Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Cetarian

Strony: 1 ... 10 11 [12] 13
166
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 19, 2017, 10:56:47 am »

@Cetarian

Jeśli dobrze rozumiem, S.R. zna Tomasza Lema i złożył do niego skargę? Na wszystkich, czy tylko na Ciebie? Może i na Zemka za (mniemaną) bezczynność?

Niepotrzebnie eskalujesz napięcie wpadając w czarne obawy. To ja powiadomiłem skrzata o sprawie, gdy trwał atak S.R. na qertuo (obawiałem się, po prostu, że kolejną Użytkowniczkę z Forum wypłoszy tą awanturą, a nie chcę by ktokolwiek odszedł z naszej niewielkiej grupy, zwł. w tak przykrej atmosferze). Prosząc nie o bany zresztą, a o interwencję (jakąś męską rozmowę, przemówienie do rozumu, coś w ten deseń). skrzat stwierdził, że naradzą się z T.L. i coś zdecydują. Trzymam za słowo i wierzę w rozum Naczalstwa ;).


No to wycofuję podejrzenie/przypuszczenie.
Ale ono wzięło się stąd, że kilka miesięcy temu ktoś (i to chyba Maziek, nie Ty) usunął jeden post S.R. a wtedy S.R. wykonał tajemniczy telefon i "otrzymał zapewnienie, że taka sytuacja się nie powtórzy". Nigdy nie wyjaśniono, do kogo dzwonił, więc wydawało mi się, że może zadzwonił do samego właściciela, nie do Skrzata/Zemka.
A temperatura emocjonalna wtedy była znacznie niższa ...

C.

167
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 19, 2017, 01:29:07 am »
@Cetarian

Ok, zgodnie z Twoją sugestią przenoszę bez komentowania (i - póki co - scalania) beztreściwe, moim zdaniem wyczerpujące znamiona głupio-złośliwego trollowania, offtopy S.R. do wiadomego wątku. Przypuszczam, że skrzat i Admin będą mieć ciekawą lekturę przed poniedziałkową naradą w sprawie.

Te "kąśliwe" pytania o Offtopy w wątku o Summie to rzeczywiście, nawet jak na S.R., nowa anty-jakość.

Jeśli dobrze rozumiem, S.R. zna Tomasza Lema i złożył do niego skargę? Na wszystkich, czy tylko na Ciebie? Może i na Zemka za (mniemaną) bezczynność? 

Czy planowany jest oficjalny komunikat z narady?

Nie wiem, czy nie nazbyt pochopnie dałem się wskrzesić ...

No, ale nawet jeśli S.R. zostanie adminem, to nie będzie w stanie nałożyć na mnie kontyngentu obowiązkowych odpowiedzi na jego pytania.

... nic dziwnego, że Monty Pytoni poszli na emeryturę.

*
@Olkapolka
"Skrzat, Admin...mają raczej na głowie sporo spraw związanych z  Lemem - mają debatować w temacie użytkownika forum?
To chyba nasza porażka:)"

"Nasza" czyli ...?


C.

168
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 11:05:52 pm »
Też nie dostaję powiadomień o PM na maila.
Albo przychodzą mocno zdezaktualizowane - tzn po kilku miesiącach.


Odnośnie hasła takie info:
Aby zmienić nazwę tego użytkownika, forum musi również zresetować jego hasło. Zostanie ono do niego wysłane, wraz z nową nazwą użytkownika.
Hmm...;)

Edyta: Teraz "tylko" żeby to hasło dotarło:)

Dotarło, dziękuję.

C.

169
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 10:57:35 pm »
@Cet.

Z tezą to będzie kłopot na tym etapie, bo w "Dylematach" Lem w zasadzie tez nie stawia, tylko się usprawiedliwia, że w ogóle za pisanie "Summy..." się wziął. A nie wiem czy ktokolwiek skłonny będzie sądzić, że czyniąc to źle zrobił ;).

