Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Lieber Augustin

Strony: [1] 2 3 ... 93
1
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 29, 2021, 06:39:54 pm »
To zowie się skracanie.
A dzięki :)

Oto ciekawa lekturka:
https://mlodytechnik.pl/eksperymenty-i-zadania-szkolne/matematyka/28548-dlaczego-nie-dzielimy-przez-zero

Jeśli w "udowodnieniu", że wszystkie liczby są równe - to w istocie uogólnienie podanej przeze mnie zagadki - błąd widać prawie "gołym okiem", to w twierdzeniu o nieistnieniu trapezu trzeba już dołożyć pewnych wysiłków, aby go odnaleźć. A cóż dopiero w przypadkach bardziej skomplikowanych?
Czy można mieć pewność, że podobne fałszywe dowody nie prześliznęli się niepostrzeżenie do gmachu współczesnej matematyki? :-\

2
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 29, 2021, 09:18:19 am »
Redukcja wyrazów podobnych to wykonanie działań, które podałeś:
8+12-20 = 10+15-25
Zredukujesz:
0=0
I co wyciągasz przed nawias?
Jaki czynnik wspólny?
Wygląda na to, że pomieszałem pojęcia... ::)
No dobra, a jak prawidłowo nazwać po polsku taką operację?
3x = 15y
3x = 3*5y
3x/3 = 3*5y/3
x = 5y
Po rosyjsku, coś w rodzaju skracania wspólnego czynnika lub redukcji wyrazów :-\

Cytuj
Psss...ale chyba masz rację - przed redukcją można wyciągnąć przed nawias - tyle, że nie przez to 0...czyli i tak trzeba uprzednio zredukować ;D
Nie pojmuję, czemu Ci się nie podoba wyciągnięcie przed nawias?
8+12-20 = 10+15-25 = 0
4*(2+3-5) = 5*(2+3-5) = 0
4*0 = 5*0
Dotąd imho wszystko jest oki i correctly. Dopiero próba pozbycia się zera jako wspólnego czynnika budzi wątpliwości :D

3
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 29, 2021, 12:03:50 am »
Zdaje się, z wyłączeniem poza nawias w porządku. Natomiast redukcja wyrazów podobnych w istocie sprowadza się do dzielenia obu części równania przez ten wyraz. W danym przypadku przez zero.

4
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 28, 2021, 11:49:22 pm »
W wyłączeniu przed nawias wspólnego czynnika?
Tutaj są same wyrazy wolne.
Edytka: w sensie, że najpierw trzeba zredukować wyrazy podobne a następnie - jeśli się da - wyłączać wspólny czynnik przed nawias, hę?;)
Mała podpowiedź:
Nigdy nie dziel przez zero,
Bo to jest niemożliwe.
Musisz wierzyć na słowo:
Dzielenie przez zero jest szkodliwe

 ;)

5
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Lipiec 28, 2021, 10:46:12 pm »
Trochę rozrywki nie zaszkodzi :)

8+12-20 = 10+15-25
Wyłączamy wspólny czynnik przed nawias:
4*(2+3-5) = 5*(2+3-5)
Skracamy (2+3-5) z lewej i prawej strony:
4 = 5

Gdzie tkwi błąd? ;)

6
Noam Chomsky to przewidział.
Niezwykle ciekawa postać. Pozwolę sobie offtopicznie zacytować kilka fragmentów:

Chomsky uważa, że „uczenie się języka matki to nie coś, co dziecko robi. To jest coś, co się samo dzieje dziecku.” Na prawidłowość tej natywistycznej teorii wskazują także typy błędów typowo popełnianych przez dzieci w trakcie nauki języka, a także obserwowana nieobecność innych, teoretycznie dozwolonych, typów błędów.
/.../
Chomsky wprowadził również (1957–1965) koncept „organu” odpowiedzialnego za przyswajanie języka przez dzieci (ang:the language acquisition device, LAD). Teorie Chomsky’ego w tej dziedzinie mają silny wpływ na psychologów i językoznawców zajmujących się akwizycją języka przez dzieci.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Noam_Chomsky

Noam Chomsky, professor of linguistics at MIT, has developed the "universal grammar" theory of language development. Chomsky's theory proposes that the human brain contains a predefined mechanism (universal grammar) that is the basis for the acquisition of all language. In analogy, the brain can be thought of as a kind of partially programmed machine (sic! - LA) ready to be configured.
/.../
Chomsky's universal grammar directly parallels the nature of math and science and can be better understood through the following rationalization. It would appear that the derived system of physics, geometry, and various other mathematical schemes fit all too perfectly into the reality of the inner-workings of the world. This perfect fit is a phenomenon which many scholars and philosophers, including Albert Einstein, find difficult to believe could simply be coincidence. It is Chomsky's belief that the reason thought fits so precisely to our world is that the reality of the world is the reality of our minds; they are one and the same. Nature created us - it is what we are, so it would only make sense to have such a correlation. Chomsky sums it up very simply, "I think, yet the world thinks in me".

https://www.rit.edu/cla/philosophy/quine/universal_grammar.html

Napisałam wyżej: Ale ten ktoś wie czym jest język i co opisuje, wie jak działa gramatyka. Szuka prawidłowości wg schematu, ale i tak nie zrozumie sensu.
Czy zanim nauczyłeś się czytać potrafiłeś zrozumieć sens tekstu? Owszem, widziałeś, że niektóre znaczki występują częściej, inne rzadziej...do tego po kuleczce znaczki są większe...i tym sposobem potrafiłbyś zapisać - nie: przepisać - jakąś informację? Które znaczki byś wybrał żeby zapisać słowo: głodny?
Etam. Z pewnością nie zdołałbym wybrać stosownych znaczków i umarł z głodu :D
Nic zresztą dziwnego, jestem przeciętniak.
A gdyby na moim miejscu znalazł się geniusz, np. taki Jean-François Champollion?
Czy dałby radę?
Ostrożnie przypuszczam, że Twoje zadanie jest dziecinnie proste w porównaniu z odczytaniem egipskich hieroglifów...

7
Natomiast uniwersytecki podręcznik do matematyki dla kogoś kto nie wie czym jest ten język, co opisuje i co ważniejsze nie ma schematu odczytu wydaje mi się jednak tylko książką pełną znaczków - coś jak arabski podręcznik uniwersytecki - bez żadnego klucza, który podsunąłby temat i schemat.
No dobra, z arabskim podręcznikiem w porządku. Chyba nikt nie da rady :)
Ale jeśli już idzie o  podręcznik, co z tym napisanym w języku ojczystym? Czyżby takie genialne dziecko jest głupsze od przeciętnego dryblasa-studenta i, dysponując podręcznikiem, nie potrafi samodzielnie połapać się w przedmiocie?
A i dzieła, artykuły matematyczne na ogół zawierają, prócz wzorów i równań, także tekst. Komentarze. Czy wnikliwy i dociekliwy umysł nie jest w stanie wyłapać z tekstu owego "klucza"? Hm...

Cytuj
Jaką wiedzę ma nowo narodzone dziecko? Ma raczej wbudowane bezpieczniki biologiczne, które mogą wspomagać naukę - typu zaboli przy uderzeniu, zapiecze przy oparzeniu...ale jaką wg Ciebie ma wiedzę?
Ależ z punktu widzenia formalnej logiki, skoro żeby się dowiedzieć czegokolwiek, trzeba już coś uprzednio wiedzieć, to dziecko nieposiadające, że tak powiem, apriornej wiedzy, nie mogłoby się uczyć, przyswajać nowej wiedzy. Swoiste błędne koło i martwy punkt.

