Stanisław Lem - Forum

Polski => Lemosfera => Prezentacje maturalne => Wątek zaczęty przez: LeeAnn w Styczeń 17, 2005, 03:27:24 am

Tytuł: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 17, 2005, 03:27:24 am
Mam big prozbe, szukam jednej ksiazki albo opowiadania Lema.Nie znam sie za bardzo na jego tworczosci ale to dzielo jest mi pilnie potrzebne do pracy na konkurs z j.polskiego.Kiedys czytalam artyql, w ktorym byla wspomniana pewna historia, z tego co pamietam autorem byl Lem (pewnosci nie mam, chcialabym zeby ktos wyprowadzil  mnie z bledu).Nie pamietam o czym byla owa historia ale wiem jakie bylo zakonczenie (to niewielka wskazowka ale moze ktos bedzie wstanie mi pomoc), a wiec bohaterem byl chlopiec, ktory spedzil fajne przygody w swiecie, w ktorym zyl ale na koncu okazalo sie ze to tylko sen, tak naprawde mieszkal w sierocincu samotny,opuszczony przez wszystkich, fantastyczny swiat byl tylko ucieczka od rzeczywistosci szarej i okrutnej (musze przyznac ze troche szyłam z ta opowiscia bo mam bardzo bledziutkie pojecie o tym  artyqle bo czytalam go wieki temu).Mam nadzieje, ze istnieje na tej planecie osoba ktora bedzie wiedziala o co mi chodzi i w jakikolwiek sposob skojazy to z jakas ksiazka.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Styczeń 17, 2005, 01:21:04 pm
Według mojej najlepszej wiedzy, Lem niczego takiego nie napisał. Jak ma temat Twoja praca na konkurs? Bo może dużo lepiej będzie Ci pasowało jakieś istniejące opowiadanie Lema.

pozdrawiam :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 18, 2005, 12:54:21 am
Szczerze mowiac wolalabym zeby takie opowiadanie istnialo ale ok skoro go nie ma, jakos sobie z tym poradze.Nie wiem czemu akurat z Lemem mi sie skojazyla tamta historia nio ale widac skleroza niespi."Gdyby Bog chcial zeby ludzie byli ograniczeni- nie obdarzyłby ich wyobraznia"Albert Einstein <-- taki sobie wybrałam temat, niestety nawet sie nie zastanowilam jak to napisze, wzielam go bo cytat mi sie podobal.Byłabym szczesliwa za widok jakielkowiek propozycji ksiazki, opowiadania, wiersza lub filmu zwizanego z tym tematem.POZDRO :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 18, 2005, 09:44:42 am
ciezki temat, znaczy nie... :D
moze obierz sobie cos konkretnego bo moze byc bardzo szeroki, jak lubisz filozofie to pojedz z filozofi, jak lubisz futurologie to z lema, jak filozofie wspolczesna to Penrose'a i Hawking'a i Einsteina jako zaczątek
tak czy siak jak jeszcze nie wiesz to bedziesz musiala duzo poczytac ;) Lem chyba bedzie najbardziej strawny, slynne Solaris sie nada, ba, w sumie malo co sie nie nada...
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Styczeń 18, 2005, 12:41:20 pm
."Gdyby Bog chcial zeby ludzie byli ograniczeni- nie obdarzyłby ich wyobraznia" Albert Einstein
Cytuj
Lem chyba bedzie najbardziej strawny, slynne Solaris sie nada, ba, w sumie malo co sie nie nada...


Hmm, SOLARIS rzeczywiście byłoby niezłe, ale raczej jako coś w rodzaju kontrapunktu. Lem często zastanawia się, jakie są granice ludzkiego poznania. Moim osobistym faworytem jest GŁOS PANA, jednak wymaga on bardzo solidnego przygotowania i zaplecza.

Jeżeli chodzi o nasze możliwości, to przeczytałem kiedyś bardzo trafne podsumowanie: Ewolucja zaprogramowała nas w pewnej skali. To znaczy, że umysł ludzki - "wyhodowany" na łagodnych afrykańskich sawannach - nie potrafi ogarnąć zjawisk ani w skali MAKRO (wszechświat) ani w skali MIKRO (choćby działanie naszego mózgu). Niestety, te ograniczenia naszego aparatu służącego do rozumowania są widoczne i oczywiste. Trywializując: nie jesteśmy tak naprawdę zdolni do abstrakcyjnego myślenia, oderwanego od splątanego neuronowego labiryntu.

Oczywiście nie czuję się na siłach polemizować z samym Einsteinem. Mogę jedynie przytoczyć słowa GOLEMA XIV, które gospodyni tego wątku powinna mieć na uwadze, przygotowując swoją pracę:

"Z tym silnym zastrzeżeniem: horyzont myśli jest nierozciągliwie dany, ponieważ wkorzenia się ona w bezmyślność, z której powstaje (białkową czy lumeniczną - to wszystko jedno). Zupełna swoboda myśli, chwytającej rzecz, jako jej niczym nieposkromiony ruch obejmowania dowolnych obiektów, jest utopią. Albowiem potąd myślicie, pokąd myśl waszą dopuszcza narząd myślenia waszego. Ogranicza ją wedle tego, jak zeskładał się - albo został poskładany."
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 18, 2005, 12:59:19 pm
znaczy mi chodzilo o Lema jako przyklad tej nieograniczonej osoby :)


ale genearlnie mozliwosci napisania tego jest kupa...
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 18, 2005, 03:07:15 pm
Jak mam być szczery to mi osobiście nieco ulżyło, że Lem nic takiego nie napisał. Jako, że jestem w trakcie czytania jego książek, to znałbym już zakończenie jednej z nich. Zdaję sobie jednak sprawę, że w tym momencie przemawia przeze mnie egoizm.  ;)

W stu procentach popieram taki emocjonalny wybór tematu. Zresztą wydaje mi się on całkiem interesujący. Może uda mi się nieco pomóc prezentując kilka tytułów filmów które o wyobraźni, fantazji czy możliwościach ludzkiego umysłu traktują (niestety jeżeli chodzi o książki to nie przeczytałem ich nawet w jednej setnej tylu co obejrzałem filmów, więc jestem dość mocno ograniczony ilością pozycji). Powracając jednak do filmów to nie będę ich omawiał, bo zajęłoby to za dużo miejsca (ich opisy można znaleźć w wielu miejscach w sieci), a skupię się jedynie na tytułach. Tak więc: Niekończąca się opowieść (podobne do tego z tym chłopcem z opowiadania), Piękny umysł, Odmienne stany świadomości, Spirited Away, Akademia i Podróże Pana Kleksa (heh), Pi, Amelia, My Neighbour Totoro.
Hm, coś mało mi tego wyszło. Może mi się jeszcze przypomni jakiś tytuł.

Jeżeli mogę coś jeszcze dodać od siebie na temat wyobraźni, to powiedziałbym, że jest ona, na równi z ciekawością (a może nawet przed nią) motorem sprawczym wszelkich ludzkich działań. Dostajemy jakąś informację i wyobrażamy ją sobie na swój sposób, przeróżnie ją interpretując. Często pragnąc potwierdzenia lub zaprzeczenia tej interpretacji zaczynamy grzebać w różnych gratach, co tylko rozbudza nasze wyobrażenia, nawet jeśli na chwilę przyćmią je jakieś niepomyślne dla nas fakty. Wyobraźnia i fantazjowanie czyni z nas (czy raczej może uczynić) ludzi nieskończenie wolnych i niczym nieograniczonych. Bowiem każde spełnione marzenie powoduje powstanie dwóch następnych (tak jak z odpowiedziami i pytaniami), bogatszych o nowe doświadczenia.
O takie coś mi się wydaje...  :D

Przypomniało mi się jeszcze, że jest taka cienka (oczywiście objętościowo) książka jak &#8222;Einstein w cytatach&#8221; (czy coś o bardzo zbliżonym tytule), gdzie można znaleźć bardzo wiele ciekawych wypowiedzi ów geniusza na różnorakie tematy (od życia codziennego, przez sprawy naukowe, a na filozoficznych kończąc).
Przyłączam się też do pogladu że Solaris jak najbardziej na miejscu jest   :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 18, 2005, 04:00:53 pm
Awangardowym podejsciem do tematu bylo by zaprezentowanie konstruktywicznego podejscia do matematyki :) Cytacik z Summy (moj ulubiony):

Wyobraźmy sobie szalonego krawca, który szyje wszelkie możliwe ubrania. Nie wie on nic o ludziach, ptakach czy roślinach. Nie ciekawi go świat; nie bada go. Szyje ubrania. Nie wie, dla kogo. Nie myśli o tym. Niektóre są kuliste, bez żadnych otworów; innym wszywa rury, które nazywa &#8222;rękawami&#8221; lub &#8222;nogawkami&#8221;. Ilość ich jest dowolna. Ubrania składają się z rozmaitej ilości części. Krawiec dba tylko o jedno: pragnie być konsekwentny. Jego ubrania są symetryczne i asymetryczne, wielkie i małe, rozciągliwe i raz na zawsze unieruchomione. Gdy przystępuje do sporządzenia nowego, przyjmuje określone założenia. Nie zawsze są takie same. Ale postępuje dokładnie w myśl raz powziętych założeń i pragnie, aby nie wynikła z nich sprzeczność. Jeśli przyszyje nogawki, nie odcina ich potem; nie rozpruwa tego, co zszyte; zawsze muszą to być ubrania, a nie pęki na oślep pozszywanych szmat. Gotowe ubrania odnosi do ogromnego składu. Gdybyśmy tam mogli wejść, przekonalibyśmy się, że niektóre pasują na ośmiornicę, a inne na drzewa albo na motyle, albo na ludzi. Odkrylibyśmy ubrania dla centaura i dla jednorożca oraz dla istot, jakich dotąd nikt nie wymyślił. Olbrzymia większość ubrań nie znalazłaby żadnego zastosowania. Każdy przyzna, że syzyfowe prace owego krawca są czystym szaleństwem.
Tak jak on, działa matematyka. Buduje ona struktury, ale nie wiadomo, czyje. Modele doskonałe (tj. doskonale ścisłe), lecz matematyk nie wie, czego to są modele. Nie interesuje go to. Robi to, co robi, ponieważ taka działalność okazała się możliwa. Zapewne, matematyk używa, zwłaszcza przy ustalaniu wstępnych założeń, słów, które znamy z języka potocznego. Mówi on np. o kulach, albo o liniach prostych, albo o punktach. Ale nie rozumie przez owe terminy znajomych nam rzeczy. Powłoka jego kuli nie ma grubości, a punkty &#8212; rozmiarów. Przestrzeń jego konstrukcji nie jest naszą przestrzenią, ponieważ może mieć dowolną ilość wymiarów. Matematyk zna nie tylko nieskończoności i pozaskończoności, ale także ujemne prawdopodobieństwa. Jeśli coś może się stać na pewno, prawdopodobieństwo równa się jedności. Jeśli wcale nie może się stać, równa się ono zeru. Okazuje się, że coś może się mniej aniżeli nie&#8212;stać.
Matematycy doskonale wiedzą, że nie wiedzą, co robią. &#8222;Matematykę &#8212;powiedziała osoba bardzo kompetentna, bo Bertrand Russell &#8212; można określić jako przedmiot, w którym nigdy nie wiemy, o czym mówimy, ani czy to, co mówimy, jest prawdą.&#8221;

Bo matematyka jest najdoskonalszym przykladem ludzkiej kreatywnosci :)
Zobacz rowniez temat "szok predkosci w polityce" albo "taka niesmiala teoria", jak widac daleko szukac nie trzeba, kazdy czlowiek to ma ;)

Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 18, 2005, 05:20:57 pm
   Na temat matematyków wypowiadał się nie będę, bo byłoby to nieco nieskromne z mojej strony. Muszę tylko wyznać, że jedną z wad  matematyków jest to, że lubią ciastka z kremem.

 Jeśli chodzi o nieograniczoność wyobraźni, to myślę ze dobrze byłoby przeprowadzić w pracy wywód, który opierałby się na przedstawieniu osiągnięć nauki i literatury w ogólności (czyli byłby to wywód o charakterze quasi-ogólnikowym, w którym idea postępu i realizacji marzeń byłaby podparta kilkoma przykładami z historii powstania wielkich dzieł i wynalazków).  
  Idee Lema jako takie, jak słusznie zauważył skrzat (ave moderator !) mogę służyć raczej za kontrapunkty; postuluje on bowiem ograniczoność możliwości nauki w pewnych kierunkach. Inne kierunki, w których nauka posuwa się w ,,trybie nieograniczonym'' omawia Lem z należną czcią, acz oszczędnie, bowiem ksiazki jego nie są pochwalnymi dytyrambami, a częściej napomnieniami i trzeźwymi konkluzjami. Jako takie, nie mogą przypomninać filmów Spielberga.
 
  Jednak nawet gorzkawe konkluzje Lema na temat, dajmy na to, możności porozumienia się z innymi cywilizacjami (Solaris) czy granic, do jakich może posunąć się rozwój inteligencji ludzkiej (Golem ) albo tego, czy można wyłamać się z utartych schematów myślowych (Pamiętnik znaleziony w wannie) sa same w sobie wielkimi dziełami jego potęznej wyobraźni.
 
 
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 18, 2005, 11:13:39 pm
Myslalam ze zaczynanie takiego tematu bedzie totalna porazka, ze dostane ochrzan za moje niedoinformowanie itd itp.A tu taka lawina ciekawych pomyslow, jestem pozytywnie zaskoczona, no ja myslalam ze temat Milosci to temat rzeka, a tu prosze zwykly (albo i nie) cytat a wprowadzil takie zamieszanie.Wlasciwie nie planowalam korzystac z zadnych podpowiedzi w pisaniu bo to troche łamie zasade fair play, ale wiem jak wygladaja te wszystkie konkursy i niezaszkodzi drobna konsultacja.Wielkie dzieki za wszelka pomoc, ktorej wogole sie niespodzewalam.Teraz troche zaluje ze ragulamin konkursu nieprzewidzial ograniczenia stron pracy bo zapowiada sie dluuugi wykład.Czasu mam niewiele a ksiazek ktore musze przeczytac przybywa (jeszcze z lekturami jestem do tylu).To beda naprawde ciekawe 2 tygodnie.Mysle, ze jak juz przeczytam polecone przez was ksiazki bede miala wiecej pytan, licze ze okazecie cierpliwosc i jakby cos, to moge zwrocic sie ponownie o pomoc.Jesli ktos ma jeszcze jakies spostrzezenia to bede wdzieczna bo pomyslow nigdy za wiele.Jeszcze raz DZIEKI :D
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 19, 2005, 10:39:59 am
juz tlumacze, zachowanie jest takie bo jestes kobietą a tu sami faceci ;)

a jesli masz tylko dwa tygodnie to albo bardzo szybko czytasz albo nie dasz rady, w drugim przypadku powinnas chyba skupic sie na jakims jednym zagadnieniu popartym jedną lub dwoma ksiazkami...
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 19, 2005, 11:02:24 pm
Sami faceci?Wow pochelbia mi to. :DTak dobrze liczac to mam 3 tygodnie w tym tydzien ferii a wiec czasu, jakby nie patrzec jest mnuswo, trzeba go poprostu dobrze wykorzystac.Nie takie rzeczy sie robilo.Im mniej czasu tym wieksza mobilizacja do pracy.Nie wiem jeszcze z ktorej strony ugryze ten temat, najpierw przeczytam te wszystkie ksiazki, samo pisanie to juz pestka.POZDRAWIAM :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 20, 2005, 09:06:19 am
a po wszystkim lub nawet w miedzyczasie czekamy na relacje od ktorej strony podeszlas do tematu, powodzenia :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 21, 2005, 03:11:12 am
A mi siem wydajem ze ktus tu planuje kulejny podryff... :)
:D :D :D :D :D :D ;D :D :D :D :D :D :D
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 21, 2005, 10:16:42 am
wiesz jak jest ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 21, 2005, 12:03:21 pm
Hm.......czy ja o czyms nie wiem??? :P
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 21, 2005, 12:13:54 pm
to przeznaczenie ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 21, 2005, 02:39:16 pm
Dzi, stajesz się powoli naszym etatowym łamaczem kobiecych serc  ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 21, 2005, 02:55:00 pm
A haha, dzi jest gość. Dzi de Marco...

LeeAnn, jeśli pytasz czy o czymś nie wiesz... no nie, skądże, wszystko jest ok, mamy tylko na myśli  to, że my tu z reguły jesteśmy dyskutantami działającymi nastepująco: najpierw machniemy opinię/krytykę/poradę na jakiś temat, a potem dopiero (albo i wcale się to nie zdarza) zastanawiamy się czy ten, z kim rozmawiamy jest mężczyzną czy kobietą i co w takim razie zmienić w poście.

Dzi zaś zupełnie odwrotnie  ;D
Nie no ale ten typ tak ma...
Po prostu... jest super :)

Hm... atmosfera się tu staje coraz bardziej towarzyska. Trzeba będzie zorganizowac jakiś zalewany konwent :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 21, 2005, 03:06:20 pm
 ;D
a bo lepiej jak jest wesolo o powaznych sprawach gadac niz odwrotnie :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 21, 2005, 10:53:40 pm
Konwent jak najbardziej   :D Zwłaszcza zalewany  ;D
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 22, 2005, 02:07:22 am
Mam nadzieje ze zaprosicie mnie na ten wasz zalewany konwent na ktorym w milej, towarzyskiej atmosferze pogadamy o powaznych (albo i nie) sprawach (no ja jeszcze podgonie troche tamat tworczosci Lema i bedzie gitarrra).
dziwierzysz w przeznaczenie?? ;)
Terminus jedno mnie zastanawia: jak juz dotrze do Ciebie ze  machnales opinię/krytykę/poradę do np.kobiety co zmieniasz w poscie? ;
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 22, 2005, 03:14:32 am
Cytuj
Terminus jedno mnie zastanawia: jak juz dotrze do Ciebie ze  machnales opinię/krytykę/poradę do np.kobiety co zmieniasz w poscie? ;

Hm. Nanoszę poprawki które wynikają z mojego szowinistycznego ::) poglądu, że kobiety rozumują w nieco inny sposób. Tj. może nie są mądrzejsze czy głupsze, nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że zwracają np. bardziej niż mężczyźni uwagę na szczegóły itp. Dlatego trzeba lepiej ważyć słowa (żeby potem  mniej się tłumaczyć :)   ). Et cetera...

Pozdrawiam


Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 22, 2005, 11:37:19 am
Cytuj
dziwierzysz w przeznaczenie?? ;)
uuuuu dlugo by tlumaczyc, bardzo dlugo...

a tak o konwencie mowiac, kto skad jest jesli mozna spytac????
ja Stargard Szczecinski (www.pilot.pl www.mapquest.com/maps ;) )

Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Styczeń 22, 2005, 01:17:48 pm
z miejsca położonego między jeziorami, czyli z Olsztyna  :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 24, 2005, 09:35:07 pm
No to ja mieszkam daleko od was, bo w Tychach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tychy
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Socrates w Styczeń 25, 2005, 02:53:16 am
No a ja jeszcze dalej bo w Toronto...
Socrates
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 25, 2005, 11:09:04 am
ja chce na CN Tower...

no dobra, a inni?
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 25, 2005, 05:40:45 pm
Cholera no żebysmy mogli się spotkać w geometrycznym środku, to wyjdzie gdzieś na Atlantyku :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: bio w Styczeń 25, 2005, 05:49:47 pm
Konwent pontonowy? Ciekawa idea ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 25, 2005, 06:20:10 pm
Pomyliliście autorów! To nie jest forum o Mrożku! ;D
Poza tym jeszcze by do kanibalizmu doszło  ::)
pzdr
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 26, 2005, 12:13:10 pm
Jak milo popatrzec jak dyskusja kwitnie ;D Widze jestescie juz przy kanibalizmie, no coz sa gusta i gusciki ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 26, 2005, 12:44:17 pm
dobra dobra, pisz jak Ci idzie ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 27, 2005, 02:55:27 pm
No wiec......hm.....eee......mmm.....jakos idzie....jak narazie przeczytalam "Ptaska" Wiliama Whartona.I zabieram sie za Don Kichote ale to mnie troche zrazilo bo on ma az dwa gruuuuuube tomy.Nio ale co nas nie zabija to nas umacnia, dzis moze pojde wypozyczyc "Solaris" ale znajac zycie i moj pH nie bedzie w biblio. ;)
POZDRO ALL
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 27, 2005, 03:15:33 pm
etam, to co to za biblioteka w ktorej Solaris nie ma ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 28, 2005, 02:51:16 am
Nio nie chodzi o to, ze nie byloby bo nie zakupili, tylko ze ktos wypozyczyl ją, a przeciez scigac nikogo nie bede tylko dlatego ze ma ksiazke ktora ja akurat  potrzebuje.Jestem zdesperowana ale nie az tak ;)Tak na marginesie nie bylam jednak w bibliotece, prawdopodobnie pojde jutro/dzis. ;D
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 28, 2005, 08:08:48 am
jak by co to mozesz prawie cokolwiek Lema wziasc...
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 31, 2005, 03:15:58 am
W ogóle dziwi mnie to wszystko, co się dzieje ze szkolnictwem, teraz ponoć swój temat maturalny zna się pół roku przed maturą... no ja tu chyba czegoś nie rozumiem.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 31, 2005, 09:35:54 am
Cytuj
W ogóle dziwi mnie to wszystko, co się dzieje ze szkolnictwem, teraz ponoć swój temat maturalny zna się pół roku przed maturą... no ja tu chyba czegoś nie rozumiem.
spotkalem sie z tym juz kilka razy jednak zaden maturzysta nie chcial mi wyjasnic o co chodzi
uznalem zatem ze to cos "nieoficjalnego" i nie draze :)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 31, 2005, 04:48:24 pm
No i po wielu trudach znalazlam owe COKOLWIEK Lema i stalam sie szczesliwa (albo i nie) posiadaczka tego co wywalczylam w bibliotece a mianowicie: "Powrot z gwiazd" i "Opowiadania wybrane" czyli: Przyjaciel, Terminus, Ratujmy kosmos, Jak ocalal świat, Bajka o krolu Muridasie, Rozprawa, Polowanie, Niezwyciezony, Ze wspomnien Ijona Tichego, Wyprawa pierwsza Elektrybałt Trurla.Jeszcze zyje w blogiej nieswiadomosci co to los przygotwal dla mnie w postaci tych tytulow ;D No coz zobaczymy.
Chcialabym was oswiecic na temat nowej matury ale ja dopiero za rok mam wiec moje info sa ograniczone.No ale to polega na tym ze PONOC nie chca badac naszej wiedzy (bo to ma byc zawarte w pracy, choc nie do konca tak) ale to jaki jest nasz kontakt z ludzmi i umiejetnos bronienia swoich pogladow.To ma wygladac jak obrona pracy magisterskiej.Z reszta tego ani nie da sie zrozumiec ani wytlumaczyc.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 31, 2005, 08:12:06 pm
Cytuj
"Powrot z gwiazd" i "Opowiadania wybrane" czyli: Przyjaciel, Terminus, Ratujmy kosmos, Jak ocalal świat, Bajka o krolu Muridasie, Rozprawa, Polowanie, Niezwyciezony, Ze wspomnien Ijona Tichego, Wyprawa pierwsza Elektrybałt Trurla.


