Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - trx

Strony: 1 [2] 3 4 ... 17
16
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Marzec 23, 2013, 08:11:15 pm »

17
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Grudzień 12, 2012, 08:57:06 pm »

18
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Grudzień 10, 2012, 04:05:31 pm »

19
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Grudzień 09, 2012, 01:06:40 am »
Jednak Komitet Noblowski broni swej decyzji. - To nagroda literacka przyznawana za zasługi literackie. Nie bierzemy niczego innego pod uwagę - mówi jego przewodniczący Peter Englund.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,13013275,Pisarz_Mo_Yan_wyglosil_wyklad_noblowski__Wczesniej.html#ixzz2EVLmwjzL


Komentarza nie będzie, szkoda klawiatury.

20
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Grudzień 04, 2012, 05:04:14 pm »
Dzień dobry po przerwie. ;)

http://www.jacaszek.com/ - należy zajrzeć do dyskografii, następnie kliknąć Lem Koncept, po czym odsłuchać "zacnego Automka".

21
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Wrzesień 13, 2012, 11:58:13 pm »
To jest wręcz niewyobrażalne: http://kompromitacje.blogspot.com/

22
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Wrzesień 10, 2012, 12:55:22 am »
www.youtube.com/watch?v=bjObh8lM4do

Początek kojarzy mi się z Morricone, całość zresztą przypomina jakiś - niech będzie - nowoczesny western.

23
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Wrzesień 07, 2012, 11:33:23 pm »
Tak, podobno to trip-hop, co zresztą nie ma żadnego znaczenia. Podobnie jak inne tego rodzaju (p)opisy: "Tworząc swoja muzykę starają się aby była emocjonalna . Jest to mieszanka gatunków pop, experimental, electronic, analogic, noise oraz silence".

THE NEW LAW - The Fifty Year Storm

THE NEW LAW - Get Your Gun

Sinusoidal - Lollipop

24
Hyde Park / Re: Eugenika
« dnia: Wrzesień 06, 2012, 11:38:56 pm »
W każdym razie zmierzam do tego, że liczy się efekt. W przypadku mego zdania o bezwarunkowej aborcji na życzenie efektem jest istnienie podziemia aborcyjnego, skrobanek, brudnych łap i dusz, męki i śmierci kobiet oraz dzieci ulicy.

To brzmi odrobinę niezrozumiale. I od kiedy dokonywanie czegokolwiek w majestacie prawa oczyszcza łapy i dusze?

Poza tym, dość zabawnie te próby wyrysowania granicy - tu człowiek, a sekundę wcześniej jeszcze nie - wyglądają. Brzmi to trochę, jakby podstawą do dopuszczenia dokonywania likwidacji płodu było pewnego rodzaju przekonanie - prawdziwa rekurencja - że płód nie jest człowiekiem (normalnym, takim jak my), ponieważ nim nie był wcześniej. Jedyna różnica polega na tym, że Kowalskiemu głowy tłuczkiem rozwalić nie mogę, bo jest ten Kowalski wplątany w sieć znajomości, rodzinnych powiązań, że ma pracę albo i nie, chodził do jakiejś szkoły albo umie już mówić - słowem, pobył sobie człowiekiem przez jakiś czas. Kiedy ulegnie wypadkowi, to nadal zrobić tego nie mogę - bo wygląda jak człowiek, więc był człowiekiem. Nawet, jeśli w żaden sposób nie będzie mógł już samodzielnie funkcjonować - jego rodzina zapewne nadal będzie go chciała leczyć, przez wzgląd na to, że był i w nadziei, że znów tym człowiekiem (pełnoprawnym) się stanie.

Kiedy ten sam Kowalski w przypływie złości z powodu słonawej zupy przypadkiem trafi żonę (i resztę rodziny) swoją patelnią, skutkiem czego będzie śmierć, to przecież zabić go też nie wolno (choćby i w majestacie prawa) - bo jest człowiekiem, czyli się urodził. Takie narodziny nagle nabierają wielkiego znaczenia, z zupełnie bezwartościowych (Nie ma lewej ręki? Do kosza!) stając się prawie świętością.

