Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 910
1
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« dnia: Kwietnia 08, 2026, 01:45:28 pm »
Nie, żebym się czepiał, ale tego akurat nikt nie deklaruje (że lepszy).
No jak nie, sama NASA zachwala, że kibelek (no, to się jeszcze zobaczy...), gimnastyka, 4 a nie 3 załogantów, o połowię większa objętość a zwłaszcza - matko - 20 tysięcy razy szybszy komputer! https://www.nasa.gov/reference/apollo-to-artemis/ . Z tym, że to w zasadzie bez wpływu na podstawowy cel. Zrobiliśmy nową furę, klima, skóra, więcej miejsca na nogi - ale dalej niż ta poprzednia nie dojedzie i tak :) . Masa czujników, rozbudowana awionika (chyba powinno się to nazywać wakumika w statku kosmicznym) itd. co ma zwolnić załogę ze sprawdzania trajektorii. Tyle że taki statek leci poza krótkimi momentami napędowymi jak kamień i już za Apollo, chyba nawet za Apollo 8 precyzja trajektorii po opuszczeniu orbity Ziemi była tak doskonała, że z pamięci pisząc zamiast przewidywanych 7 czy 8 korekt trajektorii po drodze do Księżyca wykonano chyba tylko 3.

2
DyLEMaty / Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« dnia: Kwietnia 07, 2026, 08:04:20 pm »
Może napiszę wyraźniej - wszystko to są dywagacje. Czy inteligencja, zwłaszcza techniczna, musi się rozwijać 4 mld lat lub czy życie jako takie powstaje z musu zaraz po ulepieniu planety jak tylko ona trochę przestygnie itd. Można sobie długo gadać, tak jak o tym, że gdyby te 66 mln lat temu nie wytłukło dinozaurów i one stałyby się rozumne - to czy jako gady w ogóle interesowałyby się znajomościami out there itd. Całkowicie się nie zgadzam, że:
Poszukiwanie planet pozaukładowych było trudne technicznie, ze względu na ich rozmiary w stosunku do gwiazd, które obiegają, i w stosunku do odległości od Układu Słonecznego/obserwatorów, ale sam fakt, że istnieją, nie był żadną sensacją
- w części, że "nie był żadną sensacją". Był sensacją jak diabli, chyba że uważasz, że co sobie człowiek wymyśli za pomocą zdrowego rozsądku - to tak być musi a potwierdzenie jest czczą formalnością. Tylko chciałem zwrócić uwagę, że odrzucenie tego pseudo-paradygmatu i wymóg potwierdzenia domysłu obserwacją to początek nowoczesnej nauki - i że większość nowożytnego "postępu naukowego" to są obserwacje sprzeczne z teoriami wymyślonymi na zasadzie "zdrowego rozsądku", nawet biorąc pod uwagę tylko wysoce szlachetny, wysublimowany rozsądek naukowy jak ten na początku XX w. - a nie ten zwykły, plebejski.

Twoja opinia o, jak ich nazywasz, hapeesach, nie wnosi niczego do dyskusji. To raczej na inny wątek bo z nauką nie ma nic wspólnego. Chyba, ze uważasz, że jeśli hapeesy myślą, że jest białe, to jest dowód naukowy, że jest czarne.

Natomiast:
Cytuj
Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?
zmusza mnie do zadania pytania czy Ty sobie zadajesz dziś pytanie, ile dni końmi rozstawnymi byś jechał z Krakowa do Szczecina czy kupujesz bilet na w 3/4 pusty samolot lecący 1 godzinę? Bo jeszcze jakieś 200 lat temu o to byś się pytał i nie uwierzył, że można pokonać ten dystans w 60 razy krótszym czasie (i to licząc z 2h odprawą na lotnisku). Zwłaszcza, że miałbyś za sobą świetnie ugruntowaną od tysięcy lat wiedzę, że najszybciej przemieszczać można się koniem a także ile mianowicie koń może przekłusować za jednym zamachem nim padnie spieniony pod jeźdźcem. Zaśmiałbyś się pewnie, mając po temu twarde podstawy, z pomysłu, że w ciągu krótkich dziesięcioleci powstaną drogi żelazne, po których można podróżować szybciej niż koniem, bo przecież żelazo jest drogie i wytwarza się je w małych ilościach, a zresztą koń po żelazie czy po trakcie jednako szybko bieży...

Sceptycyzm jest dobry kiedy chodzi o dobrze rozpoznane sprawy. Kiedy nie wiadomo jak jest, sceptycyzm to przyrodni, równie szpetny brat życzeniowego myślenia. Ja też nie wierzę, że mój sąsiad ma plecak antygrawitacyjny. Natomiast nie wiadomo, czy w ogólności konstrukcja takiego plecaka jest wykluczona prawami natury. Tymi, które faktycznie istnieją, a nie tymi, które obecnie znamy. A zdrowy rozsądek to jak rzekł bodaj Albert Einstein zbiór uprzedzeń nabytych przed osiemnastym rokiem życia. Po czym Einstein podjął walkę z mechaniką kwantową, której był w dużej części ojcem założycielem...

Cytuj
Jeśli nie musi, to jak się będzie kontaktowała?
Z kim? Z nami teraz, czy w ogólności, teoretycznie, z równymi technologicznie sobie?

PS zapomniałem dopisać, że jest coś dziwnego w wywiadzie Coxa - i czy tylko ja to widzę?

3
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« dnia: Kwietnia 07, 2026, 06:44:48 pm »
Ogólnie to w ogóle nie widać, w czym Artemis (program) miałby być lepszy od Apollo. Poza tym, że Apollo 6 razy wrócił bezpiecznie na Ziemię po lądowaniu na Księżycu i raz w jednym kawałku przynajmniej jak się nie udało - a co do Artemisa to jeszcze nie wiadomo. W zasadzie mogliby odkurzyć Saturna V co wisi pod sufitem na Florydzie itd. i mieliby to samo. No ma sraczyk na pokładzie ale dysza się zalodziła i g. nie chce wypaść w przestrzeń. Wystawili do słońca ale nie pomogło. Trzeba wezwać ruskich aktorów z filmu Salut 7 to rozbiją młotkiem. Pobicie rekordu oddalenia od Ziemi oczywiście jest śmieszne (niecałe 2% zwycięstwa) i w ogóle wszystko jest pompowane medialnie jakby co najmniej dolecieli do Marsa i z powrotem. Czy niewejście na orbitę Księżyca wynikało z obaw czy rzeczywiście chcieli mieć szerszą perspektywę to nie wiem (manewr przy całości zagadnienia prosty) ale też mi brzydko pachnie. Transmisja ze startu sprawiała wrażenie zrobionego przez uczniów filmiku reklamującego szkołę. W kluczowych momentach pokazywano publikę robiącą smartfonami zdjęcia. Ogólnie słabo mi się robi, a myśl, że wszystkiemu klaszcze pomarańczowy tylko pogarsza mój nastrój.

4
Hyde Park / Odp: Fakty medialne
« dnia: Marca 31, 2026, 06:46:38 pm »
Nasz Marek Jurek przy tym to pikuś...

5
Hyde Park / Odp: Fakty medialne
« dnia: Marca 31, 2026, 02:28:33 pm »
Pomarańczowy pan prześciga sam siebie: „The Wall Street Journal" podał, że amerykański prezydent przekazał swoim doradcom, iż jest gotowy zakończyć wojnę, choćby zaraz. Nawet jeśli Irańczycy nie otworzą kluczowej cieśniny. Jednocześnie administracja sugeruje, że Trump rozważa poproszenie krajów arabskich o pokrycie kosztów wojny, bo blokada cieśniny mocno uderza w ich interesy."

No nie gienij?

6
DyLEMaty / Odp: Splątane koty
« dnia: Marca 29, 2026, 02:44:14 pm »
Dlatego napisałem, że "otchłań i statystyka na dokładkę" :) .
Teoretycznie czy to pomiar np. spinu fotonu przygotowanego przez Ann dla Boba, czy "rozplątanie" stanu splątanego przeznaczonego dla Ann i Boba daje stuprocentową pewność wyniku (wynikowe 1 to zawsze wysłane 1 zaś 0 to zawsze 0 - ograniczając się do binariów). Ale w praktyce zawsze są błędy, które mogą pochodzić z zakłóceń lub podsłuchu, gdyż wszystkie te "nośniki" są wrażliwe na warunki zewnętrzne. Błędów tych w praktyce nie można całkowicie wyeliminować sprzętowo. Konieczna jest więc eliminacja statystyczna (to co zapodałaś). Poziom (ilość na objętość) błędów pozwala stwierdzić, czy ich pochodzenie jest naturalne, czy świadczy o próbie podsłuchania. Natomiast jak to zrobić to kolejna otchłań (przynajmniej dla mego muzgu).

