

a tu

trochę lepiej widać obróbkę muru poligonalnego.

Budowle pochodza z ok VI w p.n.e

Mało tego, większość murów i zabudowy inkaskiej i azteckiej wygląda zupełnie "normalnie"
(co widać np. tu: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b0/Machu_picchu_grande.jpg
i wcale nie widzę w tym żadnej "boskiej interwencji" ale niektóre... no właśnie..


TEORETYCZNIE możliwe jest oczywiście, że da sie to stworzyć przy pomocy prymitywnych środków.
W ten sposób myśląc, większość sceptycznie nastawionych archeologów, nawet gdyby znalazła prom kosmiczny sprzed 3 tysięcy lat, powiedziałaby: "to się da zrobić przy pomocy dłuteł i pobijaków" więc tak to zrobiono... Oczywiście "prom kosmiczny" to spore przerysowanie, ma tylko na celu przedstawienie poglądów większości sceptyków.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 03:14:27 pm wysłana przez Vancalar »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12157
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 14, 2007, 03:14:40 pm »
Dziurki we wszystkim da się zrobić diamentem, tą samą metodą jaką od tysięcy lat szlifuje się diamenty, tzn nalepiając diament na patyczek za pomocą smoły szewskiej, a następnie metodycznie nim pocierając w jednym miejscu. Ciekawsze jest dla mnie, po co takie dziurki zrobiono, bo tego nie rozumiem (zakładając, że są to stare i oryginalne dziurki ;) ) Diamentem dałoby się zrobic takie dziurki we wszystkim, a róznymi innymi minerałami w odpowiednio mniejszym zbiorze innych minerałów, ale nawet tym samym materiałem, w którym ta dziurka jest zrobiona dziurkę taką też dałoby się zrobić.

Z promem to nie przerysowanie a demagogia. W promie jest wiele technologii, których nie znano przed XIX czy XX w. Nie musiałbyś znajdować całego promu - kopara by mi opadła, gdyby znaleziono kawałek aluminium, kompozyt z włóknęm węglowym czy jakikolwiek inną substancje nie występującą w naturze. Jadnak niczego takiego nigdy nie znaleziono, prawda?

Przyznaję, jestem sceptykiem do szpiku kości. Prawdziwe oblicze świata jest dużo bardziej cudowne i fantastyczne (w przenośnym znaczeniu tych słów) niż odwiedziny kosmitów.

Aha, co do tego, czy wieśniakowi z Machu Picchu chciałoby się łupać kamienie po to tylko, by za trzy pokolenia powstała jakaś głupia światynia - zadaj to pytanie pszczółce, która zbiera nektar, albo mrówce, która tacha pasikonika do mrowiska. To był feudalizm w najczystszej postaci. Przeczytaj choćby to: http://archeowiesci.blox.pl/2007/10/Ostatnie-dni-dzieci-przeznaczonych-na-smierc.html. To zaledwie sprzed 500 lat historia, może Cortes juz płynął...
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 03:18:47 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #153 dnia: Październik 14, 2007, 03:29:44 pm »
Cytuj
Przyznaję, jestem sceptykiem do szpiku kości. Prawdziwe oblicze świata jest dużo bardziej cudowne i fantastyczne (w przenośnym znaczeniu tych słów) niż odwiedziny kosmitów.

Hm czy żeby uznać "wizyty kosmitów" za bzdury, nie musielibyśmy wykluczyć własnego istnienia ??

Chyba się zgodzicie, że pewnie za paręset lub parę tysięcy lat, sami zostaniemy "kosmitami"
bo nasze urządzenia techniczne sięgają coraz dalej do gwiazd, a pewnie kiedyś sięgną do innych systemów słonecznych... Więc istniejemy, czy nie ?? Czy na pewno jesteśmy "pierwszymi" kosmitami w historii wszechświata ? Czy twierdzenie , że przez tyle miliardów lat i wśród tylu miliardów gwiazd nie wytworzył się
rozum nigdzie indziej niż u nas nie jest lekką arogancją ??
Czy podania, mity i religie wiekszości ludów tak podobne do siebie powstały przypadkowo i niezależnie od siebie (np. mit o potopie: sumerowie, egipcjanie, hindusi, żydzi, aztekowie itd.)
Gdyby przyjąć powtarzane u podstaw każdej religii zdanie , że "zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo" pojęcie antropomorfizmu przestałoby mieć sens prawda ?
Czy gdybyśmy poznali tajemnice kodu genetycznego, nie potrafilibyśmy  kiedyś "zaprogramować"
rozwoju człowieka z niższych form?

A w ogóle to nie chciałbym, żeby ktokolwiek się zacietrzewiał :P to raczej niedzielne dywagacje, niż
teoria naukowa :) Jestem laikiem i proszę traktować moje pytania jak pytania laika :P

« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 03:32:53 pm wysłana przez Vancalar »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12157
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #154 dnia: Październik 14, 2007, 03:43:52 pm »
Jasne. Ale czy jak już rozwiążemy problem lotu do gwiazd i polecimy na jakąś planetę to zbudujemy piramidy, czy coś w tym stylu? Czy raczej będziemy starali sie pozostac niezauważeni? Po co mianowicie mielibyśmy kogoś programować? Żeby co?

Marzę o odkryciu życia out there a najśmielszym moim marzeniem jest dożycie poznania obcej inteligencji (poza tym, że chciałbym być bogaty i piękny ;) ). A z Toba mi się fajnie gada, więc o żadnym zacietrzewieniu nie ma mowy :).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #155 dnia: Październik 14, 2007, 03:50:17 pm »
Cytuj
Jasne. Ale czy jak już rozwiążemy problem lotu do gwiazd i polecimy na jakąś planetę to zbudujemy piramidy, czy coś w tym stylu? Czy raczej będziemy starali sie pozostac niezauważeni? Po co mianowicie mielibyśmy kogoś programować? Żeby co?

Marzę o odkryciu życia out there a najśmielszym moim marzeniem jest dożycie poznania obcej inteligencji (poza tym, że chciałbym być bogaty i piękny ;) ). A z Toba mi się fajnie gada, więc o żadnym zacietrzewieniu nie ma mowy :).

A po co od setek lat nasi misjonarze ryzykując życie wyjeżdżają w dzikie tereny, uczą tubylców czytania, pisania, podstaw
kultury i higieny :) Po co budują tam kościoły ??
Może nasi "bogowie" mieli "swoich bogów" a może piramidy im do czegoś służyły?

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12157
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #156 dnia: Październik 14, 2007, 04:16:35 pm »
Może tak być. Ale ( ;) powiedzmy w luźnym skojarzeniu) czytam właśnie Dawkinsa "Boga Urojonego", więc...
Myślisz że misjonarze którejś z ziemskich religii polecieliby a' la Cortes do gwiazd głosić chwałę? Nie przeczę, może tak być. Bywało na każdym szczeblu rozwoju ludzkości. Brak danych, czy istnieje taki poziom samoświadomości tzw. ludzkości, który to wyłącza... Jednak ogólnie wszystki wielkie odkrycia były dla złota a nie ducha. Ewentualnie też dla chwały. Jakież złoto mogłoby się świecić tak bardzo, aby opłacało się je wydobyć w odległości kilku-nastu-dziesięcia lat świetlnych od Ziemi?

Ale może tak być. Od mądrości ludzkiej większa jest tylko głupota.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #157 dnia: Październik 14, 2007, 04:33:01 pm »
Cytuj
Może tak być. Ale ( ;) powiedzmy w luźnym skojarzeniu) czytam właśnie Dawkinsa "Boga Urojonego", więc...
Myślisz że misjonarze którejś z ziemskich religii polecieliby a' la Cortes do gwiazd głosić chwałę? Nie przeczę, może tak być. Bywało na każdym szczeblu rozwoju ludzkości. Brak danych, czy istnieje taki poziom samoświadomości tzw. ludzkości, który to wyłącza... Jednak ogólnie wszystki wielkie odkrycia były dla złota a nie ducha. Ewentualnie też dla chwały. Jakież złoto mogłoby się świecić tak bardzo, aby opłacało się je wydobyć w odległości kilku-nastu-dziesięcia lat świetlnych od Ziemi?

Ale może tak być. Od mądrości ludzkiej większa jest tylko głupota.

Paradoksalnie, właśnie poglądy Richarda Dawkinsa zdają się potwierdzać moją "quasi teorię"
Wystarczy poczytać kilka pierwszych ksiąg starego testamentu, "KTOŚ" nauczył tych ludzi podstaw higieny, taktyki, współżycia społecznego itd. tak wynika z ich własnych, nieprofesjonalnych opisów...
Sęk w tym, że na całym świecie, wśród cywilizacji które nie miały prawa się spotkać, opisy te wyglądają
podobnie... ZBYT podobnie, żeby to miał być "czysty zbieg okoliczności".
Natomiast kościół jako doskonale zarządzana i prosperująca firma, to fakt, nie wymagający wg mnie dywagacji. Inna natomiast rzecz instytucja kościoła a inna stare podania i legendy, przekazy ustne itd.
Nie wszystkie pewnie udało się zafałszować...


« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 04:39:25 pm wysłana przez Vancalar »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13185
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #158 dnia: Październik 14, 2007, 04:47:26 pm »
Cytuj
TEORETYCZNIE możliwe jest oczywiście, że da sie to stworzyć przy pomocy prymitywnych środków.
W ten sposób myśląc, większość sceptycznie nastawionych archeologów, nawet gdyby znalazła prom kosmiczny sprzed 3 tysięcy lat, powiedziałaby: "to się da zrobić przy pomocy dłuteł i pobijaków" więc tak to zrobiono... Oczywiście "prom kosmiczny" to spore przerysowanie, ma tylko na celu przedstawienie poglądów większości sceptyków.

Skoro jak sam przyznajesz, pewnie rzeczy da się wyjaśnić za pomocą prostych wyjaśnień, Brzytwa Okhama nakazuje zbytniego popuszczania wodzów fantazji... A swoją drogą dla mnie dowodem ew. obecności kosmitów na Ziemi byłoby coś na miarę Monolitu (z "Odysei kosmicznej") czy Gwiezdnych Wrót - rzecz bezapelacyjnie wyprzedająca nasze możliwości, rzecz na miarę technologii istot poruszających sie między gwiazdami...

(A przerysowanie owszem jest spore.)

Cytuj
Hm czy żeby uznać "wizyty kosmitów" za bzdury, nie musielibyśmy wykluczyć własnego istnienia ??

Chyba się zgodzicie, że pewnie za paręset lub parę tysięcy lat, sami zostaniemy "kosmitami"
bo nasze urządzenia techniczne sięgają coraz dalej do gwiazd, a pewnie kiedyś sięgną do innych systemów słonecznych... Więc istniejemy, czy nie ?? Czy na pewno jesteśmy "pierwszymi" kosmitami w historii wszechświata ? Czy twierdzenie , że przez tyle miliardów lat i wśród tylu miliardów gwiazd nie wytworzył się
rozum nigdzie indziej niż u nas nie jest lekką arogancją ??

Dobrze. Czy jednak do tego czasu nadal pozostaniemy "ludżmi z krwi i kości" a nie np. istotami transcielesnymi (jak w wizjach transhumanistów i SF Egana), albo czy zastąpi nas nasze "potomstwo" - świadome maszyny? Wyobrażajac sobie ludzi pomykającychmiędzy gwiazdami pozostajesz wierny ("cokolwiek" postarzałej wizji space operowej SF lat '30-'50).

Cytuj
Czy podania, mity i religie wiekszości ludów tak podobne do siebie powstały przypadkowo i niezależnie od siebie (np. mit o potopie: sumerowie, egipcjanie, hindusi, żydzi, aztekowie itd.)
Gdyby przyjąć powtarzane u podstaw każdej religii zdanie , że "zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo" pojęcie antropomorfizmu przestałoby mieć sens prawda ?
Czy gdybyśmy poznali tajemnice kodu genetycznego, nie potrafilibyśmy  kiedyś "zaprogramować"
rozwoju człowieka z niższych form?

Co do mitów: trochę przeczysz sam sobie, niedawno deklarowałeś sie jako sceptyk, którego tylko "tajemnica" inksakich murów niepokoi, teraz rozwijasz pełną argumentację a'la  Däniken wysnuwając niepewne hipotezy z mitów...

(A to ostatnie to może szybciej niż myślimy ;).)

Cytuj
A w ogóle to nie chciałbym, żeby ktokolwiek się zacietrzewiał :P to raczej niedzielne dywagacje, niż
teoria naukowa :) Jestem laikiem i proszę traktować moje pytania jak pytania laika :P

mażka, nigdy chyba zacietrzewionym nie widziałem, a i mi do tego daleko. (Tym bardziej, że za młodu zaczywałem się "dziełami" Dänikena traktując je jako rozrywkę w stylu SF, i do dziś lubię - słaby zresztą obiektywnie patrząc - cykl SF "Uplift" lużno oparty na głoszonej przez niego hipotezie.)

Cytuj
A po co od setek lat nasi misjonarze ryzykując życie wyjeżdżają w dzikie tereny, uczą tubylców czytania, pisania, podstaw
kultury i higieny :) Po co budują tam kościoły ??
Może nasi "bogowie" mieli "swoich bogów" a może piramidy im do czegoś służyły?

Wszystko to być może, tylko dowódów jak zwykle brak... ;)

Cytuj
Wystarczy poczytać kilka pierwszych ksiąg starego testamentu, "KTOŚ" nauczył tych ludzi podstaw higieny, taktyki, współżycia społecznego itd. tak wynika z ich własnych, nieprofesjonalnych opisów...
Sęk w tym, że na całym świecie, wśród cywilizacji które nie miały prawa się spotkać, opisy te wyglądają
podobnie... ZBYT podobnie, żeby to miał być "czysty zbieg okoliczności".

A może to madrzy ludzie woleli włożyć wyniki swych przemyśleń w usta bogów, by nikt ich nie kwestionował?
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 07:31:25 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13185
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #159 dnia: Październik 14, 2007, 04:51:29 pm »
Cytuj
Przyznaję, jestem sceptykiem do szpiku kości. Prawdziwe oblicze świata jest dużo bardziej cudowne i fantastyczne (w przenośnym znaczeniu tych słów) niż odwiedziny kosmitów.

O zdecydowanie :). Wystarczy na mgławice popatrzeć ;).

A co do hipotezy o pobycie Kosmitów na Ziemi - IMHO na 100% wykluczyć jej nie sposób, brak jednak jakichkolwiek argumentów poważnych na tyle, by trzeba ją było przy obecnym stanie wiedzy przyjąć (zaś te przedstawiane są nieprzekonujące - daja się interpretować na wiele sposbów), więc zgodnie z Brzytwą Okhama jest niekonieczna. (Skądinąd jako stary miłośnik SF nie miał bym nic przeciwko temu gdyby takie dowody się znalazły ;).)
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 04:58:01 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #160 dnia: Październik 14, 2007, 05:32:11 pm »
Cytuj
Cytuj
Przyznaję, jestem sceptykiem do szpiku kości. Prawdziwe oblicze świata jest dużo bardziej cudowne i fantastyczne (w przenośnym znaczeniu tych słów) niż odwiedziny kosmitów.

O zdecydowanie :). Wystarczy na mgławice popatrzeć ;).

A co do hipotezy o pobycie Kosmitów na Ziemi - IMHO na 100% wykluczyć jej nie sposób, brak jednak jakichkolwiek argumentów poważnych na tyle, by trzeba ją było przy obecnym stanie wiedzy przyjąć (zaś te przedstawiane są nieprzekonujące - daja się interpretować na wiele sposbów), więc zgodnie z Brzytwą Okhama jest niekonieczna. (Skądinąd jako stary miłośnik SF nie miał bym nic przeciwko temu gdyby takie dowody się znalazły ;).)

To , że nasze ciało powoli zaczyna nam tylko przeszkadzać, staje się faktem,
Jednocześnie wskazując na bezsensowność zarzutu o "antropomorfizmie" teorii danikena.
Gdybym był "kosmitą" najpewniej przyjąłbym postać, która zbytnio nie przestraszy jak to trafnie ujął
pan Lem "tuziemców".
Daniken według mnie sam pogrążył swoją teorię, doszukując sie kosmicznej interwencji w najpospolitszych sprawach... ot.. biznes jest biznes, książki trzeba pisać... a że nie ma już o czym..
do Q:
Moje poglądy najogólniej rzecz biorąc są bardzo zbliżone do tego, co napisałeś w poprzedniej wypowiedzi, jestem dość sceptyczny a z racji swojego zawodu (jestem informatykiem) ,
nie lubię teorii, którym brakuje logiki. twierdzenie o samodzielnym zbudowaniu wielu z owych "murków"
przez indian 3000 lat temu wydaje mi się dość mało sensowne :)
Chcę przez to powiedzieć, że nie należy w 100% odrzucać teorii "danikenopodobnych" bo jest wiele rzeczy, co do których musimy się zgodzić, że nauka tłumaczy je w sposób eufemistycznie mówiąc...
naciągany.
Skoro Aztekowie doskonale znali położenie gwiazd, cały nasz system słoneczny i WIEDZIELI,
w jakiej odległości i kolejności od słońca znajdują sie nasze planety, po jaką ch..lere
poświęcili tyle setek ofiar na "przebłaganie boga słońca" jeśli wiedzieli, że słońce jest takim samym ciałem niebieskim jak ziemia, czy mars...
Pytań jest mnóstwo i muszę przyznać, że mogę tylko tak jak my wszyscy powiedzieć: "nie wiem"
chociaż zaje...ście chciałbym się dowiedzieć :)
Tak samo ważny dla mnie byłby dowód wizyty kosmitów "kiedyś tam" jak i dowód, że coś takiego nigdy nie nastąpiło.

