Autor Wątek: Diuna i wizja przyszłości  (Przeczytany 11248 razy)

akond

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 46
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #15 dnia: Stycznia 23, 2024, 03:03:34 pm »
Ciekawy tekst, i zdecydowanie nie tylko o Diunie. Dzięki za linka.

Artykuł ładnie uporządkowany - nie macie czasem wrażenia, że Dukaj jako eseista bywa znacznie bardziej komunikatywny i precyzyjny, niż jako twórca fabuł? U Lema szło po równo.
 

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15914
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #16 dnia: Stycznia 23, 2024, 04:56:11 pm »
Cóż, Dukaj-pisarz podąża za słuszną (leżącą też u podstaw "Solaris", i odróżniającą tę powieść od setnych bajek o Kontakcie) koncepcją, że realny świat, w przeciwieństwie do tych ze starych opowieści SF... i kryminałów, przynosi więcej pytań, niż oczywistych odpowiedzi. Że jednak jest przy tym - co sam przyznał - mniej autorem obracającym ideami (jak Lem), a bardziej (abstrakcyjnym) malarzem słowa, worldbuilderem*, to zamiast z jednym, czy kilkoma, istotnymi konceptami, czy zagadnieniami, które będziemy roztrząsać w myślach jeszcze długo po zakończeniu lektury (i w efekcie może nawet na niniejsze forum trafimy ;)), zostajemy z rozłażącym się nadmiarem, ciekawie nawet pomyślanych, ale fikcyjnych, światów.

* Inna sprawa, że to nawet daje J.D. dość dobre kwalifikacje do wypowiadania się o "Diunie", bo oto jeden worldbuilder - i krypto-piewca neofeudalizmu - analizuje powieści drugiego**.

** Któremu się nie rozłaziło bo - przy całym bogactwie wątków - stawiał na klasyczną prostotę.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 23, 2024, 05:02:36 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13310
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 23, 2024, 08:49:53 pm »
A ja myślę, że to przelewanie z pustego w próżne. Pisarze też dziś się uczą, co pisać, żeby mądrze brzmiało. Zadawanie "mądrych" pytań nie niesie treści.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15914
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 23, 2024, 09:15:31 pm »
A ja myślę, że to przelewanie z pustego w próżne.

Eseistyka futurologiczna Dukaja? Po prawdzie też mam wrażenie, że nie jest zbyt odkrywcza. Ot, niesie pytania, które zadaje sobie górne (pod względem intelektualnym) 10 czy 20% populacji, czasem ładnie zebrane i opakowane, czasem przepuszczone przez subiektywny dukajowy sposób widzenia świata (owe elitaryzmy i hiperkapitalizmy). Lem operował na problemach, których albo nie dostrzegał nikt przed nim, albo - w najlepszym wypadku - zajmowały (w czasie, gdy się nad nimi nachylał) Noblistów i jednostki podobnego umysłowego kalibru.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13310
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 24, 2024, 10:12:59 am »
Niezależnie od wszystkiego fałszywa jest lekko sprzedawana teza, że od dziś (lub w niedalekiej przyszłości) to technologia będzie rządzić ludźmi a nie, jak było dotychczas, odwrotnie (co nawiasem mówiąc od razu przypomina mi kawał z epoki Gomułki - w kapitalizmie jest wyzysk człowieka przez człowieka, a w socjalizmie odwrotnie). Technologia rządzi ludźmi od zarania dziejów i wszystkie osiągnięcia tzw. cywilizacji, z piramidami egipskimi włącznie, ale nie tylko od nich poczynając, to zarządzanie technologią i zasobami ludzkimi, z których to zasobów bardzo nikły procent był intelektualnie sprawczy, zwłaszcza w pojmowaniu całości a tym bardziej kierowaniu nią. Szło to coraz dalej i obecnie nie ma na ziemi takiego człowieka, który wie, w sensie pojmowania całości od szczegółu do ogółu, jak jest zbudowany i jak działa smartfon - ze względu na jego złożoność. Uświadomienie sobie tej prawdy pomaga zrozumieć, że wymieniona na początku teza jest iluzją bo od dawna to technologia rządzi ludźmi, ponieważ kierunek w jakim się posuwa jest wypadkową rozmaitych trendów i tylko na część z nich wpływ mają ludzie.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15914
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Diuna i wizja przyszłości
« Odpowiedź #20 dnia: Lutego 02, 2024, 09:14:21 pm »
Ujawniony kadr z "Diuny 2", Ch. Walken jako Shaddam IV:
https://twitter.com/SecretsOfDune/status/1752971186328285205
Wygląda trochę jak McKellen w roli Magneto. Przy czym ciekawe, że i tu (na ile można po jednym kadrze sądzić), i u Lyncha, Shaddam wypada jakoś mało majestatycznie (i mało demonicznie), bardziej... dziadkowato.

Tu przypomnijmy też sobie powieściowy opis w/w padyszacha-imperatora, który brzmi:

"Mój ojciec, Padyszach Imperator, miał siedemdziesiąt dwa lata, jednak wyglądał najwyżej na trzydzieści pięć w roku, w którym nakreślił śmierć księcia Leto i powtórnie oddał Arrakis Harkonnenom. Rzadko pokazywał się publicznie inaczej niż w mundurze sardaukara i czarnym hełmie z imperialnym złotym lwem na szczycie. Mundur otwarcie przypominał w czym tkwi jego siła. Nie zawsze jednakowoż był tak buńczuczny. Kiedy chciał, potrafił emanować wdziękiem i szczerością, lecz później zastanawiałam się często, czy cokolwiek w nim jest takie, jak się wydaje. Teraz myślę, że był człowiekiem nieustannie walczącym o wyrwanie się za pręty niewidzialnej klatki. Nie możecie zapominać, że był Imperatorem i głową dynastii, której początki ginęły w pomroce dziejów. Tymczasem my odmówiłyśmy mu syna z prawego łoża. Czy nie jest to najstraszliwsza klęska, jaką kiedykolwiek poniósł władca? Matka moja okazała posłuszeństwo siostrom przełożonym w tym, w czym lady Jessica była nieposłuszna. Która z nich była silniejsza? Historia odpowiedziała już na to pytanie."

Frank Herbert, "Diuna"

Gdzie to wyglądanie na 35 trzeba chyba traktować dosłownie, mając w pamięci ich - tysiącleciami selekcjonowane - geny, i takie przypadki jak generałowa Zajączkowa, czyli nielicznych znanych z historii osób zachowujących b. długo młodzieńczy wygląd:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Zajączek
Inna sprawa, że ta odnotowywana przez źródła historyczne młodzieńczość to też rzecz względna, biorąc pod uwagę, iż dawniej ludzie wyglądali często starzej - jak na obecne standardy:
https://www.iflscience.com/why-did-people-look-older-in-the-past-64432
Z drugiej strony - skoro Shaddam powinien wyglądać na przyszłościowe 35 lat, to może - jeśli ten trend się utrzyma - oznaczać to i nasze 25 lat na przykład (ale, od biedy, może oznaczać i znacznie więcej, biorąc pod uwagę swoisty, selektywny, regres cywilizacyjny i trudy życia znanego z "Diuny").

Edit: Przy Shaddamie (i Irulan) pozostając - pierwszy ujawniony klip z nadciągającego filmu:
https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1753585943989153916
« Ostatnia zmiana: Lutego 03, 2024, 09:56:40 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki