Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 ... 799 800 [801] 802 803 ... 807
12001
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 19, 2006, 06:16:47 pm »
Cytuj
chmura. sądzi, że spór o to czy "ocean ma świadomość", po prostu nie ma sensu, dopóki nie zdefiniujemy znaczenia słowa "świadomość"
Tu się całkowicie z Chmurą zgodzę.

12002
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 18, 2006, 11:21:07 am »
Cytuj
Sa dwa typy ludzi: tacy ktorzy dowiadujac sie ze zyja w matrixie by w nim zostali i tacy ktorzy by wyszli. Ja jestem tym pierwszym typem, wisi mi "prawdziwosc" swiata.
Jestem z Tobą! Chodź napiszemy podanie, żeby słonko trochę podkręcił bo pogoda kiepska!

12003
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 18, 2006, 10:58:27 am »
Cytuj
Jeśli udałoby się nawiązać z nią kontakt byłby to pewien rodzaj dowodu na to, że fantom może działać w sporym oddaleniu od swojego .... Adama. To byłoby ważne spostrzeżenie. Ostatecznie w ogóle mogłoby się okazać, że układ strukturalny gości jest stabilny nawet w ogromnym oddaleniu od Solaris
Być może Harey wymagała dwóch rodzajów zasilania - energetycznego, z oceanu, i informatycznego, z mózgu Krisa. Być może ograniczeniem nie była odległość od Solaris, a od Krisa. Być może ten hipotetyczny sygnał ma krótki zasięg, a jego słabnięcie powodowało niepokój, a potem panikę i konieczność natychmiastowego przybliżenia się do źródła. Być może Harey nie była bytem samoistnym, nie narodziła się by odtąd być niezależną świadomością, ale była tylko cielesną powłoką, do której stale transmitowana była otorbiona świadomość dawnej Harey z mózgu Krisa? Taki zdalnie sterowany cyborg, jednym słowem zdalnik... Co prawda przeczy temu Murzynka w chłodni. Skoro tamten nie żył, powinna szczeznąć i ona...

12004
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 17, 2006, 12:25:15 pm »
Cytuj
Czy to znaczy, że zależnie od mózgu albo jakiś innych czynników pole widzenia/słyszenia może się poszerzyć? Np. - mocniejszy lub dłużej trwający bodziec spowoduje zwiększenie liczby neuronów, które widzą/słyszą?
Nie wiem, Aniel-a, nie chciałbym lać wody. Taki plastyczny mózg jest zaraz po urodzeniu. Ale pewnie jak wszystko tak i to nie kończy się nagle i może w mniejszym stopniu trwa dalej. W przedostatnim ŚN był artykuł nt. zmian jakie dzieja się w mózgach szczurzyc pod wpływem macierzyństwa. Obserwuje się zwiększenie stopnia pofałdowania kory mózgowej, taki sam efekt daje urozmaicone życie - w stosunku do monotonnego życia w klatce. Czyli mózg nie jest statyczny ale dynamiczny. Więc pewnie tak. Jeśli chcesz, to w wolnej chwili odkopię ten numer i prześlę Ci skany. Chyba, że komuś go pozyczyłem i poszedł na wieczne nieoddanie.

12005
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 16, 2006, 11:20:42 pm »
Cytuj
PS. A czy poza mną nikomu nie jest żal Harey? Bo ja strasznie jej współczuję, prawie od samego początku.
Mi jest bardzo żal, i po raz trzeci w tym wątku powtarzam, że zachowanie Krisa jest sztuczne, nie wierzę aby tak postępował.
Cytuj
Cierpi, miota się, kocha tego palanta, Kelvina.
;D ;D

12006
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Maj 16, 2006, 11:17:28 pm »
Cytuj

Trochę nie na temat, ale co tam: dlaczego twoim zdaniem doświadczenie z okiem wyjaśnia położenie ośrodka mowy i wyodrębnienie go? Zwłaszcza, że inne funkcje mózgu są porozrzucane...
Ten artykuł był w ŚN w zeszłym roku i nie pamiętam go stuprocentowo, więc zastrzegam się, że mogę trochę kłamać... Chodziło o to, że od dawna zastanawiano się, czy ułozenie poszczególnych ośrodków (mowy, węchu, wzroku, czucia) etc jest wrodzone, czy powstaje na zasadzie samoorganizacji w rozwoju osobniczym. Te ośrodki sa doskonale wyodrębnione, kiedy patrzy się na mapę mózgu z naniesionymi różnokolorowymi ośrodkami to wygląda jak mapa państwowa. Co więcej poszczególne neurony sa reprezentowane w tych ośrodkach w sposób uporządkowany. Tzn np oko, a właściwie komórki światłoczułe połączone są "z lewa na prawo i z góry na dół" - i tak są reprezentowane w mózgu. Jednym słowem, jakby to podłaczył porządny inżynier a nie niedbała matka Natura. Naukowcy postanowili zbadać czy taka struktura jak podłączenie siatkówki do mózgu może się samouorganizować, czy musi być zaplanowana. Nie pamiętam dokładnie fizycznej strony doświadczenia, ale pomysł polegał na założeniu, że neurony wytwarzają pomiędzy sobą połączenia w taki sposób, że wzmacniaja związki z neuronami równocześnie pobudzonymi. Kiedy patrzysz na jasny punkt to najbardziej pobudzone są komórki siatkówki, które są położone blisko siebie, i tak też pobudzane sa neurony. Ponieważ neurony moga dynamicznie wytwarzać nowe połączenia (przełączać się), to taka zasada prowadzi do tego, że stopniowo sąsiednie komórki siatkówki (a także węchowe, słuchowe etc.) pobudzaja sąsiednie neurony i mamy efekt, o który chodziło. Takie uporządkowanie prowadzi do przyspieszenia przetwarzania bodźców (krótkie szlaki impulsów). Zaprojektowano doświadczenie, w którym krzemowa "siatkówka" posiadająca zdolność przełączania pixeli została poddana analogicznemu treningowi, efekty był zbliżone do naturalnych. Jest to również dobitne wytłumaczenie znanego od dawna faktu, że osoby niewidome od urodzenia, jeśli uda im się przywrócić wzrok, nic nie widzą, a raczej owszem widzą, ale nie są w stanie przetworzyć informacji - ponieważ w czasie rozwoju   w dziecięcym wieku nie wykształciły sie właściwe połączenia.
Wynika z tego, że o ile pionowa organizacja mózgu (pień śródmózgowie i kora) są spadkiem filogenetycznym po przodkach, o tyle pozioma reprezentacja ośrodków w korze wytwarza się dynamicznie zgodnie z zasadą najlepszej efektywności.

12007
DyLEMaty / Re: Czy taki sam obiekt = ten sam obiekt?
« dnia: Maj 16, 2006, 06:39:50 pm »
cholera by Was wzięła >:(. Klawiature sobie kawą zaparskałem!

12008
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 16, 2006, 06:15:55 pm »
Cytuj
Nawet miejscami byłem zaskoczony, że w filmie wyprodukownym w ówczesnym bloku wschodnim tak sprawnie zrealizowano niektóre efekty specjalne
powiedz, że i Tobie się podobało, jak 20G rozrywa Calderowi ręce!

A tu można zobaczyć, co ze zwykłym śmiertelnikiem robi kilka marnych G - Steeve, jesteś ze mną? ;D.

http://www.dumpalink.com/media/1147510160/Steeeeeve_You_with_me

12009
DyLEMaty / Re: Czy taki sam obiekt = ten sam obiekt?
« dnia: Maj 16, 2006, 01:22:20 pm »
Cytuj
Jednakze kazdy z nich bedzie twierdzil ze jest oryginalem, czyli ze jest TYM samym z ktorego sie wywodzi.

... sami DUBLERZY, cholera jasna, zaraz odwiozą mnie do Tworek...

12010
DyLEMaty / Re: Etyka
« dnia: Maj 16, 2006, 11:45:45 am »
Cytuj
No tak, ale w takim przypadku stwierdzamy, że we wszystkim co robimy kieruje nami czysty egoizm. Nawet jeśli komuś pomagamy to dlatego, że czujemy się wtedy dobrze.
Jak da mnie nie jest to jednak takie proste. Czy można prawdziwym egoizmem nazwać coś co robimy z tzw. dobroci serca, nawet jeśli mamy z tego satysfakcję?
Ja tak sądzę, tzn nie uważam, żeby to było złe, albo dyskwalifikujące, tylko sądzę, że mamy wbudowany mechanizm wartościujący, który automatycznie kieruje nas w stronę zysku. Inaczej - tak z ręką na sercu, pomyśl, jak byś się czuł, gdybyś nie dokonał takiego uczynku "z dobroci serca" - skoro już go dokonałeś. I czy to samopoczucie nie było większą karą, niż niedogodności wynikłe z jego dokonania

12011
DyLEMaty / Re: Etyka
« dnia: Maj 16, 2006, 10:08:29 am »
Cytuj
A ja sadze, ze etyke mozna wywiesc, posrednio oczywiscie, z ewolucji. Podobnie jak strukture spoleczna i rodzinna, a takze ogolnie cywilizacje. Ludzkie struktury i postepki sa tez w znacznej mierze oparte na odruchach, ktore to MAZIEK przypisuje jedynie zwierzetom.
A ja uważam, że etyka jest niejako w opozycji do odruchów, ale nie twierdzę że ich nie mamy. Jak też nie twierdzę, że odruchy, czy ogólniej świat "przedludzki" nie przefiltrował się w jakiś sposób do etyki. Oczywiście, że badania zwierząt wiele i wielopłaszczyznowo mówia o ludziach. Ale jednak etyka jest w opozycji do czystych odruchów. Nie jest w opozycji do podstawowego - robienia sobie dobrze, bo etyczne postępowanie zaspokaja potrzebę bycia etycznym, i przysparzając nieraz cierpień, wynagradza sowicie.

