Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 393
1
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Dzisiaj o 10:54:20 am »
Uważam, że państwo (nie tylko polskie) próbuje przerzucić odpowiedzialność na obywateli/przedsiębiorców. To im zostawia się decyzje.
Poza tym wszystko dobrze ;) ?
Ale u mnie czy w państwie polskim? :-\ ;)

2
Cytuj
Czyli ponad dwa miesiące trwało wychodzenie ze stromej, kamiennej sieni -  w którą wszedł 10 maja o 9 rano...
;D
Na tym polega słynna fickcjonalizacja autora (manipulowanie datami, do czego jeszcze nawiążę).
Ale tak, "Woroneż" to taka wrzutka na przejście od zarysu sytuacji personalnej  w firmie Kremina do losów Wilka.
Albo pomylił woroneską datę...tak siak - Karolek utknął w sieni na dwa miesiące;)
Cytuj
Tutaj naszły pierwsze wątpliwości co do miejsca. Niby opis się zgadza, nawet "brama w parkanie: i "ślepa ściana kamienicy" ale... ale jakoś nie widzę na mapie tej przestrzeni potrzebnej dla garaży, "domu z wieżyczką"
Brama mogła być, garaże w miejscu bloków, ale dom z wieżyczką? Kamienice na ulicy Krótkiej nie wyglądają na przebudowane...chyba, ze jakaś stała w miejscu tego współczesnego płotu.
Prawdopodobna jednak Twoja wersja - zdjęcia pasowne...
Cytuj
I Wieleniecki - na nim na razie stanąłem.
Mieszka gdzieś tużobok garaży.
W kamienicy która stanie się osią wypadków - jak szpital w pierwszej części.
Cytuj
Wzmiankowana na początku data to nie może być rok 1940 - wtedy jeszcze we Lwowie byli Rosjanie i nie było żadnej dzielnicy zydowskiej.
Ta żydowska dzielnica z 1940 nie musiała być gettem - mogła być dzielnicą...just...
Natomiast Niemców być nie mogło...
Bełżec:
Do budowy obozu przystąpiono w listopadzie 1941 r. w ramach tzw. Akcji „Reinhardt” (pod tym kryptonimem krył się plan eksterminacji żydowskiej ludności Generalnego Gubernatorstwa). Pierwsze dwa transporty przybyły do Bełżca 17 marca 1942 r. ze Lwowa i z Lublina.

https://miejscapamieci.org/miejsca/belzec-muzeum-i-miejsce-pamieci/
Czyli koniec 1941 i 1942 rok są najprawdopodobniejsze.

3
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Sierpień 01, 2021, 08:03:36 pm »
Abstrahując od złej roboty jaką robią antyszczepionkowcy...jakie są podstawy prawne do odmawiania dostępu do np. wejścia do kina dla osób niezaszczepionych? Mówię o zdrowych, bezobjawowych niezaszczepionych?
Uważam, że państwo (nie tylko polskie) próbuje przerzucić odpowiedzialność na obywateli/przedsiębiorców. To im zostawia się decyzje.
Wg ustawy to minister zdrowia powinien ogłosić obowiązek szczepień. I wtedy jest podstawa prawna do odmowy czegokolwiek niezaszczepionemu. Dodatkowo: państwo powinno to egzekwować a nie ochroniarz w kinie... Ale minister tego nie robi, bo jego wyborcy już powiedzieli co sądzą o szczepieniach. Oraz prezydent:) Za duża polityczna stawka.
Chyba, że świat pójdzie w kierunku obowiazkowości...

Ale ja chciałam z innej...chyba nie fake...raczej żałosne...:
W internecie opublikowano film, z którego wynika, że znany brytyjski antyszczepionkowiec Piers Corbyn bez problemu wyrzekł się swoich przekonań dla 10 tys. funtów.
Corbyn miał zamiar przyjąć 10 tys. funtów od youtuberów podających się za inwestorów firmy AstraZeneca w zamian za zaprzestanie krytykowania jej szczepionki

https://www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Brytyjski-antyszczepionkowiec-zlapany-na-goracym-uczynku-Chcial-przyjac-10-tys-funtow-Za-co,223687,10.html
I sam filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=u34rnwBnll4

4
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 30, 2021, 12:10:11 am »
Nie wiem czy już prawidłowo kojarzę, bo właśnie wróciłam m.in. z tego:
https://www.youtube.com/watch?v=BkLUv5IDLhY
...ale!:))
W psssesie przyznałam rację LA, że można wyciągnąć przed nawias ten czynnik - z zastrzeżeniem, że to bez sensu, bo dostaje się fałszywe rozwiązanie - a właściwie jego brak.
Sensowne jest wykonanie redukcji wyrazów podobnych.

Dodam jeszcze, że tak mnie uczono: najpierw porządek, a później działania;)
Czyli w wyrażeniu algebraicznym najpierw redukcja wyrazów podobnych - do najprostszej postaci  stwora - następnie np. wyłączenie przed nawias wspólnego czynnika.

5
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 29, 2021, 12:06:51 am »
Redukcja wyrazów podobnych to wykonanie działań, które podałeś:
8+12-20 = 10+15-25
Zredukujesz:
0=0
I co wyciągasz przed nawias?
Jaki czynnik wspólny?

Psss...ale chyba masz rację - przed redukcją można wyciągnąć przed nawias - tyle, że nie przez to 0...czyli i tak trzeba uprzednio zredukować ;D

6
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 28, 2021, 11:54:56 pm »
Jasne, w nawiasie wychodzi 0, ale co z redukcją wyrazów podobnych? Wtedy też masz zero i nie ma czego wyłączać przed nawias.

7
Co do getta - ja bym została przy otwartym (1941)-zamkniętym (1942).
Tak - Lem sam dobrze streścił początek drugiego rozdziału.
Natomiast:
Pada też data przejścia Wilka do tej pracy (circa)  :)
"Niemcy wzięli wtedy Woroneż" - czyli 24 lipca 1942.
Czyli ponad dwa miesiące trwało wychodzenie ze stromej, kamiennej sieni -  w którą wszedł 10 maja o 9 rano...
Gdyż Lem kontynuuje owo wejście: Przybył na miejsce dopiero o dziesiątej, gdyż musiał zboczyć  do magazynu po kombinezon.

Mamy też słynne Lemowe "buciki".
Pojawia się Wieleniecki i Rzepicki - czyli osoby reprezentujące środowisko naukowe.
Trudno mówić tutaj o pisaniu pod linię partii...Wieleniecki - komunista, który broni własną piersią Wilka przed wejściem w szeregi partyjne...a jego przekonania umacniał faszyzm - nie świadomy wybór drogi. Hm.
Napisałam wyżej: Ale ten ktoś wie czym jest język i co opisuje, wie jak działa gramatyka. Szuka prawidłowości wg schematu, ale i tak nie zrozumie sensu.
Czy zanim nauczyłeś się czytać potrafiłeś zrozumieć sens tekstu? Owszem, widziałeś, że niektóre znaczki występują częściej, inne rzadziej...do tego po kuleczce znaczki są większe...i tym sposobem potrafiłbyś zapisać - nie: przepisać - jakąś informację? Które znaczki byś wybrał żeby zapisać słowo: głodny?
Etam. Z pewnością nie zdołałbym wybrać stosownych znaczków i umarł z głodu :D
Nic zresztą dziwnego, jestem przeciętniak.
A gdyby na moim miejscu znalazł się geniusz, np. taki Jean-François Champollion?
Czy dałby radę?
Ostrożnie przypuszczam, że Twoje zadanie jest dziecinnie proste w porównaniu z odczytaniem egipskich hieroglifów...

:)))
To może lepiej unikaj wyjazdów do krajów z "dziwnym" pismem;)
Mówimy o różnych sprawach - o bohaterze Lemowej książki, który mieszka na zapadłej wsi i ma do dyspozycji ubogą teologiczną bibliotekę księdza : "Karolek milczał i sechł..."
Całą swoją wiedzę matematyczną wyciągnął z książki w którą sklepikarka zawinęła rybę...na szczęście nie wyrwała wszystkich kartek: "Mimo to zrozumieć treść książki, naszpikowanej niezrozumiałymi symbolami, było dla dwunastoletniego chłopca niemożliwością." - napisał Lem.
Aż...zaczął "widzieć".
A Ty podajesz przykład wykształconego wszechstronnie językoznawcy i egiptologa (poświęcił temu życie).
Ale! Sądzę, że nawet on - bez klucza - nie zapisałby słowa "głodny".
Kluczem mógłby być obrazek podpisany literami nieznanego alfabetu. Taki...kamień...milowy;)
Natomiast sam tekst w kompletnie obcym języku, bez żadnych desygnatów...powątpiewam;)

8
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 28, 2021, 11:22:34 pm »
W wyłączeniu przed nawias wspólnego czynnika?
Tutaj są same wyrazy wolne.
Edytka: w sensie, że najpierw trzeba zredukować wyrazy podobne a następnie - jeśli się da - wyłączać wspólny czynnik przed nawias, hę?;)

9
Czyli było to getto od 1941 azali nie było? ::)
Wg mnie było - w sensie funkcjonował system zakazów/nakazów - były łapanki, egzekucje, przesiedlenia...że nie postawili płotu?
Cytuj
Bartoszewski mówi o Heereskraftfahrpark.
To chyba nie to samo?
Nie to samo.
I Lem chyba pracował też w tej firmie, gdzieś mi mignęło...muszę poszukać.
Na poprzedniej stronie - ten mig?;)
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2138.msg88687#msg88687

10
Cytuj
Myślę, że to jednak kwestia nazwy i rodzaju.
Tak, to chyba dobry trop. Czyli do września 42 było we Lwowie getto otwarte.
Zatem praktycznie do tego czasu  nie było przymusu, by żydowscy mieszkańcy przenosili się do getta? (Gdzieś tam w tyle głowy mam epizod z ratunkową dorożką, którą jakoby wywieziono rodziców Stanisława z getta właśnie - a któremu Orliński nie dał wiary - jako niemożliwemu.
Czy nie było przymusu...o getcie otwartym np. tutaj:
Charakterystyką getta otwartego był brak fizycznego ogrodzenia w formie muru, płotu etc. Nieprzekraczalnymi z punktu widzenia okupacyjnego prawa granicami getta były granice administracyjne miejscowości, bądź ich obszary zawężone opisowo, np. wymienieniem konkretnych ulic lub miejsc, odpowiednio o dozwolonym lub niedozwolonym zamieszkaniu i przebywaniu.
https://www.saga-grybow.com/single-post/2018/03/07/getto-otwarte-w-grybowie-1941-42
Epoka chaotycka...

Tak - str. 74 u Orlińskiego -  z dorożką i mówi o otwartym i zamkniętym getcie.
Inaczej o tym opowiadał Bartoszewski w "Mój przyjaciel pesymista" - tekst jest w tomie "Sknocony kryminał" - z wyborczej - strona 190:
Najbardziej utkwiła mi w głowie historia o tym, jak Lem wyciągnął oboje rodziców z obozu na Piaskach. Nie było to ani getto, ani obóz taki jak Majdanek na przedmieściu Lublina. Raczej obóz przejściowy. Tam gromadzono Żydów, których potem zabierano na śmierć, wielu z nich już tam, na Piaskach, umierało. Ale nie było to miejsce ściśle strzeżone, zdarzały się ucieczki. Lem też zdołał zorganizować ucieczkę rodziców. Pomogli mu jego koledzy licealni, AK-owcy.
(...) Pracował jako ślusarz samochodowy we lwowskich warsztatach samochodowych Wehrmachtu (Heereskraftfahrpark).