,,Powrót z gwiazd'' - całkiem przyjemna powieść na temat kosmonautów wracających na Ziemię i nie mogących odnaleźć swojego miejsca w zastanej rzeczywistości.
,,Przyjaciel'' - nie kojarzę;
,,Terminus'' - bardzo fajne opowiadanie z pilotem Pirxem w roli detektywa na starym, tajemniczym statku;
,,Ratujmy Kosmos'' - pewnego rodzaju apel;
,,Jak ocalał świat'' - komiczna opowiastka o nie do końca udanej maszynie;
,,Bajka o królu Murdasie'' - także prześmieszna opowieść z krainy robotów;
,,Rozprawa''; ,,Polowanie'' - opowiadania o pilocie Pirxie, raczej poważne niż śmieszne, w przeciwieństwie do tego, co pochodzi z ,,Bajek Robotów'' (jak ,,Bajka o królu Murdasie'').  Pirx nie jest raczej komediantem; ale to właśnie jego przygody są dla wielu centrum fabularnej twórczości Lema.
,,Niezwyciężony'' - to pełna powieść, statek na obcej planecie, ciekawe dywagacje na temat maszyn i ich logiki...
,,Ze wspomnień Ijona Tichego" - fantastyczne historie, szczególnie polecam ,,prof A.Dońda", zwrócić uwagę na podobieństwo do ,,Matrix".
,,Elektrybałt Trurla'' - klasyk, Trurl i Klapaucjusz żądzą :o)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 31, 2005, 08:13:25 pm
Cytuj
No ale to polega na tym ze PONOC nie chca badac naszej wiedzy (bo to ma byc zawarte w pracy, choc nie do konca tak) ale to jaki jest nasz kontakt z ludzmi i umiejetnos bronienia swoich pogladow.To ma wygladac jak obrona pracy magisterskiej.Z reszta tego ani nie da sie zrozumiec ani wytlumaczyc.


Świetnie, nasza edukacja zmierza do stworzenia społeczeństwa pustogłowych, którzy nie mają czego bronić, bo brak wiedzy to brak solidnych poglądów, lecz bronią tego zaciekle. Ciekawe z jakim krajem taka postawa się kojarzy? Bo ja wiem...
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Styczeń 31, 2005, 11:06:00 pm
Dzieki za takie lekkostrawne i krotkie przedstawienie tresci wymienionych tytulow oby starczylo mi sił i czasu na przeczytanie tego wszystkiego. ;)
Wracajac do rozwoju edukacji/szkolnictwa w Polsce to chyba nie ma sie co dziwic, ze jest jak jest, bo nigdy nie byla na jakims wysokim poziomie a zwykle kopiowala schematy z innych panstw, w ktorych to, co do nas trafilo stalo sie juz przestarzale.
Jeszcze raz dzieki  :-*
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 01, 2005, 04:49:24 am
    Osobiścię doradzę jeszcze, że najlepiej byłoby zostawić ,,Niezwyciężonego'' i ,,Powrót z gwiazd'' na koniec (są dłuższe) i zająć się tymi drobniejszymi pozycjami; to da lepszy wgląd na wypadek, gdyby nie miało Ci się udać przeczytać wszystkiego to będziesz miała przynajmniej ogólne rozeznanie.
  Moim zdaniem absolutnie minimum to byłoby coś z ,,nurtu robociego'' (czyli tutaj ,,elektrybałt trurla'' i ,,bajka o murdasie'' oraz ,,jak ocalał świat'') i coś z serii przygód Pirxa ('Terminus', 'Rozprawa'). Potem Ijon Tichy i potem reszta.

Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 01, 2005, 09:49:20 am
Cytuj
Chcialabym was oswiecic na temat nowej matury ale ja dopiero za rok mam wiec moje info sa ograniczone.No ale to polega na tym ze PONOC nie chca badac naszej wiedzy (bo to ma byc zawarte w pracy, choc nie do konca tak) ale to jaki jest nasz kontakt z ludzmi i umiejetnos bronienia swoich pogladow.To ma wygladac jak obrona pracy magisterskiej.Z reszta tego ani nie da sie zrozumiec ani wytlumaczyc.
Niezly pomysl, za "moich czasow" uczylo sie na pamiec streszczen wszystkich lektur obowiazkowych i tyle, teraz jak widac maturzysci musza sami poszukac, a przez co wyrobic sobie jakies opinie i "wkrecic" w temat. Moze gdyby tak bylo za "moich czasow" to na tym forum zawital bym 6 lat temu ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Luty 06, 2005, 12:48:48 pm
Wracając do matury, to w tej pracy nie maja zawarte być wszystkie informacje, ma to być jedynie szkic (zarys) o ktory beda pytac na maturze.
Właśnie kończe pisanie wypracowania, co do twóczosci Lema chyba nie bede opisywac konkretnie jakiegos opowiadania a wspomne o wyobrazni, talencie autora i pokrotce wyjaśnie co wniosł do literatury. ;D
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 07, 2005, 03:27:13 am
Uuu... to znaczy że nie zamierzasz przeczytać żadnej jego książki  :-X ?

