Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 437
31
Dzięki!  Faktycznie, inaczej "Potopowicz" "Zalewaj" - ale Deluge brzmi bardziej dostojnie.
Tutaj to mi kojarzenie poszło w Polewoj;)
No możę, ale do niczego ciekawego nie prowadzi. Klasyczna reminiscencja, w gruncie rzeczy opisana groteskowo "normalność". Normalność minionej epoki chciałoby się, napisać, ale ja zauważam i współcześnie podobne akcje.
W odczycie, że Gmach jest metaforą jedynie sprawiedliwego systemu - pełna zgoda z Twoim opisem. Także z uwspółcześnieniem. I cebularzem.
Ale jak już pisaliśmy: to tylko jedna z warstw.
Czy nie prowadzi do niczego ciekawego? Prowadzi - do paradoksalnych wniosków o istnieniu, sensie życia - tyle, że dla nas to 1505.
Po zgodzie czas na niezgodę:)
Cytuj
Łazienkowy jest bywalcem systemu i takie zagrywki już go nudzą, i po cóż trybikowi zastanawiać się nad sensem działania machiny? Ogolić się, zjeść lepszy obiad... co ma być - będzie.
Musi go bawić ten gringos pytających wciąż o instrukcję.... i wszystkich zresztą.
Tak jak kurczak dopytujący wokół, a co to takiego rosół? -  bo kiedyś słyszał, że to ma coś wspólnego z nim...
Owszem, ale Łazienkowy - opisany przez Ciebie -  reprezentuje jedno z możliwych podejść do życia/systemu. Bierność, oportunizm.
Ale przecież można rozumieć system, znać go na wylot, być znudzonym stałością i miałkością zagrywek, a jednak - nie poddawać się, buntować, szukać wyjścia/obejścia.
To też klasyka minionej epoki. Jedni byli trybikami, inni próbowali się z systemem, przeciw niemu.
Zresztą świetnie te wątpliwości czy być trybikiem, czy w jakiś sposób kopać się z systemem są opisane przez Kisielewskiego we wzmiankowanym dzienniku.

Chyba napiszę raz i drugi coś niecenzuralnego, żeby zobaczyli, że się nie daję — bo o jazzie czy turystyce naprawdę już nie ma sensu.

Jako naród nie mamy perspektyw, bo przytłoczyła nas ruska koncepcja, a brak już w nas wewnętrznego oporu przed nią. Niewesołe, beznadziejne, a nikogo to nie obchodzi. Świat o nas zapomniał, nie obchodzimy go wcale — a możeśmy tak mało warci?! I właściwie — kto my? Toć już nadchodzi całkiem inny naród!

32
Gruby od grania w kości i pijaństwa w rozdziale XI pozostaje bezimienny ?
Nie, to profesor Deluge (po nas choćby potop?;)) - kierownik katedry obojga infiltracji (agenturystyka i prowokatoryka)...to on podstawił kilka gwiazd w Galaktyce .
Ale faktycznie przez kilka stron ma pseudonim "Gruby".

Taa jest liv już by chciał opuszczać Gmach...a tu cza się jeszcze trochę pomęczyć...czy tam pożyć;)
Mnie ten imprezowy fragment jednak przyciął  :)
Bardzo gęsty i dwubiegunowy: powaga miesza się z groteską, eseje z Tichym, nauka z wymysłami...
Wrócę do pijackich włóczęgów (chyba ich czterech ?), piąty to chrapiący niewesołek, a szósty - utajniony spowiednik ? Pozostałe postaci to epizody lub tło.
Sempriaq - kremator/klucznik, Deluge - kierownik/odmieniec, profesor Barran - wykładowca gmachoznawstwa/desematyzacja, Klappershlang - młodzieniec-nie-młodzieniec/oficer, ksiądz Orfini w szafie  i oczywiście N.

Kiedy korowodem suną do wielkiej sali to pojawia się jeszcze profesor Suppelton (Deluge)/Shnelsupp(Barran) - Zupkowicz/Błyskawiczna zupa?;) - anatom.

