Autor Wątek: Etyka  (Przeczytany 13666 razy)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 14, 2006, 01:21:47 pm »
Taak. Tyle, ze dla mnie, jako ateisty Boga nie ma (przynajmniej w sensie "Bog jako swiadoma osoba" - "conscious personal entity"), wiec zostaje tylko ewolucja...
Co do psychologow i psychiatrow - tu sie zgodze, ze oni maja (na ogol) powazne problemy ze zdrowiem psychicznym (stad studiuja te dziedziny). Osobiscie znalem psychologow z doktoratami, co popelnili samobojstwa. Nic to wesolego... Co ciekawsze, byly to osoby wierzace w Boga osobowego (dokladnie trojosobowego czyli w Trojce Sw.).

Cytuj
Kagan: własnie o to mi chodziło. Z punktu widzenia ewolucji losy wygrywające to te którym się powiodło, więc jest ich dość sporo :)
Ewolucja MOŻE zastąpić Boga, świadomość może także przynieść szczęście (pomimo tego że psychologowie i psychiatrzy są jedyną frakcją na świecie która ma podwyższone ryzyko samobójstwa o ile pamiętam).


chmura.: fajnie piszesz, nie pamiętam o czym świadczy to, że piszesz o sobie w 3 osobie, bodajże kompleks niższości?? wyższości?? Wasza wysokość?  ;D
ja tak na żarciki, faktycznie nie zauważyłem , ze to Terminusa.

edit:
Aha, Terminus za to, że napisałeś mi o swoich ideałach zadedykuję Ci piosenkę:
&search=radiohead%20karma%20police

Karma police, arrest this man, he talks in maths
He buzzes like a fridge, he's like a detuned radio...

Aha, wszystko piję niestety, wczoraj cytrynówkę, ale dzisiaj chyba nie szaleję żubruweczka i na densflor do Jazz Rock Cafe.
See You


chmura.

  • Juror
  • Junior Member
  • *****
  • Wiadomości: 89
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 14, 2006, 01:58:55 pm »
draco_volantus: "fajnie piszesz, nie pamiętam o czym świadczy to, że piszesz o sobie w 3 osobie, bodajże kompleks niższości?? wyższości?? Wasza wysokość?  
ja tak na żarciki (...)."

***
chmura.: thx. piszę tak z powodów estetycznych. podobne są motywy np. kiboli gieksy, którzy noszą piękne szaliki, lub inżyniera, kiedy zdobi się własną sierscią. chmura. nie jest kibolem i  nie ma wąsów, ale lubi słowa. słowa są fajne.
ch.  
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2006, 11:59:36 pm wysłana przez chmura. »

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 14, 2006, 04:17:04 pm »
Cytuj
wedlug Dawkinsa, dosc skrajnego Darwinisty (co nie znaczy, ze go nie popieram) to jestesmy slugami naszych genow, ktore przeciez sa bezmyslne, choc dzialaja celowo.

A jeżeli będąc tego świadomym, z całą premedytacją bedziemy się starać, żeby nasze życie miało tzw. sens i będziemy próbować być szczęśliwymi, nie przez branie narkotyków, ale przez spełnianie celu do którego stworzyła nas ewolucja?
Wtedy od nowa zaczynamy się zastanawiać jak żyć, czyli wrócimy do meritum.
Ja też nie wierzę w Boga. I w kreację. Hmm, na psychologię/psychiatrię powinni móc iść tylko niewierzący  :)
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12623
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 14, 2006, 04:49:49 pm »
Cytuj
będziemy próbować być szczęśliwymi, nie przez branie narkotyków, ale przez spełnianie celu do którego stworzyła nas ewolucja?