Mój postulat jest trochę żartobliwy, ale serio wskazuję, że możemy łatwo (niepostrzeżenie) odjechać w dyskusję o dobrym/optymalnym państwie i/lub w powiązaną z tą pierwszą dyskusją debatę o tym, czy widać jakieś trendy ustrojowe, czy nie widać, a jeśli widać, to jakie, (a przy okazji, jak bardzo Fukuyama się pomylił w „K.H.”).

Dla mnie takie odejście to nie byłby problem, ale skoro ma być o Summie, to (chyba?) należałoby jakoś zadbać o powiązanie dyskusji z tematami książki.
   
*
… zacząłem (jednak) czytać Summę. Wrażenia mam lekko mieszane. Intelekt autora wielki. Ale cytowane lektury (jak dotąd trzy lub cztery sztuki) wyszły w 1961 r. (Jedna chyba w 1958 r.)
A skądinąd zapamiętałem wypowiedź samego Lema, że zasoby ludzkiej wiedzy podwajają się co dziesięć lat … więc, nawet jeśli Lem wyciągnął (bez ironii) super-błyskotliwe wnioski na podstawie ówczesnego stanu wiedzy, to, hmm, hmm, no, wolałbym przeczytać „Revised and updated edition © 2015.”, bo podejrzewam, że przynajmniej czasami Lem w Summie próbował zaglądać przez dziurkę od klucza w zamku jakichś drzwi, wtedy zamkniętych, a w międzyczasie uchylonych, albo wręcz otwartych.

Wiem, że takiej zaktualizowanej edycji nie ma i nie będzie.

Planuję czytać dalej, ale bez gwarancji, że dojdę do drugiej deski.


C.

170
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 10:52:22 pm »

Cetarian

P.S. Mam spróbować zamienić Twoje nicki?

"Try not. Do."   :)

Tylko czy aktualne hasło będzie działało?
I skąd będę wiedział, że mam się już logować jako Cetarian?

Zdarzyło mi się w tym roku napisać PM-a do jednego z uczestników, on odpowiedział, ale ja nie dostałem zawiadomienia na skrzynkę mailową.
(A dawniej przychodziły).
Musiałem się zalogować na Forum, żeby zobaczyć, że odpowiedź przyszła.

Piszę o tym, bo jeśli coś się zatnie, to mogę zostać bez dostępu.

Ale zmieniaj, proszę.
W najgorszym wypadku zarejestruję się pod kolejnym nickiem.
 8)


C.


171
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 09:39:37 pm »
Hmmm...człowiek wraca z puszczy do cywilizacji, a tu taka rzeź:)

Tylko parę słów, bo i tak za dużo ich w tym wątku.

Po pierwsze przypomnę, że nie ma lepszych i gorszych użytkowników forum.

Ale dlaczego za dużo? Serwer przeciążony?
Od tego jest wątek organizacyjny, żeby rozmawiać o organizacji.

A jeśli jednak za dużo, to z czego to wynika? Z czyich zachowań?
Jakieś konkrety w tej sprawie?

„Nie ma lepszych i gorszych …”

Ale są tacy, a konkretnie jeden, który … napisał kiedyś wprost, że olewa zasady, bo są niespisane (a spisanymi też się nie przejmuje), i że jest lepszy (znaczy, czuje się lepszy od innych [i to niestety nie wyglądało na żart]) i który zasypuje Forum wielką ilością postów, za którymi … chyba nikt nie tęskni (że tak to ujmę oględnie).

W tej sytuacji przypomnę, cytując w całości, post uczestnika, który to uczestnik jest antytezą S.R., bo przez dwanaście lat napisał 138 postów, a ciekawych treści było w nich prawdopodobnie więcej niż w siedmiu tysiącach postów S.R.

Luca:
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #86 dnia: Luty 05, 2017, 11:58:26 am »
Q, skoro chwilowo powróciłem na forum, to pozwolę sobie wyrazić pełne wsparcie Twojej pozycji w sporze z SR. Od dawna zastanawia mnie dlaczego jesteście tak tolerancyjni wobec jego wybryków i oczywistego zaśmiecania forum. W jaki wątek by się nie weszło, to najdalej po kilku postach degraduje się on do bezsensownego ględzenia Remuszki. A odsiewanie wartościowych treści od jego uporczywych i irytujących wtrętów szybko nuży.

