Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 404
1
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 26, 2022, 10:35:06 pm »
Nie wiem, czy już mamy kryzys karaibski "bis" ? - w sumie niechby.
Dlatego na razie nie w wątku "wojna" a w noniemogę.
Nobonioemogę
https://tvn24.pl/swiat/konflikt-rosji-z-ukraina-niemcy-wysla-na-ukraine-piec-tysiecy-helmow-obronnych-mer-kijowa-witalij-kliczko-nastepne-beda-poduszki-5574183

2
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 26, 2022, 07:52:12 pm »
Cytuj
Przepraszam, że nie zachowałam należytej powagi nad tym ali kotletem
Wybaczone  ;)
W imieniu przyszłych pokoleń, które już tylko takie menu mieć mogą.  :)
Cytuj
Chorzy coś u niego niezbyt się liczą...generalnie: nie lubię tej postaci. Nadęty, tchórzliwy. Hm.
Przyjmuję do wiadomości. We mnie zresztą, magnificencja też nie budzi specjalnej ekscytacji.
Cytuj
Może jednak miała być Barbara, ale jakiś impuls spowodował powrót i wielką pętlę...ale tak: idealizacja całkiem możliwa.
Dodatkowo: minęło tylko kilka lat. Wyjątkowo burzliwych.
Chyba dobre podsumowanie wątku romansowego w trylogii.
W realu Barbarę pozyskał, zatem literacką odstawił (udaję, że nie zauważam...zamienił  ;) )
Cytuj
Kulka...chyba nie wziął ich za partyzantów...więc zostaje znowu to pochodzenie żydowskie, które raz już sygnalizował Niemiec...
Tylko! Używa liczby mnogiej - Nosilewska też?
Czy N. też, trudno powiedzieć, swą niearyjską urodę- sam wielokrotnie podkreśla w całej trylogii.
Ale dlaczego chłop oporny z gościną, w dodatku płatną? ... dwoje ludzi, para, on z walizką, ona z neseserem, w godzinach późnych.
Też pomyślałem, jacy z nich partyzanci?
 Sęk w tym, że Żydzi też nie pasują.
Chłop ewidentnie jest pod wrażeniem tego co zrobiono w sąsiednim Owsianem. A zrobiono pacyfikację. powiedział, że ekipa niemiecko–ukraińska, która spacyfikowała, to znaczy spaliła i wymordowała wieś Owsiane
Wedle książki z powodu partyzantów, ale nasi na nich nie wyglądają, a dla chłopa jest oczywistym - kim są.
Zatem zostaje semicka uroda.
Tylko, ze Żydzi chowający się na terenach pozamiejskich to dopiero rok 41, a nawet 42 (gdy niszczono, a potem likwidowano getta). W 1940 taka sytuacja jest raczej nieprawdopodobna. Zresztą rozporządzenie o likwidowaniu udzielających schronienia Żydom to też rok 1941. Tzw "trzecie rozporządzenie" z 41 ; w 42 rozszerzone:

Doświadczenia ostatnich tygodni wykazały, że Żydzi, aby ustrzec się przed ewakuacją, uciekają właśnie z małych żydowskich dzielnic mieszkaniowych w gminach. Żydzi ci z pewnością zostali przyjęci przez Polaków. Proszę o możliwie szybkie wydanie wszystkim burmistrzom i wójtom nakazu, aby mieszkańcom swoich wsi wyjaśnili jak najdobitniej, że każdy Polak, który przyjmuje Żyda, staje się winnym zgodnie z Trzecim zarządzeniem o ograniczeniu miejsca pobytu w Generalnej Guberni z dnia 15 X 1941 r. („Dz. Rozp. GG”, s. 595)[c]. Za ich pomocników uważa się również tych Polaków, którzy nie udzielając wprawdzie zbiegłym Żydom schronienia, dają im jednak wikt lub sprzedają żywność. We wszystkich wypadkach Polacy ci podlegają karze śmierci.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemieckie_represje_wobec_Polak%C3%B3w_pomagaj%C4%85cych_%C5%BBydom
W jego świetle, chłop z rodziną i tak ryzykował życiem, dając schronienie w stodole.
Jednak to wszystko czasy późniejsze. :-\
 Jedną z tajemnic Szpitala, pozostanie dla mnie upartość z jaką Lem sugerował rok 1940, gdy szczegóły wyraźnie wskazują na 41/42. A ponieważ Owsiane pojawia się kilkakrotnie (też w tomie drugim) pomyślałem, że ta historia jest oparta na jakiejś prawdziwej, o której pisarz słyszał. Jest wiele do wyboru "takich", zatem  nieco karkołomnie zaginając, wiedząc, że i Lem zamieniał nazwy ale z jakąś logiką - na pierwowzór owsianego pasują mi Obórki.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Ob%C3%B3rkach
Kilkadziesiąt kilometrów na północ od Lwowa (już Wołyń). Tyle, że to rok 42.
I bodaj więcej już nie wymyślę (natenczas)
Cytuj
Złożyć...chyba najbardziej osobista książka Lema?
Nie tylko "Szpital..." - cała trylogia?
Zdecydowanie. + Wysoki Zamek


