Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 932642 razy)

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #225 dnia: Wrzesień 28, 2006, 02:34:17 pm »
Przeczytałem (wisiało na ścianie):
"W życiu musi być i trochę dobrze, i trochę źle bo jak jest zawsze dobrze to nie jest dobrze"
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2006, 02:34:52 pm wysłana przez paszta »

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #226 dnia: Wrzesień 28, 2006, 07:46:13 pm »
A jak jest zawsze źle to też nie jest za dobrze ;)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #227 dnia: Wrzesień 28, 2006, 08:53:24 pm »
Cytuj
Przeczytałem (wisiało na ścianie):
"W życiu musi być i trochę dobrze, i trochę źle bo jak jest zawsze dobrze to nie jest dobrze"
Habituacja. Po prostu. A ja widziałem taki napis (po wewnętrznej stronie dzrwi od WC): You do not know, what You are missing! I wiece co? Pamiętam, że w tamtej chwili całkowicie się z tym zgadzałem ;)
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Miesław

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 804
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #228 dnia: Wrzesień 28, 2006, 09:16:44 pm »
Cytuj
(po wewnętrznej stronie dzrwi od WC)

Nie wiem czy wiecie, to się nazywa sgrafitti. Pojęcie znam z "Wizji Lokalnej".

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #229 dnia: Październik 01, 2006, 02:45:43 pm »
Miesław, czy to jest tak, że pozytywnego awatara i stopkę masz w czasie roku szkolnego, a negatywnego w wakacje?

... właśnie przeczytałem w ŚN, że udowodniono ostatecznie:

a/ istnienie ciemnej materii,
b/ że jej rozkład nie ma nic wspólnego z rozkładem zwykłej materii (czyli jet ona czymś innym)

Tak więc chyba stoimy przed wielka rewolucją, bo jak nic niebawem okaże się, że istnieje sobie we wszechświecie coś, czego nie ma w Modelu Standardowym.

A jeszcze jest ciemna energia... Czy jest tu jakiś astronom albo fizyk, zeby się trochę ponawymądrzał? ;D
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #230 dnia: Październik 02, 2006, 01:16:17 pm »
Cytuj
A jak jest zawsze źle to też nie jest za dobrze ;)

Oj tak, Panie, święte słowa.
A w ogóle to jak jakaś podpucha wyszło bo to co zacytowałem to z księdza Twardowskiego, he, he...

Terminus

  • Gość
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #231 dnia: Październik 02, 2006, 02:27:40 pm »
AAA... a ja myślałem, Edredonie że to z Ciebie i nawet sobie zapisałem, będę musiał teraz podpis zmienić ::)

hihi

Falcor

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • ...where no one has gone before.
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #232 dnia: Październik 03, 2006, 10:02:53 pm »
To tak jeszcze w temacie dobrego i złego :)

"Jestem taki szczęśliwy, bo niczego mi nie brak;
Może poza nieszczęściem, żeby w szczęście je zmienić;
Jestem taki radosny, bo niczego mi nie brak;
Może poza rozpaczą, bym mógł szczęście ocenić."

  :o ::) ;D 8-)

Taki zwykły dzień, biało-czarny dzień...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #233 dnia: Październik 23, 2006, 06:15:45 pm »
Wlasnie przeczytalem...
... Ubika.

Nie jestem zachwycony.
Dwie podstawowe roznice ktore widze miedzy Ubikiem a S-F Lema (bo innego S-F nie czytalem poza jakimis nieznanymi klimatami dziwnymi):
1. Tresc ksiazek Lema wydaje sie byc... realna. Nie wiem jak to wytlumaczyc ale jak czytam cokolwiek, czy beletrystyke czy pseudonaukowy esej zawsze odnosze wrazenie ze jest to niesamowicie prawdopodobne. Nie wiem czy bierze sie to ze stylu czy z wdawania sie w szczegoly czy co. Jakos tak to odczuwam. Tu tak calkowicie nie bylo. Calkowity brak wyjasnien "dlaczego", ot poprostu dzialy sie rzeczy.
2. Lem pisze po pierwsze jednak o czlowieku. Wszystko co przeczytalem wlasciwie sprowadzalo sie do rozwazan nad czlowiekiem, tak w sensie jednostki jak ludzkosci. Dodatkowo jest zazwyczaj jakis ciekawy pomysl (o ile sie go nie zna, bo wlasiciwie zawsze opiera sie o ewolucje technologii). O czym jest Ubik? O niczym. Jest poprostu historyjka. Nic z niego nie wynioslem "glebszego". Nie zmienil mnie, nie sprowokowal przemyslen.

Aktualnie mam duza ochote na czytanie i dlatego sobie przeczytalem, nie mowie ze bylo nieprzyjemnie, o nie, tylko poprostu bylo to zwykle rozrywkowe czytanie ksiazki, bezproduktywne zabicie czasu, cos jak powiedzmy granie w gre. Zazwyczaj (nie teraz) od ksiazek wymagam wiecej.

Jesli nie czytales jeszcze Ubika i nie chcesz bym ci go zepsul nie czytaj dalej - spoilery (jest na to normalna polska nazwa?!).















I jeszcze sie stylu przyczepie. Nie znam sie na tym bo malo czytam. Ale hola! Doskonalym przykladem jest moment eksplozji gdy pojechali na misje. Az sie wrocilem by sie przekonac czy naprawde byla eksplozja. Nie no slabo poprostu.

Jesli to ma byc ex-equo pierwszy pisarz S-F na swiecie to chyba nie bede czytal nic innego juz ;)

This user possesses the following skills:

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #234 dnia: Październik 23, 2006, 07:18:48 pm »
Cos w tym jest. Ubik to taki Harry Potter dla dorosłych. Czary-mary, jasnowidze i tak dalej na porządku dziennym, ale i tak sie okazuje, że to wszystko na nic, żadnego pożytku, bo ci drudzy też to umieją. W sumie książka jest o wampirach, że tak z plebejska zajadę. Ale scena jak usiłował dostac się po schodach do pokoju by umrzeć nie była zła. A co ty byś Dzi chciał, zeby każda książka Cie zmieniała? Poczytaj sobie www.opoka.giertych.pl to Cię zmieni. Na zawsze.

edit: właśnie przeczytałem: http://www.per.ry.pl/fotki/czeski.jpg - re-wel-ka, nie czytać przy jedzeniu ze względu na możliwość zakrztuszenia się.
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2006, 07:27:56 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2799
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #235 dnia: Październik 23, 2006, 07:43:38 pm »
O psia krew, a może ktoś wie, gdzie można by znaleźć po czesku całą Biblię?

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12543
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #236 dnia: Październik 23, 2006, 07:48:26 pm »
Mieszko na pewno miał jedną, choć wątpię, czy przeczytał. Bałby się, że mu się fifulka zahlasta
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2006, 07:49:36 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2799
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #237 dnia: Październik 23, 2006, 08:10:09 pm »
A boż on potrafił czytać?
A jeśli nawet, to wtenczs nie było jeszcze dzisiejszych języków, tylko jakieś plemienne narzecza (przynajmniej w tej części europy). Biblii jako takiej tez chyba nie było, a to co było, było pisane po łacinie czy innej aramejszczyźnie...

A może chociaż ktoś wie, jak po czesku 'Biblia'?. Albo czy jest gdzieś w sieci słownik polsko-czeski? Znalazłem co prawda jeden, ale to chyba, cholera, jacyś ateiści-liberałowie, bo żadnych kościelnych haseł nie znajduje...

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #238 dnia: Październik 23, 2006, 08:32:28 pm »
Cytuj
A co ty byś Dzi chciał, zeby każda książka Cie zmieniała? Poczytaj sobie www.opoka.giertych.pl to Cię zmieni. Na zawsze.
Czasem bym chcial a czasem nie. Teraz nie chce dlatego przeczytalem Ubika (i poluje na Diune) ;)

This user possesses the following skills:

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #239 dnia: Październik 23, 2006, 08:39:23 pm »
Cytuj
Wlasnie przeczytalem...
... Ubika.

Nie jestem zachwycony.
Dwie podstawowe roznice ktore widze miedzy Ubikiem a S-F Lema (bo innego S-F nie czytalem poza jakimis nieznanymi klimatami dziwnymi):
1. Tresc ksiazek Lema wydaje sie byc... realna. Nie wiem jak to wytlumaczyc ale jak czytam cokolwiek, czy beletrystyke czy pseudonaukowy esej zawsze odnosze wrazenie ze jest to niesamowicie prawdopodobne. Nie wiem czy bierze sie to ze stylu czy z wdawania sie w szczegoly czy co. Jakos tak to odczuwam. Tu tak calkowicie nie bylo. Calkowity brak wyjasnien "dlaczego", ot poprostu dzialy sie rzeczy.
2. Lem pisze po pierwsze jednak o czlowieku. Wszystko co przeczytalem wlasciwie sprowadzalo sie do rozwazan nad czlowiekiem, tak w sensie jednostki jak ludzkosci. Dodatkowo jest zazwyczaj jakis ciekawy pomysl (o ile sie go nie zna, bo wlasiciwie zawsze opiera sie o ewolucje technologii). O czym jest Ubik? O niczym. Jest poprostu historyjka. Nic z niego nie wynioslem "glebszego". Nie zmienil mnie, nie sprowokowal przemyslen.

Aktualnie mam duza ochote na czytanie i dlatego sobie przeczytalem, nie mowie ze bylo nieprzyjemnie, o nie, tylko poprostu bylo to zwykle rozrywkowe czytanie ksiazki, bezproduktywne zabicie czasu, cos jak powiedzmy granie w gre. Zazwyczaj (nie teraz) od ksiazek wymagam wiecej.

Jesli nie czytales jeszcze Ubika i nie chcesz bym ci go zepsul nie czytaj dalej - spoilery (jest na to normalna polska nazwa?!).

I jeszcze sie stylu przyczepie. Nie znam sie na tym bo malo czytam. Ale hola! Doskonalym przykladem jest moment eksplozji gdy pojechali na misje. Az sie wrocilem by sie przekonac czy naprawde byla eksplozja. Nie no slabo poprostu.

Jesli to ma byc ex-equo pierwszy pisarz S-F na swiecie to chyba nie bede czytal nic innego juz ;)

A ja lubię :) Lubię bardzo i uważam wręcz przeciwnie: dla mnie Lem bardzo niewiele pisze o człowieku "jako takim", pojedynczym osobniku i jego życiu wewnętrznym (wiem, są wyjątki, Solaris np.), a to co pisze, mnie nie przekonuje, a postacie Dicka są mi jakoś bliższe i bardziej ludzkie. Więcej - dla mnie Lem pisze przede wszystkim o zjawiskach, jeśli o ludziach - to w masie, jak działamy jako gatunek, jak statystycznie reagujemy, skąd pochodzimy - znowu  - jako gatunek, jaką drogę eweolucyjną przebyliśmy... Nie mówię, że to nie jest cenne, tylko właśnie zawsze uważałam, że Lem jest taki bardziej (nomen omen) naukowy.

D.ick (ale ten cenzor niemądry! ;) ) jest na pewno bardziej chaotyczny, mniejszą wiedzą dysponował z pewnością, a jego postaci to niezłe dziwadła (sam zresztą leczył się psychiatrycznie, prochy rozmaite brał, widział różowy promień, który go nauczył starożytnej greki i obajwił chorobę syna...).

Ale Dzi, ja na przykład bardzo się bawiłam opisami ubiorów tych wszystkich postaci i reklamami - sposobem, w jaki nadprzyrodzone się objawia, pomyśl też, że on w latach 60-tych przewidział w jakim kierunku rozwinie się moda, styl ubierania, zachowania, reklamy - nie chodzi mi tu o modę dla mody, tylko o samo wyczucie wewnętrznych trendów społecznych. W takich "miękkich" dziedzinach życia był lepszym futurologiem niż Lem, który wysyłał ludzi w kosmos z pastą do czyszczenia trzewików!

A przede wszystkim: świat Lema jest naukowo mierzalmy, policzalny, wyjaśnialny do końca... Tzn. - on nie twierdzi, że ma takie wyjaśnienia, ale pokłada głęboką wiarę w to, że są one możliwe. A tajemnica naszej duszy to... ewolucyjnie odziedziczone odruchy niższe, agresja czy popędy, które kłócą się z wyższymi... Świat Dicka i człowiek Dicka to jedna wielka zagadka. Ponadto - świat Lema jest moralnie obojętny, tzn. nie gra z nami w nic, nie sprzyja nam, ale też nie jest wrogi  (to zresztą podział samego Lema, wyłożony w FiF), a świat Dicka jest wrogi, oszukuje, mami zmysły...

No i chyba nie powiesz, że pomysłowi z Moratoriami brak rozmachu albo oryginalności! A z drugiej strony - jest to w jakiś przewrotny sposób osadzone w realiach - zarabiać można na wszytkim, także na uczuciach tęsknoty za zmarłymi....

Nie piszę tego przeciwko Lemowi, tylko podkreślam różnicę, tak naprawdę jednak wolę Lema, mam wielki szacunek dla jego odwagi myślenia, niecofania się przed wnioskami "poniżającymi" ludzkość, podkreślającymi jej zwierzęce pochodzenie. Oczywiście, to głównie kwestia pewnego nastawienia do świata, odbioru jakiejś fali, na której pisarz nadaje, ale wydaję mi się że Ubiq i jego autor zasługują na obronę :)

A jeśli wolisz bardziej "hard" SF polecam Strugackich!