Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Ptr

Strony: [1] 2 3 ... 6
1
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 21, 2022, 11:39:38 am »
LA, dzięki!

Co do barszczu ukraińskiego, to lubię, ale gdybym miał wybierać, to wolę "nasz" ciemny barszcz, za zakwasie i bez mnóstwa pływających warzyw. Idealny do pierogów!
Ale, jako się rzekło, o gustach się nie rozprawia  :)

2
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 20, 2022, 12:14:46 am »
A może, skoro już tak rozmawiamy, podzielisz się własną opinią na temat ukraińskości słów спасибі oraz, proszę wybaczyć, курва? Rad bym też poznać Twoje stanowisko w kwestii twarogu w warenikach/pierogach. Oczywiście o ile nie są to informacje poufne  ;D

3
rasowy "specjalista od kontentu"

Czyli właściwie kto?
https://contentwriter.pl/content-specialist/
;)

Czyli ktoś, kto szybko i sprawnie tworzy wypełniacze dla tabel obudowanych reklamami z klik-przynętą w tytule. Niektórzy nieco anachronicznie nazywają tę profesję dziennikarstwem. Czym różni się kontent od artykułu bądź książki? Otóż wyróżnia się powierzchownością, bylejakością i korzystaniem z - jak to ładnie okreslił Oramus - prefabrykatów. Takie praktyki można spokojnie uskuteczniać także pisząc i wydając tradycyjną książkę.

Uprasza się nie traktować powyższej wypowiedzi całkiem serio  ;D

4
Oramus o tytułowej książce:
http://www.galgut.eu/lem-jako-polfabrykat/

Czytam tę recenzję i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że W. Orliński to jednak rasowy "specjalista od kontentu".

5
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 19, 2022, 12:00:24 am »
Lubię takie dyskusje. Może byś Pan tak podał jeden czy dwa przykłady tych kontrowersyjnych słów/wyrażeń, Piotrze? Jeśli nie kłopot :)

Było tego trochę, ale większość, niestety, wyleciała mi już z głowy. Na pewno były spory dotyczące unikalnych form gramatycznych: даси, відповіси (2. os. l. poj. cz. przyszły dokonany), a także konstrukcji czasu przyszłego niedokonanego, np. говоритимеш. Nie było też zgody co to tego, czy słowo курва należy do słownika języka ukraińskiego, czy nie. Komuś się nie podobało спасибі jako prawie że rosyjskie...
Osobną kategorię stanowiły tak poważne i złożone kwestie obyczajowe jak to, czy dodawanie sera do вареників (czyli nasze ruskie pierogi) to збочення, czy też niekoniecznie (im bliżej Kijowa, tym bardziej przeważała wersja, że to jednak perwersja).

6
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 17, 2022, 12:23:22 pm »
Jako "natyw" rosyjskiego i ukraińskiego mogę powiedzieć - z tekstami w obu tych językach wszystko ok.
Apropos vocativus: w ukraińskim, w odróżnieniu od polskiego, w drugiej osobie liczby pojedynczej używa się przeważnie mianownik (українець!). Wołacz (українцю!), acz formalnie jest dopuszczalny, w takiej sytuacji imho trochę zgrzyta.
Co do "чекайте гiршого" - taka poniekąd potoczna forma jak najbardziej ujdzie. Chociaż ja bym powiedział "чекайте на гiрше".

Nawiasem mówiąc: o ile dobrze rozumiem, rosyjski przymiotnik "худший" to nie superlatyw, tylko stopień wyższy, komparatyw. Gradacja jest taka: плохой - худший - найхудший (zły - gorszy - najgorszy).

W kwestii języka ukraińskiego zdaję się całkowicie na Twój osąd. Uczyłem się dawno, niewiele i z literatury/podręczników, i dopiero po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że różnica między normatywnym ukraińskim a tym, który jest rzeczywiście używany, bywa bardzo duża. Mogę też dodać, że niejednokrotnie na moje pytania o poprawność konkretnego słowa/wyrażenia w języku ukraińskim otrzymywałem od moich znajomych Ukraińców sprzeczne odpowiedzi, a pytanie stawało się zaczątkiem burzliwej dyskusji (między nimi).

