Polski > Akademia Lemologiczna
Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
Lieber Augustin:
Cóż, formalnie pajączki są ssakami. Witamy w klubie, i pomyślnego ssania ;D
Są jeszcze stekowce:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stekowce
Alternatywne przypuszczenie: "kurdlia śmietanka" to hit sezonu, koktajl popularny wśród gości satelitarnego wesołego miasteczka. Coś jak "ptasie mleczko" ;)
Q:
--- Cytat: Lieber Augustin w Marca 04, 2024, 09:33:45 pm ---Cóż, formalnie pajączki są ssakami. Witamy w klubie, i pomyślnego ssania ;D
--- Koniec cytatu ---
Quaquerli i mu podobni pewnie tak by je zaklasyfikowali ;).
--- Cytat: Lieber Augustin w Marca 04, 2024, 09:33:45 pm ---Alternatywne przypuszczenie: "kurdlia śmietanka" to hit sezonu, koktajl popularny wśród gości satelitarnego wesołego miasteczka. Coś jak "ptasie mleczko" ;)
--- Koniec cytatu ---
Też mi to chodziło po głowie. Podobnie jak wariant, że ta śmietanka to może być coś w stylu kurdlego ;) analogu ptasiego mleka (tego znanego z ornitologii) lub jakiegoś jego przetworu, jadalnego, a nawet smacznego, i dla innych istot.
Q:
--- Cytat: olkapolka w Marca 29, 2010, 02:23:00 pm ---wilegiatura
--- Koniec cytatu ---
Powtórzyłem sobie właśnie "Salamandrę" Grabińskiego, i natrafiłem w niej na owo słówko. Lem w/w powiastki - wiadomo - nie cenił, ale ją czytał, tak jak i inne utwory S.G. (z których część, jak najbardziej, polecał). I teraz zastanawiam się czy użycie w "Wizji..." tego archaizmu to nie jakieś echo Grabińskiego przypadkiem... Pewnie nadinterpretuję...
Lieber Augustin:
https://sjp.pwn.pl/sjp/wilegiatura;2579844
https://toznaczy.wordpress.com/tag/wilegiatura/
Przypuszczam, że etymologia słowa sięga łaciny: villaticus - wioska, względnie villa - domek na wsi; stąd angielskie village.
xetras:
A jak tam rakieta Ijona?
Przecież to na niej "wrócił" żeby spisać raport o Encji.
Ugrzęzła czy ją wydobyto?
/Ostatnio po raz pierwszy akurat przeczytałem sobie "trylogię" encjańską i tak jakoś umknęło mi to gdzie przepadła i jak do niej wrócił (kiedy powieść wydano to mnie niestety wystraszyła, "Golema XIV" pamiętam że był ciężki w czytaniu, lekki "Katar" także czytałem w wieku kilkunastu lat ale w "Wizji lokalnej" jest za dużo biospekulacji jak dla mnie)/
Co do tego "wracania" to na Ziemi postać Ijona Tichego czuje się obco, raczej rakieta i Kosmos to jego ojczyzna.
Przy okazji:
Dzięki za egzegezy szczegółów anatomicznych! :)
Mimo ich drobiazgowości dla fabuły bez znaczenia :)
PS
Metafora społeczno-obyczajowa cywilizacji Kurdlandii Luzani Kliwii - faktycznie dla cenzury nierozpoznawalna, cenzura raczej nie wtrącała się. Chyba i tłumaczenia (w krajach demokracji ludowej) łatwo wydano?
Ja bym nie domyślił się "co Autor miał na myśli". On sam to dopowiedział.
PPS
"Wizja lokalna" jest najmniej chyba sienkiewiczowska?
Najmniej w postaci narratora z Zagłoby albo jakiegoś Rocha Kowalskiego a przecież w "Dziennikach gwiazdowych" jest ten styl.
Taki komiksowy z rozmachem i o podbojach kosmicznych.
O tym właściwie chciałem napisać ale dopiero na końcu przypomniałem sobie.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej