Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 929990 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2670 dnia: Marzec 23, 2022, 06:12:57 pm »
Lem Vonneguta, zdaje się, nie cenił ("Syreny to dosyć nudna piła" napisał o jednej z jego bardziej znanych powieści, i więcej uwagi mu nie poświęcał), a jednak było to istotne nazwisko i dla SF, i dla literatury XX wieku w ogóle, dlatego może warto odnotować, że ukazała się niedawno komiksowa adaptacja (na czasie, bo antywojennej) "Rzeźni numer pięć":
https://www.onet.pl/kultura/badloopus/rzeznia-numer-piec-glos-antywojenny-w-komiksowej-aranzacji/pr6qnpj,30bc1058
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2022, 12:24:13 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12536
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2671 dnia: Marzec 23, 2022, 08:19:50 pm »
"Komiksowa adaptacja rzeźni nr 5". Świecie mój...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2672 dnia: Marzec 24, 2022, 12:18:07 am »
Po "Niezwyciężonym" wydaje mi się to realne...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2673 dnia: Maj 23, 2022, 03:17:38 am »
Wrócę do cyklu recenzji historii z uniwersum Incala. Tym razem na tapecie "Kasta Metabaronów" ("La Caste des Méta-Barons"):
https://esensja.pl/komiks/publicystyka/tekst.html?id=32351
Lema tam niewiele (choć może nieco z dwu najmroczniejszych "Bajek..."; zresztą robobajki tam się też opowiada), ale "Diuny" pełno... I znów cytacik, powiedzmy smakowity:
"Chciałbym być obdarzony ta owłosioną częścią ciała, którą bioistoty nazywają zadkiem, by móc narobić ze strachu! Paleochryste, daj mi biojelita, bym mógł się sfajdać z ciekawości!"

A nawet dwa:
"Jodorowsky chyba najbardziej jak do tej pory zajmuje się transhumanizmem – w jego wydaniu jest radykalny i drastyczny, polegający na bezkompromisowej ingerencji w ciało. Ludzie podlegający tak gwałtownym przemianom, nie są przygotowani do tego w żaden sposób – Metabaronowie to hybrydy tworzone ot tak, pod wpływem chwili i doraźnej potrzeby. Tu nie ma ewolucyjnej drogi ku transhumanizmowi – jest rewolucyjna, zatem, w oczach Chilijczyka, skazana na niepowodzenie. Przenosi on tutaj wojnę ciała z maszyną (co nie jest nowością w jego komiksach) na zupełnie nowy poziom, mroczny i przerażający. Metal bowiem ratuje tu ciało, ale niszczy umysł. Metabaronowie ulegają ciągłej dehumanizacji, co najdosadniej widać w przypadku Dziadka Stalogłowego, najpotężniejszego i najokrutniejszego z nich. Ale na koniec, jak zwykle, Jodorowsky pokłada nadzieję w człowieczeństwie – bo to właśnie je odnajduje Bezimienny, ostatni Metabaron, i to ono u niego zwycięża."

Edit:I jeszcze o komiksie "Les Armes du Méta-Baron" ("Broń Metabarona"), luźnej kontynuacji "Kasty...":
https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=32358
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2022, 04:38:11 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2674 dnia: Lipiec 21, 2022, 11:55:42 pm »
Oramus o "Pierwszych ludziach na Księżycu" Wellsa:
http://www.galgut.eu/wells-glupszy-od-wellsa/
I wellsowskim dopisku Baxtera (pt. "Masakra ludzkości):
http://www.galgut.eu/druga-wojna-swiatow/

Natomiast W.O. o "Empuzjonie", z nawiązaniem do wiadomych burz:
https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,28707475,orlinski-nowa-tokarczuk-czyli-filozoficznie-o-gownoburzach.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 22, 2022, 02:52:47 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2675 dnia: Lipiec 22, 2022, 12:29:15 pm »
Poniekąd apropo...
Właśnie przeczytałem cósia. Narrator prezentując głównego boha, którego chwilowo zrobię iksem, wspomina nieodległe dzieciństwo takimi słowy (wyrywkowo).
Jakieś skojarzonka będą?  ;D

Ich mieszkanie na Pańskiej we Lwowie było wygodne i słoneczne.  X został zapisany do gimnazjum niemieckojęzycznego (tak, tego! - ja), które znajdowało się na Wałach Gubernatorskich. Dwa razy dziennie przemierzał trasę miedzy domem a szkoła, mijając klasztor Bernardynów, a później przyglądając się wystawom na ulicy Cłowej i Czarneckiego. Potem przechodził obok budynku Straży Pożarnej... dalej szedł przez cienisty starodrzew parku na Wałach i dochodził do szkoły, która górowała nad miastem wywyższona, podobnie jak stojąca naprzeciwko cerkiew Wołoska z trzema kopułami... Niemieckiego uczył... dorodny Żyd o posturze Wikinga...klasy dało się łatwo podzielić na cztery grupy; Polacy, Żydzi, Ukraińcy i mieszany tłumek, kilkoro Austriaków... X trzymał się na uboczu ... etc
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12536
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2676 dnia: Lipiec 23, 2022, 03:26:22 pm »
Coś oczywiście mi to przypomina - ale czy rzeczywiście tam stoi ul. Czarneckiego (a nie Czarnieckiego)?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2677 dnia: Lipiec 26, 2022, 03:44:48 pm »
Coś oczywiście mi to przypomina - ale czy rzeczywiście tam stoi ul. Czarneckiego (a nie Czarnieckiego)?
Przez chwilę zgłupiałem, obstawiłem literówkę mą, iżem sprawdził u źródła.
Ale tak stoi w oryginale!
Zerknąłem na stare mapy (na każdej Czarnieckiego), natomiast w mojej ulubionej firmie, tej
https://streets.lvivcenter.org/pl/?q=Czarnieckiego,%20Czarneckiego
...jest zaznaczona ta podwójność Czarnieckiego/Czarneckiego. Ale skąd ona?
Bo nie z map  :-\

Zapewne właśnie z tego korzystał riserczman autorki (albo sama ona), bo rozjaśniając - to kawałek biografii...jak to się godo mundże? Protopla...petru...preto...ooo - protagonisty najnowszej książki Olgi Tokarczuk - Empuzjon.
Mieczysia Wojnicza ze Lwowa; lat coś koło ćwierci.
Jako, że książka jest na motywach Czarodziejskiej Góry, i takoż Szpital Przemienienia - chyba nie jest to przypadek, że ten protas..gonista jest akurat ze Lwowa?
A jego życiorys cokolwiek przypomina dzieje Staszka, ale w czasach jego ojca.  A opis życiorysu fragmenty Wysokiego Zamku?
Hmm...
Akurat ta "wspólna"szkoła z rozszerzonym niemieckim, czyli późniejsze gimnazjum Szajnochy najbardziej siadło na umie.
I jeszcze jedno - autorka konsekwentnie używa nazw z epoki od głównego uzdrowiska czyli Görbersdorf po Breslau.
A Lemberg (akcje dzieje się w 1913) czemuś takoż konsekwentnie jest Lwowem?
I co Pan na to - kapitanie Prandtl?  ;)
Czy róża pachnie tak sobie, czy w określonym celu?
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12536
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2678 dnia: Lipiec 26, 2022, 05:20:22 pm »
Toż oczywiste, że róża pachnie w celu zapylenia. Kogo przez kogo, to już odrębna sprawa.
Natomiast kim mógł być ów Czarnecki? Internet wymienia kilku Czarneckich, ale jakoś nie pasuje mi żaden jako patron ulicy we Lwowie. Byłażby to tak monstrualna, ówczesna literówka, utrwaloną niewłaściwa nazwą na tabliczkach? Czy może usankcjonowany skutek lwowskiej wymowy? Ja to wyłapałem, gdyż moje liceum jest im. Stefana Czarnieckiego i po pierwsze za powiedzenie w szkole, że jest imienia Czarneckiego groziły rozmaite kary z publicznym wyszydzeniem na czele i przeciągnięciem pod podestem katedry w sali do historii włącznie. A po drugie nie było większej radochy, jak to, że na taką czy inną akademię a na dzień patrona zwłaszcza przychodził jakiś ówczesny polityk, czyli przeważnie tow. I sekretarz KW, inny towarzysz sekretarz z pionu oświatowo-wychowawczego, względnie towarzysz wojewoda w osobie zastępcy - i im się zawsze myliło i mówili o Czarneckim. A my ludzie jak to ludzie w tym durnym wieku - parskali my śmiechem i była trochę chryja.