Ekhm, to by było bardzo,bardzo przyjemne tak żyć. Znów ta filatelistyka...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 14, 2006, 06:58:05 pm »
Aj tam. JA nie mówię o hedoniźmie. W przypadku kobiet wszystko jest właśnie łatwiejsze. Wiesz, że robiono eksperymenty na szczurzycach i jedne umieszczano całe życie w labiryntach, a drugie zostawiano w spokoju? Te które zostawiono w spokoju, ale miały szczurzątka miały tak samo pofałdowane mózgi jak te z labiryntów, w przeciwieństwie do zostawionych w spokoju szczurzyc, które nie miały potomstwa. Wydaje mi się, że u mężczyzn to działa na podobnej zasadzie, są prowadzone badania nad jakimś gatunkiem małpiatek, które dobierają się w pary na całe życie. I wracamy do etyki. IMO człowiek, żeby być szczęsliwym powinien być monogamistą.
edit: a przynajmniej próbować być
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2006, 07:01:08 pm wysłana przez draco_volantus »
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

Terminus

  • Gość
Re: Etyka
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 14, 2006, 11:56:04 pm »
Hmm, James Bond o tym nie wiedział...

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 15, 2006, 12:06:00 am »
pfff  :)
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 15, 2006, 12:34:04 pm »
Moze wrocimy do Kanta, ktory odrzucil etyke oparta na religii i przyjal znacznie surowsza etyke pod egida "niebo gwiazdziste nade mna, prawo moralne we mnie"? Wiara jest niebezpieczna, prowadzi bowiem logicznie do samobojstwa: po co sie meczyc na tym "lez padole", jak "tam" czeka na nas wszechdobry i wszechmogacy Bog? Jako wszechdobry nie bedzie nas przeciez karac za to, ze chcemy szybciej stanac przed Jego obliczem? Wiadomo, ze kler jest przeciwko samobojstwom, bo zmniejszaja one ilosc owieczek (raczej baranow) w ich stadzie, a wiec zmniejszaja ich dochody... I racja: psychologami i psychiatrami powinni byc tylko ludzie racjonalni, a wiec niewierzacy. Inaczej nieracjonalna wiara kloci sie w ich mozgach z racjonalna nauka, i stad te samobojstwa...
Pozdr. :)

Cytuj
A jeżeli będąc tego świadomym, z całą premedytacją bedziemy się starać, żeby nasze życie miało tzw. sens i będziemy próbować być szczęśliwymi, nie przez branie narkotyków, ale przez spełnianie celu do którego stworzyła nas ewolucja?
Wtedy od nowa zaczynamy się zastanawiać jak żyć, czyli wrócimy do meritum.
Ja też nie wierzę w Boga. I w kreację. Hmm, na psychologię/psychiatrię powinni móc iść tylko niewierzący  :)


Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 15, 2006, 12:38:13 pm »
Szczur to nie czlowiek. Stad badania nad szzurami posuwaja tylko nasza wiedze o anatomii i fizjologii szczurow, ale niewiele daja wiadomosci o ludziach. Za te same pieniadze mozna by znacznie przyspieszyc rozwoj medycyny, gdyby naukowcy zajeli sie badaniami nad ludzmi zamiast niepotrzebnie znecac sie nad zwierzetami... Badania nad szczurami maja dokladnie taki sam sens jak badania nad gospodarka Papuasow w celu wyjasnienia problemow nekajacych ekonomie USA...

Cytuj
Aj tam. JA nie mówię o hedoniźmie. W przypadku kobiet wszystko jest właśnie łatwiejsze. Wiesz, że robiono eksperymenty na szczurzycach i jedne umieszczano całe życie w labiryntach, a drugie zostawiano w spokoju? Te które zostawiono w spokoju, ale miały szczurzątka miały tak samo pofałdowane mózgi jak te z labiryntów, w przeciwieństwie do zostawionych w spokoju szczurzyc, które nie miały potomstwa. Wydaje mi się, że u mężczyzn to działa na podobnej zasadzie, są prowadzone badania nad jakimś gatunkiem małpiatek, które dobierają się w pary na całe życie. I wracamy do etyki. IMO człowiek, żeby być szczęsliwym powinien być monogamistą.
edit: a przynajmniej próbować być


maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12623
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 15, 2006, 10:54:35 pm »
Cytuj
Wiesz, że robiono eksperymenty na szczurzycach i jedne umieszczano całe życie w labiryntach, a drugie zostawiano w spokoju? Te które zostawiono w spokoju, ale miały szczurzątka miały tak samo pofałdowane mózgi jak te z labiryntów
wiem, ale te badania dostarczyły dowodów na to, ze organizm przyszłej matki podlega przebudowie pozwalajacej lepiej przeżyć jej potomstwu. Co to ma wspólnego z etyką? Etyka nie wzięła się z ewolucji, tylko z cywilizacji. Zwierzęta nie maja etyki, tylko odruchy. Samiec lew, który stał się przywódca stada zaczyna od tego, że zabija wszystkie kociaki z poprzednich miotów - bo one noszą geny jego poprzednika. Mógłbym Ci podać wiele przykładów, w jak perfidny sposób ewolucja zadbała o przetrwanie gatunku za każdą cenę, za cenę osobników męskich będących pasożytami w drogach płciowych samicy itp itd. Nie wywiedziesz z tego etyki. Podobnie chyba nie będziesz w stanie dowieść, że z jakichś powodów monogamia jest korzystniejsza od poligamii, nie mówiąc o "każdy z każdym" - w każdym razie nie odnosząc się do Twoich korzeni cywilizacyjnych - a nie ewolucyjnych. Nasi bliscy krewni szympansy bonobo, znane z tego, ze najudatniej uczą sie mowy (w sensie pisma obrazkowego) uważaja, że najlepszym rozwiązaniem każdego konfliktu jest wolna miłość z adwersarzem, dlatego głównie uprawiają seks każdy z każdym w stadzie. Czy uważasz że z tego coś dla nas wynika? Mówisz że to inna ewolucja i inny gatunek? No to pomyśl ile na przestrzeni pisanych dziejów było modeli statecznej rodziny, i patriarchat, i matriarchat i wielożeństwo, i wielomężostwo i co tylko Ci do głowy przyjdzie. Podobnie nie będziesz nawet w stanie wykazać, że skłonność do tej samej płci jest z jakichś powodów zła. Jest zwykle obojętna z punktu widzenia ewolucji, czasem szkodliwa (jeśli pochłania czas i energię) a czasem pożyteczna (kiedy jest okazją do nauki i wymiany doświadczeń - i dla tego dość powszechnie spotykana wśród młodych samców ssaków). Wszystko to nabiera sensu dopiero w zwierciadle etyki
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2006, 10:59:23 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 16, 2006, 05:47:28 am »
A ja sadze, ze etyke mozna wywiesc, posrednio oczywiscie, z ewolucji. Podobnie jak strukture spoleczna i rodzinna, a takze ogolnie cywilizacje. Ludzkie struktury i postepki sa tez w znacznej mierze oparte na odruchach, ktore to MAZIEK przypisuje jedynie zwierzetom. Co z tego ze powstalo wiele modeli spoleczenstw i etyk? Wcale az tak bardzo sie od siebie nie roznia. Wezmy chocby zabijanie nie swoich mlodych przez lwy. Coz innego robila cale wieki "arystokracja" na calym swiecie? Znaczna czesc uwarunkowan etycznych ma uzasadnienie w ewolucji i srodowisku. Poza tym etyka to przeciez w gruncie rzeczy kodeks tego co jest dobre, a co zle, wiec jest rozna dla roznych modeli, jak to stwierdzilismy w innym watku. Zreszta zawsze jest tak, ze etyka sobie, a ludzie sobie...
Nie zgodze sie, ze badanie zwierzat nie wnosi nic do poznania czlowieka. Zbyt wiele mamy wspolnego, nie tylko biochemicznie, ale i umyslowo, zwlaszcza w kategoriach stadnych


« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2006, 05:49:07 am wysłana przez NEXUS6 »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12623
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 16, 2006, 10:08:29 am »
Cytuj
A ja sadze, ze etyke mozna wywiesc, posrednio oczywiscie, z ewolucji. Podobnie jak strukture spoleczna i rodzinna, a takze ogolnie cywilizacje. Ludzkie struktury i postepki sa tez w znacznej mierze oparte na odruchach, ktore to MAZIEK przypisuje jedynie zwierzetom.
A ja uważam, że etyka jest niejako w opozycji do odruchów, ale nie twierdzę że ich nie mamy. Jak też nie twierdzę, że odruchy, czy ogólniej świat "przedludzki" nie przefiltrował się w jakiś sposób do etyki. Oczywiście, że badania zwierząt wiele i wielopłaszczyznowo mówia o ludziach. Ale jednak etyka jest w opozycji do czystych odruchów. Nie jest w opozycji do podstawowego - robienia sobie dobrze, bo etyczne postępowanie zaspokaja potrzebę bycia etycznym, i przysparzając nieraz cierpień, wynagradza sowicie.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 16, 2006, 11:13:28 am »
Cytuj
Nie jest w opozycji do podstawowego - robienia sobie dobrze, bo etyczne postępowanie zaspokaja potrzebę bycia etycznym

No tak, ale w takim przypadku stwierdzamy, że we wszystkim co robimy kieruje nami czysty egoizm. Nawet jeśli komuś pomagamy to dlatego, że czujemy się wtedy dobrze.
Jak da mnie nie jest to jednak takie proste. Czy można prawdziwym egoizmem nazwać coś co robimy z tzw. dobroci serca, nawet jeśli mamy z tego satysfakcję?

A w ogóle to wydaje mi się, że nie ma sensu dalej się tutaj spierać. Niedługo powstanie Komisja ds. Etyki i zawsze będzie się można przejść do urzędu aby zapytać zasiadającego tam mędrca - cóżem jest w życiu wart ;)

ps. To może być całkiem fajna fucha. Wyobraźcie sobie: przychodzi do was ktoś, a wy mu udzielacie porad odnośnie jego postępowania jakbyście byli dla niego ojcem i matką, przewodnikiem duchowym i prorokiem. Możecie go łajać i pochwalać, karać i nagradzać. I można temu komuś nawet palcem pogrozić ;) "No, no Panie Kowalski, nie spodziewałem się tego po panu." ;D

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 16, 2006, 11:21:20 am »
taaa ... a tym mędrcem będzie już pewnie lada chwila wysoki pan o nazwisku na literę G, przeciwko któremu dopiero co niedawno protestowali wszyscy studenci...

To dopiero będzie wyrocznia!

CU
Deck
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2006, 11:21:34 am wysłana przez Deckert »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12623
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Etyka
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 16, 2006, 11:45:45 am »
Cytuj
No tak, ale w takim przypadku stwierdzamy, że we wszystkim co robimy kieruje nami czysty egoizm. Nawet jeśli komuś pomagamy to dlatego, że czujemy się wtedy dobrze.
Jak da mnie nie jest to jednak takie proste. Czy można prawdziwym egoizmem nazwać coś co robimy z tzw. dobroci serca, nawet jeśli mamy z tego satysfakcję?
Ja tak sądzę, tzn nie uważam, żeby to było złe, albo dyskwalifikujące, tylko sądzę, że mamy wbudowany mechanizm wartościujący, który automatycznie kieruje nas w stronę zysku. Inaczej - tak z ręką na sercu, pomyśl, jak byś się czuł, gdybyś nie dokonał takiego uczynku "z dobroci serca" - skoro już go dokonałeś. I czy to samopoczucie nie było większą karą, niż niedogodności wynikłe z jego dokonania
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).