Autor Wątek: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?  (Przeczytany 193213 razy)

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #285 dnia: Październik 26, 2007, 12:36:10 am »
Cytuj
]Może masz starą encyklopedię.

To ze "starej, dobrej" :P Wikipedii było... Jej poziom (w polskeij wesji) jest znany... :]

Cytuj
Jeśli jesteś taki obraźliwy, że proste stwierdzenie faktu jest dla Ciebie obelgą, to lepiej odłącz sobie internet.

Ano.. By dyskutowac na forach trzeba czasem mieć b. grubą skórę...
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2007, 12:37:05 am wysłana przez Q »

ANIEL-a

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #286 dnia: Październik 28, 2007, 11:45:43 am »
Cytuj

Cytuj
Vancalar ja bym bardzo chciała, żeby możliwy był kontakt z obcą cywilizacją, ale jednak te wszystkie dowody, które przytoczyłeś są diabelnie niespójne logicznie. Wyobraźmy sobie, że byli, że coś zbudowali albo uczyli budować[ch8230] ale gdzie byli: w Azji, Azji Mniejszej, Afryce, Ameryce Południowej? Wycieczki sobie robili? Ciepłolubni jacyś, nie pamiętam żadnych artefaktów z Europy czy Ameryki Północnej[ch8230] ani Australii i okolic. Dlaczego? Albo wylądowali w jednym miejscu, posiedzieli chwilę i się zmyli albo rozpełzli się po całym globie[ch8230]  

Oj oj :) Stonehenge ?? na ten przykład, odkrycia w Meksyku (Am. północna)... Wyspa wielkanocna...

Ale wracając do tematu... Dlaczego widzisz nielogiczność w tym, że ktoś nie odwiedzał Alaski ??? Czy jeśli nie byłaś w Patagonii to jest sensowna przesłanka do tego, że nie istniejesz ? :P
Według mnie, jak się odwiedza nieznaną planetę, to przez wiele lat nawet NIE DA się "wszędzie być" :)
I idąc dalej, nie zastanawia Cię fakt, że w momencie, kiedy już dawno istniały monumenty ze Stonehenge, piramidy i być może budowle inkaskie (Nie da się tak naprawdę ustalić, ile mają lat)
Na "naszych" "nieodwiedzanych" terenach powstał... BISKUPIN! WOW! Cóż za genialny przejaw myśli technicznej! Słowianie wymyślili wał z błota i drewna, o konstrukcji Hakowej, i żyli setkami w kurnych chatach. Czyżbyśmy my, słowianie jakimiś debilami byli ?? Zastanawiający kontrast. Wytłumacz mi proszę, co nielogicznego jest w tym, że "nie wszędzie byli"...

No dobra, o Stonhege zapomniałam, się zdarza :) A w Meksyku ciepło jest ;D

Moim zdanie, jeżeli ma się moce wystarczające na przylot z odległych miejsc (bo przecież nie z Marsa!) na obcą planetę i budowanie tam "cudów" (sam wymieniasz Stonhege, piramidy w Egipcie i Ameryce pd...), to jest dziwne i wręcz śmieszne, że się "nie dało rady wszędzie być". Powinni najpierw CAŁĄ planetę zbadać, a potem dopiero się panoszyć.

Co do Biskupina
- jeżeli zmutowali nas genetycznie, to NA PEWNO wcześniej - weź pod uwagę, że szczątki różnych praludzi mają wiek liczony w milionach, a nie tysiącach lat, jak budowle, i wszyscy ludzie na planecie są na pewno jednym gatunkiem (mogą się krzyżować dając płodne potomstwo), więc dlaczego Egipcjanom pomogli, a mieszkańcom Biskupina nie? co to za nierówne traktowanie "dzieci"? (no mówiłam, że ciepłolubni :P)
- ten sam gatunek dzisiaj -w Ameryce Pn mieszka w szklanych stupiętrowych domach, w Ameryce Południowej w lepiankach (plemiona, które jeszcze żyją w dżungli) albo w blaszanych slumsach, a gdyby nie nieszczęsna ingerencja Europejczyków w Australii i N.Gwinei właśnie by wymyślano nowy wzór przepaski biodrowej -> czy z tego wynika, że Amerykanom i Europejczykom pomagają kosmici? Różne narody (a właściwie grupy etniczne) mają różne tempa rozwoju cywilizacyjnego, uwarunkowane np. klimatem, brakiem surowców naturalnych, ukształtowaniem terenu, dostępnością pożywienia, ilością wojen na danych terenach, dostępem do słodkiej wody...

