Autor Wątek: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...  (Przeczytany 40731 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #45 dnia: Stycznia 29, 2017, 12:20:13 pm »
Naukowe? Z jakiego powodu? Że są niestosowalne? Może są.

Pseudonaukowe to oczywiście czyste barbarzyństwo - ale bo w tym jednym?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #46 dnia: Stycznia 29, 2017, 12:37:22 pm »
Może i są stosowalne, może i b. słynny myrmekolog i entomolog je zapoczątkował, ale zalewanie na żywca wrzącym metalem - choćby i tylko mrówek - to nie jest coś, co bym uznał za moralnie obojętne (ani - tym bardziej - dodatnie), zwł. że - niczym dawkinsowy mem krążący - zapłodniło konceptualnie pseudo-artystów, którzy to samo robią dla sztuki (i na handel), a ci z kolei zainspirowali następnych robiących sobie z formicocydu czystą zabawę. (Znaczy: nauka szybko wyparowała, mordowanie zostało. Widać nośniejsze.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #47 dnia: Stycznia 29, 2017, 01:06:45 pm »
Zabijanie mrówek dla czystej przyjemności i doznań estetycznych na całym świecie odbywa się stale na każdym utrzymanym trawniku, byle sklep ogrodniczy dysponuje pełna paletą rozmaitych proszków i każdy trawnik, który Ci się spodobał jest świadectwem udanej rzezi, która zresztą trwa. Krótko mówiąc myślę, że doznałeś niesmaku wyłącznie z powodu nowości i kontrastu ;) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #48 dnia: Stycznia 29, 2017, 11:53:13 pm »
Cóż, wygląda na to, że skazani na los potworów jesteśmy (może nawet i ten, co w życiu mięsa nie jadł, i komara nie zabił, bo są i tacy biolodzy, co się upierają, że i rośliny coś tam czują, jakoś reagują*...), tylko czasem coś - np. Twój post powyższy - nam to ostrzej uświadamia.
Co, jednak, nie znaczy, że należy się w tej potworności rozkochiwać, lepiej minimalizować ją w sobie na miarę sił i innych możliwości.

* Przykład pierwszy z brzegu:
https://www.vice.com/pl/article/zapytalismy-biologa-czy-rosliny-czuja-bol
https://www.amazon.com/What-Plant-Knows-Field-Senses/dp/0374533881/
« Ostatnia zmiana: Stycznia 29, 2017, 11:58:54 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #49 dnia: Września 07, 2018, 11:00:47 pm »
Lem to jednak niewinny w czarnowidztwie spod znaku "tylko podlec i kanalia..." był... Ciastka w kształcie... w kształcie...  A tu proszę... I to w naszym kraju:
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,23691434,polski-browar-stworzyl-pierwsze-na-swiecie-piwo-waginalne-zawiera.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpnia 06, 2022, 01:35:49 am »
O proszę:
https://www.money.pl/gielda/mala-firma-na-krotko-stala-sie-bardziej-wartosciowa-niz-globalne-banki-przez-pomylke-6798156260596224a.html

"Ekspert wskazuje że za gigantycznym wzrostem może stać bardziej prozaiczna przyczyna: pomyłki inwestorów. AMTD Digital bowiem ma na giełdzie symbol skrótowy HKD, łudząco podobny do dolara hongkońskiego. Spółka-matka fintechu - AMTD Idea - to zaś na giełdzie skrótowo AMTD - co można łatwo pomylić z firmą AMD, globalnym producentem czipów i kart graficznych.
Według Brookera, taka pomyłka nie wyjaśniłaby w pełni fenomenu rajdu akcji AMTD Digital, ale wbrew pozorom wśród inwestorów takie wpadki "zdarzają się częściej, niż nam się wydaje".
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #52 dnia: Marca 24, 2023, 08:16:52 am »
Jim Carrey wziął się za pisanie SF...
https://ksiazki.wp.pl/zakrwawione-wnetrznosci-i-swinskie-glowy-w-basenie-jim-carrey-sciemnia-jak-nikt-6878792009476896a
A przy tym zdaje się mieć b. zdrowy dystans do rzeczywistości...
« Ostatnia zmiana: Marca 25, 2023, 10:13:56 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16081
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #53 dnia: Kwietnia 10, 2024, 09:15:53 am »
Zobaczyłem słynne zdjęcie niedawnego zaćmienia z orbity, i jakoś trzepnął mną ten widok (choć niby nic w nim zaskakującego), pokazując naszą małość (bo ta niewielka ciemna plamka, była w stanie pokryć miejsce zamieszkania milionów ludzi):

https://space24.pl/satelity/komunikacja/widziane-z-orbity-zacmienie-slonca-okiem-starlinka
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

akond

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 53
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #54 dnia: Kwietnia 10, 2024, 09:56:37 am »
Jeszcze efektowniejsze ujęcia tego wędrującego cienia (z ISS) były prezentowane w bezpośredniej transmisji NASA.

W tym skrócie jest migawka około 0:50:

(całość też pewnie jeszcze jest dostępna gdzieś w ich witrynie).

I tak, z tego co da się pokazać na wizji, to chyba trzepie najmocniej. Coś jak słynne zdjęcie Ziemi z orbity Księżyca (Apollo 8 ).

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 434
  • Ken sent me.
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #55 dnia: Kwietnia 10, 2024, 11:44:53 am »
No dobra, a bliżej nas?

Wygląda na to, że następne całkowite zaćmienie słońca będzie 12. sierpnia 2026 w północnej Hiszpanii (źródło).

Może warto pamiętać planując urlop.

akond

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 53
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #56 dnia: Kwietnia 10, 2024, 12:02:22 pm »
Tak, północna Hiszpania i Portugalia. Albo Islandia (chyba bardziej ryzykowna pogodowo).

A później... długo, długo nic.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Odpowiedź #57 dnia: Kwietnia 10, 2024, 12:23:04 pm »
Kiedyś się strasznie napalałem teraz mniej ale chętnie nadal, raz w życiu bym pełne (nie obrączkowe) zobaczył, ale pamiętam takie zabawne zdarzenie, z kręgów okołoastronomicznych był wyjazd do Boliwii w tym celu (nie wziąłem udziału). No i później wszyscy się chwalili zdjęciami, które były słabe, bo było częściowe zachmurzenie i jeszcze jakiś cirrus wisiał, wyglądało to jak żarówka w oparach dymu puszczanego przez scenarzystę kiepskiego filmu wojennego. A jeden kolega pokazuje zdjęcia a tu same twarze, biusty (w sensie: pół człowieka, nie że same cycki), nosy na kwintę i emanujący zawód oraz zniechęcenie, większość twarzy z tym heroicznym wysiłkiem, kiedy wiadomo, że coś powinno być widać, ale nie daje się tego zobaczyć. Poza tym, że to Boliwia byłą, to część narodu w ichnich melonikach i z resztą rekwizytów, wszystko egzotic. No i któryś nie wytrzymał, czy aby koledze się może karty ze zdjęciami nie pomyliły. A ten (nawiasem znany fotograf mody i reklamy) mówi: chcecie to fotografujcie sobie te wasze kulki, ja wolę życie...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).