I jeszcze jedno:
Hoyle:
"W epoce przedkopernikańskiej sądzono błędnie, że Ziemia jest
geometrycznym i fizycznym środkiem Wszechświata. Dziś z pozoru
godna szacunku ziemska nauka widzi w człowieku biologiczne
centrum Wszechświata - wprost niewiarygodne powtórzenie
poprzedniego błędu."
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 07:33:26 pm wysłana przez Vancalar »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13185
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #161 dnia: Październik 14, 2007, 07:27:06 pm »
Cytuj
To , że nasze ciało powoli zaczyna nam tylko przeszkadzać, staje się faktem

Byle się to jak w "Arsenale" Oramusa nie skończyło...

Cytuj
Jednocześnie wskazując na bezsensowność zarzutu o "antropomorfizmie" teorii danikena.
Gdybym był "kosmitą" najpewniej przyjąłbym postać, która zbytnio nie przestraszy jak to trafnie ujął
pan Lem "tuziemców".

Słynna w kręgach co inteligentniejszych wyznawców hipotezy paleokontaktu "hipoteza mimikry", którą u nas popularyzował Mostowicz... Pytanie tylko czy nie jest naciągana (no i przeczy to nieco tekstowi o "stworzeniu na obraz i podobieństwo).

Cytuj
Daniken według mnie sam pogrążył swoją teorię, doszukując sie kosmicznej interwencji w najpospolitszych sprawach... ot.. biznes jest biznes, książki trzeba pisać... a że nie ma już o czym..

Nawet nie swoją... Pierwszy sformułował tą hipotezę (bardziej jako lużne przypuszczenie do weryfikacji, niż pogląd co do którego był przekonany) bodaj Ciołkowski...

Cytuj
Chcę przez to powiedzieć, że nie należy w 100% odrzucać teorii "danikenopodobnych" bo jest wiele rzeczy, co do których musimy się zgodzić, że nauka tłumaczy je w sposób eufemistycznie mówiąc...
naciągany.

Zgodze się, że nie możemy tych hipotez w 100% wykluczyć, choć moim zdaniem bardziej jako luźnej spekulacji niż przesłanek płynących z dostępnych nam faktów. (Lecz przeciwny jestem przyjmowaniu czagokolwiek bez dowodu.)

Cytuj
Skoro Aztekowie doskonale znali położenie gwiazd, cały nasz system słoneczny i WIEDZIELI,
w jakiej odległości i kolejności od słońca znajdują sie nasze planety, po jaką ch..lere
poświęcili tyle setek ofiar na "przebłaganie boga słońca" jeśli wiedzieli, że słońce jest takim samym ciałem niebieskim jak ziemia, czy mars...
Pytań jest mnóstwo i muszę przyznać, że mogę tylko tak jak my wszyscy powiedzieć: "nie wiem"
chociaż zaje...ście chciałbym się dowiedzieć :)

Przyznaję, że pytań jest sporo: dodałbym jeszcze, że należy dodać do tego pytanie czy koniecznie musimy tłumaczyć to kosmitami ;).

Cytuj
Tak samo ważny dla mnie byłby dowód wizyty kosmitów "kiedyś tam" jak i dowód, że coś takiego nigdy nie nastąpiło.