Chyba Bartoszewski pomylił miasta - te warsztaty w Wilnie?
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/w/1044-wilno/116-miejsca-martyrologii/52611-oboz-pracy-hkp-subaciaus-g-47#
Albo nie i Lem nie pracował na Krótkiej...albo nie tylko:
https://pochodzimyzelwowa.pl/legitymacja-potwierdzajaca-zatrudnienie-1943-r/
Co potwierdzałoby ulicę/obóz janowski?
--------
Z tą nazwą zakładów jest zresztą błąd w książce Orlińskiego - na str. 89 napisał: również dlatego nie można raczej dawać wiary relacji Bartoszewskiego, że Lem utrzymywał rodziców, pracując w Rohstofferfassung

Bartoszewski mówi o Heereskraftfahrpark.
To chyba nie to samo?
-----------
Zaś Lem w Wysokim Zamku - str. 117 z wyborczego wydania - potwierdza rok 1941:
Zadziwiające, że potrafię w ogóle, wysiłkiem cofającej się pod prąd czasu pamięci, przywrócić niewinność takim słowom, jak Janów, jak Zniesienie, Piaski, Łąckiego, którym lata czterdziesty pierwszy i czterdziesty drugi przydały złowrogiego znaczenia, gdy ulice, od Bernsteina, aż za Teatrem, w kierunku Słonecznej i dalej, jednego dnia stanęły zupełnie puste, wymarłe,z chwiejącymi się na wietrze otwartymi oknami, z pustką nagłą ścian, podwórek, ganków, a jeszcze dalej pojawiły się, a potem znikły drewniane płoty getta. Widywałem je z daleka, z ich podmiejską, porozrzucaną zabudową – potem już tylko trawą zarośnięty gruz.

11
Myślę, że to jednak kwestia nazwy i rodzaju.
Wyróżnia się getta: otwarte, zamknięte i likwidacyjne.
https://encyclopedia.ushmm.org/content/pl/article/ghettos

W końcu lipca 1941 r. utworzono Radę Żydowską, w listopadzie getto otwarte (zamknięte w 09.1942) i obóz przy ul. Janowskiej, gdzie tylko w 07.1942 r. zamordowano ok. 7 tys. osób
https://portal.ehri-project.eu/units/pl-003146-229

12
Cytuj
Ale co Ci się nie zgadza?
Orliński na stronie 74 zapisał: Jesienią 1941 roku zaczęto przesiedlać Żydow do getta..
W wiki są te same daty z 1941 roku.
To się zgadza.
Ale nie zgadza się z tym
"- Sprawa  utworzenia  zamkniętej  żydowskiej  dzielnicy  (ghetto)  we Lwowie  przewlekała  się.  Rozporządzenie  o  utworzeniu  ghetta  z  października  1941  r.  nie  zostało  wprowadzone  w  życie;  wprowadziło  ono jedynie chaos i zamieszanie w życie Żydów lwowskich. Zaistniało coś w rodzaju tymczasowego zawieszenia broni. Żydzi siedzieli na spakowanych walizkach i tłumokach w każdej chwili oczekując rozkazu o natychmiastowej ewakuacji do ghetta.(...) pertraktacje ciągnęły się przez całą zimę."

Poza tym jak można dwa razy zakładać to samo? Bo;
- W październiku  1941  zarządzili  Niemcy  utworzenie  ghetta  żydowskiego.  Miało  ono  powstać  w  najbiedniejszej  i  w  naj­bardziej  zaniedbanej  dzielnicy  miasta,  na  Zamarstynowie  i  Kleparowie. Wydano  rozkaz,  by  cała  ludność  żydowska  z  pozostałych dzielnic  miasta  przeniosła  się  do  ghetta  w  ciągu  jednego  miesiąca,  tj.  między  16,  11., a  14.  12.

