Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Eden]  (Przeczytany 176264 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15667
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Eden]
« Odpowiedź #270 dnia: Lipca 12, 2023, 10:25:10 pm »
Symbolika luster nie jest mi obca (we wspomnianym przez Ciebie znaczeniu występuje choćby u Borgesa czy Poego), ale akurat w przywołanych przykładach (gdzie dwu autorów - Dodgson, Wolfe - było ściślakami, ale trzeci - Zelazny - humanistą, choć o dość ścisłej wyobraźni) rzeczywistość lustrzana występuje jako materialna (w tym, czy owym znaczeniu) przestrzeń, nie stanowiąca bynajmniej - wbrew pozorom - wiernego odbicia naszej.

Już nie pamiętam, skąd je wziął i co to miało oznaczać.

Pewno z matematyki, gdzie mówi się o elegancji, czy też pięknie, pewnych m.in. wzorów.
« Ostatnia zmiana: Lipca 12, 2023, 11:27:39 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Eden]
« Odpowiedź #271 dnia: Października 11, 2023, 06:17:48 pm »
Korzystając z przerwy w Kongresie uzupełnię Eden.
Chyba z tej perspektywy nie był rozpatrywany, a mianowicie jako rodzaj przypowieści o tym - "jak zachować się wobec zła"?
Tzn, ten wątek był, ale nie w kontrapunkcie do innej powieści - Aelity" Tołstoja. Wtedy Eden czymś w rodzaju rodzaju polemiki, by?
Tak rozpatruje sprawę lemolog Stoff. Potem bierze jeszcze na warsztat porównawczy Huxleya.
Nie ma tego tekstu w necie, zatem zajawkowo... kawałek podrzucę... cytatem  ;)









Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6842
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Eden]
« Odpowiedź #272 dnia: Października 12, 2023, 11:42:20 pm »
Chyba z tej perspektywy nie był rozpatrywany, a mianowicie jako rodzaj przypowieści o tym - "jak zachować się wobec zła"?
Tzn, ten wątek był, ale nie w kontrapunkcie do innej powieści - Aelity" Tołstoja. Wtedy Eden czymś w rodzaju rodzaju polemiki, by?
Tak rozpatruje sprawę lemolog Stoff. Potem bierze jeszcze na warsztat porównawczy Huxleya.
Z zapodanego: "Aelita" wygląda na straszliwy toporniak przy "Edenie" - już nawet nie chodzi o ingerencję w obcą kulturę, cywilizację, ale język który determinuje odbiór. Psuje go.
Co do przeczytanego o "Edenie" - trudno się nie zgodzić - zresztą pisaliśmy o tym.
Może ciekawsza jest ta część dotycząca porównań z Huxleyem?
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Eden]
« Odpowiedź #273 dnia: Października 13, 2023, 12:51:02 am »
Cytuj
Może ciekawsza jest ta część dotycząca porównań z Huxleyem?
Sama oceń.
Może profesor Stoff nie skaże mnie na wieczne potępienie za copywkleyarstwo?






Dalej jest jeszcze  Eden w odniesieniu do Mirandy Langego. Ale to już innego autora...aut orki.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6842
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Eden]
« Odpowiedź #274 dnia: Października 13, 2023, 01:52:45 pm »
Aa...dziękuję:)
Już pierwsze zdania ciekawsze - pomyślałam, że to "NWŚ" będzie kontynuacją "Edenu" - w tropie, że nie można na siłę i swój sposób uszczęśliwiać całych społeczeństw, bo dochodzimy do totalitarnej ściany w zarządzaniu,  a tutaj odwrotnie: "Eden" konsekwencją czyli zwyrodnienie totalitaryzmu.
Etap dalej.
Albo wcześniej - w wiecznej pętli prób manipulacji systemami społecznymi.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)