Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 [2] 3 4 ... 481
16
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 25, 2025, 12:16:17 pm »
Ja jestem co prawda dopiero w trakcie lektury, ale szczęki raczej szybko na podłodze nie znajdę.
Wszyscy tutaj jesteśmy ofiarami mitów na temat migracji i zaiste nikt z nas nie ma pojęcia o jej mechanizmach i skutkach. Lepiej byłoby milczeć, bo tylko propagujemy nasze uprzednie założenia.
To może podrzuć kilka punktów, które spowodowały u Ciebie taki szczękowy wstrząs - na zachętę...

17
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 25, 2025, 08:34:45 am »
Niby po kawie... ale że co?
Przystanki?
Czyli daj głupiemu ciąg, a on znajdzie na niego paragraf?

Twoja metoda byłaby oki gdybyś postanowił, że kolejny wynik to będzie znowu 79... bo niby dlaczego musi się powtórzyć 80? : ;)

18
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 24, 2025, 10:47:40 pm »
Nieparzyste 79 po środku.
P 86-72=14
P 96-66=30
N 103- 59=44
P 110-50=60
P x-42=74  => x=116


Co drugi wynik zmienia się o 30 ;D

Ot, takie krętactwo;)

19
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 24, 2025, 08:30:28 pm »
Wychodzi, że powinna być parzysta - może 116?
Ale tak naciągane rozumowanie, ze nawet nie prezentuję toku ;D

20
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« dnia: Listopada 23, 2025, 09:49:55 pm »
Cytuj
Jednak co do tego, czy potencjalne treści pamiętników krytycznych wobec atakowania i zajmowania kolejnych krajów byłyby karane aż na gardle, nie mam 100% pewności.
Mnie nie chodziło o strach przed nożem na gardle – raczej myślę, że przeciętny człowiek (nie tylko ówczesny Niemiec) nie ma zwyczaju utrwalania swoich myśli na papierze.

Może się jednak mylę...
Cytuj
jakie było stanowisko zdecydowanej większości Niemców z niepowikłanym życiorysami wobec wojny, a w zasadzie wojen napastniczych, toczonych przez kraj, którego byli obywatelami, w czasach, kiedy armia niemiecka odnosiła bezdyskusyjne i łatwe sukcesy, a z terenów zajętych obficie napływały rozmaite dobra.
...z tego fragmentu:
http://www.oipc.pl/pliki/Opowiedzialnosc%20biernych_Lubecka.pdf
wynika, że w Niemczech wiedza o tym, co się dzieje była - dominowała bierność.
A zapiski są:
Relacje pojedynczych osób jako źródło wiedzy
Badacze podkreślają, że ten rodzaj źródeł jest niezwykle cenny, lecz wymaga wręcz benedyktyńskiej pracy archiwalnej, gdyż do sformułowania jakichkolwiek
ogólniejszych wniosków potrzebna jest odpowiednia ilość materiałów źródłowych. Badane materiały to przede wszystkim: wspomnienia, pamiętniki (również
niepublikowane), listy (również żołnierzy z frontu), wywiady i relacje zbiegłych z Niemiec uciekinierów. Materiały te są nadal w znacznej mierze niezbadane,
często nadal znajdują się w rękach prywatnych lub w małych archiwach lokalnych, co daje oczywiście duże możliwości dalszej eksploracji.
Znaczącą rolę odgrywają relacje żołnierzy Wehrmachtu, zachowane przede wszystkim w listach z frontu wschodniego, choć, jak podkreślają badacze, żołnierze rzadko opisywali wprost eksterminację ludności żydowskiej (również polskiej, ukraińskiej, rosyjskiej), nawet jeśli byli jej świadkami32.


Przypis 93 - o próbach rozliczenia win "zwykłych Niemców"

Z innych przypisów - może to opracowanie:
https://academic.oup.com/book/47860

Generalnie: warto przyjrzeć się pozycjom cytowanym w tym tekście. I samemu tekstowi.

21
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« dnia: Listopada 23, 2025, 04:07:57 pm »
Zatopiony statek Wilhelm Gustloff.

W pewnej rozmowie wypłynęło nazwisko, a nawet imię, Magdaleny Grzebałkowskiej, które to nazwisko kojarzyłem, ale nie czytałem żadnej jej książki.

Zajrzałem do Wikipedii, a w szczególności do hasła o jednej z jej książek „1945. Wojna i pokój”, która jest opisana następująco:
Ja akurat czytałam wszystkie jej książki.
„1945” mam w domu – przejrzałam rozdział o Gustloffie pt. „Czerwone znamię”  - jak każdy rozdział zaczyna się od przeglądu prasowych ogłoszeń, a następnie przez pryzmat jednostkowej historii – w tym przypadku historii Lucie Rybant/Łucji Bagińskiej (uratowanej z katastrofy) i jej  uznanego za zmarłego w katastrofie dziecka Hansa Jurgena (w 1998 roku z Lucie kontaktuje się dorosły mężczyzna, który twierdzi, że jest jej synem - również uratowanym z Gustloffa – Grzebałkowska pojechała w 2003 roku do Niemiec spotkać się z nim) – opisuje jak doszło do zatopienia Gustloffa.
Ona nie ocenia. Nikomu nie przyznaje racji. Ani kapitanowi Marinesko, ani uciekającym Niemcom.
Chociaż może wziąwszy pod uwagę życiorys Łucji ….

urodzona w 1923 w Elblągu, w 1939 wywieziona przez Niemców na roboty, w Darłowie, na targu najemników, za 36 marek Łucję kupuje córka niemieckiego gospodarza.
Gospodarze okazują się dla niej dobrzy, pomagają jej  i ostatecznie popełnia swój największy grzech – w 1942 poślubia Niemca. Oczywiście żołnierza. Rodzi się ów Jurgen, który nigdy ojca nie widział. Rok 1945 – gospodyni u której wynajmuje pokój ma kajutę na Gustloffie dla 5 osób – 2 wolne miejsca – Lucie korzysta, bo ruscy nadciągają. Ocalała i po wojnie mieszkała w Gdyni – wyszła za mąż za Polaka, ma córkę.

...jednak w tle pobrzmiewa teza o uwikłaniu pojedynczych losów w historię i trudność oceny w stylu „siania wiatru”.

Ale:
Cytuj
W dalszym ciągu w.w. rozmowy zarysowała się różnica zdań, czy niemieckim cywilom (tym 6600, którzy zmarli z wychłodzenia, bo chyba nawet nie zdążyli się potopić, ale też generalnie) należy (przynajmniej w jakimś stopniu) współczuć, czy też, wedle maksymy,
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę” dostali to, na co się pisali.
Kiedyśtam przeczytałam „Wielką ucieczkę” Thorwalda (tego od chirurgów):
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5176332/wielka-ucieczka

I z tej książki właśnie taka teza pobrzmiewa – ostatecznie Niemcy zebrali to, co posiali.

Z pewnym dysonansem – jakkolwiek książka jest zapisem upadku Niemiec 1944/1945 i wypunktowaniem błędów Hitlera i jego świty, to Thorwald kilka razy wtrąca, iż nadchodzący ruscy to brutalna, pozbawiona zasad hołota (zwłaszcza oddziały z głubinki)  w porównaniu z kulturalnymi i czystymi Niemcami. Cóż.

I apropos – czy gdyby Ukraińcy trafili teraz w cel cywilny i zginęliby Rosjanie, to należałoby współczuć Rosjanom? Z pewnym zdziwieniem znajduję u siebie odpowiedź, że nie, nie należałoby.
Zdziwieniem, bo zawsze byłam przeciwna zbiorowej odpowiedzialności  - zwłaszcza za decyzje polityków rządzących w sposób autorytarny, przymusem i siłą.

No i tak sobie niemiecki lud jęczał pod hitlerowskim jarzmem przez dwanaście lat, aż go alianci wyzwolili.
Dobre.
Niemniej – rok 1933 – wybory w Niemczech – frekwencja 88.74% - NSDAP dostaje 44.5%.

Populacja Niemiec to ponad 65 mln w 1933 roku.

Uprawnionych do głosowania 44 686 756 (o ile się nie pomyliłam).

Głosowało 39 655 029.

Na NSDAP 17 646 487.

Pozostałe partie: 22 008 542.

Te 44.5% zdecydowało o polityce Niemiec na następne 12 lat.
A nie były to uczciwe wybory.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Republice_Weimarskiej_w_marcu_1933_roku

Kolejne wybory ogólnoniemieckie to rok 1990.

W sumie  jest to poniekąd przerażające jak działa demokracja – nawet jeśli częściowo zniewolona.
17.5 mln zdecydowało o ponad 65 mln.
Czy w kolejnych latach Niemcy dobrowolnie przechodzili na stronę tych 44.5% - nie wiem.

Czy Ci co nie przeszli spisywali swoje polityczne spostrzeżenia do szuflad? Wątpię.
Takie wspomnienia - od "zwykłych" ludzi (bo pamiętniki ofiar i oprawców są wydawane) są raczej spisywane doreportażowo, jako świadectwa w bardzo szczegółowych sprawach, jednostkowych, dokumentujących dzieje np. konkretnej wsi.
Nie sądzę by np. teraz przeciętny mieszkaniec Moskwy spisywał swoje spostrzeżenia w temacie Putina i jego świty.