12012
DyLEMaty / Re: Etyka
« dnia: Maj 15, 2006, 10:54:35 pm »
Cytuj
Wiesz, że robiono eksperymenty na szczurzycach i jedne umieszczano całe życie w labiryntach, a drugie zostawiano w spokoju? Te które zostawiono w spokoju, ale miały szczurzątka miały tak samo pofałdowane mózgi jak te z labiryntów
wiem, ale te badania dostarczyły dowodów na to, ze organizm przyszłej matki podlega przebudowie pozwalajacej lepiej przeżyć jej potomstwu. Co to ma wspólnego z etyką? Etyka nie wzięła się z ewolucji, tylko z cywilizacji. Zwierzęta nie maja etyki, tylko odruchy. Samiec lew, który stał się przywódca stada zaczyna od tego, że zabija wszystkie kociaki z poprzednich miotów - bo one noszą geny jego poprzednika. Mógłbym Ci podać wiele przykładów, w jak perfidny sposób ewolucja zadbała o przetrwanie gatunku za każdą cenę, za cenę osobników męskich będących pasożytami w drogach płciowych samicy itp itd. Nie wywiedziesz z tego etyki. Podobnie chyba nie będziesz w stanie dowieść, że z jakichś powodów monogamia jest korzystniejsza od poligamii, nie mówiąc o "każdy z każdym" - w każdym razie nie odnosząc się do Twoich korzeni cywilizacyjnych - a nie ewolucyjnych. Nasi bliscy krewni szympansy bonobo, znane z tego, ze najudatniej uczą sie mowy (w sensie pisma obrazkowego) uważaja, że najlepszym rozwiązaniem każdego konfliktu jest wolna miłość z adwersarzem, dlatego głównie uprawiają seks każdy z każdym w stadzie. Czy uważasz że z tego coś dla nas wynika? Mówisz że to inna ewolucja i inny gatunek? No to pomyśl ile na przestrzeni pisanych dziejów było modeli statecznej rodziny, i patriarchat, i matriarchat i wielożeństwo, i wielomężostwo i co tylko Ci do głowy przyjdzie. Podobnie nie będziesz nawet w stanie wykazać, że skłonność do tej samej płci jest z jakichś powodów zła. Jest zwykle obojętna z punktu widzenia ewolucji, czasem szkodliwa (jeśli pochłania czas i energię) a czasem pożyteczna (kiedy jest okazją do nauki i wymiany doświadczeń - i dla tego dość powszechnie spotykana wśród młodych samców ssaków). Wszystko to nabiera sensu dopiero w zwierciadle etyki

12013
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 15, 2006, 10:36:47 am »
Myślę, że pokazują je wszędzie, a jeśli gdzieś najpierw, to właśnie w US

12014
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 14, 2006, 05:14:04 pm »
Byłem wczoraj w I-MAXie na "spacerze po Księżycu - wspaniałe pustkowie". Wcześniej widziałem tam film o ISS - tylko nie pamiętam tytułu. To co prawda nie science -fiction, tylko real ale wciąż jeszcze tak oderwane od dnia codziennego, że chyba się tu mieści. Był jeszcze trzeci film, bodajże "obcy z głębin", który w końcówce był zdecydowanie science-fiction, z naciskiem na science. Zdecydowanie polecam. Możliwość obejrzenia księżycowych krajobrazów z FPP (first person perspective ;)), poczucia namacalnie ciasnoty LEM-a (wiecie,że oni tam śluzy nie mieli? wskakiwali w kombinezonki i po prostu otwierali drzwiczki, psssssss.....), rozkoszowania się obszernością ISS, czy wreszcie przeżycie startu Sojuza z żabiej perspektywy z płyty kosmodromu. Do tego fantastyczna akustyka, przy starcie Sojuza wszystko się autentycznie trzęsło od basów a może i infradźwięków...

Filmy są skierowane do każdego, w tym chyba szczególnie do dzieci, wiec jest trochę naiwnego dla starych koni ble-ble, ale mimo to bardzo warto. Ciekawi mnie, czy ktoś z Was widział te filmy i co o nich sądzi?

12015
DyLEMaty / Re: Etyka
« dnia: Maj 14, 2006, 04:49:49 pm »
Cytuj
będziemy próbować być szczęśliwymi, nie przez branie narkotyków, ale przez spełnianie celu do którego stworzyła nas ewolucja?

Ekhm, to by było bardzo,bardzo przyjemne tak żyć. Znów ta filatelistyka...

Strony: 1 ... 799 800 [801] 802 803 ... 807