Kłopot w tym, że tego drugiego nie da sie w sposób 100% pewny udowodnić... Zawsze można bowiem powiedzieć, że przylecieli, tylko śladu nie pozostawili. Reguły myślenia naukowego nakazują jednak przyjmować z dwóch możliwych wytłumaczeń te bardziej redukcjonistyczne. (A swoją drogą - skoro już luźno gdybamy - taka ew. "wizyta" obcego  Rozumu może oznaczać coś zupełnie innego, i znacznie ciekawszego,  niż pozostawianie kamiennych murów - wspomnijmy "Nową kosmogonię", "Głos Pana", niektóre wersje osławionej koncepcji ID, czy stworzoną ad nihilo rozwiniętą cywilizację w "Aristoi" W.J. Williamsa. Obcy Dänikea są pod tym względem b. skromni ;).)
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 07:29:46 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12157
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #162 dnia: Październik 14, 2007, 09:24:56 pm »
Cytuj
Skoro Aztekowie doskonale znali położenie gwiazd, cały nasz system słoneczny i WIEDZIELI,
w jakiej odległości i kolejności od słońca znajdują sie nasze planety, po jaką ch..lere
poświęcili tyle setek ofiar na "przebłaganie boga słońca" jeśli wiedzieli, że słońce jest takim samym ciałem niebieskim jak ziemia, czy mars...
Niewiele wiem akurat o tych faktach, ale po pierwsze jak mówisz "Aztekowie wiedzieli" to mówisz o wąskiej kaście kapłanów. Nie wiem, czy tego typu wiedzę miała najwyższa arystokracja, a chyba nie.

Świat Azteków nie zawalił się dlatego, że Cortes miał 500 ludzi na koniach, beczkę prochu i parę pukawek, tylko dlatego, że uznali Cortesa za wcielenie swojego boga. Ale ostateczny cios padł, kiedy chrześcijańscy misjonarze zabronili sprawować kapłanom okrutnych ofiar. W ich systemie po zaniechaniu takiej czy innej ofiary z dzieci lub dorosłych nie powinno następnego dnia wzejść słońce. A wzeszło. I to był koniec ich wiary. Niewykluczone, że najwyżsi kapałani zdawali sobie sprawę, że z tymi ofiarami to bujda, ale wszystkie inne kasty w to wierzyły.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13185
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #163 dnia: Październik 14, 2007, 10:08:54 pm »
Cytuj
Ale ostateczny cios padł, kiedy chrześcijańscy misjonarze zabronili sprawować kapłanom okrutnych ofiar. W ich systemie po zaniechaniu takiej czy innej ofiary z dzieci lub dorosłych nie powinno następnego dnia wzejść słońce. A wzeszło. I to był koniec ich wiary. Niewykluczone, że najwyżsi kapałani zdawali sobie sprawę, że z tymi ofiarami to bujda, ale wszystkie inne kasty w to wierzyły.

Swoją drogą jeśli by przyjąć robocza hipotezę, że Aztekowie byli podopiecznymi Kosmitów, to dlaczego nie dostali "w spadku" jakichś bardziej rozwiniętych przydatnych w codziennym życiu technologii (tak jak w cyklu "Uplift" dostawali Wspomagani od swych "twórców"), za to dostali koszmarnie krwawy system wierzeń :question
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Vancalar

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 45
  • I Love YaBB 2!
    • Zobacz profil
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #164 dnia: Październik 14, 2007, 10:58:32 pm »
Cytuj
Swoją drogą jeśli by przyjąć robocza hipotezę, że Aztekowie byli podopiecznymi Kosmitów, to dlaczego nie dostali "w spadku" jakichś bardziej rozwiniętych przydatnych w codziennym życiu technologii (tak jak w cyklu "Uplift" dostawali Wspomagani od swych "twórców"), za to dostali koszmarnie krwawy system wierzeń :question
::
Nie sądzę, żeby byli "podopiecznymi", raczej "przyszwędali się na miejsce bazy :)
Nie sądze też, żeby ktoś chciał tłumaczyć "neandertalczykom" do czego służy śmigłowiec, lub
skafander kosmiczny... Inkowie zobaczyli... i wyciągnęli własne, jak najbardziej pasujące do ich rozwoju umysłowego wnioski... I stworzyli sobie religię.
::
Taak, to powyższe to już czyste SF :) ale...
pare akapitów wcześniej dowiedziałem się, że otwory w tym bloku :

wywiercono "małymi diamencikami" albo "wiertełkami z granitu".
Nie chce nikogo urazić, ale jakim cudem, żadne z "wiertełek" się nie złamało ???
i ile lat musieli robić tę bezsensowną czynność ?
Dla mnie to tak samo SF, chociaż teoretycznie fizycznie możliwe...

Na dodatek zrobiono sobie takich "klocków":

Przynajmniej kilkaset... I wszystkie o powtarzalnej budowie oraz innych ciekawych właściwościach.

Dla zainteresowanych "dziwnymi prefabrykatami"
wystarczy wklepac w google hasło "puma punku".
Znajdzie się tam więcej "dziwnych" kamieni.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2007, 11:05:28 pm wysłana przez Vancalar »