Psss...tutaj jest ten rozdział z Grzebałkowskiej:
https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,1542715.html

22
Lemosfera / Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« dnia: Października 30, 2025, 09:07:33 pm »
120 dni...
Oki - zainspirowana: https://forum.lem.pl/index.php?topic=330.msg103805#msg103805...

Siedzę tu i piszę w zamkniętym pokoju o drzwiach bez klamki, a i okna nie można otworzyć.
- opowiadania Prawda.

Dalszy ciąg też zacny:

Szyba jest z nietłukącego szkła. Próbowałem. Nie z chęci ucieczki ani z wściekłości, chciałem się tylko przekonać. Piszę na drewnianym, orzechowym stole. Papieru mam dosyć. Pisać wolno. Tylko nikt tego nie czyta. Ale ja i tak piszę.

23
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Organizacja]
« dnia: Października 30, 2025, 08:48:33 pm »
"Prawda" została też umieszczona w tomie "Maska" w wyborczej kolekcji - tom XXIX.

I wg notki wydawniczej jej pierwodruk ukazał się "w zbiorze Niezwyciężony i inne opowiadania" - jak podał akond.

Tego zbioru też nie kupiłam, bo mam wszystkie opowiadania w innych wydaniach:)
na wydziale humanistycznym AGH
Podłączam się pod uśmiech:)

24
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Października 18, 2025, 04:46:37 pm »
O! Dzięki – zaskakująco ciekawa gazetka.
Z B. Na razie przeczytałam zajawkę (też pierwsze usłyszałam):
Nosiła się modnie, co też wywoływało komentarze na jej temat. Powtarzano plotkę, że płynnie klnie po francusku i opala się nago.
{Apollinaire -Kostrowicki podobno rzucał płynnie wyzwiska  - za jednym zamachem – wallońskie, prowansalskie, niemieckie i żydowskie...o opalaniu nic nie wiadomo - mi}

Za to przeczytałam sprawozdanie Reymonta z pobytu w okołoChełmie.
I tak...”bywalec i gadatliwus” Nikon-Iwan – można powiedzieć – ponadczasowy w spostrzeżeniach religijno-politycznych.
"Gadatliwus" - jakby gatunek wycięty z Lema;)

Było już dosyć późno, i z racji piątku cały Chełm pachniał szabasowemi specjałami.

Gdzieś ładnie przenika się prawosławie z polskim językiem, katolicy z żydowskimi świętami...tylko urzędnicy/politycy tacy sami przez wieki.
A Reymontowi Chełm wygląda jednak na "miasto złe".
Tak - siak:
„Jednemu szydło goli, a drugiemu i brzytwa nie chce"—mówi przysłowie...którego nie znałam:)

Właśnie miałam zapytać maźka o te rodzinno-wyznaniowe sprawy, ale raportowo mniejszościowo odpowiedział...ale:
Cytuj
Co więcej, jest niemal pewne z powodów rodzinno-towarzyskich, że poznałem Iłarię Bułgakow jako dziecko, ale ni czorta nie pamiętam niczego ani nawet zajścia faktu jako takiego.
...w sensie że?:)

25
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 13, 2025, 11:21:21 am »
Uff ;D
Przed kawą rzuciłam okiem na maźkowe rozwiązanie - a właściwie wynik i odpadłam. Właśnie miałam przeliczyć - ale widzę, że nie tylko ja ;)

Cytuj
Swoją drogą, a czy ów "punkt zero", czyli wspólny wierzchołek czworokątów, może się znajdować w dowolnym miejscu wewnątrz kwadratu? Przecież, dajmy na to, pole "a" nie może przekroczyć wartości 20. W przeciwnym razie pole "d" będzie ujemne. Podobne ograniczenie dotyczy pozostałych trójkątów. Hm...
Punkt zero chyba nie jest określony dokładnie - jest tylko umieszczony w dolnej lewej ćwiartce kwadratu. Gdyby był, to faktycznie jeden zestaw trójkątów, a jak wędruje, to więcej. Ale czy nieskończenie? :-\

26
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 13, 2025, 01:17:49 am »
Ale! Czy pole czworokąta 20, wraz z polem drugiego czworokąta 32, plus do tego pole trzeciego 16 - a wszystkiego czterech czworokątów w granicach jednego kwadratu - może być wynikiem sumy więcej niż ośmiu konkretnych trójkątów?
That is the question ;D
Czterech. Te trójkąty mają parami jednakowe pola. Pole całego kwadratu to 2a +2b + 2c + 2d = 96
Ponieważ te trójkąty dzielą się między czworokątami wewnętrznymi, to pole jednego determinuje pole kolejnych.
Jeśli np. a=12, to b = 20, c=8, d=8.
Z tym, że dla nieskończonych możliwości musi się zmieniać rysunek, bo pola trójkątów mogą być równe inaczej niż tymi narysowanymi parami.
Więc chyba nieskończenie wiele dla 4 czworokątów o zadanych polach, ale ile dla odpowiadających rysunkowi, gdzie pola trójkątów są w taki sposób takie same?
O to chodzi z tym pytaniem? :D

27
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 12, 2025, 11:03:17 pm »
A co jeśli neopozytywiści mają trochę racji? ;D

Wynik jest 0=0. To jest rozwiązanie tego układu. Jest to układ tożsamościowy. Inaczej nieoznaczony czyli z nieskończoną liczbą rozwiązań.
Trójkąty są solidne. Jednoznaczne - znaczy suma pól dwóch daje odpowiednie wyniki.
Ale czy pole czworokąta 20 to wynik sumy tylko dwóch konkretnych trójkątów? Ile pól trójkątów po zsumowaniu daje wynik 20? 32?28?
2, 10, 103 czy nieskończenie wiele?
Oto jest pytanie ;D

28
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 12, 2025, 09:41:00 pm »
Niezupełnie rozumim, co to znaczy: niezgodność w wielkości trójkątów b i c? Że nie są równe? :-\
Trójkąty b i c (u Ciebie) nie mają takich samych pól, bo różnią się wysokością.
Jak napisałam - przez bazgroły pomyliłam "z" z "2":

I wyszło mi, że te trójkąty mają pola równe 14.  :-[ ;D

Po poprawce wychodzi mi tożsamość 0=0. i z mojego i Twojego:


Dlatego u zarania napisałam, że ten układ równań wygląda podejrzanie i maślanie czyli pętląco wewnątrz:))
Cytuj
Zauważyłem, że nasz układ jest układem z trzech równań i czterech zmiennych. I dość dziwne, że w ogóle da się go rozwiązać.
Co więcej: po rozwiązaniu mamy na pozór normalny układ z czterech równań z czterema zmiennymi:
Żeby wyliczyć 28 u mnie są 4 równania z 5 zmiennymi (piąta to x czyli pole czworokąta).
A później mamy normalnie 4 równania i 4 zmienne - tyle, że wynik 4 równania to rozwiązanie tego samego układu równań.
Niemniej to klasyczny układ równań.
Tożsamościowy?
Nieskończenie wiele rozwiązań?
Maślanka :'(

29
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 12, 2025, 06:34:39 pm »
Cytuj
No dobra, a co jeśli nieco zmodyfikować zadanie, tzn. przesunąć wspólny wierzchołek czworokątów wewnątz kwadratu, jak niżej?
Widocznie nie można mieszać dwóch systemów walutowych czyli czworokątów wklęsłych z wypukłymi;)
Dla tej metody chyba podstawowe znaczenie ma, że owe trójkąty zawierają się w kwadracie wyznaczonym przez połączenie środków boków całego kwadratu - wklęsły zaś wychodzi z roli?:)

Psss...musiałam sobie to narysować (z tym wklęsłym) i rzeczywiście trójkąty parami nadal mają wspólne podstawy i wysokości.
Niemniej nie wydaje ci się podejrzany ten układ równań? Można go rozwiązać podając pola poszczególnych trójkątów? Bo mnie wychodzi (nawet kiedy poprawiłam z i 2;) niezgodność w wielkości trójkątów b i c (wg twoich oznaczeń).

30
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Października 12, 2025, 03:51:20 pm »
Coś mi się w tym nie podoba...
Wg moich oznaczeń wychodzi, że y=14, z=2, w=18, c=14.
Czyli pola trójkątów 1 i 8 = 14, pola trójkątów 2 i 3 = 2, pola trójkątów 4 i 5 = 18 i pola trójkątów 6 i 7= 14.
Daje to 96 czyli pole kwadratu.
Ale czy trójkąty 1 i 8 mają równe pola z trójkątami 6 i 7? Czyli Twoje trójkąty c z trójkątami b? 14? Kiedy podstawy takie same, ale wysokości?
Mam wypić trzecią kawę czy co? ;D

Pss...znalazłam rozwiązanie podobnego zadania i przerobiłam na nasze - czyli to nie mój pomysł, ale wygląda ładnie, prosto i daje...ten sam wynik co nasz. Ale nie ma dziwnego układu równań.


Pss2 - dobra, pomyliłam "z" z "2" - przez to, ze tak bazgrzę:))
Czyli wyniki pól trójkątów są inne - na szczęście;)

Strony: 1 [2] 3 4 ... 481