Co do rosyjskiego "худший", to zasadniczo jest tak, jak piszesz, ale są przecież przypadki, gdy używa się zarówno "худший", jak i antonimu "лучший" właśnie dla wyrażenia stopnia najwyższego: "лучший друг", "в худшем/лучшем случае", czy właśnie "ожидать/ждать худшего", która w wersji polskiej w ulotce - prawidłowo - brzmi "czekaj na najgorsze". Czy jako native speaker zgadzasz się z tym? Być może należy te przypadki traktować jako idiomy.

Do niedawna byłem przekonany, że w ukraińskim to tak nie działa.


7
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 16, 2022, 04:41:04 pm »

Jak Szanowni Państwo uważacie, czy tekst po polsku nie budzi wątpliwości? Bo moim zdaniem tak.

Jak najbardziej budzi. Widać, że jest to dosłowne i niezbyt naturalne tłumaczenie z rosyjskiego, choć nie aż tak niegramotne jak bolszewicka odezwa, którą wrzucił liv.
Ukraiński tekst też budzi moje wątpliwości ze względu na vocativus (powinien, tak jak w polskim, różnić się od mianownika) i na "гіршего" - w ukraińskim to jest, na ile się orientuję, comparativus, a nie superlativus, jak w rosyjskim "худшего".

8
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Styczeń 12, 2022, 11:30:47 am »
Skoro takie sytuacje nie przekonują, to żadne liczby tego nie zrobią.

Otóż to.

9
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 09, 2022, 03:07:11 pm »
Tu warto chyba wrócić myślami do "Wizji...", która prezentuje dwie ścieżki - rozbuchanej technologii, nad którą nikt nie panuje, i - owszem, stanowiącego wybór groteskowy i wątpliwy, ale jednak możliwy - powrotu do jaskiń/kurdli. Co sugeruje, że Lem minimum rozważał wariant, że jesteśmy jednak w stanie (jako zbiorowość) wyciągnąć wtyczkę.

Wydaje mi się skrajnie mało prawdopodobne, że ludzkość zrezygnuje z technologii. Z technologią jest jak z owocem wiadomości złego i dobrego - gdy raz skosztujesz, to do status quo ante nie wrócisz. Natomiast prawdopodobny jest scenariusz katastroficzny, np. silny koronalny wyrzut masy ze Słońca.

10
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 09, 2022, 02:56:49 pm »
Natomiast wersja mocna, która różni się od słabej jedynie brakiem krótkiego słowa "od" i zakłada determinację cywilizacji/kultury przez technologię, acz pięknie brzmi, budzi jednak poważne wątpliwości. Powstrzymałbym się nawet nazywać je różnymi wersjami jednej tezy. Wg mnie, mimo formalnego podobieństwa, to raczej dwa osobne twierdzenia.

Też tak sądzę. Ściślej mówiąc, wersja słaba jest warunkiem koniecznym wersji mocnej.

Albo ja wiem? Może kiedyś, w odległej przyszłości, wskutek niezwykłego rozwoju technologii i nastąpi taka sobie powszechna konwergencja kulturalno-cywilizacyjna. A na razie...
Ot, dla przykładu, Zachód i Rosja. Rozwój technologii i tu i tam toczył i toczy się praktycznie równolegle, aż osiągnął dzisiejsze szczyty. I co? Może wysoki poziom technologiczny Rosji przyczynił się choćby w najmniejszym stopniu do zmiany tubylczej mentalności, kultury i tego, jak mu tam... o, wektora cywilizacyjnego? Gdzie tam!
Najwidoczniej Rudyard Kipling miał rację: East is East, and West is West, and never the twain shall meet. Obawiam się, żadna High Tech nic tu nie zmieni...

Tak rzeczywiście jest, ale ten przykład mnie nie przekonuje, bo to przykład przeciwko nieco innej tezie, jeszcze mocniejszej, wedle której technologia nie tylko determinuje cywilizację, ale ponadto determinuje ją w taki sposób, że ukierunkowuje jej rozwój na określony cel, który jest wspólny dla wszystkich cywilizacji. Taki pogląd jest rzeczywiście bardzo wątpliwy.

Obecne trendy ekologiczne.

