Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]  (Przeczytany 3496 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Startuję powoli (bardziej silniki grzeję) w nadziei, że dołączycie.


"Pamiętnik znaleziony w wannie" (1961). Tu już na starcie jest ciekawie, bo wylągł się "Pamiętnik..." z Zaczontku, co początkowo miał być o Tichym (można go więc uznać - w najogólniejszym sensie - za prekursora "Kongresu.. ", "Wizji..." i "Pokoju..."?), tytuł to - jak zapewnia Jarzębski - nawiązanie do "Rękopisu znalezionego w Saragossie" (niewiele później zekranizowanego przez Hasa z udziałem Skarżyńskiego, który utwory Lema ilustrował), Wstęp zaś stanowi bezpardonową (lecz bardzo celną, w erze pieniądza fiducjarnego i kryptowalut nawet celniejszą) krytykę kapitalizmu, ale autodemaskuje się jako apokryf.

Zacznijmy tedy od słów Autora (które - totalizacją pojęcia intencjonalności - odsyłają nas ku "Kosmosowi" W.G.):
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/pamietnik/100-komentarz-pamietnik-znaleziony-w-wannie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2022, 07:01:22 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6343
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2022, 08:28:04 pm »
Tu już na starcie jest ciekawie, bo wylągł się "Pamiętnik..." z Zaczontku, co początkowo miał być o Tichym (można go więc uznać - w najogólniejszym sensie - za prekursora "Kongresu.. ", "Wizji..." i "Pokoju..."?),
Tylko do tego - bo być może nie wszyscy wiedzą/pamiętają o co chodzi z tym "zaczontkiem" czyli samocytat:
Hm...ale ja chciałam jeszcze coś do "jedenastki" - a właściwie roku 1961. W tym roku powstaje też Pamiętnik znaleziony w wannie.
Czytam Listy Lem Mrożek - póki co moje obawy były bezpodstawne, ale to może po lekturze całości gdzieś tam...a tutaj chciałam wstawić mały cytat. Może to tylko dla mnie odkrycie, a dla Was oczywistość, ale w roku 1961 Lem wysłał Mrożkowi Pamiętnik...i w jednym z listów napisał:
Bo to na początku miała być jedna z podróży Ijona Tichego, taka krótsza - i był tylko Zaczontek odpowiedni, ale teraz , do druku przygotowując, wyrzuciłem ten Zaczontek i się ostało to, co wyszło, plus ten Konrad Wallenrod prozą na Poczontku.

Sobie myślę czy "jedenastka" to nie ów "Zaczontek"? Te przykrywki, zakrywki, temat itd...hmm...a wszystko w oparach absurdalnego starania się o paszporty;). Wygląda na to, ze miast jednej podróży dostaliśmy gratisową Wannę (jak pisał Lem).

11 lat?! Kiedy? :o
https://forum.lem.pl/index.php?topic=930.msg42252#msg42252
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 14, 2022, 09:03:05 pm »
Dzięki za przypomnienie, zwł. że tym sposobem dochodzi nam kontekst literacki w postaci "Wallenroda" i - awansującego na patrona rodzimej twórczości śpiegowskiej - Mickiewicza.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

A

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 29, 2022, 12:24:58 am »
Zachęcony przez Q...

Paweł Majewski w opracowaniu "Pamiętnika..." wydanym przez Ossolineum (Wrocław, 2022) pisze, że "poza echami prozy Kafki i Gombrowicza dają się słyszeć także echa pisarstwa Jaroslava Haska" co chyba nie będzie zaskoczeniem. Ale dostrzega też "parodię powieści szpiegowskiej stylu Johna Le Carre" (ss. LXXXIII-LXXXIV).

Ze szczegółów w lekturze zwróciłbym uwagę na desemantyzację, czyli odbieranie znaczeń. Niszczenie. Dlaczego? Bo to wszystko napisane zostało w 1960 roku. 
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2022, 01:45:36 pm wysłana przez A »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 29, 2022, 10:39:01 pm »
Ale dostrzega też "parodię powieści szpiegowskiej stylu Johna Le Carre"

Ciekawy trop o tyle, że obaj panowie zauważają absurdy śpiegowskiego fachu i typowego dla tychże służb (paranoidalnego) myślenia. Z tym, że Lem demaskując śmieszność  szukania wszędzie wrażych spisków, przejawów nieprawomyślności i ukrytych sprężyn idzie w kierunku wspomnianych Kafki z Gombrem, a JLC - praktyk wywiadowczej roboty - stawia na psychologię z obyczajowością i jawi się raczej spadkobiercą Grahama Greene'a, którego może warto z "Naszym człowiekiem w Hawanie" na listę odniesień wciągnąć? Zwł., że stężenie gorzkiego komizmu miejscami podobne.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

A

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 30, 2022, 10:15:19 pm »
Ale dostrzega też "parodię powieści szpiegowskiej stylu Johna Le Carre"

(...) a JLC - praktyk wywiadowczej roboty - stawia na psychologię z obyczajowością i jawi się raczej spadkobiercą Grahama Greene'a, którego może warto z "Naszym człowiekiem w Hawanie" na listę odniesień wciągnąć? Zwł., że stężenie gorzkiego komizmu miejscami podobne.

Carre nawiązywał do Greene'a, ale w ten sposób skończymy na Arystofanesie.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 30, 2022, 11:01:57 pm »
ale w ten sposób skończymy na Arystofanesie.

Skoro omawiając "Dzienniki..." mogliśmy cofnąć się do Rebalais'go z "Gargantuą" i "Pantagruelem", to czemu nie (jeśli jesteś w stanie wykazać stosowne powiązanie ;), rzecz jasna).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

A

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 30, 2022, 11:56:41 pm »
ale w ten sposób skończymy na Arystofanesie.

Skoro omawiając "Dzienniki..." mogliśmy cofnąć się do Rebalais'go z "Gargantuą" i "Pantagruelem", to czemu nie (jeśli jesteś w stanie wykazać stosowne powiązanie ;), rzecz jasna).

Polecę Mistrzem:

Cytuj
(...) nieskończona jest ilość wymiarów przestrzeni konfiguracyjnej, w której można umiescić punkt oglądu tego, co zostało do tej pory powiedziane.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 31, 2022, 12:15:07 am »
Że można - zgoda. Zatem zrób to. Lem przez pryzmat Arystofanesa - nieźle brzmi.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

A

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 31, 2022, 12:57:10 pm »
Że można - zgoda. Zatem zrób to. Lem przez pryzmat Arystofanesa - nieźle brzmi.

Ale to był żart. Tak jak w filozofii można od współczesnych filozofów zacząć i pokazać wpływy, inspiracje i skończyć na Platonie i Arystotelesie, tak chyba od le Carre'go, który zapewne inspirował się Green'em, można wyjść i skończyć na greckim starożytnym "komediancie" Arystofanesie. I stąd cytat z Lema: "(...) nieskończona jest ilość wymiarów przestrzeni konfiguracyjnej, w której można umieścić punkt oglądu tego, co zostało do tej pory powiedziane".

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 31, 2022, 02:43:40 pm »
Ale to był żart.

Wiem, ale jak już Ci liv wspomniał, czasem lubimy się tu droczyć. A Arystofanes, może nie w wypadku "Pamiętnika..." akurat, ale Lema w ogólności, to może być obiecujący trop, już po samej wypisce wikipedycznej sądząc. Bo to i Nie piastował w mieście urzędów i patrzył na demokrację ateńską z boku, zachowując większy obiektywizm, i Twórczość Arystofanesa w dużej mierze opiera się na komicznych przekształceniach językowych i cechuje ją niebywała pomysłowość w tworzeniu neologizmów, i słynął ten A. stąd, że w samo sedno istotnych problemów uderzał (wszystko b. w stylu Patrona; gdybyż jeszcze miał możliwość chałwę jeść - pechowo z VII-IX wieku pierwsze o niej wzmianki - i "Startreka" skrycie oglądać ;)):
https://pl.wikipedia.org/wiki/Arystofanes
Choć widać i znaczne różnice. Z najbardziej podstawowych taką, że helleński klasyk był z tych, co genitaliów stanowczo nie lekceważyli, a Mistrza - publicznego, w każdym razie - ten temat niewiele obchodził.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2022, 02:51:55 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6343
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 05, 2022, 07:38:12 pm »
W związku z wątkiem cenzorskim:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2129.msg92468#msg92468
przeczytałam ponownie "Wstęp" do "Pamiętnika...".

Jak już wiemy ów "Wstęp" został zmodyfikowany na zlecenie cenzury.
Dowiadujemy się, że teraz rządzi Ziemska Federacja (prorocze). Skoro Ammer-Ku upadło - chyba nie trzeba dodawać kto stoi na czele owej Federacji - skoro najwięcej zwolenników zdobywała "świecka gospodarka socjostatyczna".

"Zapiski człowieka neogenu"  od razu kierują mnie w stronę Dostojewskiego i jego  "Zapisków z podziemia".
To nie tylko tytuł - to także historia człowieka wyalienowanego ze społeczeństwa w którym przyszło mu egzystować.

Dzięki za przypomnienie, zwł. że tym sposobem dochodzi nam kontekst literacki w postaci "Wallenroda" i - awansującego na patrona rodzimej twórczości śpiegowskiej - Mickiewicza.
Słowa napisane przez Lema do Mrożka: plus ten Konrad Wallenrod prozą na Poczontku - nabierają wg mnie innego znaczenia.
To raczej nie chodziło o kontekst literacki "Pamiętnika..." i szukanie patrona - a o podstęp Lema by wstępem zatkać cenzurę. Wszak "Wstęp" nie zmienia wymowy "Zapisków" - jest tylko błyskotliwym odcięciem się od bieżączki politycznej.
Wstęp zaś stanowi bezpardonową (lecz bardzo celną, w erze pieniądza fiducjarnego i kryptowalut nawet celniejszą) krytykę kapitalizmu, ale autodemaskuje się jako apokryf.
To nie "Wstęp" zostaje zdemaskowany jako apokryf - tylko "pierwszych jedenaście stron" odnalezionego manuskryptu.

Na marginesie: papyroliza obecnie wydaje się mniej groźna dla istnienia państwa, niż w 1960 roku, ale elektroliza?;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 05, 2022, 11:19:06 pm »
Słowa napisane przez Lema do Mrożka: plus ten Konrad Wallenrod prozą na Poczontku - nabierają wg mnie innego znaczenia.

Prawda. (Aczkolwiek nie zmienia to faktu, że pozostaje Alf-Konrad prawzorem rodzimych literackich śpiegów i ajentów.)

To nie "Wstęp" zostaje zdemaskowany jako apokryf - tylko "pierwszych jedenaście stron" odnalezionego manuskryptu.

Technicznie racja, acz przez liva cytowane, plus J.J. spostrzeżenie, że "Wstęp" miał oryginalnie właśnie 11 stron, sugeruje jak rzecz rozumieć.

Przy czym... Skoro "Wstęp" apokryf i pod naciskiem, jak go teraz odczytać? Krytyka b. celna, uderzająca w sedno, ale czy Lem traktował ją - w świetle powyższego - poważnie? Czy widział alternatywy dla obśmianej przez siebie od niechcenia świeckiej wiary*?

* Skądinąd znamienne(?), że i marksizm tak zwali.

Na marginesie: papyroliza obecnie wydaje się mniej groźna dla istnienia państwa, niż w 1960 roku, ale elektroliza?;)

Ta by nas z miejsca cofnęła w warunki +/- XIX-wieczne, w dodatku nieprzywykłych...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2022, 11:40:05 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6343
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 05, 2022, 11:57:23 pm »
To nie "Wstęp" zostaje zdemaskowany jako apokryf - tylko "pierwszych jedenaście stron" odnalezionego manuskryptu.
Technicznie racja, acz przez liva cytowane, plus J.J. spostrzeżenie, że "Wstęp" ma właśnie 11 stron sugeruje jak rzecz rozumieć.
Może miał te 11 stron w pierwszym wydaniu (przypadkiem? specjalnie?).
W wydaniu BN liczy sobie 14 stron.
Wydanie "wyborcze" poskładało go na 10 stronach:)

Nie wiem jak brzmi końcówka "Wstępu" z pierwszego wydania - ktoś by musiał sprawdzić - do której odnosi się JJ:
Tak zapewne miał czytać Pamiętnik cenzor z 1960 roku, nie zauważywszy, że w zakończeniu wstępu autor przekreśla go jakby, wyjawiając, iż „pierwszych jedenaście stron mają Gnostorowie Hyberiadzcy za apokryf lat późniejszych".
Podejrzewam, że brzmi tak samo:

Nie ma też zgody co do czasu powstania poszczególnych części manuskryptu - pierwszych jedenaście stron mają Gnostorowie Hyberiadzcy za apokryf lat późniejszych - dla czytelnika jednak te specjalistyczne spory nie są istotne i pora nam zamilknąć aby przemówił własnym głosem ten ostatni, jaki dotarł do naszych czasów, przekaz neogenicznej epoki papyrowej.

Autor wstępu wyraźnie mówi o manuskrypcie - nie o samym wstępie, który nie mógł być jego częścią.

Natomiast jeśli w pierwszym wydaniu "Wstęp" (czego nie dochowano w kolejnych) miał rzeczone 11 stron i Lem zrobił ten zapis z premedytacją, to jest to faktycznie "wallenrod" ale dosyć pokrętny i  zrozumiały tylko dla tych, którzy wiedzieli, że Lem musiał zmienić "Poczontek" na wniosek cenzury.

Na marginesie: papyroliza obecnie wydaje się mniej groźna dla istnienia państwa, niż w 1960 roku, ale elektroliza?;)
Ta by nas z miejsca cofnęła w warunki +/- XIX-wieczne, w dodatku nieprzywykłych...
Jak nie głębiej...wystarczy godzinka/dwie bez prądu - już ślady paniki i efekta odstawienia...
Wiele obiektów mieszkalnych stałoby się niezdatnymi do zamieszkania - to raczej nie groziło ludziom w XIXw.
Na szczęście zostałyby książki:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 06, 2022, 10:55:45 pm »
Może miał te 11 stron w pierwszym wydaniu (przypadkiem? specjalnie?).

Swoją drogą ciekawe jak takie dopasowanie objętości do wzmianki (lub wzmianki do objętości) technicznie zaszło (póki co, ufając Jarzębskiemu, zakładam, że miało miejsce, choć nie wykluczam do końca, iż - bieglejsi w grzebaniu w biograficznych źródłach - zastrzelicie mnie jeszcze - Ty lub liv, może oboje - jakimś falsyfikującym cytatem, albo i kilkoma). Lem wiedział ile "Wstęp" w druku zajmie, czy poprosił kogoś zaprzyjaźnionego w redakcji o wstawienie do tegoż "Wstępu" stosownej liczby?
W każdym razie, przyjmując, że J.J. się nie myli, należałoby chyba w dalszych wydaniach trzymać się jedenastostronicowej objętości (ew. traktować "jedenaście" jako liczbę objętościowo zmienną ;), a w najgorszym wypadku dawać przy niej każdorazowo stosowny przypis), inaczej "wallenrod" traci na wallenrodyczności nieco.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki