Autor Wątek: Właśnie się dowiedziałem...  (Przeczytany 1438088 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12966
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4830 dnia: Lipiec 26, 2021, 01:22:40 pm »
Fajna inicjatywa, jednocześnie antygłodowa i antyociepleniowa - w Finlandii chcą robić żarcie z powietrza (no, prawie ;) ):
https://www.bbc.com/news/science-environment-51019798
http://neocarbonfood.fi/

BTW. Tacy jak Däniken czy Sassoon i Dale pewnie by uznali, że była ta technologia znana już w starożytności, i tłumaczy biblijną opowieść o mannie niebieskiej... ;D
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5918
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4831 dnia: Sierpień 05, 2021, 03:20:57 pm »
Właściwie to z cyklu "Polak potrafi"  :)
Taki kit
https://globenergia.pl/pierwsza-fabryka-ogniwa-perowskity-saule-technologies-wroclaw/
Nie wiecie przypadkiem, czy fotowoltaika podnosi temperaturę Ziemi? Bo coś skąpo...czytam, że lokalnie i owszem, podnosi. Zatem  - to się dodaje?
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12080
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4832 dnia: Sierpień 05, 2021, 03:38:28 pm »
Teoretycznie uważano że nie, jeśli chodzi o panele zamontowane na Ziemi, ponieważ tę radiację od Słońca Ziemia i tak otrzymuje i generalnie promieniowanie od Słońca, które przechodzi przez chmury, ogrzewa Ziemie a następnie jest wypromieniowane w dłuższych falach, które już od chmur się odbijają (efekt szklarni). Czyli wg tego modelu i tak wlata tyle ile wlatało, a wylata tyle ile wylatało. Natomiast czytałem, że ze względu na na pewne przesunięcia widma wypromieniowywanego średnio z natury i z ogniw - istnieje pewien efekt dodatni, ale znikomy. Ponadto dokłada się też sama redystrybucja energii (prąd wysyłany na Syberię m.in. powoduje emisję ciepła z Syberii, której normalnie tam by nie było).


Natomiast siłownie słoneczne umieszczone na orbicie, do czego prędzej czy później dojdzie, będą powodowały zwiększenie średniej temperatury per saldo.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1440
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4833 dnia: Sierpień 05, 2021, 06:28:08 pm »
Teoretycznie uważano że nie, jeśli chodzi o panele zamontowane na Ziemi, ponieważ tę radiację od Słońca Ziemia i tak otrzymuje i generalnie promieniowanie od Słońca, które przechodzi przez chmury, ogrzewa Ziemie a następnie jest wypromieniowane w dłuższych falach, które już od chmur się odbijają (efekt szklarni). Czyli wg tego modelu i tak wlata tyle ile wlatało, a wylata tyle ile wylatało.
Hm. A co z albedo? Biorąc pod uwagę czarny kolor paneli fotowoltaicznych?

Znacznie więcej pozostało materiałów dotyczących Estebana Franciszka Tichego, błyskotliwego myśliciela, który - nieszczęśliwy w życiu osobistym - pragnął zmienić klimat Ziemi przez posypywanie obszarów biegunowych sproszkowaną sadzą. Uczerniony śnieg miał się stopić, pochłaniając promienie słońca, oswobodzone zaś tym sposobem od lodów obszary Grenlandii i Antarktydy pragnął ten mój pradziad przekształcić w rodzaj Edenu dla ludzkości.

Cytuj
Natomiast siłownie słoneczne umieszczone na orbicie, do czego prędzej czy później dojdzie, będą powodowały zwiększenie średniej temperatury per saldo.
Imho, wszystko zależy od sprawności energetycznej przyszłych siłowni orbitalnych.

Albedo Ziemi wynosi przeciętnie 0,367. Czyli z grubsza jedna trzecia padającego światła słonecznego natychmiast odbija się z powrotem w kosmos, nie ogrzewając planety. Innymi słowy, w dużym uproszczeniu, tylko 63,3% energii promieniowania zamienia się w ciepło.