W porządku, niewątpliwie mamy do czynienia z próbą ukierunkowania badań naukowych i poszukiwania rozwiązań technologicznych tak, aby w efekcie uzyskać technologie, które pozwolą utylizować odpady, pozyskiwać energię ze źródeł innych niż kopalne, zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych. I można ten trend powiązać z określoną kulturą (Europa Zachodnia).
Odpowiedziałbym tak: po pierwsze, być może nie należy autonomii technologii rozumieć zbyt dosłownie. Trzeba też pamiętać o subtelnych relacjach między nauką i technologią. Człowiek wybiera określone progamy badawcze i określone techniczne zastosowania wyników nauk ścisłych (np. wojsko jest zainteresowane nauką i technologią pod ściśle okreslonym kątem). Ale ponieważ w dalszej perspektywie nie da się przewidzieć odkryć naukowych, nie wiadomo też, jakie ich zastosowania będa dostępne. Można rzucić wszystkie siły na front walki z globalnym ociepleniem, ale czy przyniesie to jakieś istotne efekty? Raczej za wcześnie, by o tym mówić.

11
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 09, 2022, 02:41:00 am »
A co z innymi niezależnymi zmiennymi i stałymi, takimi jak klimat i krajobraz, żyzność gleb, wojny i epidemii, obecność lub brak bogactw naturalnych, takich jak zasoby lasu lub złoża kopalin użytecznych, ustrój polityczny i system społeczny, panująca religia etc., etc.?

Nie mówiąc już o sprzężeniu zwrotnym, rekurencji, katastrofach bifurkacyjnych i temu podobnych rzeczach, które towarzyszą cywilizacjom w drodze ich rozwoju...

Jeśli chodzi o inne zmienne, to w zasadzie fraza, o której mówimy, nie wyklucza, że cywilizacja jest funkcją wielu zmiennych, a technologia jest jedną z nich (wbrew temu, co napisałem w pierwszym poście). Trudno zresztą oczekiwać, żeby w jednym zdaniu można było uczynić zadość całej złożoności problematyki. Taka była decyzja S. Lema, żeby uwypuklić akurat relację między technologią a cywilizacją, pomijając całe spektrum innych zagadnień.

Przypuśćmy, że Lem nie ma racji, i że technologia może zależeć od cywilizacji/kultury. Jakimi przykładami możnaby podeprzeć taką tezę?

12
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 08, 2022, 06:52:40 pm »
Natomiast ogólnie to technologia jest od cywilizacji diablo zależna i vice versa (wzajemne, dodatnie sprzężenie zwrotne)

Rozumiem, czyli Lem po prostu nie przekonuje Cię w tej kwestii :)

Nie wiem czy Lem przykładał do tego rozróżnienia jakąś wagę.

Ja również nie wiem, i rad bym był się dowiedzieć. Sądzę, że zdecydowanie powinien był, z powodu, który wymieniłem w otwierającym poście.

Wg mnie bardziej tutaj rzecz w możliwościach ukierunkowanego wykorzystania technologii, panowania nad nią (coś o czym - w sąsiednim wątku - akurat napisał LA - inteligentny dom załatwiający swojego gospodarza), przewidywania na jakie manowce może nas sprowadzić.

To bez wątpienia jest pogląd Lema - że dokonując odkryć technologicznych ludzkość otwiera puszkę Pandory, ponieważ nie znamy dalekosiężnych konsekwencji tych odkryć i w tym sensie nie panujemy nad technologią. Jednak słynna fraza o zmiennej wyraża coś więcej, jak sądzę.

Mam wrażenie, że Lem mówił to (poniekąd) doraźnie, czyli miał na myśli, że w chwili, w której formułuje w/w osąd rozpędzony postęp technologiczny uwolnil się poniekąd od ograniczeń cywilizacji, która go zapoczątkowała (jeden taki zwał to alienacją). I toczy się sam sobie.

Nie sądzę, by było to sformulowanie doraźne. Pojawia się zbyt wiele razy w zbyt wielu miejscach. Co do rozumienia sformułowania, to, jak widzę, preferujesz interpetację słabą.

Osobiście sądzę, że Lem ma rację w obu wersjach, przy czym wersja mocna jest bardziej bogata w treść. Podobna idea obecna jest w marksizmie (środki produkcji wyznaczają stosunki społeczne). Rozumiem to tak, że dostępna technologia kształtuje cywilizację, a nie odwrotnie. By być bardziej konkretnym: nie po to zbudowano komputer, żeby kilkadziesiąt lat później ludzie żyli w dwóch światach: realnym i wirtualnym. To, jak dziś żyjemy, jest konsekwencją powstania komputera. Podwójne życie realno-wirtualne ze wszystkimi jego społecznymi i innymi konsekwencjami jest dziś elementem każdej cywilizacji. Nie ma ani jednej, która "odrzuciła" wirtualną rzeczywistość. Biorę "odrzuciła" w cudzysłów, bo samo słowo brzmi nieadekwatnie, trudno sobie wyobrazić, jak miałoby to wylądać. I o ile poszczególni ludzie mogą nie korzystać z pewnych rozwiązań technologicznych, tak cywilizacja jako całość korzystać zawsze będzie, i będzie przez technologię przekształcana w nieprzewidywalny sposób. W drugą stronę to nie działa, być może dlatego, że zaawansowana technologia oparta jest na naukach ścisłych, które, choć powstały w określonej kulturze, są jednak absolutnie ponadkulturowe. Dlatego też możliwy jest transfer technologii.

13
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Styczeń 08, 2022, 05:43:33 pm »
Jeśli dobrze zrozumiałem, Piotrowi chodzi o to, że:
- albo wykrzyknik po piątce oznacza matematyczny znak silni, i wtedy w zdaniu brakuje końcowego znaku interpunkcji, np. kropki;
- albo też ów wykrzyknik to po prostu wykrzyknik. Wówczas z interpunkcją wszystko ok, ale odpowiedź "5" jest trochę wątpliwa.

Ja osobiście uważam, że w żartobliwej zagadce matematycznej skrupulatne przestrzeganie poprawności interpunkcyjnej nie jest najważniejszą rzeczą...

Dokładnie o to chodzi. Przy czym w żadnym razie nie wymagam też od memów poprawnej interpunkcji, pisałem jedynie o okolicznościach, które sprawiają, że nie jest tak łatwo wpaść na to, że chodzi o silnię. Trzeba założyć, że interpunkcja jest nieprawidłowa, przy czym tylko w tym jednym zdaniu, w odróżnieniu od poprzednich. Taki żarcik bazujący na niby niezamierzonej literówce.

14
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Styczeń 07, 2022, 04:56:54 pm »
Dzięki, w pierwotnym sfomułowaniu było nieco inaczej, stąd byłem nieco zbity z tropu. Czyli, jeśli dobrze rozumiem, mamy dwie funkcje:

y1 = 1/40000x
y2 = -1/60000x + 1

których używamy do rozwiązania układu równań:

y = 1/40000x
y = -1/60000x + 1

Tylko zastanawia mnie, dlaczego właśnie te funkcje, a dokładniej, dlaczego ta dla opony na tyle funkcja ma taką właśnie postać.

Cytuj
Panowie, w oryginale (tzn. w memie) nie ma cudzysłowu. Jakby to był cytat, to co ciekawe wcale nie powinno być kropki po znaku cytowania bo byłoby to cytowanie samodzielne (tzn. nie dołączone do zdania złożonego)

Oczywiście że w memie nie ma cudzysłowu, cudzysłowu używam ja, żeby odróżnić to, co cytuję, od tego, co piszę od siebie :) To może inaczej to wyrażę. W memie jest:

Cytuj
You probably won't believe it but the answer is 5!

A powinno być:

Cytuj
You probably won't believe it, but the answer is 5!.

lub na przykład:

Cytuj
You probably won't believe it, but the answer is 5!!

Brakuje nie tylko znaku końca zdania, ale też przecinka w środku. Normalnie na takie szczegóły nikt nie zwraca uwagi, ale w tym konkretnym przypadku jest to istotne.

15
DyLEMaty / Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 07, 2022, 12:55:19 pm »
"Technologia jest zmienną niezależną cywilizacji" - to jedna z naczelnych tez filozofii S. Lema. Różne jej sformułowania można znaleźć w wielu jego książkach. Mnie zafrapowała wersja z "Tako rzecze Lem", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018, s. 474: "(...) technologia jest zmienną niezależną od cywilizacji", podkr. moje.

Wydaje mi się, że "zmienna niezależna od cywilizacji" i "zmienna niezależna cywilizacji" to są dwie różne rzeczy. W pierwszym przypadku twierdzi się jedynie, że technologia rozwija się niezależnie od cywilizacji (wersja słaba). W drugim dużo więcej: jeżeli technologia to zmienna niezależna cywilizacji, to cywilizacja jest funkcją jednej zmiennej, funkcją technologii, czyli, innymi słowy, rozwój technologiczny determinuje rozwój cywilizacji (wersja mocna). Zupełnie na marginesie można dodać, że nie jest to oryginalny pomysł Lema.

Zastanawiam się, czy w innych miejscach również można znaleźć słabą wersję tezy, czy raczej jest to ewenement?

Strony: [1] 2 3 ... 6