Jestem wręcz przekonany, że osobnik ten w znacznej mierze przyczynił się – bądź też wręcz spowodował – wyludnienie się tego miejsca. Wiem, że było tak w moim przypadku. Nie będę ukrywał, że osobiście preferowałbym całkowite wyeliminowanie go z forum, bo jego ponoć godne pochwały inicjatywy okołolemowskie nie rekompensują szkodniczej działalności nawet w ułamku procenta.

Swoją drogą, moja prośba o unikanie offtopików w wątku o reaktorach była wymierzona precyzyjnie w SR. Zastanawiałem się nawet, czy nie napisać tego otwartym tekstem, ale uznałem, że skoro starszyzna forum wytworzyła tutaj klimat hipertolerancji wobec ekscesów Remuszki, to ja nie będę się wyłamywał i wskazywał palcem.
Jak widać mój apel nie podziałał, a może i hipertolerancja dotarła wreszcie do swojej granicy (oby!).

*

@Q
Jestem za tym, żebyś nie scalał postów S.R., tylko je przenosił jeden do jednego i powstrzymał się od komentarzy (zwłaszcza żartów typu „Scaluszko”).


172
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 08:58:02 pm »

@Liv

„Zasadnicza jednak, to ta o której pisał niejaki MiToman Lester Thurow, nie rozdzielając sfery politycznej od gospodarczej; że demokracja promuje równość, a kapitalizm, czyli rynek - nierówność.”

Ja się nie zgadzam, że rynek „promuje nierówność”. Bo z tego by wynikało, że gospodarka realnego socjalizmu „promowała równość” – podczas kiedy promowała biedę, brak wolności gospodarczej i absurdy gospodarki centralnej sterowanej.
„Rynek” to nie tylko wolny rynek towarów i usług, ale, sui generis, rynek informacji o tym, co jest i co będzie potrzebne.
Przy czym ja w żadnym razie nie idealizuję rynku.
Ale dopiero jak w gospodarce rynkowej kapitaliści się wzbogacą, to można ich wtedy opodatkować (wyżej, niżej, to jest do dyskusji).
Osobnym problemem są relacje korporacje-państwa, zwłaszcza finansowe, „to big to fall”. 
Itd.

Ale rynek pozostaje podstawą, tyle, że powinien być obudowany regulacjami (o czym można by zrobić osobne roczne seminarium bez związku z Summą, więc tu się zatrzymam.) 

*

@Liv

„Nemo [Cetarian] przywołał Fukayamę; Znanego głownie z tezy o końcu historii i "liberalnej demokracji" jako zwieńczeniu dzieła.”

Owszem, znanego głównie.
Książkę „Koniec historii” mam w szafie, nie czytałem i nie planuję. Ale przeczytałem co najmniej dwa omówienia, które robiły wrażenie sensownych, a wynikało z nich, że Fukuyamie „dorobiono gębę”, że on raczej pisał o, powiedzmy, istotnej zmianie trendu, a nie o literalnym końcu historii.

„The Origins of Political Order” mogę polecić z czystym sumieniem, książka (jak dla mnie) bardzo ciekawa, solidnie udokumentowana i powściągliwa w tezach.         

*
Czy ktoś (np. założyciel wątku) mógłby postawić jakąś tezę, która by wynikała z Summy, żeby można się z nią było zgadzać, albo nie zgadzać, ale żebyśmy się odnosili do książki?
 :)

Chyba, że świadomie damy sobie tydzień, albo miesiąc, na jakiś temat ciekawy, ale poboczny w stosunku do S.T.? (Jaki?)   


C.

173
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 03:26:33 pm »
@Q

„Pewnie wszystko zależy od przyjętej definicji.”

Tak, to prawda.
Można się umówić, że pięciotonowy roślinożerca z długą trąbą to … kaloryfer. Albo kalafior.
Albo może odkurzacz? Wszak ma długą rurę, przez którą wciąga powietrze (a nawet wodę).

*
A serio:
Summa to niemal „Ogólna Teoria Wszystkiego”, a w każdym razie jej duża część. 
Mamy do czynienia nie to, że z bardzo obszernym tematem, ale co najmniej z wiązką tematów, a raczej z ich drzewem.
Z drugiej strony prawie na pewno nie będziemy się tutaj komunikowali przy pomocy kilkunasto- a tym bardziej kilkudziesięciostronicowych esejów.
   
Jeśli dyskusja ma się toczyć, choćby powoli, ale jednak, to musimy się starać o precyzję definicji. I w miarę możliwości używać definicji już ustalonych, będących w obiegu, doprecyzowując je, jeśli jest taka potrzeba. Postuluję (łagodnie) jak najmniej eksperymentów definicyjnych i odnoszenie się do głównych, a nie marginalnych, cech danego pojęcia.
     
*
Moim (raczej nieodkrywczym) zdaniem demokracja to wolne (czyli niefałszowane) wybory, wolne media, i państwo prawa (jako ideał i dominująca praktyka, żadne nie jest doskonałe,)   

Być może teoretycznie dałoby się oddzielić demokrację od kapitalizmu, tzn. (dominującej)  prywatnej własności środków produkcji i (mniej lub bardziej, ale raczej bardziej) wolnego rynku, ale w praktyce nikt nawet nie próbował.
Więc demokracja to:
1/- wolności polityczne: wolność słowa (druku, mediów) i wolność stowarzyszania się (w celach dowolnych, ale najważniejszy cel to ubieganie się o władzę w demokratycznym procesie)
i
2/- wolności gospodarcze: posiadania środków produkcji i uczestniczenia w obrocie (handel, usługi). (Z ograniczeniami typu HAACP [w Unii] i setki innych).


Q: „Dla mnie Hiszpania, Portugalia, Grecja i nawet blok sowiecki (w większości) to część zachodniego kręgu kulturowego”

Tu się zgadzam (z zastrzeżeniami).
Wydaje się, że można mówić o zbiorowym kapitale kulturowym.
Dlatego demokracja w Hiszpanii, Portugalii, Grecji funkcjonuje poprawnie (reguły są przestrzegane), dlatego Litwa, Łotwa i Estonia, niepodległe państwa przed 1939 rokiem, są w Unii i w NATO,  podczas gdy posowieckie „–stany”, to chyba bez wyjątku satrapie z dożywotnimi prezydentami.
 
Z (dotkliwego) braku owego zbiorowego kapitału kulturowego załamała się (generalnie) tzw. arabska wiosna, ale sam fakt, że było coś takiego, pokazuje, że ludzie młodzi i wykształceni pragną wolności politycznych. 

Także z powodu dotkliwego braku zbiorowego kapitału kulturowego afrykańskie kraje po wyjeździe kolonizatorów staczały się, niemal bez wyjątku, w mniej lub bardziej (i to raczej bardziej) krwawe dyktatury. Albo wręcz w upadłe państwa, rozdzierane konfliktami klanowo-plemiennymi.

Ale przecież Fukuyama nie stwierdził, że jest świetnie, i większość krajów osiągnęła poziom Danii (uznawanej przez niego za jakiś rodzaj wzorca, czy co najmniej ultra-pozytywnego przykładu), a pozostali dociągną w ciągu dekady, najdalej dwóch.     

Wskazał na trend, moim zdaniem bardzo czytelny i wymierny w liczbach.

*
Q: „Dla mnie Hiszpania, Portugalia, Grecja i nawet blok sowiecki (w większości) to część zachodniego kręgu kulturowego”

No tak, Polska w 1964 roku, kiedy wydano Summę, była (potencjalnie?) „częścią zachodniego kręgu kulturowego”, ale, chyba w tym samym roku Kuronia i Modzelewskiego wsadzono na kilka lat do więzienia za to, że opublikowali list do rządzącej partii z uprzejmą prośbą, żeby owa, pozostając monopartią, trochę się zreformowała - więc z praktykowaniem wartości „zachodniego kręgu kulturowego” było ... niezbyt dobrze.

*
Chiny nie są „electoral democracy” ale zaimportowały kapitalizm (w części sterowany), a obywatele mają nieporównanie więcej wolności osobistych niż w 1973 roku. Mają m.in. dostęp do Internetu (cenzurowany, ale ta ściana nie jest szczelna) i (chyba całkowitą) swobodę wyjeżdżania z kraju (jeśli ktoś ma za co).   
 
*

Także nie jestem pewien, czy model zachodni rozumieć jako "demokracja". Ponadto jest wiele przykładów, kiedy ten model zdecydowanie się nie przyjął w zderzeniu z kulturą regionu - to co było widać dobitnie już w latach 70-tych (Afryka) i to co widać teraz - "wiosna arabska". Jest wiele miejsc na świecie, w których teoretycznie jest demokracja, a praktycznie wiadomo jak. Choćby Białoruś czy Rosja, Kazachstan, Czeczenia i tak dalej, same demokracje. W każdym razie jakkolwiek niedookreślone jest to stwierdzenie, to ja osobiście widzę ostatnio raczej "cofkę". Ponadto mam wrażenie, że nawet w starych demokracjach, demokracja dawno zapomniała, co to demokracja.

Czyli, kiedyś było lepiej? Ale kiedy? Raczej nie w czasach Republiki Weimarskiej.

Może było „lepiej” z demokracją w „starych demokracjach” w Europie Zachodniej w latach sześćdziesiątych?

A może po prostu demokracja nie miała wtedy (chwilowo) poważnych wyzwań?
Bo przez kilkanaście lat, (chyba m.w. do roku 1973) gospodarki Europy Zachodniej generowały więcej miejsc pracy, niż było obywateli w wieku produkcyjnym. Stąd setki tysięcy (a może i pojedyncze miliony) gastarbeiterów w Niemczech Zachodnich, głównie Turków, ale także Jugosłowian.


C.

174
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 12:05:19 pm »
Nemo - jeśli mogę, to uważam, że powinieneś wrócić do starej ksywki.
Już wcześniej mi się pomyślało podobnie. Znaczy i tak mam w głowie Cetariana. Przy wszystkich różnicach i awanturach, a może mimo, ucieszyłbym się.


Moim zdaniem awantura jest wtedy, kiedy jej uczestnicy (i/lub uczestniczki) wymieniają się ... antykomplementami.

Ja, jeśli krytykowałem i/lub krytykuję kogoś (w tym uczestników Forum), to staram się maksymalnie klarownie wyłożyć, za co krytykuję.
Dopiero na deser zdarza mi się zaserwować cierpką ironię (lektura Cyberiady mogła wzmocnić tę tendencję  8)).

C.

P.S.
Po usunięciu (ale nie całkowitym) konta Cetariana próbowałem się zarejestrować jako Rohan, ale system odmówił.
Nick "Nemo" nie był rezultatem długich (ani średnich) przemyśleń, chociaż wydawał się adekwatny, bo próbowałem wtedy zniknąć do końca.

Dla mnie "Nemo" to ewidentnie postać z Verne'a, pan w bereciku to tandetny uzurpator.



175
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 18, 2017, 11:42:06 am »
A ja tak nie uważam. Kogo interesuje historia - może na tym Forum poczytać.

Nemo - jeśli mogę, to uważam, że powinieneś wrócić do starej ksywki. Generalnie jak słyszę "Nemo" to widzę Gajkowskiego ("Kapitana Nemo") w typowym dlań nakryciu głowy i to mnie trochę wytrąca z osi dyskusji ;) .

Ja nie widzę problemu - jeśli jej ekscelencja administracja załatwi to tak, że płynnie przywróci mi dawnego nicka, pozostawiając aktualne hasło i podpinając posty Nemo pod nicka Cetarian.
Zakładam, że system to umożliwia?
Jeśli tak, to poproszę sz. administrację o dokonanie zabiegu ... przeistoczenia.

Może też administracja (może, jeśli może i jeśli jej się chce) podpiąć moje stare posty, których mi się nie udało zabrać.
 

C.

176
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 17, 2017, 07:08:39 pm »

(...) potem - w "Dwu ewolucjach" - pada twierdzenie - jak dziś widzimy - dość naiwne:

"Obecnie cały świat przejmuje od Zachodu jego model rozwojowy."

Owszem, inne kręgi kulturowe sięgają po zachodnią technologię (pół Trzeciego Świata uzbroiło się w uzi i kałasznikowy, a terroryści używają do przeprowadzania zamachów samolotów, samochodów i materiałów wybuchowych made in West - czy też made in North), ale przejmowania modelu nie widać.

Hmm, nie widać przejmowania modelu?

Przeczytałem „The Origins of Political Order” (książkę wydaną w 2011 roku), Fukuyamy, gdzie na trzeciej stronie autor podaje następujące liczby: w 1973 roku tylko 45 krajów na 151 istniejących, było „wolnych”, według kryteriów Freedom House. Istniał blok sowiecki, w Hiszpanii, Portugalii i Grecji panowały dyktatury, w Chinach rządził Mao, większość krajów Ameryki łacińskiej była rządzona przez junty wojskowe.
Dalej F. twierdzi, że pod koniec lat 90-tych szacowano, że 120 krajów było „electoral democracies”, a te 120 krajów to było ca 60% wszystkich niepodległych państw.
         
Ogromna zmiana w ciągu zaledwie jednego pokolenia.

Oczywiście, w tych nowych demokracjach jest mnóstwo problemów, głównie korupcja, od Brazylii, poprzez Rumunię, do Korei Południowej, gdzie niedawno zdjęto z urzędu panią prezydentkę.
Ale przecież niewielu ludzi, mając do wyboru życie w Rumunii Ceausescu, albo w dzisiejszej, skorumpowanej Rumunii, należącej do Unii, wybrałoby tą pierwszą, prawda?


C.

177
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 17, 2017, 12:17:12 am »
Q, ja sobie sam dam radę z Remuszką sam, OK?



No, może Ty sobie dasz radę, (cokolwiek by to znaczyło), ale smutna prawda jest taka, że od kilku lat zamulacie we dwóch z S.R. to Forum.

I o ile S.R. nie stanowi dla mnie zagadki, ot, zdarzył się taki wśród 30 milionów pełnoletnich Polaków, to Twoje zachowanie jest dla mnie, rozciągniętym na lata, niemiłym zaskoczeniem i zagadką.
Nazwałem Cię kiedyś „Podporą Forum” i choć forma była żartobliwa, to myśl była serio. Bo były takie lata, kiedy podpinałeś tu wiele ciekawych linków, głównie z obszaru astronomii, ale nie tylko, i pisałeś ciekawe komentarze na rozmaite tematy, ale już od dawna zajmujesz się głównie albo prawie wyłącznie absurdalnymi (mam prawo do swojej oceny) polemikami z S.R. dokładnie według wzoru, który podałem  w ubiegłym tygodniu.   
 
S.R. - „Dlaczego … coś tam?”
M. - „Ale o co ci chodzi, nie rozumiem pytania?”
S.R. - „No, jak to, nie rozumiesz pytania, przecież jest bardzo jasne i logiczne, chyba nie wykazujesz dobrej woli, żeby je zrozumieć. I charakter masz ułomny.”

Po czym następowało 30-50 postów na temat charakteru Maźka, prawie zawsze absurdalnie nietrafnych, a czasem niezbyt grzecznych – nie tylko moim zdaniem, skoro wiosną Maziek zerwał relację z S.R. (sugerując nawet, że ów sika z balkonu i to nie pierwszy raz.)

„Następowało” i dalej następuje, bo w międzyczasie, przez te zaledwie dziewięć dni, zrobiliście kolejną rundkę, a może dwie lub trzy, nie chce mi się liczyć tych mulistych postów na sztuki.

Zabrałem (ostrożnie) głos w nowym wątku o „Summie” i niewiążąco przymierzam się do tego, żeby może włączać się tam do dyskusji, jeśli się będzie rozwijała, ale jeżeli merytoryczne posty o Summie czy na tematy powiązane, trzeba będzie wygrzebywać z pomiędzy tuzinów postów S.R. i Twoich na ten sam temat co zawsze, tzn. dlaczego Ty nie rozumiesz jego precyzyjnych i logicznych pytań, to raczej dam sobie spokój.  

*
@Q

Liv napisał 2 kwietnia:
„Już dawno zerwałem rozmawianie z Remuszką i gdyby wszyscy tak zrobili, problem rozwiązałby się sam.”

Skoro Ci styl S.R. nie odpowiada (a nie odpowiada zdecydowanie [podobnie jak mnie])
to, sugeruję niewiążąco: nie rozmawiaj z nim.   
Bo Tobie się wydaje, że jeśli go pochwalisz za jakąś sensowną wypowiedź, to podobnych wypowiedzi będzie przybywało, a te … nieporywające będą zanikały, ale, niestety jego umysł najwyraźniej działa w ten sposób, że on, raz pochwalony, odczuwa przypływ energii i dochodzi do wniosku: „Teraz to już na pewno dam Maźkowi logicznego mata w dwudziestu ośmiu posunięciach. A najdalej w czterdziestu.”


C.

178
Organizacja forum / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Czerwiec 16, 2017, 03:41:25 pm »


Ja tak sobie myślę, że gdyby te osoby, które bezskutecznie próbują nawiązać kontakt z umysłem S.R. (liderem jest oczywiście Szanowny Kolega Maziek, który przeznaczył na to około pięciu tysięcy postów, ale nie jest jedyny) spędziły te setki (tysiące?) godzin na szrocie, to prawie na pewno zdążyłyby już przez ten czas zbudować rakietę, zdolną polecieć na Marsa, a z przechodzonej Toyoty Corolli zbudowałyby Curiosity dwa, wpędzając NASA w kompleksy.

Moim zdaniem umysł S.R. został już zbadany niezmiernie (i nadmiernie) starannie i niczego nowego, a zwłaszcza interesującego (ani sensownego), nie można się o nim dowiedzieć.

Niby „Volenti non fit iniuria”, jednakowoż … czytać hadko.


C.

179
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 15, 2017, 03:30:38 pm »

Q

Niee, do lektury mnie nie namówisz.
Ale nie chciałbym, żeby to, co napisałem poprzednio, zostało odebrane jako próba zniechęcania kogokolwiek do lektury „S.T.” i robienia przeglądu, co się z prognoz Lema sprawdziło.
Jeśli takie wpisy zaczną się pojawiać, chętnie je przeczytam, ale właśnie tylko przeczytam.

Może się okazać, że dyskusja, jeśli się rozwinie, będzie, powiedzmy, jakby dwuwarstwowa i trochę meandrująca (pomiędzy przeglądem, a rozważaniami o bliższej lub dalszej przyszłości), w czym nie widziałbym nic złego.
 

C.

180
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Czerwiec 15, 2017, 12:31:48 pm »


Czytałem Summę … „n” lat temu.
I nie chce mi się do niej wracać.
Pamiętam bez szczegółów, że wiele hipotez Lema z 1964 r. się sprawdziło.

Wiele pomysłów, rozproszonych w innych książkach, też: Opton/lekton z „Powrotu” (Choć dziś słucha się audiobooków czytanych przez ludzi, nie przez software), „Od półmatka do półmatka” z Kongresu Futurologicznego (bo już bywa tak, że kobiety rodzą dziecko poczęte nie ze swojego jajeczka), itd. 

Ale mnie, znacznie bardziej od przeglądu, co Lem przewidział trafnie, co nietrafnie, a w jakich obszarach prognozy czekają na potwierdzenie lub zanegowanie,
 interesują hipotezy na temat tego, jak będzie wyglądał świat za pięćdziesiąt lat (a tyle z grubsza upłynęło od pierwszego wydania Summy [1964 r.]), albo tylko za trzynaście (dlaczego akurat trzynaście, o tym za chwilę.)

Jeśli pominiemy scenariusze katastroficzne (asteroida, wojna atomowa, epidemia, której naukowcy nie zatrzymają), to cywilizacja ziemska będzie meandrowała pomiędzy eutopią a dystopią.
   
Przykładowe eutopie to świat „Powrotu z gwiazd” i ten z „Wizji Lokalnej”. "Wizja" to książka wielowarstwowa (moja ulubiona), ale skoro 89% Luzan nie pracowało, a za roczny zasiłek można było kupić „trzysta tysięcy par spodni z lampasami” to była to eutopia. Załóżmy, że bezludne fabryki produkowały owe spodnie hurtem po dolarze sztuka. Za trzysta tysięcy dolarów netto można dziś żyć dostatnio nawet w drogim kraju.         
Pomijam (skądinąd bardzo ważny) fakt, że tamten świat był zbystrowany i ani sobie, ani nikomu innemu nie można było zrobić krzywdy.

Świat Indiotów to dystopia. Pokazana jako groteska, ale przecież odnosi się do realnego problemu, tylko w groteskowym wyostrzeniu. Fabryki stają się bezludne (bezindiockie), więc pracownicy stają się zbędni, skoro nie pracują, to nie zarabiają, więc nie mają za co żyć.
Wybitny konstruktor rozwiązuje problem, budując Machinę, która przerabia Indiotów na kółka, z których układa wzory na pustyni.         

Na marginesie: Kupiłem książkę Gajewskiej, ale tylko ją przekartkowałem. Wydaje mi się, że nie pisała o planecie Indiotów, ale może nie zauważyłem tego fragmentu.

Uświadomiłem sobie jednak niedawno, że jeśli Indiota był … bladawcopodobny, to nie dało się z niego wytłoczyć kółka, bo miał w sobie za dużo wody. Trzeba go było … podgrzać, żeby tę wodę odparować.
Innymi słowy, Indioci byli (najwyraźniej) masowo mordowani i paleni w piecach, a dopiero z prochów, zapewne z dodatkiem jakiejś żywicy, Machina formowała lekkie, trwałe i estetyczne kółka.   

Fizyczna likwidacja zbędnych pracowników to ekstremum dystopii. Na nic takiego raczej się nie zanosi.

Ale jak będzie?

“As many as 30pc[%] of existing roles in the UK could be automated by 2030 with the most at risk industries being waste management, transportation and manufacturing, according to an analysis by PwC. However, the report stressed that automation won't result in rocketing unemployment.”
http://www.telegraph.co.uk/technology/2017/03/24/robots-will-take-third-british-jobs-2030-report-says/

Wg PwC 30 procent istniejących dziś miejsc pracy zostanie zautomatyzowanych (obezludnionych) do roku 2030. W ciągu najbliższych trzynastu lat. (Tak się składa, że Forum Lema działa od trzynastu lat.)   
PwC zastrzega, że “that automation won't result in rocketing unemployment.”

Hmm, a jeśli unemployment będzie “non-rocketing”, but growing steadily?

To mnie interesuje przede wszystkim: jakie technologie się rozwiną i jakie będą miały wpływ na kształt ziemskich społeczeństw. 

Prawie na pewno nikt tu nie napisze „Summa technologiae cum sociologiae 2.0”

Ale jakieś wstępne rozważania nad zarysami hipotez
[;-)]
co do zasady są chyba możliwe?   


N./C.
     

Strony: 1 ... 10 11 [12] 13