Nasuwa się analogia z komputerem. Aby komp mógł działać i gromadzić dane, należy upzednio zainstalować system operacyjny, prawda? Obrazowo mówiąc, dokonać edukacji podstawowej Cyfrania :)
Z kolei, aby zainstalować OS, konieczny jest z góry ustawiony Basic Input/Output System. Przedustawny, można powiedzieć :). Niewielka wprawdzie ilość informacji, ale zawsze. Bez tego nijak.
Jeśli powyższe prawo Truttiego, a właściwie Lema, ma charakter uniwersalny, to w mózgu niemowlaka chyba powinien się znajdować jakiś odpowiednik BIOSu... :-\

8
Dobra, przekonaliście mnie :)

Po namyśle, zaczynam podzielać wątpliwości Olki:
Cytuj
...ale zrozumienie zapisów matematycznych tylko na zasadzie szukania prawidłowości w czytanym? Bez wiedzy co oznaczają różne symbole? Gdyby chociaż nauczyciel-pijanica dał mu jakieś podstawy...?
Właśnie przypomniałem sobie słowa Ruperta Trutti, profesora of computer science, które w przestrzeni rosyjskojęzycznej od dawna należą do zbioru złotych myśli Patrona:
Żeby się dowiedzieć czegokolwiek, trzeba już coś uprzednio wiedzieć.


Notabene: Jeśli tak, to czy z tego wynika, że nowo narodzone dziecko nie jest kompletną tabulą rasa, lecz z góry posiada jakąś określoną, niezerową wiedzę?

9
KWW rośnie. Ciekawie przyswaja prawidła matematyczne nie mając nijakich podstaw. Lem opisał to bardzo obrazowo.
No właśnie - mam to za trochę naciągane. Tzn. nie genialność, łatwość przyswajania wiedzy i wnikanie w zawiłości matematyczne, "widzenie" - jasne i owszem...ale zrozumienie zapisów matematycznych tylko na zasadzie szukania prawidłowości w czytanym? Bez wiedzy co oznaczają różne symbole? Gdyby chociaż nauczyciel-pijanica dał mu jakieś podstawy...raczej z biblioteki księdza ich nie wydobył - a z rybek? Hm.
Hm. Czy ja wiem? Ogólnie rzecz biorąc, zapisy matematyczne, owe wzory i równania są w istocie rodzajem języka. Więc czy nie da się, mając do dyspozycji głowę na karku plus wystarczająco spory tekst w tym języku, dokładając odpowiednich starań, wyłapać, "wydedukować" prawidłowości i reguły języka i przyswoić sobie, dajmy na to, rachunek róźniczkowy czy całkowy? Z grubsza tak jak ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o regułach języka polskiego, w trakcie lektury prędzej czy później zorientuje się, że końcówkę -li (byli, biegali) czasowników używa się jedynie w parze z rzeczownikami męskoosobowymi, a i to tylko gdy chodzi o istoty żywe.
Czytałem gdzieś, zdaje się u Sołżenicyna, o pewnym więzniu GUŁAGu, który, przypadkiem dysponując grubą książką w angielskim, potrafił przyswoić sobie ten język w swoisty sposób. Czytał biegle, acz na przykład typowe zdanie zamiast "Ze Impaja Stejt Bildin" brzmiało u niego jak "Tche Em-pi-re Sta-te Bu-il-ding". Czy to nie to samo co widelec zamiast psi?

10
Hyde Park / Odp: Przyczyny katastrofy
« dnia: Lipiec 20, 2021, 05:25:05 pm »
 ;D ;D ;D

Skoro już mowa o dzieciństwie... Przypomina się stary szkolny dowcip o Czapajewie. Jak Wasilij Iwanowicz wraca po pojedynku z pewnym ninja, mistrzem sztuki bojowej, i wycierając skrwawioną szablę o galife, oznajmia: "Co za błazen z tego Japończyka! Z goła piętą na szaszkę!"

11
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Lipiec 20, 2021, 12:09:12 pm »
Kartofle też umierają, abyśmy mogli je zjeść.
Solanum tuberosum mortua est ut nos bene edamus...
Make salad Olivier, not war :)

12
Hyde Park / Odp: Przyczyny katastrofy
« dnia: Lipiec 17, 2021, 08:39:20 pm »
Cytuj
co do samolotu można wysnuć podejrzenie, że poszczególne jego elementy maja prawdopodobnie większą wytrzymałość, niż człowiek lub narządy wewnętrzne człowieka.
Czy martwy metal ma większą "rezerwę wytrzymałości" niż żywy człowiek? Hm. To pytanie. Są różne opinie na ten temat.
Ot, na przykład poeta Siergiej Orłow uważa, że nie:

Броня от солнца горяча,
И пыль похода на одежде.
Стянуть комбинезон с плеча –
И в тень, в траву, но только прежде
Проверь мотор и люк открой:
Пускай машина остывает.
Мы всё перенесём с тобой –
Мы люди, а она стальная...

("После марша", 1944)

W dosłownym tłumaczeniu:
"Pancerz rozgrzany słońcem, i kurz pochodu na ubraniu. Ściągnij kombinezon z ramienia - i w cień, w trawę, ale przedtem sprawdź silnik i otwórz właz: niech maszyna stygnie. My z tobą wszystko zniesiemy - bo myśmy ludzie, a ona jest stalowa..."

Hiperbola poetycka? Być może...

13
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Lipiec 16, 2021, 04:58:42 pm »
Tymczasem;
Z nałką za pan brat o poranku
https://pbs.twimg.com/media/E6VJNOzWEAMikmf?format=jpg&name=900x900
Źródło w języku rosyjskim:
https://naukatv.ru/articles/638

Z sąsiedniej beczki:

Rektor uniwersytetu przejrzał kosztorys wydatków na aparaturę naukowo-badawczą, który mu przedstawił dziekan wydziału fizyki, i westchnąwszy oznajmił:
- I dlaczego fizycy zawsze potrzebują tak kosztownego sprzętu? Ot, na przykład matematycy proszą jedynie o pieniądze na papier, ołówki i gumki.
Po chwili zastanowienia dodał:
- A filozofowie są jeszcze lepsi, bo nie potrzebują nawet gumek...

https://sernia.ru/training/science/fiziki_shutyat_/

14
Hyde Park / Odp: Przyczyny katastrofy
« dnia: Lipiec 15, 2021, 12:59:43 pm »
Cytuj
Zresztą operowanie "g" mało mówi.
Z tym się zgadzam. Sama w sobie wielkość "g" jeszcze o niczym nie decyduje. Oto tzw. "krzywa Patricka", stosowana m.in. w badaniach dotyczących bezpieczeństwa pasażerów samochodów podczas kolizji:


http://www.aae-press.ru/f/94/10.pdf
Napis pod rysunkiem: "Granica oddziaływania uderzeniowego na głowę człowieka, które wywołuje wstrząsnienie mózgu średniego stopnia. Uderzenie czołem o twardą powierzchnię; n - przeciążenie na głowę."
Strefa pod wykresem - to strefa bezpieczeństwa. Jak widać, gdy czas oddziaływania przeciążenia jest poniżej 5..10 ms, przeciążenie rzędu 100, a nawet 250 g uznaje się za bezpieczne. Przy czym proszę zwrócić uwagę, idzie nie o fragmentację, nie o "rozlatywanie się" głowy na kawałki, nawet nie o pękniecie czaszki, tylko o wsztrąs mózgu średniego (sic!) stopnia.

15
Hyde Park / Odp: Szachy
« dnia: Lipiec 14, 2021, 02:03:30 pm »
Taaa, Janek jest prawdziwym mistrzem wybrnięcia z tarapatów.
Brawo, Panie Janie Krzysztofie! Pokonać taką legendę jak Kasparow to nie w kij dmuchał :)

I Tobie biję brawa, Panie Potworny Gąsiorny :D
Zuch jesteś, nie ma co.

Strony: [1] 2 3 ... 93