Cytuj
Cytuj
Jasne, pytanie zadane przez człowieka o przyczyny zachowania kosmitów to antropomorfizacja, ale skoro nasi przodkowie jakoś się z nimi zgadali, to my chyba też możemy dać radę[ch8230] ;)

Emm nasi przodkowie to padali przed nimi na pysk w panice i uznali (hipotetyzując) "Ich" za bogów...
Jakieś kruche to porozumienie... Bardzo często nie rozumiemy postępowania swoich sąsiadów, przyjaciół, znajomych prawda ?? A Ty każesz nam zrozumieć obcą cywilizację, która najprawdopodobniej wyprzedzała nas technicznie o tysiące lat, w związku z czym miała zupełnie inne pojęcie o otaczającym nas świecie, oraz inne cele i założenia.

No jak to, Vancalar, przecież ty świetnie ich rozumiesz: wiesz, po co tu byli (najpierw nas zmutować, a potem postawić mury poligonalne ;)), kiedy, w czym latali i wiesz, że to dla naszego dobra...

(Tylko się nie obraź - to sarkazm na potrzeby dyskusji, wiem, że przedstawiasz hipotezy, a nie przekonujesz nas do wiary :) )

Cytuj
Cytuj
Po drugie [ch8211] kiedy oni tu byli? No kiedy? Piramidy budowali tysiące lat temu? Czy może odbierali ofiary od Azteków [ch8222]na chwilę[ch8221] przed odkryciem Ameryki? To co, paradowali sobie przez czas także? Cholerni turyści, powinni chociaż klimatyczne zapłacić[ch8230]
Wszystko wskazuje, że było to ok 4000 - 3000 lat temu, a NIE PÓŹNIEJ.
To kto nas zmutował? :P

Cytuj
Cytuj
No i jeszcze te miejsca podawane jako lądowiska [ch8211] zbudowane przez lub na życzenie kosmitów: żeby zrobić lądowisko na planecie, na której się nie wzrastało, trzeba chyba najpierw na niej[ch8230] wylądować. Czyli jakoś dali radę. No to jak umieli lądować bez lądowiska, to po co je budowali?

Hmm.. Gdzie to napisałem choć słówko o lądowiskach jakichś ?? To chyba niesprawiedliwe, że zarzucasz mi nielogiczność i brak spójności, jednocześnie wkładając mi w usta coś, czego nigdy nie "twierdziłem"...

Mój błąd, nie twierdziłeś, ale na pewno kłóciłeś się z Hoko o płaskowyż Nazca... a w "literaturze" przedmiotu jest on uznawany za lądowisko. Czym więc jest?

ANIEL-a

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #287 dnia: Październik 28, 2007, 12:00:49 pm »
Cytuj

Cytuj
Wszystko to kupy się nie trzyma. Jasne, pojedyncze rzeczy są zastanawiające, ale jak się spróbuje to jakoś uspójnić, to nie wychodzi. No, chyba że rzeczywiście założyć, że nas cały czas odwiedzali, uczyli, monitorowali[ch8230] To czemu przestali? Gdzie są teraz? Może by nam pomogli postrzątać ten bałagan z łaski swojej[ch8230]

Hm a może jeszcze będą za nas zmywać naczynia i myć nam samochody? Co za bezczelne stwory no!
Skoro zmodyfikowali nas genetycznie, to teraz niech nas prowadzą za rączkę i kupują zabawki...

Jak masz dziecko, to mimo, że nie masz świadomego wpływu na jego pulę genową, dopóki nie wydorośleje, jesteś za nie i jego czyny prawnie odpowiedzialny. A moralnie pewnie całe życie... A jakbyś dokonał zmian genetycznych w twoim psie i on by kogoś zagryzł, to też by była twoja wina... A ci twoi kosmici to jacyś nieodpowiedzialni są całkiem...