3
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Styczeń 25, 2022, 01:04:57 pm »
Tyle o tym jedzeniu ostatnio było... :D
Podobno hamburgery znanej firmy nie pleśnieją.
No, nie wiem!  ;)

4
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 24, 2022, 06:54:13 pm »
Cytuj
- głowa mężczyzny w hełmie, zanurzona powyżej górnej wargi w kostce kamienia. Nabrzękłe oczy i policzki wydęte od środka. Niewidzialne, pogrążone w kamieniu usta krzyczały
Kto wie...może ostatecznie i Homo Helmus będzie - jako pierwszy krok ku epoce Pełnego Podłączenia;)
Coś tak jak ten? Choć usta ma zdecydowanie widzialne  :)

Zadowolony...na chwilę przed "Ostatecznym Odłączeniem".  ;)
Cytuj
Tja...pionier polskiego wege;)
Ale też wyroby czekoladoniepodobne, gotowanie a la coś tam (moja mama specjalistką – wszystko jej wychodzi "a la" – jak w dowcipie LA podanym w innym wątku;)
Nie ma co się śmiać - proszę poważniej!!!  >:( :-[
Sam jadłem takie delicje i powiem, że dopóki jest chrupiąca panierka... obleci. Te cuda
https://sante.pl/przepisy/kotlety-sojowe-a-la-schabowe/
Chyba dlatego podobnej treści parówki mi nie weszły, a nawet nie wyszły gdyż zamieniły się w maź (nic osobistego  8) ) przy próbie ugotowania.
Cytuj
Mnie się wydaje, że Lem może nieświadomie umieszczał w książkach te różne tropy – po prostu korzystał z dostępnego magazynu pamięci. Czasem go przetwarzał, czasem wprost...a my po latach znajdujemy te okruchy.
Bardzo prawdopodobne.
My zaś, próbujemy składać te okruchy w całość, której nigdy nie było. Tak propostmodernistycznie i antydekonstrukcyjnie działamy wedle nowych założeń ze starej szuflady.
Ale miłe to zajecie. Private Worldbuilding.
Cytuj
Prosić. Błagać. Powoływać się na wspólną – lekarską – etykę. Dostał w twarz. Tyle z tego sposobu...
Tiaa...próbował argumentować kategoriami z niższego porządku prawnego, względem wyższego porządku prawnego.
Najwyraźniej czegoś nie zrozumiał, co zrozumiał magnificencja.
Lub otchłań desperacji. Ów acheron piekielny. Nie hadesowy.
Cytuj
I wobec braku zagrożenia dla siebie – odmawia udziału w wizycie u Niemca. Ale dba o cyjanek. Dla siebie…
Odebrałem inaczej, że nie widzi szansy, też dla siebie. Bo raczej ginie zastrzelony jak pacjenci, co?
Chyba sprawa otwarta.
Magnificencje w tym nowym prządku nie mogły być słowiańskie. Co najwyżej lekarze pierwszego kontaktu .
Cytuj
Co do Kautersa – cóż mają oznaczać te zdania o Gonzadze?