Toasty za części składowe mózgu - chyba apogeum imprezy - niestety dla N zakończone konstatacją: Czyżby po to, tylko i tylko po to wszystko?...kiedy zoczył szkielet staruszka z początku swej gmaszej podróży.

Pan Majewski w przypisie 150 chce by to była " reminiscencja zbrodni nazistowskich popełnionych podczas drugiej wojny światowej".
Może tak, może nie - mnie to jednak bardziej - w tym fragmencie - kojarzy do przemijalności ludzkiego żywota (po cóż on?), jego bezsensu - co najwyżej można zostać eksponatem...zaś ucieczka (po stłuczeniu słojów z eksponatami i rozejściu się zapachu śmierci) to ucieczka żywych ze świata zmarłych - pewne wyparcie: "a w pokoju czekały nowe butelki, jak gdyby nigdy nic, poskoczyli do nich, rechocąc, aby lać i nalewać".

Szpiegostwo podstawą nauki: uczony jest szpiegiem par excellence i par force, jest wtyczką Ludzkości w łono Bytu...
Niestety - przez alkohol? - urzędnicy biorą górę nad profesorami;)

Spełniają się przepowiednie "łazienkowego": doktorek, serwis...N zostaje poddany próbie - "Cebula" - w sumie nie wiadomo czy on...jednak wyrok: zeszmacił się...
Jak się nie zeszmacić w takim obłędzie? I czym właściwie jest owo zeszmacenie? :-\



33
Hyde Park / Odp: Stan wojenny i okolice
« dnia: Grudzień 14, 2022, 10:49:25 pm »
Też akurat czytam te kiślowe dzienniki - i o ile Jaruzelski pojawia się raczej w prostych komunikatach (np. kto trzyma władzę), to muszę powiedzieć, że wg mnie bardzo trafnie - w czasie rzeczywistym - ocenia politykę (wewnętrzną co oczywiste) międzynarodową. W sumie Rosja działa ciągle wg jego opisów. Bardzo aktualne spostrzeżenia. I stąd wieje grozą i proroctwami;)

34
Hyde Park / Odp: Patriotyzm polski
« dnia: Grudzień 12, 2022, 10:16:07 pm »
Daję to tutaj, bo uważam, że państwo polskie robi nas na czysto.
Ciąg dalszy z Tauronem.
O firmach już pisałam. Żeby mieć 100% podwyżki cza się zgodzić na 400% podwyżki (500% okazało się nadgorliwością pracownicy - albo pomieszała dwa systemy walutowe)
Ale teraz przyszła pora na gospodarstwa domowe.
Myślicie, że wszystkich dotyczy Tarcza Solidarnościowa (2MWh mrożone)? Nic nie trzeba składać? Niczego zmieniać? Tak wszędy głoszą...otóż radzę wam: sprawdźcie swoje umowy.
Jeśli macie "cennik z gwarancją ceny" (około połowa gospodarstw domowych go ma) to nie obowiązuje was ta tarcza, a od stycznia 2023 Tauron  doliczy wam miesięczną "opłatę handlową" w wysokości 154.80zł:)
Do końca grudnia można zmienić taryfy...
Naprawdę coraz trudniej mi to ogarnąć.
Zwłaszcza, że Skarb Państwa ma 30% w Tauronie.
Communication Breakdown.

https://www.gramwzielone.pl/trendy/109478/czesc-klientow-taurona-musi-zmienic-umowe-aby-skorzystac-z-nizszej-ceny

https://energia.rp.pl/ceny-energii/art37444141-koniec-z-umowami-sprzedazowymi-na-prad-tauron-ma-atrakcyjniejsze-taryfy

35
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Grudzień 11, 2022, 09:55:26 pm »
Przeczytałam wszystkie opowiadania...brakowało mi jakiegoś elementu...dopiero po opowiadaniu "Wyprawa na Lensję" pana Wojciecha Kolondry dotarło do mnie, że tym brakującym elementem jest...poczucie humoru.

W tym punkcie wyróżnia się więc wzmiankowana wyżej historyjka o Lensji i grabieniu:)

Drugie opowiadanie, które nieco odbiega treścią i ma dobrą puentę  - może dlatego, że tylko sygnalizowaną? - to "Różowy księżyc w kwietniu" Grzegorza Blinowskiego.

Może też "Apetyt po marsjańsku" Macieja Rybińskiego? Chociaż powinien nosić tytuł " Marsjańskie smaki"...czy coś w ten deseń.

36
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Grudzień 11, 2022, 01:21:37 pm »
Rok 2021 był Rokiem Stanisława Lema. Z tej okazji w numerze 3/2021 czasopisma „Urania – Postępy Astronomii” ogłoszony został konkurs literacki na teksty pisane prozą i inspirowane polskimi badaniami naukowymi. Nasz Konkurs wciąż trwa!
(...)
Na portalu „Uranii” opublikowaliśmy w tym miesiącu nowe, wyróżnione opowiadania:
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/konkurs-nowe-dzienniki-gwiazdowe-kolejne-opowiadania-na-portalu

Dzieła zebrane:
https://www.urania.edu.pl/konkursy/nowe-dzienniki-gwiazdowe

37
Hyde Park / Odp: SKLEP LEM MRÓZ
« dnia: Grudzień 10, 2022, 07:11:32 pm »
Koszulki są extra - zwłaszcza te Mróz4Lem.
Bo "koszulki okładki" chyba adresowane na rynek azjatycki;)

38
Wyszalnia / Odp: Śmieceniu mówimy nie ;)
« dnia: Grudzień 04, 2022, 10:14:02 pm »
W sumie to: "śmieceniu i obrażaniu..."

39
Czym jest "hallali"? Raczej nie przekleństwem - rodzajem lamentu?;)
Hm. Przypomina przeczytane wspak "illa Llah" z szachady, muzulmańskiego wyznania wiary: la ilaha illa Llah wa Muhammad rasul Allah - nie ma boga prócz Allaha, Mahomet jest wysłannikiem Allaha.
Raczej przypadek? :-\
Raczej tak - chociaż mnie też się skojarzyło "muzułmańsko" - tylko nie przypięłam konkretnego tekstu do tej skojarzanki.
Czy szpiegowska makabreska może być też kpiną z tzw. "semantyki ogólnej" Alfreda Korzybskiego ?
Nie wiem czy kpiną z semantyki ogólnej - wszak Lem wiedział czym jest propaganda, jak język wpływa na zniewolone umysły, jak w komunie słowa nabierały nowych znaczeń, jak rzeczywistość była kodowana.
Z tym, że nie wiem czy owi ogólni semantycy nie odjechali w rejestry  niedostępne zwykłym użytkownikom języka;)
Podwójny agent, dublet, tryplet, kwadruplet, ...
Wiąże mi się to z objaśnieniem na praktycznych piętrowych zdaniach wielokrotnie złożonych.
Te zdania są chyba jednak niepraktyczne;)
Bo właśnie z tej wielopiętrowej intencjonalności nic nie można wywnioskować.
Stąd - całkiem dobre skojarzenie do kolejnych pięter szpiegowania na rzecz...kogo?czego?
Niemniej Lem umieszcza w powieści "konwersatorium desemantyzacji" - prowadzone przez gmachoznawcę.

Wracając do rozdziału XI i uczty czyli ohydnego, urzędniczego, podrzędnego pijaństwa ósmej rangi...
Ta ranga zaraz przenosi mnie do Dostojewskiego i jego braci urzędniczej...lata temu skutecznie odstraszył mnie od pracy w urzędowie...to mozolne wspinanie się w hierarchii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabela_rang

Panowie przy wódeczce bawią się tymczasem w zagadki - boczkiem wychodzi, że zdają sobie doskonale (jak w komunie) sprawę z umowności systemu, zakłamania: nikt nie widział instrukcji (to akurat dotyczy też odpowiedzi na ważkie pytania o sens życia), "człowiek, nawet udając szmatę, zawsze się poniekąd zeszmaci..."
Oni też? Okazują się być kadrą naukową - oczywiście na miarę Gmachu.

Sempriaq - nosi przezwisko "klucznik": on, w pewnym sensie, czuwa u tych drzwi Gmachu, które mają jedną tylko - do nas zwróconą stronę...

Można wejść - ale"żywy stąd nie wyjdzie nikt"?

