Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 429
1
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Październik 01, 2022, 01:24:21 pm »
Ja uważam, że wejście do NATO Ukrainy natychmiast - jest sprawą dyskusyjną. Nie wiem czy kiedykolwiek dołączał doń kraj będący w trakcie wojny?

Natomiast bezdyskusyjną sprawą jest pozbawienie Rosji prawa weta w ONZ - to jest jakaś farsa:
Rada Bezpieczeństwa ONZ odrzuciła w piątek zgłoszony przez USA i Albanię projekt rezolucji potępiającej Rosję za jej próbę aneksji terytorium Ukrainy i wzywającej ją do wycofania wojsk. Przeciwko projektowi zagłosowała tylko Rosja, mająca prawo weta. Cztery kraje wstrzymały się od głosu.
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8559176,rada-bezpieczenstwa-onz-rezolucja-potepienie-aneksji-weto-rosja.html

2
Cytuj
Tak to odebrałeś?
Hm.
Ja właściwie całkiem odwrotnie - z pewnym obrzydzeniem - bez żadnego wzruszenia.
Pomijając indywidualność odbioru... zauważyłaś jaki to długi i szczegółowy opis starości?
Moja uwaga widać, skupiła się na innych fragmentach, tych...
Jasne, że zauważyłam - bo wyjątkowo męczący fragment o degradacji ciała.
O! On zdegradował tamtych, a ciało jego;)
Wracając - po wstępnym litościwym respekcie - NN raczej boi się o siebie - bo co jeśli starzec zejdzie przy nim? Przez niego?
Po spowiedzi - kiedy zauważa, że starzec przespał wybuch szczerości...już nie ma takiej sympatii - jest brzydliwość. I szyfr.
Cytuj
Ale całość przypomina mi jednak sąd doraźny - szybko i na temat: rwanie, łamanie, policzkowanie.
Tak to właśnie wygląda. Nie pasuje mi wysoka ranga wykonawcy. To jest szopka obliczona na widzów...tak się robiło degradacje, publicznie, bo w nich chodzi o wstyd - karę dodatkową. Do degradacji prywatnej wystarczył sierżant, albo i zwykły zupak... albo i nikt. Degradacja miała zazwyczaj walor wychowawcho-pokazowy i działa się "przed frontem" jak to mówią w żargonie wojskowym, ku przestrodze. Inaczej po co się fatygować łamaniem szabel?
Rajt. A może to przedstawienie dla zasłużonego starca? Ostatnia fatyga...czy tam posługa;)

3
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Wrzesień 29, 2022, 10:58:03 pm »
Jest jeszcze trzecia możliwość...użycie, ale ze skutkiem śmiertelnym dla Rosjan.
Sądząc po wyposażeniu, stanie armii rosyjskiej...może słowa ukraińskiego ministra obrony Reznikowa niosą sporą dawkę prawdy?
 
Były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma powiedział mi, że gdyby Kijów nie oddał Moskwie w połowie lat 90. sowieckiej broni jądrowej, to w 1997 roku i tak trzeba by ją było zutylizować; ciekawe, jaki jest obecnie stan techniczny tych rosyjskich staroci - zauważył w czwartek ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow.

Jak podkreślił Reznikow w rozmowie z agencją Interfax-Ukraina, ryzyko użycia przez Kreml broni jądrowej wobec Ukrainy należy traktować poważnie. "Jeśli ma się takiego sąsiada z arsenałem nuklearnym, to zawsze jest możliwość, że (ten sąsiad) oszaleje. Jak duże jest to ryzyko w ujęciu procentowym? Nie podejmę się oceniać. Rosja posiada jednak środki przenoszenia takiej broni - rakiety typu Kalibr czy Iskander, samoloty (strategiczne). Pytanie, w jakim (to wszystko) jest stanie (technicznym)" - powiedział minister.

Przedstawiciel rządu przypomniał, że na wyposażeniu rosyjskich sił zbrojnych wciąż znajdują się sowieckie międzykontynentalne pociski balistyczne Satana, produkowane niegdyś na Ukrainie. "Opracowaliśmy (te rakiety) ponad 40 lat temu. Powstaje pytanie, kto je teraz obsługuje, na podstawie jakich dokumentów oraz w jakim wieku są ci inżynierowie. Można nacisnąć przycisk atomowy, ale (w efekcie głowice jądrowe) mogą walnąć tam, na miejscu (w Rosji - PAP)" - ocenił Reznikow.

https://forsal.pl/swiat/bezpieczenstwo/artykuly/8558419,reznikow-rosyjski-arsenal-nuklearny-to-starocie-stan-techniczny-tej-broni-jest-watpliwy.html

4
Cytuj
Ja tam sobie nie wyobrażam ani żony, ani dzieci - w Gmachu.
Czyli istnieje świat pozagmaszy? Nie tacy oni "odcięci"?
Bo ja wiem?
Jeśli traktować go jako realnie istniejący?
Skoro z jednych wcieleń Gmachu jest Ostatni Pentagon?
Wszedł do Gmachu przez drzwi.
Gmach to także pułapka umysłowa - więc poza nią musi być życie.
Zresztą - w Gmachu nie ma dzieci - a jeśli to nie roboty? Gdzieś musi byś świat życia i śmierci.
Gmach to taka zwiecha programu - pomiędzy narodzinami a śmiercią.
Cytuj
Ja wiem, rzecz można objaśnić paranoją i obłędem. Lub ku zadowoleniu admiradiera...ale on biedaczek aż się spocił... też się naharował by ów cyrk ukolorować.
Niee, to chyba za łatwizna?
Jaki poziom symbolizmu trzeba tu wrzucić? Oszalały świat i everyman NN symbolizujący ludzkość, która nic z niego nie rozumie?
Ale jest potrzebna, bo to dla niej ten cyrk?

Rajt - tak to malowane. Z rozmachem. Ale całość przypomina mi jednak sąd doraźny - szybko i na temat: rwanie, łamanie, policzkowanie. Wykonawca zaocznego wyroku i jego przypadkowy-nie-przypadkowy pomagier.
Cytuj
Opis rozbierającego się staruszka admiradiera wzruszający.
Relacja syna z starym ojcem...pomyślało się, że tak dokładny anatomicznie, wzięty może z obrazu
Tak to odebrałeś?
Hm.
Ja właściwie całkiem odwrotnie - z pewnym obrzydzeniem - bez żadnego wzruszenia.

Miałżeby to być obłęd skóry, jej rojenia o późnym renesansie? Samorodna twórczość nad wapniejącymi żyłami?
(...)
Ani chybi - guzkami, kaszaczkami, dzikim mięskiem wychodził poza obręb przyzwoitości, obradzał pokątnie, brodawczał, powielał się, ubarwiał oryginalnymi plamkami, drobnostkowo kopyciał, owadział - mięsiste znamię pod okiem różowiło się oszukańczo, udając, że przebłyskuje w nim świt nowych sił...Skandal! Wstyd!


Udając...a tymczasem to zaszyfrowana odpowiedź na jego spowiedź?

5
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Wrzesień 29, 2022, 10:09:07 pm »
Chyba 50 lat później - ale jakby 10 ;D
Rzepik na odrzep:
https://www.youtube.com/watch?v=dAyw869ypUA&list=PLOtyRajyuktsPvCtxrKfpFKoNQKvWoYnb

6
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Wrzesień 29, 2022, 04:33:26 pm »
No, właśnie ciekawym tego jutrzejszego wystąpienia. Jeśli będzie zaostrzenie kursu, to i może rzeczywiście te rurociągi rozwalili ruscy. Ale jeśli nie - obstawiałbym Amerykanów  :)
Stalinowicz -jak chce xetras - nie powie jutro niczego nowego - te regiony zostaną włączone do Rosji i atak na nie będzie atakiem na Rosję...a właściwie nie tyle włączone, co ich przywódcy wystąpią o podpisanie paktów aneksyjnych (teatrzyk musi być) - w przyszłym tygodniu zostaną ratyfikowane przez sąd konstytucyjny i Dumę.
Po tej ratyfikacji okaże się na ile czyny idą za papierową szopką.