i kawałek dalej
-   ogłosił  kierownik  akcji,  —  gen. brygady  i  naczelnik  SS  w  dystrykcie  Galicja,  Katzman,  że  z  dniem  7.  9. 1942  zostaje  utworzone  ghetto  dla  Żydów  lwowskich.  Za  pozostanie po  tym  okresie  poza  obrębem  ghetta  groziła  Żydom  kara  śmierci;
Czyli że wcześniej można było mieszkać poza gettem? A przynajmniej nie zabijano? (za to)
Z trzeciej strony jest dramatyczny opis wędrówki Żydów do getta przez ten most już z 1941. To wysiedleni, którzy nie mieli innego lokalu? Nie musieli? To nie byli Żydzi z Lwowa? Na ten czas mamy informacje o różnych obozach pracy  dla Żydów poza Lwowem i we Lwowie - ale to nie getto.
A dopiero potem musieli bardziej? Tak jakby ten przymus ostateczny pojawił się dopiero w 42.
Tego nie kamam. Stoi jak wół, że decyzja pierwsza nie weszła w życie - jednak tworzyli getto, ten płot na wyrost?
Coś przegapiam?  ???
Pewnie jest tak jak napisałaś - kwestia formalna od kiedy owo miejsce nazwać gettem? Zamkniętym.
Cytuj
Część ludności Żydowskiej tam się przeniosła (z domów które chcieli zająć Niemcy?). Ale z jakiś względów nie zrobili jednorazowej akcji przeprowadzki - za to robili akcje wywózki do obozów i mordowania na miejscu.
Tak, w samej książce tkwi sprzeczność - miało być getto - ludzie szli mostem - nie było go...ta książka powstała w 1945 roku. We wstępie o pośpiechu, lukach i...zwycięskiej Armii Czerwonej...
Jest też o ludziach czekających na walizkach na decyzję o przesiedleniu.
Sądzę, że to kwestia nazwy - dzielnica przeznaczona była na ten cel od 1941 roku i część Żydów przeniosła się do tej dzielnicy...ale w 1942 Niemcy postanowili (poczuli, że na tyle zdziesiątkowali społeczność żydowską? zdestabilizowali ruch oporu?) ostatecznie uciąć wszelkie możliwości przeżycia i ukrywania - doprecyzowali znaczenie getta do takiego, jakie funkcjonuje do dzisiaj. Wprowadzili nowe przepisy, zamknęli bramy.

Wzięli się też za firmy niemieckie zatrudniające Żydów:
W  międzyczasie  nowi  „pracodawcy"  Żydów, SS-owcy, przystąpili do skontrolowania pracy żydowskiej.  Wszystkie przedsiębiorstwa, gdzie pracowali  Żydzi,  były po  kolei  otaczane przez oddziały  SS.  Pracowni­kom  żydowskim  kazano  stawać  przed  komisją  SS,  która' „na  oko"  ba­dała,  czy  są  oni  zdolni  do  pracy.  Uznanych  za  zdolnych  odstawiano na  bok  i  odsyłano:  kobiety  na  „szmelc"  (tzn.  na  zagładę  w  terminologii niemiecko-faszystowskich  morderców)  mężczyzn  do  obozu.  Reszta, która  ocalała z tego śmiercionośnego  przeglądu,  otrzymała nowe piecząt­ki SS na swych kartach pracy.  Niektórych firm, jako gospodarczo mniej ważnych,  SS-owcy do stemplowania wogóle nie  dopuścili jak np. pracowników  Rady  Żydowskiej  i  szeregu  firm  prywatnych

Cytuj
Czyli gra na czas? Zatem jaki status ma w tym czasie getto, skoro wymaga ponownego założenia we wrześniu 42?
Założenia...albo jak wyżej: dociśnięcia.

13
Hmm...ze zdziwieniem odnotowuję, że informacje o getcie lwowskim powszechne w mediach (Wiki, wirtualny sztetl) stoją w sprzeczności z tym co pisze Friedman, choć jego książka figuruje w bibliografii choćby WS. Jeśli chodzi od daty są to duże różnice i na bazie tych pierwszych Orliński tworzy koncepcje, które nie mają sensu wedle Friedmana.
 Tzn. czy getto powstało w 41, czy w 42? Jakby mieli różne definicje getta.  ???
Ale co Ci się nie zgadza?
Orliński na stronie 74 zapisał: Jesienią 1941 roku zaczęto przesiedlać Żydow do getta..
W wiki są te same daty z 1941 roku.
A książka...jest w bibliografii książek Orlińskiego i Gajewskiej - chociaż wybrali inne fragmenty...a książka:

W październiku  1941  zarządzili  Niemcy  utworzenie  ghetta  żydowskiego.  Miało  ono  powstać  w  najbiedniejszej  i  w  naj­bardziej  zaniedbanej  dzielnicy  miasta,  na  Zamarstynowie  i  Kleparowie. Wydano  rozkaz,  by  cała  ludność  żydowska  z  pozostałych dzielnic  miasta  przeniosła  się  do  ghetta  w  ciągu  jednego  miesiąca,  tj.  między  16,  11., a  14.  12.  (Lemberger  Zeitung  15.11.  42).(..)
Most  kolejowy  nad tą  ulicą  uzyskał  niebawem  wśród  ludności  żydowskiej  smutną  sławę  .mostu  śmierci".  Pod  mostem  przy  ulicy  Pełtewnej  stała  straż  ukra­ińska  i  niemiecka,  która  ostro  lustrowała  potok  niezliczonej  masy  ży­dowskiej,  płynącej  nieprzerwanym  strumieniem  do  przyszłego  ghetta. Furami  i  wózkami,  taczkami,  wózkami  dziecięcymi,  w  tobołkach,  w or­kach  na  plecach  i  walizach  przenosili  Żydzi  swe  mienie  do  nowych siedzib  ghettowych.

i
Po  „zwycięstwie"  nad  Żydami  ogłosił  kierownik  akcji,  —  gen. brygady  i  naczelnik  SS  w  dystrykcie  Galicja,  Katzman,  że  z  dniem  7.  9. 1942  zostaje  utworzone  ghetto  dla  Żydów  lwowskich.  Za  pozostanie po  tym  okresie  poza  obrębem  ghetta  groziła  Żydom  kara  śmierci;  taką samą  karę  ponosić  mieli  również  nieżydzi  winni ukrywania  Żyda  poza ghettem.  Na  ghetto  przeznaczyli  Niemcy  tylko  część  dawniej  planowa­nego  obszaru,  a  mianowicie  część  Zamarstynowa  i  Kleparowa,  odgrani­czoną  od  południa  nasypem  kolejowym,  od  wschodu  ulicą  Warszawską, od  zachodu  ulicą  Zamarstynowską,  od  północy  brzegiem  rzeczki  Pełtwi.

Zdaje się, że Niemcy ten teren wysiedleń wyznaczyli w 1941. Część ludności Żydowskiej tam się przeniosła (z domów które chcieli zająć Niemcy?). Ale z jakiś względów nie zrobili jednorazowej akcji przeprowadzki - za to robili akcje wywózki do obozów i mordowania na miejscu.
 
W wiki również napisano o roku 1942:

30 sierpnia 1942 generał Fritz Katzmann wydał rozporządzenie o zmniejszeniu obszaru getta – obejmowało ono teraz obszar ograniczony ulicami Zamarstynowską (od wschodu), wałem kolejowym prowadzącym od mostu na Zamarstynowskiej do ul. Tetmajera (od południa), ul. Tetmajera (od zachodu) i budynkiem na ul. Zamarstynowskiej 105 (od północy).

Wydaje się więc, że w 1942 Niemcy docisnęli temat Żydów - przesiedlić, wysiedlić, zabić. Ale samo getto działało raczej od 1941 roku. Może na innych zasadach niż pozostałe?
Natomiast uniwersytecki podręcznik do matematyki dla kogoś kto nie wie czym jest ten język, co opisuje i co ważniejsze nie ma schematu odczytu wydaje mi się jednak tylko książką pełną znaczków - coś jak arabski podręcznik uniwersytecki - bez żadnego klucza, który podsunąłby temat i schemat.
No dobra, z arabskim podręcznikiem w porządku. Chyba nikt nie da rady :)
A dlaczego - w Twoim tropie - nikt by nie miał dać rady?:)
Przecież dziecko ponazywałoby sobie symbole po swojemu, znalazło prawidłowości i? I klops?;)
Cytuj
Ale jeśli już idzie o  podręcznik, co z tym napisanym w języku ojczystym?
Napisałam wyżej: Ale ten ktoś wie czym jest język i co opisuje, wie jak działa gramatyka. Szuka prawidłowości wg schematu, ale i tak nie zrozumie sensu.
Czy zanim nauczyłeś się czytać potrafiłeś zrozumieć sens tekstu? Owszem, widziałeś, że niektóre znaczki występują częściej, inne rzadziej...do tego po kuleczce znaczki są większe...i tym sposobem potrafiłbyś zapisać - nie: przepisać - jakąś informację? Które znaczki byś wybrał żeby zapisać słowo: głodny? jak odmieniłbyś je nie znając koniugacji? deklinacji?
Cytuj
Ależ z punktu widzenia formalnej logiki, skoro żeby się dowiedzieć czegokolwiek, trzeba już coś uprzednio wiedzieć, to dziecko nieposiadające, że tak powiem, apriornej wiedzy, nie mogłoby się uczyć, przyswajać nowej wiedzy. Swoiste błędne koło i martwy punkt.
Jaką wiedzę ma taki człowieczek?
https://lekarzebezkolejki.pl/blog/prawidlowy-rozwoj-dziecka-etapy-przyswajania-wiedzy/w-1827
Ma niezwykle plastyczne narzędzia do jej zdobywania. Predyspozycje, instynkt.
Ale nie wyrzuci z siebie tabliczki mnożenia...albo chociaż rozwiązania równania pierwszego stopnia;)
Jaką wiedzę masz na myśli?
Mam wrażenie, że już o tym gdzieś pisaliśmy...o pamięci genetycznej?:)



14
I dalej? Ten żółto-niebieski płot?

Jednak 1942 rok? Początek pracy?
Z tej książki - "Zagłada Żydów lwowskich" Friedman:
https://dlibra.kul.pl/Content/42732/47439_104053-II_Zaglada-Zydow-lwowsk.pdf
książkowe strony 17-18:
Akcja zakończyła się 14 Nisan wieczorem...(1 kwietnia 1942)...(...)
Po akcji zapanowała w dzielnicy żydowskiej cmentarna cisza.(...)
Powoli zaczęło się społeczeństwo żydowski uspokajać. Niepoprawny optymizm wziął znowu górę (...) Zaczęła się gorączkowa gonitwa za pracą.

Autor wymienia kilka miejsc, w których można było za opłatą znaleźć schronienie czyli pracę. W tym  Rohstofferfassung Wiktora Kremina.

Co do dat...na stronie 21: Największa obława {w getcie} odbyła się w dniach 5,6 7 stycznia 1943. W czasie tej akcji zginęło około 15 000 tysięcy osób.

15
Tylko do tego:
Cytuj
Może one coś znaczą - może nic...ale chyba możemy przejść do Rohstofferfassung...
Ta gotycka brama mi zgrzyta - patrzę na miejsce po...bo to chyba ten okrągły trójkąt...no, pusty plac.. i nie widzę miejsca na gotycką bramę. O tym miejscu już pisałem w szkicach, to się odwołam
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1726.45
Też zwróciłam na nią uwagę.
Myślę, że to nie chodzi o bramę zagradzającą całą ulicę (taka by musiała być w Twoich szkicach) - jak np. brama do krakowskiego getta...
W mojej lince:
https://lia.lvivcenter.org/en/themes/reherit/work/
 u góry są zdjęcia - sprawdziłam w guglowej mapie ul. Krótką - pasuje, że to miejsce z brzydkim płotem i nowymi budynkami w tle było tym, w którym stały owe garaże...i kamienica? Takie jak inne na tej ulicy?
Karol  przez tę bramę wchodzi "w stromą, kamienną sień."
Wchodzi do kamienicy w której były biura firmy i mieszkał Kremin.
Do warsztatów zaś wszedł przez "bramę w parkanie".

Strony: [1] 2 3 ... 393