A gdyby tak - dajmy na to - istniała możliwość cofnięcia (wiemy, że jej nie będzie) tego Kowalskiego ze stanu po do stanu przed?

25
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Wrzesień 03, 2012, 12:14:51 pm »

27
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Sierpień 28, 2012, 02:19:18 am »
Recenzja Mapy i terytorium - postanowiłem sobie sprawdzić, co sobie o powieści pomyślano.

Jed tymczasem przestał malować. Po eutanazji ojca (chory na raka starzec w sekrecie uciekł do szwajcarskiego ośrodka Dignitas) sprzedał jego dom, i zaszył się na wsi, w posiadłości po dziadkach. W starszym już wieku zaprezentował wideogramy, jakim poświęcał swój czas odosobnienia, udzielił długiego wywiadu jakiejś krytyczce sztuki, a w końcu zmarł – na raka. To, jaką przyszłość widzimy wtedy wokół Jeda, jest tak niepomysłowe i nieprzekonujące, w tym momencie pozostaje mi kąśliwa uwaga: oj!, w myśl wizji (realnego) Houellebecqa rak będzie nieuleczalny nawet za pół wieku. Zresztą przyszłość będzie karykaturalnym przejaskrawieniem teraźniejszości.

To kolejny powód, dla którego utrzymuję, że powieść jest prostacka. Mapa i terytorium nie jest według mnie podwójnie kodowana. Nie zawiera więcej, niż się zrazu zdaje. Nawet tytuł jest banalny: dla młodego Jeda mapa jest ciekawsza niż obszar, który obrazuje, u starego Jeda przewagę ma terytorium. Metafory przestrzenne były swego czasu modne w humanistyce, i eksponowano je w niezliczonych tytułach, by wymienić tylko Terytorium ruin.

http://dwiepowaznedamy.blogspot.com/2012/07/michel-houellebecq-mapa-i-terytorium.html

Oraz coś innego. Pewne urywki, nie przeżyłbym całości:

Związek ciała z pismem, ujmowanie ciała jako tekstu, przekazu czy też jako pergaminu do nasączania sensem, jest kolejnym doświadczeniem ciała, obecnym nie tylko na obszarze kultury zachodnioeuropejskiej, ale również kultury japońskiej czy afrykańskiej, choć właśnie w tej pierwszej wydaje się być szczególnie silny.

 Tekst, podobnie jak ciało, może być uznany za dany z góry, objawienie, wyrok czy przeznaczenie, ale można też zauważyć sposoby jego konstruowania-umowność, konwencję, wreszcie - stylizację. Ciało-tekst staje się w XX wieku faktem literackim, krytycznym ujęciem swego nieoczywistego związku, co zawdzięcza przede wszystkim ruchowi feministycznemu oraz teoriom Michela Foucaulta i pismom Rolanda Barthesa. Koniec XX wieku to kolejne poszukiwanie nowego języka dla następnej zmiany ciała-już nie tekstu, ale - hipertekstu.

http://free.art.pl/artmix/archiw_4/0702sr.html

Czy to w ogóle ma jakiś sens? Wydaje mi się (czasem) obrzydliwe pisanie w podobnym stylu - jakby każde słowo było celem samo w sobie, a autor chciał nimi wręcz udusić czytelnika, oczywiście sprawiając wrażenie, że jest ów zbyt głupi, by zrozumieć. Już wolę prostactwo Houellebecqua.

28
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 28, 2012, 01:31:33 am »

30
Hyde Park / Re: O muzyce
« dnia: Sierpień 11, 2012, 07:22:59 pm »
Śluby milczenia? Nie, po prostu nic mnie nie obchodzi, kto "szczał do zniczy", a ponieważ nic mądrego do napisania nie mam, więc tylko patrzę.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 17