Postój!:)

40
Lemosfera / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Grudzień 02, 2022, 07:20:23 pm »
Chyba coś koło 1300zł;)

Alele...aż się rozmarzyłam...:
https://www.youtube.com/watch?v=Pnm1r4uXZ0E

Nie można by w końcu zrobić jakiegoś takiegoś filmu...egh...

41
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2022, 10:16:23 pm »
No tja...szczerość w cenie - ja tylko oczyma duszy - zoczyłam te hektolitry zaparzonej czarnej herbaty... ::)


42
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2022, 11:23:30 am »
Zaczyna się okres kolędowy...prosto z Rybnika:
https://www.youtube.com/watch?v=YkT7acOGkpM

43
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Listopad 29, 2022, 10:02:20 pm »
Się dzisiaj ta pani rzepnęła zradiowo...jakoś Hartowo się skojarzyła...patrzę a tu dodatkowa pętelka...poleca ją B.Massa:
https://www.facebook.com/JoeBonamassa/videos/joanne-shaw-taylor-feat-kenny-wayne-shepherd-cant-you-see-what-youre-doing-to-me/370507168375049/

44
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 28, 2022, 01:17:02 pm »
A co jeśli, jak dotąd, osobie odurzonej zawsze to, po fakcie (albo w trakcie, w razie jednak ocknięcia) odpowiadało?
W tym sęk  - sądzę, że raz wyrażona zgoda (czy brak sprzeciwu) nie działa na całe życie - zwłaszcza w takiej niecodziennej sytuacji kiedy w trakcie czynności nie można się upewnić, że ta osoba nie cierpi, nie czuje (eufemizm;) dyskomfortu.

I tu druga kwestia:
Cytuj
Cienka granica.
Oczywiście. W przykładach, który wymieniasz jest element przemocy i wymuszenia wbrew woli (nawet, jeśli sprzeciw nie został wypowiedziany). Pytanie, czy był on w tym wypadku. Staram się z jednej strony dociec zdecydowanej postawy liva i LA (robocza hipoteza - obaj zaczynają się na "L" tylko jeszcze nie wiem, jak to powiązać ze sprawą ;) ) - a z drugiej jakoś sobie zwizualizować jak to było w sądzie.
W stałych związkach (czy małżeńskich, czy inkszych) niezwykle trudno udowodnić gwałt/przemoc - oczywiście o ile ofiara nie pojawia się na komendzie z wyraźnymi śladami przemocy typu siniaki, krwiaki itp. - czasem i to nie daje żadnych rezultatów. Pojawia się to domniemanie zgody, dobrowolności, bo przecież żyli razem.
Sądzę więc, że w sądzie poszło to tym tropem. Ale wg mnie nie powinno, bo ona była nieprzytomna i nie wiadomo czy w tym dniu miała ochotę na taką formę rozrywki.
Natomiast inne okoliczności: te 5 promili, jego niekaralność, nie uciekł itp. - pewnie to sąd brał pod uwagę i zasądził jak zasądził.

45
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 27, 2022, 09:23:02 pm »
Warunkiem wystarczającym gwałtu jest brak zgody uprzedniej - czy uprzedni sprzeciw?
Jeszcze inaczej? Brak sprzeciwu nie jest zgodą?
Brak sprzeciwu w sytuacji zejścia alkoholowego czy odurzenia innymi środkami - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w sytuacji zagrożenia życia (sprawca grozi śmiercią w razie oporu) - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w przytomności umysłowej i fizycznej, bez zagrożenia życia - jest zgodą.

Nie wiem czy o to Ci chodziło?

Psss...w ogóle uważam, że sprawa gwałtu jest dużo bardziej zniuansowana niż prosty przepis, że to użycie przemocy fizycznej.
Wyobrażam sobie sytuację, w której w stałym związku jedna osoba jest tak zdominowana i zastraszana przez drugą, że seks staje się elementem tej układanki i pomimo możliwości zgłoszenia sprzeciwu, pomimo braku bezpośredniego zagrożenia życia dochodzi do sytuacji mających cechy gwałtu. Wtedy się to nazywa wykorzystywanie seksualne? Cienka granica.

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 437