Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Edredon

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 13
46
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Sierpień 14, 2006, 12:33:23 pm »
Aha, proszę zapodawać lektury, jeśli można, w odpowiednim wątku, np: "Ostatnio przeczytałem".
U Eco świetna jest instrukcja zachowania dla indianina w westernie i w ogóle...

47
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Sierpień 14, 2006, 12:29:18 pm »
No to suchej drogi.
Uważaj niedaleko Murowańca w kierunku na Żółtą Turnię. Słyszałem tam kiedyś podejrzane odgłosy, las tam straszny.
W Lublinie leje ... Pozdr.

48
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Sierpień 08, 2006, 02:47:07 pm »
Cytuj

Świarność mnie nie obchodzi, ale Hala Kondratowa jak najbardziej, wkrótcę zamierzam tam się znaleźć ::)


Smakowity obrazek ? Zobaczyłem spleję z rosiczką w rezerwacie nad jez. Moszne (Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie). Jest tam ścieżka dydaktyczna. Podobnie nad jez. Długie. Można kilka km jechać po torfowisku na rowerze. Bo zbudowano kładkę. I śwarnie jest. Tylko, że zdjęcia brak  :)
aha, i dudka widziałem  :P

49
DyLEMaty / Re: Śmierć
« dnia: Sierpień 08, 2006, 10:21:52 am »
A propos tematu wątku polecam:
http://www.allegro.pl/item119170496_sens_zycia_bochenski_jozef.html
oraz:
http://www.allegro.pl/item119709994_podrecznik_madrosci_j_m_bochenski.html
Co do dzieci to ciekawe są przeżycia niektórych rodziców, którym urodziło się dziecko z chorobą o genetycznym podłożu. Ma żyć powiedzmy kilka lat a oni, wiedząc to, chcą z nim przez te lata być ...bez patosu... ale widzą w tym sens. I jest w tym sens, i godność, bez wiary nawet.
A jakże dojrzałe stają się dzieci, żyjące tak ze śmiercią w tle...

50
DyLEMaty / Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« dnia: Sierpień 02, 2006, 04:48:48 pm »
Choć może jeszcze jedno. Ja osobiście, wspomniawszy dawno temu Snerga i Jego JTC, oczekiwałem od tęższych głów nie jej oceny względem naukowości. Z tym mogłem sobie poradzić sam... i, że niefalsyfikowalna, i, że nic, praktycznie, nie wnosi.
To to ja wiem. Oczekiwałbym odpowiedzi na pytanie mniej więcej takie:
Czy wizja, którą autor przedstawia, tak jak ją przedstawia to jest coś co, powiedzmy, mogłoby ewentualnie zgrubnie opisywać jakieś aspekty rzeczywistości czy też to jest wyłącznie niespójny bełkot, opowiadanie SF. Czy to da się w ogóle ocenić. Podobnie nienaukową wizję miał, zdaje się, np. Teilhard de Chardin tyle, że mniej lakonicznie ją wyłożył (nie przebrnąłem)
A może odpowiedź już padła tylko jej z pobieżności nie zauważyłem lub już o tym zapomniałem.
Domyślam się odpowiedzi lecz jednak pytam by rozwiać ostatnie wątpliwości i kończyć wątek.

51
DyLEMaty / Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« dnia: Sierpień 02, 2006, 04:22:35 pm »
No, może jeszcze
z przemożnej chęci znalezienia kamienia filozoficznego?
Co do tematu wątku: trudno się z Dzi nie zdodzić więc się zgadzam.

52
DyLEMaty / Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« dnia: Sierpień 02, 2006, 10:59:47 am »
Cytuj
ale, ale to.../tu błędne/ to skojarzenia ???

to tylko jakas   m_/ten/przestrzeń ?? taka normalna
normalność...synonim nudy

łagodna będę,
marzyciele   :)


Hmm.. z poezji to ja tylko: "Jesienny deszcz" albo "Lokomotywa". To, tu, to ja ne rozumim.

Inna przypadłość znowu: wiary w cuda nie mam ugruntowanej ale też i nie mogę się zdobyć wcale na zaprzeczenie cudom raz na zawsze. Nie widzę nawet powodu by to deklarować jakkolwiek by cudowność definiować. Niepoukładany mam światopogląd pewnie.

Zgadzam się też, oczywiście, z Dzi: naukowe metody stosować należy przede wszystkim a inne tylko w przypadkach kiedy nie szkodzą. Primum non nocere.
Pożyteczne (by nerwicy czy rozszczepienia osobowości nie nabyć), zdaje mi się, zawieszenie osądu jeśli czegoś nie wiemy nie zaś pokrzykiwania: preparat jakiegoś prof. Tołpy nie może działać bo nie było badań klinicznych, kamienie nie mogą spadać z nieba, a twierdzenie, że UFO to statki obcych to bzdura. Cóż, pewnie tak ale.. jeśli od tego miałoby zależeć moje życie nie zdobędę się na pewność. Bo jeśli jednak... Tchórz jestem, ot co.

53
Hyde Park / Re: O tem, jak  S. Lem traktowal innych ludzi
« dnia: Sierpień 01, 2006, 11:43:04 am »
Lekko żyć to od Czechów, być może, należy się uczyć.
Nieznośna lekkość bytu i takie tam. Tam jak piszą książkę o okupacji hitlerowskiej to zawsze jest o ciupcianiu. I tak sobie jakoś żyją. I Czechy są nadal na mapie.

55
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« dnia: Lipiec 31, 2006, 02:55:06 pm »
W wakacje chce się być czasem kimś innym. Wolność od.. ale wracam do kaczek (bo bernikla to gęś) i
pzdrawiam:
Ohar
PS.:
Dziękuję za zegar z kaczkami krzyżówkami, kiedyś dawno

56
Akademia Lemologiczna / Re:  Akademia Lemologiczna [Solaris]
« dnia: Lipiec 31, 2006, 11:29:02 am »
A propos nadinterpretacji:
nad Solaris obecne są dwa słońca: męskie i żeńskie, czerwone i niebieskie.
Symbolizują odpowiednio dwa sposoby poznania, soft i hard. Pierwszy intuicyjno-odczuciowy drugi empiryczno-rozumowy. W tej książce Lem nieco wykracza poza Lema, dla którego ostatnią i pierwszą miarą i narzędziem jest ROZUM.
Nie tylko, więc, rozumowe może być porozumienie. Kontakt typu soft jakiego należałoby, z Solaris, próbować jest jednak jednocześnie początkiem i granicą kontaktu. (Podobnie surrealizm przywiódł sztukę do granic jej możliwości) Może być wartościowy dla jednostki ale mało jest wart dla ludzkości bo jest nieprzekazywalny. Tak więc ludzkość jest na rozum, z jego niedostatkami, skazana.
Czy na Solaris stajemy na progu kontaktu soft ?
Musiałbym na nowo spojrzeć do książki.
Genialne jest to, iż byt pojedynczy z Solaris faktycznie jako aspołeczny a też pozbawiony materialnych przedłużeń do badania świata oraz manipulacji jego częściami jak i, pewnie, większości możliwych narządów zmysłów mógł nie wykształcić myślenia typu hard w stanie czystym.... Tak w "Solaris" wszystko do siebie pasuje i tak wielotorowo można ją czytać.
Osobne pytanie: jak taki byt wyewoluował ?. Może być zintegrowaną już kolonią lub mógł powstać przez symbiotyczną kooperację.
I co Wy na to ? Nadinterpretacja czy nie ?

57
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Organizacja]
« dnia: Lipiec 31, 2006, 10:30:48 am »
Katar jest, moim zdaniem najlepszy, jak już wspominałem, na wiosnę  :) lecz czemóżby eksperymentalnie nie zacząć go pod koniec lata.
Chociaż nie, lepiej chyba Śledztwo wcześniej albo Eden z tematem kontaktu.

58
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Głos Pana]  
« dnia: Lipiec 31, 2006, 10:23:35 am »
Poczytuję wyrywkowo "Wszechświat Lema" J. Jarzębskiego. Autorytet tegoż lemologa wspiera moje spostrzeżenie (w tym wątku) o filozoficznym związku Lema z Quinem - str.113-114.  
Koniec autoreklamy.
Z wakacyjnym pozdrowieniem:
Bernikla Kanadyjska

59
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Niezwyciężony]
« dnia: Lipiec 05, 2006, 04:33:49 pm »
Cytuj
To ja już nic nie wiem. To w końcu kto wywołał ten temat, Ty czy Aniela? Co prawda Aniela coś wspomina, że temat był juz wcześniej poruszany, więc może o to chodzi.
A jeśli teorie w książce nie mają na ten temat nic do powiedzenia, to być może Dzi wpuścił nas w maliny twierdząc, że chyba coś mają...
To tylko Tytana jeszcze brakuje...

Potrzebny protokolant i codzienne odprawy rekapitulujące przebieg dyskusji. Bo skąd kto będzie wiedział co, kiedy i komu powiedział a tym bardziej kto zaczął. Proponuję uznawać dla uproszczenia zawsze, że to Kagan zaczął a jakby to kto podważał, grozić sądem. Inaczej wątkowi grozi wakacyjna autotematyczność formalna (sam się właśnie do tego przyczyniam a Dzi nadal nie wie co się stało na Regis) :)
A na marginesie: ten wschodni kolisty czas może i z doświadczeń praktycznych wyrósł... :-/

60
Hyde Park / Re: Czy wszystkich porwało UFO?
« dnia: Lipiec 05, 2006, 04:16:18 pm »
Cytuj
Hahaha, przejściowa bezdzietność, znów sobie klawiature kawą zaparskałem ;D. Ech, żeby z dzieci dało sie wyjąć baterie...

No świetny byłby też wielofunkcyjny pilot do dzieci, szczególnie, że nie mają instrukcji obsługi. Przycisk wyłączania dźwięku byłby najczęściej stosowany. Może i wobec żony też.
Bo dla mężczyzny czasowe wychodzenie "do jaskinii" jest b. ważne.

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 13