Opowiadając Stefanowi o rozmowie, Nosilewska zauważyła, że u Kautersa śpi na dwu zestawionych fotelach siostra Gonzaga. Siostra Gonzaga? Stefan nie miał siły nawet się zdziwić.

Miała wątpliwe pochodzenie? Czy ten typ pomagał ukryć się siostrze? Taka przewrotność losów?
Nie ma powrotu do tego tematu.
Tu przyznam, nie mam żadnego sensownego pomysłu.
Cytuj
I to w sumie tyle – może jeszcze – ostatnie zdanie z ksiażki:

Wtedy odpadła odeń nawet ciekawość, także w ramionach tej obcej kobiety stał się na jedno mgnienie biały i niezapisany, jak w chwili narodzin.

Trochę to niespójne z finałem 3 tomu…tzn. ze spotkaniem w Warszawie?
Tak.
Z całej książki wynika lekki stosunek Stefana do Nosilewskiej. Mógłbym poderwać, ale po co? Z jednej strony jego pewność własnego magnetyzmu, z drugiej podsuwanie koleżanki koledze. Ostatnia scena nic tu nie zmienia. Nie ma w niej miłości, jedynie ucieczka z objęć tanatosa w objęcia erosa... przepraszam  :D
Opanowaniem nerwów Nosilewska góruje nad całym towarzystwem niemal mitycznie. Tylko raz, przez chwilę pokazuje słabość, ale i to - na stalowo. Nie ma nawet  imienia, którego użycie jest zazwyczaj pierwszym krokiem do bliższego kontaktu. Jest archetyp Nosilewskiej, przekształconej, ale to na końcu, w Annę.
Ona jest jakby z innego świata, którego młodzieńcy zupełnie nie rozumieją, a mam wrażenie, że i Stefan w trójce, też.
Skąd zatem nagły afekt Stefana w trójce - efekt zadziałania wyobraźni? Wcześniejszych klęsk na tym polu?
Idealizacji zbudowanej przez czas i obóz?
Bo ona raczej b/z.

Czas powoli Czas kończyć. Może i nieutracony on.  :)
Jeszcze tylko jedna sprawa, i z nią związane pytanie. Padają w powieści dwie nazwy wiosek - Owsiane, najpierw zniszczone w trakcie kampanii wrześniowej a potem spacyfikowane przez Niemców i Ukraińców. Pojawia się też w dwójce - ruiny zakupione przez Dolańca w celach inwestycyjnych.
Druga wioska to Wietrzniki, gdzieś obok. Obie nazwy oczywiście fikcyjne.
W tej drugiej wiosce Stefan i Nosilewska, pobłądzeni, szukają noclegu.
Chłop odmawia, ewidentnie wystraszony. Potem jednak decyduje się na ulokowanie w stodole.
Czego boi się ten chłop? Za kogo ich bierze mówiąc te słowa?
— Nie trza mi waszych pieniędzy — rzekł nagle chłop. — Za takich jak wy jest kula.
Jak to odbierasz?

To już chyba ostatnie okruchy z mojej strony. Da się je ułożyć?

5
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Styczeń 21, 2022, 03:38:33 pm »
Cytuj
Jak można zatytułować poniższy obrazek?  ;)
Ewidentnie "biała chusteczka!"
Znaczy, od razu się skojarzyła i nie pisnąłbym o tym, gdyby nie to, że owo skojarzenie miałem dwa razy.
Przy okazji dwóch, wydawałoby się, diametralnie różnych wątków.
Tutejsi zapewne wiedzą skąd tytuł, a dla innostrańców podpowiedź literacka  8)
https://joemonster.org/phorum/read.php?f=3&t=844982



6
Lemosfera / Odp: Gdzie mieszkał Lem
« dnia: Styczeń 20, 2022, 12:52:49 am »
Zasadniczo to wiemy, ale są obrazki (od środka też)
https://kuriergalicyjski.com/lwow-stanislawa-lema-czesc-2/
i dorzucę zaczontek
https://kuriergalicyjski.com/lwow-stanislawa-lema/

7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Styczeń 19, 2022, 10:43:59 pm »
Nie wiem jak tam warstwa liryczna, ale nie w niej sedno.
Sedno w tym, że karnawał mamy!  :D
dance dance zycie jolcie i alessandra jedna

8
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 17, 2022, 12:20:42 am »
Cytuj
Anioł musi się dostosować do aktualnej sytuacji ewolucyjnej;)
Ostatni wariant był w hełmie - głowa mężczyzny w hełmie, zanurzona powyżej górnej wargi w kostce kamienia. Nabrzękłe oczy i policzki wydęte od środka. Niewidzialne, pogrążone w kamieniu usta krzyczały
Cytuj
Jakby było ich dwóch.
Ewidentnie, bo chwilowo na ojca awansował i Ksawery  :) - patrz popołudniowy wpis w dwójce  ;)
A poważniej - też tak to widzę. Podwójność.

I z nieco innej beczki; cofam się cofam... - co wymyślił Lem?
A właściwie powieściowy ojciec-wynalazca.
Tosz idealnie na nasze czasy; nie tylko summa technologiae proroctwem - mógłby być patronem...wegetarian.
"Chlorofil jest bardzo zdrowy. Pomyśl, są drzewa, które żyją po sześćset lat! Zupełnie bez mięsa, ale z moim ekstraktem kotlety - powiadam ci - wspaniałe."
Nie tylko kotlety;
Byłbym ci dał słoiczek mego kawioru. Wiesz jak się to robi? Najpierw gotuje się soję, potem zabarwia się węglem, carbo animalis... ty się na tym rozumiesz, potem soli i mego ekstraktu...
- Tego samego co do kotletów?
- Skąd! Innego, specjalnego, i do smaku zabarwia się oliwą nicejską...
A o kotletach jeszcze ci nie mówiłem.
Zupełnie zdziecinniał staruszek - pomyślał Stefan...

I szkoda, że mu nie dał dokończyć...ten Stefan...może mielibyśmy przełomowe przepisy. :)
cytaty z dedykacją dla Nexa  ;)

Czy to tylko smakołyki czasów okupacji i kartek na życie?

Cytuj
Pasowne więc te okołowojenne ataki choroby - wywołane nadzwyczajnym stresem? Ograniczoną dostępnością do leków?
Tak, pasowałyby, by został ze względu na stan zdrowia. Lub został zostawiony..  :-\
Ale nie ma jasności - gdzie? Kuszący wariant , sugerowany ozdobą drzwi - stara Brajerowska odpada, jeśli był ukrywającym się. Ale wtedy wychodzi pochodzenie... dlatego jest powieściowym aryjczykiem (jak Stefan)? - i w takim razie jednak nie usunięty z mieszkania?
Takie literacko-pobożne ż?
Zapewne wszystkiego po trochu - przemieszanie, czyli fikcjonalizacja. Co chwila się na nią natykam ostatnio, głównie przy wojennych opowieściach. Niedawno u Odojewskiego z jego trylogią podolską, pozmieniał nazwy, choć wiadomo że Krzyżtopol to Czortków połączony z Trembowlą. To samo Buczkowski...
I gdzieś tam też wdziałbym "cichy dworek", przy torach ze Lwowa. Uwaga - zmyślam!!! Np. do Podhajec. A po drodze stacja Brzeżany. Takie powiatowe miasteczko.  ;) Od razu dodam, bez zakładu dla nerwowo chorych - takiego poza Lwowem w tej części kraju nie było. Ale cichych dworków? Na pęczki.
Oczywiście pociąg warszawski w tych realiach niemożliwy.
Cytuj
Finał mitologiczny, ale tak trop utraty wiary bardzo dobrze uzupełnia tytuł i ów napis.
Taa...zaskoczyło jednak, że Lem cytuje Ewangelię...jakoś mi to umykało.
Względem finału i tytułu ostatniego rozdziału jest jeszcze element uzupełniający. Pada tam taki tekst wypowiedziany przez Pajpaka, przed pójściem do Niemców na żebry - "Acheronta Movebo". Otwiera on kilka dodatkowych skojarzeń, ale nie rozwijam.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Acheronta_Movebo
Cytuj
Scena spotkania Stefana i Niemca - czy Stefan już wtedy, ze swoim doświadczeniem wojennym (czyli prawie żadnym) mógł widzieć w oczach Niemca "setki ludzi rozbierających się do naga nad otwartym rowem"?
To prawda. W tym fragmencie Stefan jakby starszy o kilka lat i doświadczeń.
Choć teoretycznie mógł to wiedzieć
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Palmirach
Cytuj
Obieranie cebuli, czyli o majestacie -wersja bajki "król jest nagi"?
Nie tylko Łądkowski, ale i Sekuła.
Jednak bym ich nie zrównywał. Łądkowski tylko odmówił Pajpakowi wspólnego pójścia w łaski do Niemców, wiedząc, że to nic nie da.
Sekułowski wysypał ukrywających się chorych. Właściwie dobrowolnie i nie naciskany.


9
Olkapolka napisała
Cytuj
- rzucił mi się w oczy tekst p. Gajewskiej - drobiazg ze str. 130 - ale wg mnie doszło do lekkiego przesunięcia znaczeń:
To do Miecia Durzyka trafią opisane w Wysokim Zamku bibeloty ojca, m.in. „małe jak paznokieć u dziecka okulary z brylancikiem zamiast szkieł”[66]. W autobiograficznym eseju z lat sześćdziesiątych Lem ustawia te spieniężone podczas okupacji niemieckiej przedmioty na etażerkach i wkłada je z powrotem do szuflad. Choć łatwo w tych opisach odnaleźć sentyment do przedwojennego życia, to jednak jest w nich jeszcze dodatkowy element: wdzięczność za ocalenie oraz kłująca pamięć o targach o życie.

Tekst odnalazłam - w trylogii  brzmi dokładnie tak:
ludzie znosili Durzykowi kosztowności: małe jak paznokietki dziecka okulary z brylancikami zamiast szkieł  i cacka rżnięte w półszlachetnych kamieniach.
Tekst z "Wysokiego Zamku":
Były jeszcze w biurku ojcowym maleńkie bibelociki, z których pamiętam najlepiej okulary, nie większe od małej zapałki, z drutu złotego, z rubinami- szkiełkami, w także złotym futeraliku.

Owszem, narzuca się podobieństwo i punkt za jego wykrycie - przegapiliśmy owe okularki...
Takich powtórek może być więcej - z trylogii do zamku. Różnica ponad 15 lat.
Kolejna związana z dyplomem;
Własność ojca Samuela zamieszkałego we Lwowie wedle opisu syna Stanisława w „Wysokim Zamku” (1966)
Na dole leżała długa rura blaszana z szerszym zakończeniem, w niej zaś tkwił rulon nadzwyczaj grubego papieru żółtawej barwy, od którego szedł spleciony, czarno–żółty sznur do płaskiej puszeczki, zawierającej jak gdyby maleńki torcik jasnoczerwony, z wypukłorzeźbą i napisami. Był to dyplom lekarski ojca, na pergaminie, zaczynający się wzniosie od ogromnym drukiem rozstrzelonych słów SUMMIS AUSP1CIIS IMPERATORIS AC REGIS FRANCJSCI IOSEPHI…, torcik zaś, który delikatnie raz i drugi napocząłem, ale dalej nie próbowałem, był bowiem niesmaczny, przedstawiał wielką pieczęć woskową uniwersytetu lwowskiego. Rzecz jasna, najpierw wiedziałem tylko, że w rurze znajduje się dyplom, bo ojciec mi tak powiedział, choć nie rozumiałem, co to znaczy, nie wolno mi też było samemu wyciągać go z rury (nie bardzo wierzyłem w TO tylko, jakoby pergamin miał naprawdę być wyprawioną oślą skórą). Potem umiałem już przeczytać parę słów, nic jednak nie pojmując.

I 17 lat wcześniej – Ten sam dyplom należy do stryja Ksawerego (też lekarza) zamieszkałego w „cichym dworku” (tom drugi – czerwiec 49)
Na dnie najniższej szuflady (staroświeckiego biurka – ja) leżał pergaminowy dyplom doktorski „Summis auspiciis Imperatori Francisci Iosephi”, z olbrzymią czerwoną pieczęcią z pachnącego wosku, w której Stefan wywiercił ongiś jamki. Jakże tajemniczy wydawał mu się wtedy ów dyplom, zamknięty w blaszanej rurze, i sterty pożółkłych papierów szeleszczące w szufladach, i pudełka o nieznanej zawartości skryte za drewnianą żaluzją biurka, zapadającą z łoskotem wodospadu! Teraz wszystko to było marnością , prochem i niczym.