Cytuj
Cytuj
I co z tą bronią atomową? Gdzie na Ziemi jest miejsce, którego promieniowanie jest wystarczające, by je uznać za nienaturalne? Albo parę miejsc, no bo właściwie wszędzie, gdzie się pojawiają bogowie w światłości nieziemskiej, to jest interpretowane jako pokaz broni atomowej:
- Jahwe niemal nagminnie
- Faeton
- Agni, indyjski bóg ognia albo Sawitar, bóg światła słonecznego[ch8230] i różni tacy[ch8230]
Więc co, strzelanki sobie u nas urządzali?

Gdzie to twierdziłem, o wykorzystaniu energii atomowej ??? Znów niepotrzepna atropomorfizacja i błędne założenie, że energia atomowa jest jedynym dostępnym we wszechświecie źródłem wielkich energii...  I dalej, masz "pretensje" do kosmitów, że używali pojazdów kosmicznych ??? Trudno by im było inaczej się tu znaleźć prawda ?
To jak to z tą logiką panno NIEliniowa :)
Pozdrawiam.


Ty nie, ale skoro powołujesz się na Daenikena and co, to musisz się pogodzić z tym, że jego poglądy zostaną ci przypisane w całości.

I nie bardzo wiem, gdzie to ja mam pretensję do kosmitów, że używali pojazdów kosmicznych? Ja pisałam o "blasku", w jakim pojawiają się bogowie i prorocy albo, który towarzyszy "wojnom bogów" i który jest interpretowany jako broń atomowa... Więc miło by było, gdybyś wytykając mi, że przypisuje ci słowa, których nie powiedziałeś, nie robił tego samego...

I jeszcze apropos "dowodów", które ci imputuję - na potrzeby posta przyjęłam założenie: "Oki, niech wszystkie te hipotezy, które Vancalar przedstawia, będą dowodami na pobyt kosmitów, zobaczmy, czy uda się to połączyć w spójny obraz". Rzeczywiście, mogłam to tak napisać, ale wydawało mi się, że skrót myślowy jest oczywisty. Nie chciałam cię urazić. Myślę, że jeśli chcesz dyskutować, to nastaw się, że ludzie będą pisać, że Ty nie masz racji, a nie za każdym razem "hipotezy Danikena, które przedstawia Vancalar do przemyślenia, są niesłuszne..." ;) Wiesz jak jest, niektóre posty pisze się szybko z pracy, ale ciiiii ;)

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #288 dnia: Październik 28, 2007, 12:51:39 pm »
ANIEL-A: Oj chyba rzeczywiście "podkręcony" różnymi atakami wrzuciłem Cię do "wspólnego wora", za co przepraszam  :-[ i obiecuję się poprawić :)
Wynika to trochę z tego, że w denerwujący sposób muszę jako "głosiciel paranauki" uważać nie tylko co mówię w rzeczonym temacie, ale w jakimkolwiek; każdy błąd,pomyłka, czy przejęzyczenie w obojętnie jakiej kwestii ma świadczyć o mojej ogólnej ignorancji. Po Twojej odpowiedzi "złapałem" się na tym, że zamiast argumentami zaczynam posługiwać się emocjami co nie powinno mieć miejsca i potraktowałem Cię z sarkazmem i nieco lekceważąco.  Sam nie mam teraz czasu, więc w sprawach "kosmicznych" później :)
Pozdrawiam

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #289 dnia: Październik 28, 2007, 02:56:58 pm »
Cytuj
No dobra, o Stonhege zapomniałam, się zdarza :)

Ino czy do niego naprawdę potrzeba Kosmitów? ;)

Cytuj
Moim zdanie, jeżeli ma się moce wystarczające na przylot z odległych miejsc (bo przecież nie z Marsa!)

Taki na przykład Sitchin twierdził, że z niedaleka. Z hipotetycznej planety (którą sobie wykoncypował ponoć na podstawie tekstów sumeryjskich)krążącej gdzieś za orbitą Plutona. Z kolei jeszcze lepszy fantasta - Johannes von Buttlar właśnie na Marsa (na którym ponoc kwitła ongiś cywilizacja) wskazywał.