Panele słoneczne na orbicie odgrywają rolę parasola, osłaniając Ziemię przed promieniami Słońca i zmniejszając ogrzewanie. Zakładając, że cała wygenerowana na orbicie energia dotrze do Ziemi, dopiero gdy sprawność tamtej fotowoltaiki przekroczy 0,633, ogólny bilans energetyczny może stać się dodatni, powodując zwiększenie temperatury. Mylę się?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2021, 06:45:07 pm wysłana przez Lieber Augustin »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12080
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4834 dnia: Sierpień 05, 2021, 07:50:08 pm »
Hm. A co z albedo? Biorąc pod uwagę czarny kolor paneli fotowoltaicznych?
Oczywiście, masz rację. Albedo powoduje, że więcej ciepła jest wypromieniowywana w długich falach właśnie. Stąd to delikatne zachwianie, które jednakowoż, póki instalacje nie będą stanowiły jakiegoś znaczącego ułamka powierzchni przekroju Ziemi w widoku ze Słońca, nie będzie wielkie.
Cytuj
Panele słoneczne na orbicie odgrywają rolę parasola, osłaniając Ziemię przed promieniami Słońca i zmniejszając ogrzewanie. Zakładając, że cała wygenerowana na orbicie energia dotrze do Ziemi, dopiero gdy sprawność tamtej fotowoltaiki przekroczy 0,633, ogólny bilans energetyczny może stać się dodatni, powodując zwiększenie temperatury. Mylę się?
Nie wszystko OK, ale czy panele będą zasłaniać Ziemię (mam na myśli położenie orbity)? Tzn. mogłyby oczywiście, ale czy byśmy chcieli? Bo jeśli nie będą, to mamy prosty układ - dostarczamy więcej energii do Ziemi, niż ona w sposób naturalny ją otrzymuje (inaczej mówiąc powierzchnia absorpcji promieniowania zwiększy się). Z jednej strony są pomysły aby doświetlać strefy za kołami podbiegunowymi (mniej samobójców albo wydłużenie wegetacji) a z drugiej żeby osłaniać (delikatnie) strefy za gorące. Możliwe, że da się to pogodzić, choć o ile nie chrzanię, to obecnie energia słoneczna padająca na Ziemię w ciągu 1 godziny pokrywa roczne zapotrzebowanie ludzkości - a co stanowi ~1 dziesięciotysięczną rocznej absorpcji.  Pole powierzchni przekroju Ziemi przez koło wielkie wynosi nie wdając się w przecinki 130000000 km2 z czego wynika, że zakładając Twą sprawność 66% trzeba ~22 tyś km2, czyli powierzchni stale prostopadle oświetlonej rzędu 150x150 km, aby taki strumień energii elektrycznej zapewnić. Tak spod grubego palca zaokrąglając. Więc ogólnie ten wpływ będzie tak czy siak znikomy.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1440
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4835 dnia: Sierpień 05, 2021, 10:04:22 pm »
...obecnie energia słoneczna padająca na Ziemię w ciągu 1 godziny pokrywa roczne zapotrzebowanie ludzkości - a co stanowi ~1 dziesięciotysięczną rocznej absorpcji. /.../ Więc ogólnie ten wpływ będzie tak czy siak znikomy.
Innymi słowy, przy obecnym poziomie zużycia energii ludzkości nie grozi "bezpośrednie" podgrzanie planety i atmosfery. Ech, gdyby nie różne tam efekty cieplarniane, wszystko byłoby oki ::)
Cytuj
Nie wszystko OK
Stracić, nie wolno ułaskawić...
Stracić nie wolno, ułaskawić.

Więc jak? ;):)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12080
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4836 dnia: Sierpień 05, 2021, 10:08:46 pm »
Przypuśćmy, że to qubit ;) . Do Ciebie należy ustalenie stanu i redukcja funkcji ;) .
Żartuję. Wymierzam sobie karę za zjedzenie przecinka :) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12966
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Odpowiedź #4837 dnia: Sierpień 20, 2021, 11:56:32 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki