Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipca 10, 2024, 10:03:59 pm »
Nie sądzę aby nauka kiedykolwiek wyszła przed rzeczywistość w tym sensie, że pozwoli odpowiedzieć na pytania tego typu, na przykład czy wszechświat musiał być taki (bo taka jest właściwość świata), czy mógłby być inny. A konkretnie, gdyby nauka odpowiedziała, że np. taki musiał być i nie mógł być inny, bo taka jest przyrodzona właściwość świata (nie wiem, wynikająca z próżni, energii, pól itede) to natychmiast powstałoby pytanie, a jaki mianowicie jest powód tego, że ta właściwość taka jest, czy z czegoś ona wynika, a może ktoś to ustalił itede.
Nieco odbiegając od tematu: jedna z możliwych odpowiedzi jest taka, że owszem, wszechświat mógłby być inny. Tyle że w takim wszechświecie nie byłoby komu zadawać głupich pytań.
Wystarczy, dajmy na to, zwiększyć stałą struktury subtelnej (≈1/137) o jakieś 20 procent, a gwiazdy nie byłyby w stanie syntetyzować cięższych pierwiastków, w tym węgla. A gdyby pomnożyć jej wartość przez 12, nie mógłby istnieć nawet wodór.

To samo ze stałą oddziaływania silnego (≈1). Gdyby była mniejsza o marne 10..15 procent, straciłoby stabilność jądro deuteru, deuteron. Co z kolei uniemożliwiłoby tak ważną rzecz jak cykl Bethego. A co jak stała byłaby trochę większa od jedynki? Też nic dobrego, bo stanie się stabilnym jądro helu-2. Z tym samym skutkiem.

Faktycznie nawet bardzo drobna zmiana wartości tej stałej, rzędu procentów albo i ułamku procenta, najprawdopodobniej skończyłaby się fatalnie. Rzecz w tym, że reakcja tworzenia węgla-12
4He + 4He + 4He –> 12C + 7,7 MeV
miałaby znikomy przekrój czynny, gdyby nie poziom rezonansowy akurat 7,7 MeV w jądrze węgla-12. Niewiele trzeba, by ten poziom wyszedł z rezonansu, a wtedy mielibyśmy figę z makiem zamiast węgla.

Taaa...

A i resztę stałych fundamentyalnych lepiej nie ruszać i nie zmieniać ich wartości. Trzeba przyznać, że nasz Wszechświatunio jest nieźle dostrojony... hm...
92
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez .chmura dnia Lipca 10, 2024, 09:24:28 pm »
Dziękuję Q! Jeszcze raz przeczytam tę Podróż XIII, o której piszesz. A co sądzisz o tym zdaniu z polskich Dialogów, które zniknęło w amerykańskich Dialoques z 2021 r. (porównaj - odpowiednio - s. 179 wydania Agory i s. 155 z Dialoques)? Może się po prostu pomyliłom? Albo to jest jakiś głupi przypadek? Chcieli dobrze, a wyszło, jak wyszło... W końcu Redaktorzy z The MIT Press nie muszą znać polskiego. Gryzie mnie to. No bo jak nie tak, to jak? Lemologu? Po Meczu, jak tylko znajdę, co trzeba, zrobię skany stosownych stron. Mam nadzieję, że Marciniak jednak dostanie ten finał!
93
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 10, 2024, 06:44:15 pm »
Ja bym się tu ustawił trochę z boku. Tj. nie widzę nic wstydliwego w byciu marksistą takim jak Lem. (Zwł., że faktycznie - świństw nie robił, przemocą ustroju nie umacniał, wierząc w słuszność kierunku potrafił brutalnie szczerze - na ile okoliczności pozwalały - ocenić błędy na tej drodze.)
Histmat też - jako teoria cząstkowa - nie wydaje mi się wymagać obrony. Owszem, trzeba dodawać mu kontekst, bo nic nie jest po heglowsku zdeterminowane (nie wiadomo by jaki duch-wieczny rewolucjonista w ściśle określoną koleinę nas pchał), ale jako ogólne dostrzeżenie pewnych wycinkowych prawidłowości sprawdza się - IMHO - do dziś. Choć teraz nie mówi się o komunizmie, a o post scarcity (względnie trekonomics ;)).
Tylko jeśli chodzi o sens tekstu o Wellsie i Leninie skłonny byłbym zgodzić się raczej z livem, niż z Tobą, że był on przewrotny, bo pamiętam "Podróż trzynastą", z Pintą, starszą od w/w eseju o dekadę, a jest ona bezlitosna dla historii ręcznych popychaczy, wśród których Iljicz był pierwszym istotnym. (I w jej kontekście "Obłok..." nie gryzie mi się z "Korzeniem". Lem zdolny był dostrzec i awers i rewers.)
94
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez .chmura dnia Lipca 10, 2024, 05:05:45 pm »
Myślę, że ten artykuł: http://podstawyekonomii.pl/ekonomiastanislawalema/zyciorys/ jakoś uzupełnia tekst, który parę dni temu opublikowałam w wątku o "Dialogach" (Dialogi a marksizm Stanisława Lema). Napiszcie coś, proszę.
95
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 10, 2024, 01:03:08 pm »
Generalnie ja na poziomie fizyki i szerzej w ogóle materialnej działalności to nie rozumiem sporu między platonikami a nieplatonikami. Czy raczej nie rozumiem co fizycy (a tym bardziej matematycy) mają do Platona skoro nie mogliby funkcjonować (lub byłoby to bardzo męczące) bez jego bytów idealnych. Może mam za mało pobrużdżony mózg, ale wydaje się, że co najmniej "technicznie" platonizm jest 100% przyjęty i stosowany, biorąc na te przykład oklepany przykład sześcianu, czy go ktoś chce skleić z papieru w ramach pracy domowej, czy wykonać na obrabiarce w maksymalnej możliwej dokładności to będzie się odnosił do platońskiego ideału - mają być tylko kąty proste i te same długości boków. Nawet jak się rozpatruje strukturę atomową kryształu, np takiego prostego jak kwarc, którego komórka jest czworościanem z atomem krzemu wewnątrz to bada się położenie wierzchołków, czyli atomów tlenu sprawdzając odchylenia od ideału.

W skrócie: spór o uniwersalia nie jest istotny, ważne, że rozumowanie w ich kategoriach bywa przydatne? Konstruktorem z "Summy..." - nieco paradoksalnie - zapachniało...
96
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 10, 2024, 11:16:45 am »
98
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Lipca 10, 2024, 08:53:20 am »
Mnie takie pytania elektryzują, ale dawno temu zdałem sobie sprawę, ze nie ma na nie odpowiedzi innej niż "może tak, a może tak" . Albo jak w tym starym żydowskim kawale gdzie dwóch się kłóci przed rabinem, który w końcu rozsądza:

- ty masz rację i ty masz rację.
Kłócący się - ale nie możemy mieć obaj racji!
Rabin - też racja.


Nie sądzę aby nauka kiedykolwiek wyszła przed rzeczywistość w tym sensie, że pozwoli odpowiedzieć na pytania tego typu, na przykład czy wszechświat musiał być taki (bo taka jest właściwość świata), czy mógłby być inny. A konkretnie, gdyby nauka odpowiedziała, że np. taki musiał być i nie mógł być inny, bo taka jest przyrodzona właściwość świata (nie wiem, wynikająca z próżni, energii, pól itede) to natychmiast powstałoby pytanie, a jaki mianowicie jest powód tego, że ta właściwość taka jest, czy z czegoś ona wynika, a może ktoś to ustalił itede. Tak samo, czy matematyka istniała, czy nie istniała. Zresztą to akurat zależy od definicji istnienia. I matematyki, i wszechświata. Między innymi od tego, czy ma sens stwierdzenie, że istniało w ogóle cokolwiek przed wszechświatem.

Generalnie ja na poziomie fizyki i szerzej w ogóle materialnej działalności to nie rozumiem sporu między platonikami a nieplatonikami. Czy raczej nie rozumiem co fizycy (a tym bardziej matematycy) mają do Platona skoro nie mogliby funkcjonować (lub byłoby to bardzo męczące) bez jego bytów idealnych. Może mam za mało pobrużdżony mózg, ale wydaje się, że co najmniej "technicznie" platonizm jest 100% przyjęty i stosowany, biorąc na te przykład oklepany przykład sześcianu, czy go ktoś chce skleić z papieru w ramach pracy domowej, czy wykonać na obrabiarce w maksymalnej możliwej dokładności to będzie się odnosił do platońskiego ideału - mają być tylko kąty proste i te same długości boków. Nawet jak się rozpatruje strukturę atomową kryształu, np takiego prostego jak kwarc, którego komórka jest czworościanem z atomem krzemu wewnątrz to bada się położenie wierzchołków, czyli atomów tlenu sprawdzając odchylenia od ideału. Czyli skala nie ma znaczenia, to działa. Może oczywiście brać pod uwagę inną geometrię (przestrzeń) itd. ale i tak będzie się odnosił do tego ideału w owej przestrzeni i mierzył odchyłki swojej roboty od tego wzorca. Więc mnie "warstwa duchowa" owszem interesuje, bo zawsze warto posłuchać jak mądry człowiek mówi, ale nie mam złudzeń, że padnie wiążąca odpowiedź.
99
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipca 09, 2024, 09:44:26 pm »
- Czy kiedykolwiek zastanawiał się Pan, jak to, matematyczne istnienie, zostało stworzone?
(ok. 4'50")

Sir Roger odpowiedział w tym sensie, że nie, nie zostało stworzone przez człowieka. Podejrzewam natomiast, że dr Kawecki miał na myśli co innego: czy matematyka została "stworzona" wraz z Kosmosem w chwili Wielkiego wybuchu i jest niejako jego, Kosmosu, atrybutem i pochodną, czy też jest bytem nadrzędnym względem świata.
Nie?
100
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipca 09, 2024, 09:08:20 pm »
A jakie są kryteria tej genialności? Dlaczego teoretyk, a nie praktyk? Dlaczego naukowiec, a nie biznesmen, artysta etc.?

Jasne, że to subiektywne kryteria, ale jeśli uznamy - za Draganem - że fizyka, to królowa nauk (bo matematyka nie wiadomo w sumie, czy nauką jest), to wyjdzie, że teoretyk zgłębia największe tajemnice bytu. A najlepszy teoretyk - najgłębsze w danym momencie poznaniu dostępne ;).

No i, sorry,  ale muszę... Ile Penrose ma lat? On w tej chwili jest najgenialniejszy - tzn. z marszu rozwali to, co rozwalał, gdy był młodszy? Bo jak nie, to o czym mówimy?  :)

Powiedzmy, że to trochę ranga honorowa (coś jak profesor zwyczajny czy dożywotni baron), nadana właśnie za to, co rozwalał za młodu ;). Zresztą gdyby przyjąć pudełkowy model czasu...

co to jest ta "prawda matematyki", której Kawecki tak dochodzi?

Chyba jakiś fetysz platoników ;).
Strony: 1 ... 8 9 [10]