W zanadrzu jest jeszcze 7 października - Putin ma 70 urodziny. Trzeba mu dać jakiś prezent...mam nadzieję, że zadowoli się papierowymi republikami.

7
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Wrzesień 29, 2022, 03:14:39 pm »
Jutro Putin ma ogłosić aneksję "referendowanych" terenów ukraińskich...będą traktowane - przez nich - jako rosyjskie.
Jak myślicie - na ile realnym jest scenariusz, że w razie wejścia na nie wojsk ukraińskich, będą pretekstem do użycia broni taktycznej?
Czy Kreml ma jeszcze coś do stracenia?
Czy jak napisał Hoko: czy oni na tym Kremlu całkiem już nie zidiocieli i tylko bezsilnie się miotają.
Wariat przyparty do muru, a mający jakiekolwiek pole manewru, jest groźnym wariatem.

8
A konkretnie "żona, dzieci". O ile żony da się jakoś w zamkniętym wszak Gmachu wyobrazić, to dzieci już mniej. Chyba co niewidzialne?  :)
Ja tam sobie nie wyobrażam ani żony, ani dzieci - w Gmachu.
Jakoś potraktowałam to jako zapytanie o stan pozagmaszy.
Ostro idziecie. Może warto w Upaniszadach poszukać?  :D
Przyganiał kocioł rondlowi? Nna? ;D
W niskogóralskiej gwarze z okolic Kasinki "chawa" oznacza schowany.  ;)
Podobnie w drugim końcu Polski ... My mawa, my dawa, nie chawa, my powiat Lubawa
I to jest to! Nadany szyfr Kasinki rozwija się w zadziwiającym tempie ;D
A Lem został odratowan od mniemanego orta;)
Cytuj
To jak - przechodzimy do kontruroczystości?
Panowie przodem:)

9
Raczej psalm 118, 24
Mea pulpa;)
No...doprawdy: maxima ta pulpa...bo ja np. znam wszystkie psalmy z podziałem na wersety ::) ;D

10
Bo dosłownie sama hawa to jakby..."otwarcie"..."otwórzmy się"?
A czy ja wiem? Bardzo możebne. Przynajmniej tak podaje translator wuja Gugla. Nie jestem Żydem i nie znam się na hebrajskim :)

Z drugiej strony, rosyjskojęzycza wikipedia podaje, że tytuł piosenki pochodzi z Hallelu, a mianowicie z Księgi Psalmów, 117, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!

Raczej psalm 118, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!

https://wbiblii.pl/szukaj/Ps%20118

Przetworzony przez L. Garretta:
https://hymnary.org/text/this_is_the_day_this_is_the_day_that_th
W Polsce ochoczo śpiewany (ale raczej już po napisaniu przez Lema "Pamiętnika"):
https://www.youtube.com/watch?v=xVkSxl0EaTs

11
Cytuj
Oki - hasło ukryte w pozdrowieniu...Gmach już Cię ma - myślisz jego szyfrem;))
Czy myślę? Nie wiem  :)
Znam go, podobnie jak Lem bywałem w niektorych jego pokojach.
I nie mam pewności, czy użycie czasu przeszłego jest adekwatne.  8)
Bywasz?
Co by nie mówić i jak nie krytykować - to jednak o ton inne bywanie - to teraźniejsze.
Ale tak - Gmach jest wiecznie żywy. Amen.
A nawet: ament.

12
Cytuj
Po namyśle  - "wesz" nie pasuje - oni nie wymieniają nazwisk z przydomkiem "chawa" (jako tych wszawych zdrayjców), a właśnie - brzmi to jak pozdrowienie - w kontekście oczekiwania na admiradiera - zagrzewanie do powitania go?
Pamiętając jednak, że to nie byli sprzątacze, a coś w rodzaju borowików, chawa to nie pozdrowienie, a bardziej hasło dnia. Znak rozpoznawczy.
Jak te samolociki w klapie płaszcza na papieżu pod bramą z krzyżami w 87-dmym.
Oki - hasło ukryte w pozdrowieniu...Gmach już Cię ma - myślisz jego szyfrem;))

13
trącali się, mówiąc półgębkiem: - Kolego Merdas, chawa...chawa, kolego Brandzl, kolego Szlips, chawa...

Po namyśle  - "wesz" nie pasuje - oni nie wymieniają nazwisk z przydomkiem "chawa" (jako tych wszawych zdrayjców), a właśnie - brzmi to jak pozdrowienie - w kontekście oczekiwania na admiradiera - zagrzewanie do powitania go?

Wtedy to:
Ale zanim on - NN napotyka sprzątaczy, którzy międlą jedno słowo: "chawa"  - bliskie chałwie;) - sprawdziłam znaczy "wesz" - tyle, że w suahili:))
Poza tym imię żeńskie...z powiązań kulturowych pasowałoby imię żeńskie - tyle, że do tekstu pasuje "wesz". Tylko skąd u Lema suahili?;)

Jak rozumiecie ten fragment z rzucaną "chawą"?
A co powiecie Państwo o takim tropie:
Hawa nagila   הבה נגילה   Radujmy się
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hawa_nagila
https://www.youtube.com/watch?v=y7-hrAD6PGk
wielce pasowne:)
A że zakradł się ort?
Mnie też w chałwę poszło, więc:
chałwa nagila.  ;)
Chałwa i nagile? :-\

Może jednak zostańmy przy radujmy się...na przyjście admiradiera ;D

14
Czy zbitka skojarzeniowa :
Zaczontek ~ zakątek
też dla kogoś jest znajoma ?

(Coś podobnego do tego, że dziecko chowa się w szafie).
Ja tu raczej widzę przeciwieństwo - nie podobieństwo.
"Zaczontek" jako początek czegoś, początek początku, a "zakątek" jako szczęśliwe zakończenie, przystań:)
Marginesem, autorem scenariusza do człeka co czeka,  Ścibor - "ten" Ścibor.
Wszystkie skojarzanki do zbiurokratyzowanego systemu: w prawie.
Po prostu jednym z wymiarów Gmachu jest biurokracja posunięta do absurdu - czyli to wszystko co znamy z PRL-u (i nie tylko - później może zmieniło się podejście urzędnicze - sekretarki zostały zdjęte z piedestałów - ale nie życie pieczęci i papierów): niemożliwość uzyskania informacji o własnej sprawie, odsyłanie od okienka do okienka, wszechwładni urzędnicy spożywający kawę/herbatę, atmosfera powagi i ponadczasowości...no, kto doświadczył ten wie:))
Wystarczyło, że Lem przetworzył swoje potyczki z urzędami w zderzenia z Gmachem i mamy to!:)
Cytuj
Tak jakby - mierzenie czasu w zamkniętym podziemnym obiekcie oderwanym od rytmów natury (poza geologicznymi), musi być nieco inne. Zegarek? To już zarost może być taką miarką. Czy tam jest jakiś, niechby sztuczny rytm - dzień/noc?
Trzymając się skojarzeń filmowych, tym razem wywaliło Sekmisję.
I Szulkiny.
Ano.
Jedynym rytmem wgmaszym, który narzuca mi się jest rytm obiadowy - kiedy tłum podąża do kantyny. Taki zegarek biologiczny?;)
W łazience chyba nawet światło nie gaśnie...nie ma ciemniejszej nocy i światłości sztucznego dnia. Albo przeoczyłam.
Cytuj
Przesuwając dalej pionka - Admiradier - ten nieźle mnie rozbawił, ale o tym później.
Mnie rozbawiająco zniesmaczył.
Ale zanim on - NN napotyka sprzątaczy, którzy międlą jedno słowo: "chawa"  - bliskie chałwie;) - sprawdziłam znaczy "wesz" - tyle, że w suahili:))
Poza tym imię żeńskie...z powiązań kulturowych pasowałoby imię żeńskie - tyle, że do tekstu pasuje "wesz". Tylko skąd u Lema suahili?;)

Jak rozumiecie ten fragment z rzucaną "chawą"?