PS, zaćma postępuje. Skąd mi się ta Ann wzięła, kiedy to Alice...

7
DyLEMaty / Odp: Splątane koty
« dnia: Marca 29, 2026, 01:17:31 pm »
No gmerali - po otrzymaniu czy raczej w akcie otrzymania raz pogmerali czyli zmierzyli wszystkie te np. fotony (np. dostali je światłowodem zakończonym polaryzatorem więc zanotowali, jak dany, kolejny foton jest spolaryzowany) - i dostali identyczne klucze. Koniec kropka jeśli chodzi o dystrybucję i sam klucz. Sprawa zamknięta, klucz od tego momentu jest dla Ann i Boba jawną informacją. Następnie ustaloną część tych kluczy porównali kanałem klasycznym (np. przez telefon). Tak jak do teleportacji zawsze potrzebne są dwa kanały - kwantowy i klasyczny. I oba mogą być otwarte (niechronione przed podsłuchem).

8
DyLEMaty / Odp: Splątane koty
« dnia: Marca 29, 2026, 11:13:16 am »
OK, chyba załapałem :) . Załóżmy, że Bob i Ann mają już ten jakoś* wygenerowany z kwantów klucz. Tzn. mają, każde z nich, wynikowy, identyczny ciąg znaków. Tu już się nic nie zmienia dalej, mogą sobie ten ciąg zapisać na kartce. Następnie mogą poświęcić część klucza, porównując z adekwatną częścią klucza drugiej osoby, na przykład połowę znaków, co drugi znak itd. wg innego algorytmu. Jak się zgadza to nikt nie podsłuchał transmisji klucza. Bo gdyby podsłuchał, to by znaczyło, że pomierzył stany kwantowe, a jakby je pomierzył, to by je nieprzewidywalnie zmienił i Bobowi wyszłoby co innego niż mu posłała Ann.

*jest kilka sposobów na tę jajecznicę z rozbitych jaj :) . Najbardziej to chyba widać na najprostszym (myślowo) sposobie dystrybucji klucza, kiedy jedna strona, dajmy na to Ann przygotowuje klucz w postaci np. ciągu fotonów o znanych jej, określonych właściwościach np. konkretnym spinie na zasadzie -1 to 0 zaś +1 to 1 i wysyła te fotony do Boba otwartym kanałem. Pomiar powoduje, że spin fotonu zmienia się nieprzewidzianie. Z tego powodu jeśli transmisja została podsłuchana (to jest, ktoś po drodze pomierzył fotony, a konkretnie ich polaryzację, bo ta zależy od spinu) to klucze nie będą się zgadzać.

W ogóle to jest otchłań. Mr. Dragan zwykle podkreśla zasługi Artura Ekerta - a jego sposób (i inne) wykorzystują splątanie do dystrybucji klucza i statystykę na dokładkę. Czyli zbiór ponumerowanych, z przeproszeniem, dupletów  z dwóch splątanych cząstek, jedna z dupletu dla Ann, druga dla Boba, o których Ann ani Bob nie wiedzą nic poza tym, jakie to w ogólności są cząstki (np. fotony) i jaką pozycję w kluczu (numer kolejny) zajmują. I tak, wówczas po rozplątaniu, o ile nie było podsłuchu, Ann i Bob dostaną dokładnie takie same klucze. A w celu wykrycia ewentualnego podsłuchu porównają części kluczy jak wyżej.

A co do "rzucawki" Dragana - człowiek o tak szerokich możliwościach twórczych (muzyka, film, fotografia, fizyka, nie licząc pomniejszych) żyje chyba nadwymiarowo. Dopiero całkiem niedawno odkryłem, że świetne zdjęcie Urbana z cygarem zrobił Dragan :) .

9
DyLEMaty / Odp: Roboty
« dnia: Marca 28, 2026, 08:04:41 pm »
Ja tak mam po alkoholu.

10
DyLEMaty / Odp: Instytut ryzykownych pomyslow
« dnia: Marca 28, 2026, 06:22:38 pm »

11
DyLEMaty / Odp: Splątane koty
« dnia: Marca 28, 2026, 05:04:56 pm »
Będzie dwa razy pomiar - raz w związku z podsłuchem a drugi raz kiedy właściciel klucza zabierze się za jego "zdekodowanie".