A Ty tego puzona czytał?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2679 dnia: Lipiec 26, 2022, 06:02:13 pm »
Cytuj
Toż oczywiste, że róża pachnie w celu zapylenia. Kogo przez kogo, to już odrębna sprawa.
Odzew prawidłowy, zatem możemy kontynuować. ;)
Cytuj
Natomiast kim mógł być ów Czarnecki? Internet wymienia kilku Czarneckich, ale jakoś nie pasuje mi żaden jako patron ulicy we Lwowie. Byłażby to tak monstrualna, ówczesna literówka, utrwaloną niewłaściwa nazwą na tabliczkach?
Tabliczek nie widziałem i raczej na nich tak nie było? One lubią być zgodne z mapami, a na wszystkich dostępnych mi mapach widzę Czarnieckiego.
I tyko ten wiusrit lwowski w podpowiedziach  :-\
To już prędzej to;
Cytuj
Czy może usankcjonowany skutek lwowskiej wymowy?
Ale Lwowiaki kojarzą mi się z rozmiękczaniem, nie utwardzaniem. To już nie wiem.
Taa, jestem w trakcie "Mpuzona"  :)
Przy tej okazji wpadła takie fajne foto. Po lewo gimnazjum Stasia i Mieczyka, czyli Szajochy, czyli obecna ósemka (wciąż z niemieckim w rozszerzeniem).
Rok 1925, zatem czasy bliżej Stasiowe

Tu opis
https://kresy.org.pl/9043903,foto.html
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12536
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2680 dnia: Lipiec 26, 2022, 07:24:13 pm »
Z lwowiakami to cholera wie z tą ich gwarą. Pobieżnie wszystko zmiękczali i tak się ich naśladuje (o północi si zjiwili jiciś dwaj ciwili, mordy obrapany, włosy jak badyli, nic nikomu ni mówili tylko w morde bili) - ale mieli też różne takie "troszki inaczej mówione". Moja jedna babcia tak troszeczki coś miała wspólnego. Co do tego gimnazjona - zabij, dałbym się pokroić, że jest z prawej a nie lewej. A co do Empuzona - i jak? Księgi Jakubowe mnie pokonały, ale to trochę cieńsze, to może bym przeszedł - ale czy warto?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2681 dnia: Lipiec 26, 2022, 09:20:43 pm »
Jako, że książka jest na motywach Czarodziejskiej Góry, i takoż Szpital Przemienienia - chyba nie jest to przypadek, że ten protas..gonista jest akurat ze Lwowa?
A jego życiorys cokolwiek przypomina dzieje Staszka, ale w czasach jego ojca.  A opis życiorysu fragmenty Wysokiego Zamku?

Zastanawiam się jak w świetle tego rozumieć zakończenie. Że Lem postanowił zostać Tokarczuk? ;)

ps. Tak na puzonie gra Sosnowski:
https://wiez.pl/2022/07/02/empuzjon-to-cos-wiecej-niz-oddech-miedzy-genialnymi-powiesciami-tokarczuk-ale/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2682 dnia: Lipiec 26, 2022, 10:55:38 pm »
Cytuj
Co do tego gimnazjona - zabij, dałbym się pokroić, że jest z prawej a nie lewej.
Proszę Cię bardzo, może być z prawej. Nie jestem uparty  :D Przecież wystarczy zmienić ulicę.
Tylko żeby gimnazjon był przed ta cieńszą wieżą wniebowziętą , a nie grubszą kopułą dominikańską przed którą Baszta P. 
Widok z ulicy tegoż Czarnieckiego, dzisiaj Winiczenki.
Cytuj
A co do Empuzona - i jak? Księgi Jakubowe mnie pokonały,
Nie ciebie jednego, a cały bukiet miłośników autorki. Ja dotarłem do mety gdzieś po pół roku i nie dam głowy, że pamiętałem w tym momencie początek, czy nawet środek.
Stymże sączyłem.
Mpuztichy jednak z innego formatu. Czytam i jestem w połowie, a to już czwórka. Jeśli dokończę będzie z plusem.  Akcja kubicą nie pędzi ani nawet szurkowskim, jednak są smaczki.
Może być, ze dla każdego coś miłego i można szyfrować -roz do woli. Dlatego zapętliło do Lemwanny.
Chyba mnie nie powieszą za cyctacik, aaa... na wszelki wypadek zakamufluję jako oryginalne dzieło sztuki w stylu cdecart klim-one.

I byłyby tego jeszcze z cztery strony.
Cytuj
ale to trochę cieńsze, to może bym przeszedł - ale czy warto?
Trudno brać taką odpowiedzialność  :D wiedząc, jak bezcennym wolny czas Twój. Mi się czyta dobrze.
Cytuj
ps. Tak na puzonie gra Sosnowski:
Sosnowski gra na trzech klawiszach - tu masz wirtuoza skojarzeń  8)
https://nowynapis.eu/tygodnik/nr-156/artykul/empuzy-czyli-rekwizytornia-grozy-i-zabawy-olgi-tokarczuk
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14229
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 571
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2684 dnia: Wrzesień 08, 2022, 09:32:41 pm »
Ten post jest odpowiedzią na ten:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg93389#msg93389



Narkomani na odwyku nie powinni oglądać  świetnego filmu Edwarda Żebrowskiego, kręconego w Tworkach i Drewnicy a obecnego w kinach jakoś tak w latach 79/80/81 (?).

Racjonaliści generalscy nie byli rasistami i nie zamierzali hodować "doskonalszej rasy w walce o byt". Technokraci to na pewno nie byli zbrodniarze kulturowi.

(Cenzura puściła szulkinowską "Wojnę światów następne stulecie" do rozpowszechniania pod koniec stanu wojennego).
Wojsko ma pragmatyczne służbowe podejście. Oczywiście - nie każdego da się zdyscyplinować (np. lekkoducha - artysty, hippisa-włóczęgi, Stachury, itd. )

Ale - poniekąd to świadczy o tym, że nocne przerwanie emisji telewizyjnej, ruchy wojska w nocy z soboty 12 na niedzielę 13 grudnia 1981 roku to był kompletny szok - ale też ulga, bo fikcyjny "karnawał" Solidarności był przeciągnięty zbyt długo.

Pacjentka nie musiała być w paranoi - wtedy poniekąd Maanam wydał O!, gdzie okazało się, że "Paranoja jest goła" - a siermiężnie surowy garażowo-podziemny "Nocny patrol" to też perełka kultury - nie tylko zapis tamtych lat, ale również ponadczasowych uczuć.

Terapia szokowa stanu wojennego była bolesna (zwłaszcza podwyżka cen - luty 1982) a  nie tak perfidna i drobiazgowo "lekarska" jak podczas wojennej niemieckiej okupacji, ale widocznie - wyobraźnia  podpowiada najpierw najbardziej wstrząsające skojarzenia - zwłaszcza ćpunom na odwyku (kiedy ich odcina się od uzależnień i od złudzeń).

Czy to książka czy film spowodowały ten irracjonalny lęk ?
Chyba raczej film ?

Kompletnie nie rozumiem relacji tej anonimowej pacjentki i jej wyolbrzymionej reakcji przytoczonej w załączonym cytacie z książki.
Wojsko ludowe zachowało się porządnie - ale zomowców to mniej dotyczy (ale    takie mieli zadania - przymusu bezpośredniego).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2022, 05:58:33 pm wysłana przez olkapolka »
~ a priori z zasady jak ? ~