A z tą maturą to interesujące... Może nie będzie tak idiotyczna jak się obawiałem na początku.  :P ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: LeeAnn w Luty 07, 2005, 02:01:44 pm
Nie, nie skoro już wypozyczyłam ksiazki Lema grzechem byloby oddanie ich nie czytajac.Wiec spokojnie wszystko przedzemna ;D Moze to nawet lepiej, teraz na luzku bede mogła delektowac sie czytaniem a nie na gwałt skupiac sie powiazaniem z tematem ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Sinel w Kwiecień 30, 2005, 02:43:54 pm
Dzień dobry.
I ja podrzucę do tego tematu swoje pytanie. ;)
Zbliżająca się pierwsza rocznica przyłączenia Polski do UE przywołała wspomnienie przeczytanego przed wielu laty jednego z opowiadań Lema.
O ile dobrze pamiętam chodziło w nim o dwie planety. Jedna z nich przyjęła pomoc z Ziemi, w wyniku, której utraciła ona swoją tożsamość kulturową, druga natomiast ją odrzuciła i dzięki tej decyzji po wielu latach jej społeczeństwo zrozumiało jak mądrą wtedy decyzję podjął ich przywódca.
Jaki jest tytuł tego opowiadania? Proszę pomóżcie. ???
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Kwiecień 30, 2005, 03:47:41 pm
Nie przypominam sobie takiego. Ale koledzy foromowicze są w tym chyba bardziej obeznani, więc na pewno będą wiedzieli.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: awariat w Kwiecień 30, 2005, 04:29:32 pm
Mi to brzmi jak "Koniec dziecinstwa" Arthur C. Clarke'a ale tam chyba bylo odwrotnie  ::).
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 30, 2005, 04:43:29 pm
Cytuj
Dzień dobry.
I ja podrzucę do tego tematu swoje pytanie. ;)
Zbliżająca się pierwsza rocznica przyłączenia Polski do UE przywołała wspomnienie przeczytanego przed wielu laty jednego z opowiadań Lema.
O ile dobrze pamiętam chodziło w nim o dwie planety. Jedna z nich przyjęła pomoc z Ziemi, w wyniku, której utraciła ona swoją tożsamość kulturową, druga natomiast ją odrzuciła i dzięki tej decyzji po wielu latach jej społeczeństwo zrozumiało jak mądrą wtedy decyzję podjął ich przywódca.
Jaki jest tytuł tego opowiadania? Proszę pomóżcie. ???


To z całą pewnością nie było opowiadanie Lema. Niestety sam nie pamiętam czyje, bo czytałem je dawno temu, ale zaintrygowało mnie to i postaram się je odszukać.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 30, 2005, 05:13:37 pm
"Szukajcie, a znajdziecie" :)
Opowiadanie o którym mowa to "Pomocna dłoń" (The Helping Hand) autorstwa Poula Andersona.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Sinel w Kwiecień 30, 2005, 05:51:07 pm
Żebym się aż tak pomylił?
Możliwe to jest.
Było to bardzo dawno, a wtedy książki sf czytałem na tony.
Dziękuję za podpowiedź,  ::) już zaczynam poszukiwania.
Pozdrawiam.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 30, 2005, 06:07:37 pm
Znajdziesz to opowiadanie w jednym z tomów "Rakietowych Szlaków"
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 27, 2005, 06:25:53 am
Witam !
Do Terminusa: Moja wypowiedź dotyczy czasów zamierzchłych, bo 31.stycznia, ale zdecydowałam  się napisać, (gdzieś tam, śród deklaracji Starszyzny Forum widniał taki tekst, że można wrócić do jakiejś kwestii, jeśli wydaje się interesująca).
"Przyjaciel", którego nie kojarzyłeś, to opowiadanie bardzo wczesne, jeszcze z lat, kiedy  funkcjonowało pojęcie (i oznaczało ono szczyt nowoczesności), "mózg elektronowy"a budowany byl on z lamp i mnóstwa różnych kosztownych przewodów i części, które zdobywa per fas et nefas  pan Harden.
Narratorem jest młody chłopak  a właściwym bohaterem tajemniczy przyjaciel Hardena, maszyna ("mózg elektronowy") dla którego  Harden a nastepnie narrator zdobywają ww. części. Opowiadanie niedługie, ale na długo pozostaje w pamięci - chociaż cała technologia w nim opisana jest dziś archaiczna (jak arka Noego nie przymierzając), o tyle problemy filozoficzne i moralne wcale się nie zestarzały, są nadal inspirujące, ponieważ dotyczą świadomości - najogólniej( a też tego  o czym się tu wiele mówi  - AI), ale też problemu uszczęśliwiania ludzkości  (m.in)
Maszyna ma być rodzajem ponadświatowego rozumu. Być może jest to wczesna  wersja póżniej przewijającego sięw twórczosci Lema toposu dążenia do wprowadzania powszechnego ładu, pełnej harmonii, uniwersalnego szczęścia etc. który  potem w bardzo już ironicznej, wyrafinowanej szacie literackiej pojawia się w Cyberiadzie, Dziennikach gwiazdowych itp.
Chociaż swego czasu, gdy czytalismy Przyjaciela - zresztą w pełnej konspiracji, niemal tak, jak przemycaną zza granic "Kulturę" - w dyskusji zwyciężył pogląd, że jest to proroctwo dotyczące  działań i końca komunizmu. Nie dalej jak w wakacje wspominaliśmy na łajbie to opowiadanie, dyskusję i profetyczne moce LEMA...
Pozdrawiam.
PS. Jak poszła praca koleżance? Ciekawa jestem z przyczyn osobistych, a  jakoś nie mogę znależć nic o efektach. Czyżby to była ostatnia wieść?
Pozdrawiam
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 28, 2005, 12:41:31 am
Uhm, dziękuję bardzo za wyczerpującą informację.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 29, 2005, 09:11:49 am
Hej,sory, nie chciałam absolutnie spowodować wyczerpania :) mogę coś dla relaxu ?
"Był raz sobie pewien zbrodzień,
który lubił trupa codzień
"
niestety, tylko tyle mistrz zacytował,  a ja przytaczam, smutna, bo nigdzie nie dotarłam do dalszego ciągu, ani nawet do "Kocyndra Śląskiego" . Może Tobie by się udało? W tym "Kocyndrze "  w latach  powojennych Lem drukował ponoć takie wieeerszyki.
Pozdrawiam, lanka
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: aleksa w Marzec 18, 2006, 07:12:53 pm
witam mam ogromna prosbe do uzytkownikow tego forum, poszukuje tlumaczenie na angielski tego fragmentu:Pewnego jesiennego popołudnia, kiedy mrok zalegał już ulice i padał deszcz równy, drobny, szary, który wspomnienie słońca czyni czymś omal niewiarygodnym i człowiek za nic nie opuściłby wtedy miejsca przy kominku, gdzie siedzi zagłębiony w starych książkach (szuka w nich nie treści, dobrze znanych, ale samego siebie sprzed lat) - nieoczekiwanie ktoś zapukał do mych drzwi... bede wdzieczna za pomoc pozdrawiam
Tytuł: Re: Help
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Marzec 18, 2006, 07:49:38 pm
Rozumiem, że to coś z Lema. Może jakiś tytuł?

Po wrzuceniu karty perforowanej z ów tekstem do elektronicznego mózgu wydrukował mi on takową odpowiedź  ;D

Certain fall afternoons, when gloom filled streets already and equal rain fell, slight, grey, which (who) makes memory of sun unreliable almost and then, it would leave person for nothing at fireplace place, where contents in old books in (to) them sit immersed ( search not, known well < goods (right) >, but from before summer (year) ) for my doors - unexpectedly < somebody > zapukał

... taki żart, taki... ;)
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: aleksa w Marzec 18, 2006, 08:47:55 pm
Wielkie Dzieki buziaczki
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: Falcor w Marzec 19, 2006, 12:35:54 am
Hmm, nie wiem czy zostałem właściwie zrozumiany. Ów przetłumaczony tekst pochodzi z jednego z angielskich translatorów i nie jest on dostatecznie dokładnie (a może właśnie za bardzo) przetłumaczony w stosunku do oryginału.

Innymi słowy - tłumaczenie jest średniej jakości :o

Niestety moja znajomość języka angielskiego pozwala jedynie stwierdzić czym to tłumaczenie nie jest, bez możliwości osobistego stworzenia lepszej wersji.
Tytuł: Re: Help me
Wiadomość wysłana przez: aleksa w Marzec 19, 2006, 07:31:00 am
hej na pewno jest lepiej przetłumaczony niz zrobilabym to sama po naniesieniu kilku poprawek mam nadzieje ze sens zostal zachowany, a z powodu niemoznosci znalezienia lepszej wersji dobre  i to!cytat pochodzi z "dziennikow gwiazdowych" moze znajdzie sie jeszcze ktos dysponujacy wersja angielska. pozdrawiam