Ale...oto i on: Admiradier! Admiradier!

Karykatura. Prawda o celebrze wojskowej przedstawiona w krzywym zwierciadle.
Zerwane okrzyki: Czom-Pa-Dierze!!!
Wielka przenikliwość Najwyższego – jedynego cywila (nasz NN), który bije w oczy innością – bierze za tajniaka…tja.

W każdem NN zostaje zagarnięty przez Admiradiera –  mijają sale: Dyplomacji, Ekshumacji, Laktancji, Tolerancji i Rehabilitacji, aż u dwojga ostatnich  drzwi wiodących do sal Degradancji i Dekorancji admiradier dźwięknął i się zatrzymał.

I tutaj przypis pana Majewskiego nr 79:
- laktancja – neologizm Lema będący absurdalnym połączeniem imienia wczesnochrześcijańskiego pisarza Laktancjusza (ok.250-330) i terminu medycznego „laktacja” oznaczającego wydzielanie mleka przez kobiety karmiące piersią.
Uważam to za skojarzenie autora przypisu – nie zamysł Lema (chyba, że Lem gdzieś wprost o tym napisał/powiedział) – pozostałe nazwy nie pochodzą od nazwisk, a są stylizowane podobnie – ncji.
Zatrzymałabym się przy samej laktacji w laktancji – to słowo w ww szeregu podkreśla absurdalność wyliczanki i sprawdza uwagę czytelnika;)

W każdem następuje proces degradacji  - zgodnie z szeptem szefa Wydziału: „pięciu – rwać – amać – czkować”
Czyli pięciu oficerów – zerwać odznaczenia – łamać szable – policzkować…NN pomagierem przy łamaniu…
Mnie ten język i sposób obchodzenia się z podwładnymi pokojarzył w przeszłości i w teraźniejszości do systemów autorytarnych – gdzie jednostka niczym – liczy się urojona racja stanu i przemoc w obchodzeniu się z niepokornymi.
Zdaje się, że coś podobnego obserwujemy obecnie w Rosji – piszę to względem ogłoszonego właśnie poboru do armii i kuriozalnych sytuacji, które mają miejsce w związku…

Wracając do NN – jest już w umysłowym gmachu – wszystko kojarzy mu do jego działań – nawet wykwity skórne admiradiera:  Bezprzedmiotowe było rozważanie, kto mówił: on – sobą, czy tamci – nim, bo to było jedno i to samo.
W tym obłędzie NN pragnie właściwie jednego: czynu.
Czynu, który albo wyniósłby go na piedestał albo strącił wgmaszy niebyt. Z tym, że to co w jednym Gmachu jest występkiem, w drugim zasługuje na nagrodę: jak gdyby moim przeznaczeniem mógł być tylko pomnik, wystawiony przed tym czy przed t a m t y m  Gmachem.

Jak dla mnie – po tym rozdziale zostaje pewien niesmak i przeciążenie poszukiwaniami NN – coś powinno się zdarzyć, bo obrana linia absurdalności i niewiedzy jest już mocna napięta.
Coś jak w „Głodzie” Hamsuna – dzień za dniem jego bohater  pogrąża się w niewyobrażalnej nędzy  - poniekąd na własne życzenie – próbując przy tym zachowywać się etycznie, honorowo.
Czytelnik brnie z bohaterem – jak przez Gmach.

15
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Wrzesień 25, 2022, 03:27:53 pm »
Jaka jest liczba mnoga od "poetu"?

Taka jak od "performeru"? 8)

I od "emu".

Wg mnie nie ma.

Poetuni.

Tak by szło od "poetun?

Strony: [1] 2 3 ... 429