PS chyba odpowiedziałem na pytanie, które sam sobie zadawałem kiedyś ;) a nie na Twoje. Klucz to ciąg cząstek splątanych (pierwsza dla Ann splątana z pierwszą dla Boba, druga dla Ann splątana z drugą dla Boba itd.)  Jednorazowy pomiar "rozplącze" stan splątany, więc Ann i Bob dostaną z zasady co innego, ale komplementarnie, dzięki "upiornemu oddziaływaniu na odległość". Czyli wiedząc, że cząsteczka 1 u Ann to czarny sześcian, to u Boba musi być biała kula (jeśli splątać kulę z sześcianem w kolorach białym i czarnym). Kolejny pomiar zniszczy tę komplementarność.

12
Hyde Park / Odp: Fakty medialne
« dnia: Marca 27, 2026, 12:24:57 pm »
Prawdopodobnie to jest fakt a nie "fakt medialny", ale nie mogę uwierzyć. A może to jednak Prima Aprilis?

Po raz pierwszy podpis urzędującego prezydenta USA pojawi się na legalnym środku płatniczym. Zatwierdzono również złotą monetę z Trumpem.  Widniejący na wszystkich rodzajach banknotów dolarowych od 1861 roku podpis skarbnika zostanie usunięty, zastąpi go podpis Donalda Trumpa - poinformował Departament Skarbu. Sekretarz skarbu Scott Bessent wyjaśnił, że Trump wprowadził kraj na ścieżkę prowadzącą do „bezprecedensowego wzrostu gospodarczego" oraz „siły i stabilności fiskalnej", a zmiana ta będzie uznaniem jego „historycznych osiągnięć".

Ktoś pod tym doniesieniem dopisał bieżący dowcip z USA: spotyka się trzech chirurgów i licytują się, który z nich jest lepszy. Pierwszy mówi, że przywieźli mu faceta z urwaną nogą, on tę nogę przyszył i pacjent po tygodniu wygrał maraton w Bostonie. Drugi na to, że mu przywieźli faceta z urwaną ręka, przyszył ją i gość po miesiącu wygrał konkurs pianistyczny w Nowym Jorku. Trzeci mówi - to wszystko nic - do mnie przywieźli konia, który wpadł pod pociąg. Została z niego tylko grzywa i dvpa. Zszyłem je i to po roku wygrało wybory na prezydenta USA a potem jeszcze raz ;) .

13
Lemosfera / Odp: Zaczarowana historja
« dnia: Marca 25, 2026, 12:05:48 pm »
Ta, też pamiętam, że w "Wysokim Zamku" pisał o tym, ale w sumie mógł nieco koloryzować, a tu mamy piękną egzemplifikację, że faktycznie, już wówczas :) .

14
Lemosfera / Odp: Zaczarowana historja
« dnia: Marca 25, 2026, 08:45:37 am »
Nie śmiem dyskutować z dr. hab. aliści moim zdaniem nieco przesadził jednak. Tego typu historyjki mniej więcej w tym czasie były dość typową zawartością rozmaitych krotochwilnych gazet lub dodatków do nich, mam gdzieś chyba jeszcze książczynę pełną przedruków takich krótkich form nieco psychodeliczno-komicznej twórczości z lat 30-50 (co ciekawe, o ile pomnę, wydaną przez Wydawnictwo Literackie) i mimo wszystko trudno się spodziewać, żeby 15-letni Lem był już ukształtowany. Myślę, że udatnie wpisał się w ten nurt (co zdradza oczytanie), posiadając przy tym oczywiście predyspozycje. Nie ma to znaczenia dla faktu, że wykopalisko przednie :) . Natomiast moją uwagę zwróciło coś innego - używanie nazw związków chemicznych, co z kolei z całą pewnością świadczy o tym, że już wówczas interesował się nauką i to raczej niepowierzchownie. Tak z ciekawości posprawdzałem sobie pobieżnie te związki co to i które z nich sam wymyślił.

15
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Marca 25, 2026, 08:29:27 am »
Tymczasem NASA ni z gruszki ni z pietruszki ogłosiła, że w ciągu 6 lat w stałej bazie na Księżycu zamieszkają ludzie i że będzie to początek ich stałej obecności. Biorąc pod uwagę problemy z techniką opóźniające w ogóle powrót na Księżyc to słabo w to wierzę. A biorąc pod uwagę, że wszystko jest sterowane przez pomarańczowego cymbała, który zmienia zdanie między lunchem a kolacją w sprawach takich jak czy zbombardować Iran czy raczej podbić Kubę to jeszcze mniej.

Strony: [1] 2 3 ... 910