Cytuj
to jest dziwne i wręcz śmieszne, że się "nie dało rady wszędzie być". Powinni najpierw CAŁĄ planetę zbadać, a potem dopiero się panoszyć.

Czy ja wiem, może to kosmiczne leniuszki były ;).

Cytuj
więc dlaczego Egipcjanom pomogli, a mieszkańcom Biskupina nie? co to za nierówne traktowanie "dzieci"? (no mówiłam, że ciepłolubni :P)

Dobry argument. Jeśli wszyscy pochdzimy od kosmitów, to czemu jedni wiedzę "ojców" zachowali inni nie. (Choć "astroarcheolodzy" wyskakują tu zwykle z zagłada Atlantydy czy innym potopem, niektórzy nawet z wojną atomową, które miały spowodować, że sporo ludzkosci straciło wyżej rozwiniętą wiedzę. Tyle tylko, że na Atlantyku raczej nijaki kontynent nie mógł leżeć, przynajmniej tak z badań dna wynika...)

Cytuj
No jak to, Vancalar, przecież ty świetnie ich rozumiesz: wiesz, po co tu byli (najpierw nas zmutować, a potem postawić mury poligonalne ;)), kiedy, w czym latali i wiesz, że to dla naszego dobra...

Jak mówiłem. Przy hipotezie Dänikena antropomorfizmu sie nie uniknie (i nawet uniknąć nie usiłuje).

Cytuj
Mój błąd, nie twierdziłeś, ale na pewno kłóciłeś się z Hoko o płaskowyż Nazca... a w "literaturze" przedmiotu przedmiotu jest on uznawany za lądowisko. Czym więc jest?

Jak juz mówiełm, teraz uchodzi za tubylczą imitacje lądowiska (na zasadzie kultów cargo). Jeśłi to ino imitacja, to teraz pytanie, gdzie szukać oryginału (to by senzacja była ;)).

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #290 dnia: Październik 28, 2007, 03:04:15 pm »
Cytuj
Jak masz dziecko, to mimo, że nie masz świadomego wpływu na jego pulę genową, dopóki nie wydorośleje, jesteś za nie i jego czyny prawnie odpowiedzialny. A moralnie pewnie całe życie... A jakbyś dokonał zmian genetycznych w twoim psie i on by kogoś zagryzł, to też by była twoja wina... A ci twoi kosmici to jacyś nieodpowiedzialni są całkiem...

Może im boskość do głów (czy co tam mieli) uderzyła? ;) A może szelmy uznali, że zostawia ludzkość własnemu losowi, bo jako nieudany eksperyment i tak wymrze? ;)

Cytuj
Ty nie, ale skoro powołujesz się na Daenikena and co, to musisz się pogodzić z tym, że jego poglądy zostaną ci przypisane w całości.

Ba, nie tylko jego ale innych gentlemanów głoszących identyczne hipotezy. Wszystkich tych Blumrichów,  Sitchinów et cons.

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #291 dnia: Październik 28, 2007, 03:36:18 pm »
Osz ten Daniken... Cały czas mi przeszkadza :). Jeszcze raz: NIE JESTEM zwolennikiem jego teorii,
uważam, że NIEKTÓRE JEJ ELEMENTY mają sens :)
Hmm.. co by tu... O!
Pan Michael Behe :) i idące z jego teorii implikacje dot. domniemanej "wizyty" kiedyś tam.
O wiele bardziej "całościowo" bliżej mi do tego pana :)
http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Behe
Wiem wiem, znów wikipedia :P
A i jeszcze znalazłem w necie to:
Spór o naukowość współczesnej teorii inteligentnego projektu na podst. teorii michaela behe, Dariusz Sagan.
http://www.filozofia.pl/teksty/sagan.pdf
To by tak bardziej klarownie oddawało moje poglądy :) i raczej z tym proszę dyskutować :P
Nie jestem rzecznikiem prasowym pana Danikena i nie mam zamiaru go bronić :) Mówię o MOICH poglądach...
P.S. Jakby co, to jestem niewierzący :P

« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2007, 03:46:40 pm wysłana przez Vancalar »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #292 dnia: Październik 28, 2007, 04:33:13 pm »
Cytuj
Pan Michael Behe :) i idące z jego teorii implikacje dot. domniemanej "wizyty" kiedyś tam.
O wiele bardziej "całościowo" bliżej mi do tego pana :)
http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Behe

Tyle, ze o ile mi wiadomo to on się argumentami archeologicznymi nie posługuje. A interwencji rozumu grzebiącego przy narodzinach życia na Ziemi (czyli po Twojemu kosmitów) doszukuje się de facto na przestrzeni milionleci (bo u b. róznych gatunków, z róznych epok). A to by znaczyło, że ci kosmici wieki całe nie mieli lepszych zajeć niż w genach grzebać róznym ziemskim organizmom...

Cytuj
Wiem wiem, znów wikipedia :P

Jako źródło danych biograficznych nienajgorsza...

Cytuj
To by tak bardziej klarownie oddawało moje poglądy :) i raczej z tym proszę dyskutować :P
Nie jestem rzecznikiem prasowym pana Danikena i nie mam zamiaru go bronić :) Mówię o MOICH poglądach...

To czemu dotąd wychodziłeś raczej od danych archeologicznych, nie hipotez biologicznych? :P (Które też zresztą krytykowane są jako nienaukowe.) Trochę podejrzana ta zmiana frontu.

A swoją drogą (o ile znasz angielski) powinienieś z podobnej tematyki poczytać prace Hoyle'a o którym wspominałem.

Cytuj
Jakby co, to jestem niewierzący :P

Czyli zakładasz ingerencję Obcego Rozumu, nie zas bóstwa w znaczeniu religijnym. To przynajmniej oszczędzi nam metafizycznych dyskusji o teodycei etc. (które, z tego co wyczytałem, miały swego czasu na Forum miejsce).

maziek

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #293 dnia: Październik 28, 2007, 05:08:49 pm »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #294 dnia: Październik 28, 2007, 07:28:34 pm »
Cytuj
A'propos tego jak. Więc przede wszystkim rozumem: http://archeowiesci.blox.pl/2007/10/Odkryto-kanal-laczacy-slynny-kamieniolom-w.html.

Mądrze więc Vancalar uczynił ustępując w dyskusji z obszaru archeologii ;). (Choć IMHO nie wyczerpał jeszcze nawet połowy argumentacji jaka była tu dostępna.) Zobaczymy jak Mu pójdzie dyskusja na polu biologii ;).
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2007, 07:39:09 pm wysłana przez Q »

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #295 dnia: Październik 28, 2007, 08:09:08 pm »
Cytuj
Cytuj
A'propos tego jak. Więc przede wszystkim rozumem: http://archeowiesci.blox.pl/2007/10/Odkryto-kanal-laczacy-slynny-kamieniolom-w.html.

Mądrze więc Vancalar uczynił ustępując w dyskusji z obszaru archeologii ;). (Choć IMHO nie wyczerpał jeszcze nawet połowy argumentacji jaka była tu dostępna.) Zobaczymy jak Mu pójdzie dyskusja na polu biologii ;).
Hm rozmawiamy o budowlach inków, powstałych na wysokości 2000-4500 m n.p.m. ... Dostaję taki jak powyżej argument, mający wyjaśnić te zjawiska... NO I ??? Do Machu-pichcu leżącemu na wys. 2500 m można dotrzeć ścieżkami o szerokości 0.5 m Przy budowie inkaskich miast użyto wiele bloków granitu o wadze powyżej rzeczonych 400 ton... Gdzie tu miejsce na kanały ??? Tłumaczy mi się, że obrobienie granitowego bloku o wadze kilku ton, i mającego 15 regularnie zeszlifowanych powierzchni jest prostsze, niż zrobienie prostopadłościanu z piaskowca...  Na dodatek Ty właśnie Q, przechodzisz nad taką argumentacją do porządku dziennego...
Pozwolę sobie przypomnieć:
MAZIEK:
"Quote from Vancalar on 18.10.2007 at 21:30:52:
jeszcze raz: wg Ciebie TO: lub TO:
Oczywiście, OCZYWIŚCIE że tak. Dlaczego? Dlatego, że mur ten budowano tak: układano warstwę kamieni, obrabiano je NA MIEJSCU. Na to kładziono następnie kamień (zasypując poprzednią warstwę do jej poziomu ziemią) i obrabiano JAK NAJMNIEJ SIĘ DAŁO. Natomiast nie wykluczam, że te schodki, to jest pewna ornamentyka, ale to jest bardzo popularne we wszystkich kulturach, że formy pierwotne, wcześniej wynikjące z materiału czy obróbki wchodzą do kanonu sztuki i sa powtarzane 1000 lat później, każdy klasycystyczny budynek odtwarza drewniane belkowanie archaicznej świątyni greckiej, choś już w Grecji klasycznej 500 lat p. n. e.  takich drewnianych belkowań nie było, a tylko kamienne na ich wzór. Pierwsze argumenty powinny pochodzić tutaj z datowania, kiedy to powstało, ile powstawało, w jakim momencie rozwoju tamtej cywilizacji. Ale ja sie na tym nie znam."

Chodziło o to:


Jeszcze raz zacytuję Maźka:
"Oczywiście, OCZYWIŚCIE że tak. Dlaczego? Dlatego, że mur ten budowano tak: układano warstwę kamieni, obrabiano je NA MIEJSCU. Na to kładziono następnie kamień (zasypując poprzednią warstwę do jej poziomu ziemią) i obrabiano JAK NAJMNIEJ SIĘ DAŁO."

O i mamy od razu FAKT dotyczacy powstania rzeczonej ścianki...
OBRABIANO NA MIEJSCU. JAK NAJMNIEJ SIĘ DAŁO.
Nie widzisz dysonansu ???
Jak mam dyskutować z takimi argumentami ?
POkazać po raz 10 ten sam fragment i usiłować przekonać Was, że to nie takie proste?

Zapomnieliście jakby przy tym, o początku naszej dyskusji, kiedy zapytałem:
"Jak myślicie, jak to mogło powstać" dostałem odpowiedzi jak powyżej...
 
Później zostaję "obarczony" odpowiedzialnością za hipotezy najróżniejszych szarlatanów i pseudonaukowców,
"
Quote from ANIEL-a on Today at 11:00:49:
Ty nie, ale skoro powołujesz się na Daenikena and co, to musisz się pogodzić z tym, że jego poglądy zostaną ci przypisane w całości. "

Hmm cóż to za dyskusja, kiedy bierze się tak dalece idące założenia ?
Więc MUSZĘ ? się pogodzić ... ok , pogodziłem się i poszedłem nieco dalej,
zauważ, że dyskusja pogrążona była w tematach "archeologicznych" kiedy do niej dołączyłem.
Jak mam dyskutować, kiedy mówi mi się, że to:

I zdjęcie powyżej, to to samo....
Hmm rzeczywiście, stwierdzenie "nie masz racji, BO NIE a ja wiem lepiej" ciężko obalać...

P.S. Zaraz pewnie ktoś się przyjrzy i powie, że jestem ignorantem i mam podstawowe braki, bo obrobionych powierzchni w tej cegle jest !!!! 16!!! I w dodatku akurat ta cegła WAŻY MNIEJ NIŻ KILKA TON, najwyżej paredziesiąt kilogramów. CO ZA NIETAKT!
Well, są i takie o wadze kilku ton... Nie będe ich raczej po raz którys pokazywał.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2007, 08:17:16 pm wysłana przez Vancalar »

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #296 dnia: Październik 28, 2007, 08:59:04 pm »
Vancalar, no offence, mówiąc o argumentach archeologiczno-historycznych mówiłem o ciekawszych rzeczach niż odgrzewane danie z inkaskich murów ;). Tyle jest kręgów kulturowych... Dwuznacznych legend i przekazów... Ciekawych znalezisk...

Cytuj
Na dodatek Ty właśnie Q, przechodzisz nad taką argumentacją do porządku dziennego...

Bo jest bardziej redukcjonistyczna (i przekonujaca) od tezy o kosmitach, którzy uparli się w kamieniu budować jakby cegieł wymyślić nie mogli.

Cytuj
POkazać po raz 10 ten sam fragment i usiłować przekonać Was, że to nie takie proste?

A co proponujesz w zamian? Że kosmici te bloki laserem wycięli? To gdzie ślad tych laserów na w/w blokach?

Cytuj
Później zostaję "obarczony" odpowiedzialnością za hipotezy najróżniejszych szarlatanów i pseudonaukowców,

Jako, że nie okreśłiłeś jednoznacznie które z ich "szczegółowych" hipotez zwiazanych z "ogólna" hipotezą  paleokontaktu przyjmujesz, a które odrzucasz...

Cytuj
zauważ, że dyskusja pogrążona była w tematach "archeologicznych" kiedy do niej dołączyłem.

Nie da sie ukryć ;). Bo wszak Däniken odwołuje się głownie do argumentów z tej dziedziny... (A swoja drogą ID w biologii czy to w ujeciu teistycznym czy "kosmicznym" podparty jest bodaj jeszcze słabszą argumentacją.)
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2007, 09:00:22 pm wysłana przez Q »

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #297 dnia: Październik 28, 2007, 09:34:55 pm »
Cytuj
Vancalar, no offence, mówiąc o argumentach archeologiczno-historycznych mówiłem o ciekawszych rzeczach niż odgrzewane danie z inkaskich murów ;). Tyle jest kręgów kulturowych... Dwuznacznych legend i przekazów... Ciekawych znalezisk...

Cytuj
Na dodatek Ty właśnie Q, przechodzisz nad taką argumentacją do porządku dziennego...

Bo jest bardziej redukcjonistyczna (i przekonujaca) od tezy o kosmitach, którzy uparli się w kamieniu budować jakby cegieł wymyślić nie mogli.
Hmm mówie o konkrecie ... o tym, Że obrobienie 16 ściennej bryły jest trudniejsze niż prostopadłościennej, chociaż MAziek twierdzi inaczej... NIC O KOSMITACH.. I doskonale o tym wiesz...
Chodzi mi o bezsensowną walkę z tego rodzaju argumentacją... i TEŻ o tym wiesz...

Q

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #298 dnia: Październik 28, 2007, 10:21:24 pm »
Cytuj
Hmm mówie o konkrecie ... o tym, Że obrobienie 16 ściennej bryły jest trudniejsze niż prostopadłościennej

Zgoda. Czy jednak z faktu, że ktoś kiedyś dokonywał trudnych rzeczy w dziedzinie obróbki kamieni wynika, że ten ktoś był kosmitą (bo do takiej konkluzji ma nas to przecież prowadzić).

ps. skoro już padło nazwisko Behe
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2007, 11:16:14 pm wysłana przez Q »

Vancalar

  • Gość
Re: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #299 dnia: Październik 28, 2007, 11:46:14 pm »
Cytuj
Cytuj
Hmm mówie o konkrecie ... o tym, Że obrobienie 16 ściennej bryły jest trudniejsze niż prostopadłościennej

Zgoda. Czy jednak z faktu, że ktoś kiedyś dokonywał trudnych rzeczy w dziedzinie obróbki kamieni wynika, że ten ktoś był kosmitą (bo do takiej konkluzji ma nas to przecież prowadzić).

ps. skoro już padło nazwisko Behe
Tak, natomiast 15 czy 20 takich przesłanek, nakazuje przynajmniej "poważnie się zastanowić",
obalane zaś po kolei przez tego typu "argumenty" mogą wskazywać, na co najmniej "lekkie niezrównoważenie" przytaczającego. Sam fakt precyzyjnej obróbki granitu oczywiście nie świadczy o wizytach "kosmitów"...

Dawkins oczywiście nienawidzi religii ("Root of all evil" było na planete kiedyś,) i zwalcza wszelkie jej przejawy. Bardzo go cenię, a wymieniony dokument mocno mną potrząsnął, podobnie jak "the God delusion" (w sumie to to samo). Uważam, że Dawkins ma zupełną rację obnażając indoktrynację, fanatyzm morderstwa religijne i inne przerażające rzeczy płynące z religii. Ponieważ Behe jest mimowolną "bronią absolutną" zwolenników istnienia boga-stwórcy, nic dziwnego, że Dawkins go dyskredytuje. W tym przypadku, "dostało się" Behe "przy okazji".