Widać, że z czasem pamięć dobyła więcej szczegółów ale też powstaje kilka pytań.
Bo kim jest Stefan? -  raczej oczywiste  :)
Synem Ksawerego, dla konspiry zwanego stryjem  8). A kto kryje się pod ksywą ojca - wynalazcy?

10
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 16, 2022, 11:10:42 am »
He, przegapiłem ten wątek...śnieg zasypał, czy co?
Nadrabiając;
Zasadniczo zgadzam się z maźkiem, w dzisiejszych czasach piętrowe oszustwo to właściwie norma.
Ale w tym wypadku akurat nie my gromadzimy wojsko na ukraińskiej granicy. Są inne zasady dowodzenia pośredniego, a nieźle sprawdza się ta, że sprawcą najczęściej bywa najbardziej zainteresowany...korzystający.
Aprop pisowni, przypomniały mi się stare bolszewickie ulotki - tego typu typu

W poniższym artykule jest obrazek z tekstami.
Co tam robi Polesie? Mało który Polak kojarzy taką krainę, leżącą zresztą w większości na terenie Białorusi (pogranicze z Ukrainą). Więc może to...Białorusini?  ;)
I przekreślony łeb świni? (więc może wegetarianie?)
A czy tekst rosyjski  jest poprawny?
https://cyberdefence24.pl/cyberbezpieczenstwo/boj-sie-i-czekaj-na-najgorsze-zaatakowali-ukrainski-rzad-podaja-sie-za-polakow

11
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Styczeń 15, 2022, 12:32:32 am »
Natomiast nie zamierzam w ciemno przyjmować kolejnych dawek wcześniej niż przed upływem roku.
Ola jesteś trendi i dżezi  ;)
https://forsal.pl/lifestyle/zdrowie/artykuly/8331843,ema-kolejne-dawki-przypominajace-szczepionki-przeciw-covid-19-moga-oslabic-odpornosc.html

12
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 14, 2022, 11:44:38 pm »
No nie upraszczać. Kraj ten z jednej strony testuje pociski hipersoniczne i posiada broń atomową (ile mamy do tego?). A z drugiej obywatele muszą srać i sikać w glebę, aby wyżywić naród.
No ok.  :)
To inaczej - nasza, jak kiedyś pisałeś, zawróciła w feudalizm. Ich przeniosło głębiej, w starożytność despotyczną. 
Kapłani egipscy też sporo potrafili siłami, jak to ująłeś - narodu. Pomijając już samego faraona, który bywał świętym, ale czasem jednak słupem.
Lepiej?  ;)
Natomiast skala rozpiętości pomiędzy grupami społecznymi, też technologiczna - rzeczywiście interesująca.

13
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 14, 2022, 08:38:39 pm »
Cytuj
Mnie to się zdaje, że już żadna literatura - nawet najbardziej - fantastyczna -
Fantastyczna...nie. Historyczna.
Pięknie cofają się w rozwoju. Wkrótce można będzie testować na nich modele historyczne.
Jest taka metodologia archeo z wykorzystaniem plemion, sorry za słówko - prymitywnych....
http://domostacja.pl/2018/11/16/czyszczaca-moc-uryny/
Każdy z nas jest poniekąd mobilną fabryczką chemiczną - grzech nie skorzystać  :) Choćby w ramach "zielonego ładu".
Ja bym dał im "nagrodęTtimermansa", czy jak mu tam...

14
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 14, 2022, 12:07:03 am »
Cytuj
gra tam Gillian Anderson - archiwistka.
Jakoś nie kojarzyła mi się akumulatorowo, ale w tym filmie (pierwszy sezon) - właśnie tak. I wszyscy to widzą - tylko nie ona.
A mnie już w archiwum X ...aaa...kumulowała.  ;)
Cytuj
Natomiast narratorem nie jest:)
Jasne, ten - wszechwiedzący. Czemuś mi się zlali.
Cytuj
Jeszcze ta pielęgniarka...i żona Kautersa - pacjentki....Nosilewska nie ma żadnej konkurencji. Taka konstrukcja.
Gonzaga...ta chyba nie miała szans podskoczyć zagroźnie, ewentualnie żona Kautersa.
Może nie ładna, ale przyciągająca wzrok. Ma nawet imię - Amelia.
Sądząc po opisie, raczej nie w typie wszechwiedzącego.  :)
Cytuj
Stefan miota się po szpitalu - trafia w schizofrenika-rzeźbiarza, któren wytwarza Anioła-dławca.

Wg p. Gajewskiej to może być nawiązanie do rzeźby zrobionej przez samego Lema...
Lem w wywiadzie powiedział Beresiowi, że w czasie internowania opiekował się schorowanym inżynierem, co w późniejszym okresie zaowocowało spotkaniami z koleżanką jego córki. Spróbował też sił jako rzeźbiarz, jednak najwyraźniej nie był zadowolony z artystycznych efektów swojej pracy. Ślad tych doświadczeń znaleźć można w Szpitalu Przemienienia w postaci Anioła-Dławca, wyrzeźbionego z gliny przez młodego pacjenta. Lem jeszcze w latach osiemdziesiątych utrzymywał, że w jego domu można gdzieś znaleźć wyrzeźbioną przez niego podczas internowania głowę.
str.172 z "Wypędzonego..."
głowę... neandertalczyka  :D
Bereś str. 48.
Ale kto tam wie, jak wyglądały anioły, może akurat?
Natomiast patrząc szerzej, jest coś na rzeczy - próby rzeźbienia w wydaniu młodego Lema. W tym samym miejscu snuje historię o rzeźbieniu w Przegorzałach, gdzie akurat pisał ten Szpital.
Wraz z Hussarskim. W tym kontekście pada anegdota o rzeźbie Chrystusa, którą potłukli spadając ze schodów. Niejednoznaczne - czy rzeźbił ją Lem?
Cytuj
Drzwi ojcowskiego mieszkania mają w nadprożu płaską lwią głowę...może i nie lwia, ale jednak głowa:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2017.msg90506#msg90506
Ta, też zwróciłem uwagę - i mamy lepszą fotkę - tutaj
Cytuj
Matki nie ma - wyjechała na wieś przez brak pieniędzy. Koniec tematu.
Tego ni w grom nie mogę pojąć.  :-\
Znaczy mogę - jest prosty komunikat - matki nie ma!
Ale wyjaśnienie -absurdalne.
Matka zostawia chorego męża w domu, "bo nie ma pieniędzy na dom", zostawiając go w domu? W jaki sposób jej wyjazd poprawia sytuację finansową domu?
Przybycie ciotki, którą musi żarłocznego męża obsługiwać to wariant tańszy?
Czy może to reminiscencja ukrywania się we Lwowie, wymagającego większych kwot? To by miało chyba więcej sensu? No, ale zakładamy, że to jest - "ten dom", zatem i podsuwany sens znika. Pętelka.
Inna sprawa, że drugim pobytem Stefan nie zastaje ojca w domu bo ten dla odmiany... wyjechał na kilka dni.
A poprzednio był śmiertelnie i obłożnie chory.
Chyba wkradł się zamęt do scenopisu.  :-\
Jakieś pomysły?
I skoro ruszyłem temat wyjazdów...dwa przyjazdy bohatera - Stefana do odmienionego Lwowa. Chodzi po głowie myśl taka, że one naprawie były...może nie takie ale podobne. Że jakiś czas Stanisława ewakuowano z miasta - być może do "cichego dworku"? I potem on wrócił z pomocą pociągu. I owo zdziwienie widokiem odmienionego miasta - zapadło.
Szukałem w bio, kiedy to mogłoby być?
Na pewno był we Lwowie kiedy weszli Niemcy. Były kolejne wakacje.
Zaraz potem "Brygidki".
Jedyny sensowny moment, to po akcji w Brygidkach, gdzie go eufemistycznie mówiąc - "użyto".
Czy dla leczenia szoku i przeczekania najgorszego, niepewnego,...wtedy by?
 Pomiędzy lipcem a jesienią 41?
U Beresia -  "Przez całe lato 41 roku rodzina rozważała, co ze mną zrobić, bo Niemcy zamknęli wszystkie uczelnie... i wtedy..udało się załatwić pracę fizyczną.." - wiadome garaże.
Czyli jesień 41, jak to jest u Fiałkowskiego. Czy te kilka miesięcy, gdy rodzina rozważała - Lem mógł spędzić na prowincji?
Taki tam, luźny pomysł, bo nie ma się czego chwycić w pozostawionych relacjach...poza tymi opisami "powrotu" z trylogii.
Cytuj
że potrzeba nam kobiety. (...) W każdym razie od kobiety nie trzeba wymagać ani urody, ani rozumu, tylko miękkości. Czucia. Reszta już przyjdzie sama. A bez miękkości...
Prawie jak w Kingsjazie;)
Hmmm...no comment  8)
Cytuj
Doktor Marcinkiewicz - dorobił się na Żydach wziętych do getta?
Kolejny znaczek do kopertki z adresem 1941.
Tak, wyprzedawali wszystko na szybko, bo nie mogli zabierać ze sobą fachowego sprzętu z gabinetów. Więc może nawet na Lehmach, którzy wszak przenieśli się do projektowanego getta (Zniesienie) - choć sollux i kwarcówki u laryngologa? A co to do licha ten sollux? Aaa, lampy?
Czemu nie...
Cytuj
w Koluchowie: Niemcy zabrali budynek na szpital wojskowy, a wszystkich waria...chorych wywieźli. Mówią, że do obozu.
Skoro jesteśmy we Lwowie, czy Koluchowo to mógłby być zakład Kulparkow?
Trudno znaleźć szczegóły z czasów niemieckich, ale jakieś ślady by były;
W czasie II wojny światowej Niemcy „pozbyli” się umysłowo chorych, a w szpitalu urządzili szpital dla swoich żołnierzy.
https://arch.kuriergalicyjski.com/rozmaitosci/6734-moje-wspomnienia-z-dawnego-lwowa
Cytuj
I rozdział kończy się Mateuszem 27.46 czyli:
46 Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eli, Eli, lema sabachthani?»19, to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?
Czyli wracamy do napisu na bramie? Była zapowiedź - czas na finał.
Cytuj
Zapowiedź finałowego  lamentu? Gdyż kolejny i ostatni rozdział nosi tytuł Acheron:
To muszę doczytać.
Zatem chwilowo-end.



15
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 08, 2022, 09:05:31 pm »
No nie wiem, czy z kokosa (łupiny) któreś robiły groty, ale w zasadzie by się nadawał, bo jest cholernie twardy. Ale może mieli coś innego pod ręką, jak na ten przykład jakieś drzewo żelazne. Kolonialny owszem, ale czy to też nie argument w TEJ dyskusji :) ?
A argument - na co?
 Bo mam ochotę się zgodzić, ale nie wiem...  8)
Pamiętam tylko, chyba z summy, że Lem głosił tezę wąskich gardeł w rozwoju nauki, a zatem i technologii. I, że to ludzie decydują, w jakich "kierunkach" uderzać. Bo w miarę rozwoju nauki coraz więcej pól do walki (też poniekąd znana skądinąd teza o zaostrzaniu się), i brakuje fachowców do obsługi tychże.
Oczywiście to co już zrobią - jest.
 I ma wpływ na to co bedzie - zatem bliskie mi sprzężenie zwrotne? Ewentualnie ze wskazaniem dominanty.
Przykładowo, obecna pandemia przyspieszyła badania nad..  czym być może lub na pewno opóźniła inne badania.
 Gdyby jakaś kometa fru-sru, o czym ostatnio było... pewnie środki rzucono by na front wojen gwiezdnych. Inna sprawa, że nigdy nie wiadomo co wyjdzie z takich badań - szukasz iksa
Cytuj
, innymi słowy, rozwój technologiczny determinuje rozwój cywilizacji (wersja mocna)
U Lema był też silny akcent, że ten rozwój to jednak może być zwój.

Strony: [1] 2 3 ... 404