Autor Wątek: Świat za 127 lat albo za 40  (Przeczytany 269192 razy)

Ptr

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 123
    • Zobacz profil
Odp: Świat za 127 lat albo za 40
« Odpowiedź #660 dnia: Luty 10, 2022, 09:19:40 pm »
Dziękuję kolegom za adresy, zaznajomię się bliżej w wolnej chwili. To dla mnie raczej nowa rzecz.

1. Falsyfikowalność wedle Poppera dotyczy tylko teorii tworzonych w ramach nauki i aspirującycyh do miana naukowych. Nie dotyczy metafizycznych ram teorii naukowych (np. twierdzenia, że przyroda rządzi się prawami) ani twierdzeń metanaukowych (np. twierdzenia, że każda teoria naukowa jest falsyfikowalna). Inaczej mówiąc, mówienie o falsyfikowalności czegoś, co nie jest teorią aspirującą do bycią teorią naukową, jest pozbawione sensu.
Wytłumacz proszę, bo  nie rozumiem o co Ci chodzi. Tzn. to pierwsz jak sam napisałem OK, ale to drugie? Tzn. TE nie jest teorią aspirującą do bycia teorią naukową?

To nie dotyczy TE. Taka uwaga na marginesie, bo napisałeś, że twierdzenie, że świat działa wg jakichś praw, jest niefalsyfikowalne. Pozwoliłem sobie więc na uściślenie, że predykatu falsyfikowalności nie orzeka się o wszelkich zdaniach, tylko o pewnej określonej grupie zdań. Ten drugi przykład to - nie wiem w sumie, jak to okreslić - zarzut? paradoks?, który czasem wytyka się Popperowi: czy "teoria falsyfikacji" sama jest falsyfikowalna. Takie problemy są więc pozbawione sensu. Falsyfikacja jest rozwiązaniem konkretnego problemu - demarkacji - i tylko tam powinna być stosowana. To zupełnie poboczna uwaga i nie dotyczy TE.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12473
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Świat za 127 lat albo za 40
« Odpowiedź #661 dnia: Luty 11, 2022, 12:53:50 pm »
Trudno mi się odnieść do tego co napisałeś, bo na początek z ostrożności procesowej sprawdziłem co znaczy słowo słowo "predykat" (np. https://pl.wikipedia.org/wiki/Predykat) - i stwierdzam, że wymiękam ;) .


Wg mnie poważny problem z TE (jaki można wskazywać) jest taki, że przeważnie każdy myśli o czymś innym mając na myśli TE (tzn. rozumie ją wąsko, szerzej, albo i tak, jak to określił Darwin - zwłaszcza krytycy TE zazwyczaj krytykują Darwina, zwykle zresztą przekręcając) - ja np. rozumiem ją jako konglomerat. Tak jak mając na myśli "chemię" można myśleć o niej kategoriami początku XX w. (nazwijmy to "klasycznie") ale aby przewidywać konformację cząsteczek trzeba zaprząc do tego fizykę, a aby móc ją badać - m. in optykę itd. Więc ja myślę szeroko. I zgodzę się, że w takim myśleniu TE, jako "łącząca idea" nie ma jakiegoś jednego wzoru (jak np. zasada Newtona, że F=ma), który można sprawdzić i wyjdzie, albo nie. Dopóki istnieje dowolność łączenia faktów z teorią zgadzam się z Tobą. Moim jednak zdaniem praktycznie w tej dyscyplinie nastąpiło już mocne zazębienie "twardej nauki" (chemii, fizyki) z faktami obserwowanymi makroskopowo. Nie jest ono zapewne jeszcze stuprocentowe, ale kiedy przypominam sobie co było przedmiotem art. pop. n. w latach 80-tych to moim zdaniem postęp jest olbrzymi i "przeszedł przez punkt zero", jeśli tak można to ująć.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Świat za 127 lat albo za 40
« Odpowiedź #662 dnia: Luty 11, 2022, 03:03:27 pm »
Arystoteles umiłował prawdę bardziej niż Platona

fantastyczne zdanie z predykatem trójargumentowym (funktorem zdaniotwórczym od trzech argumentów nazwowych),
o Arystotelesie i tym że to on najlepiej rozkminił jak działa świat najczęściej rozmyślam.

z lekcji kodowania języka Ruby po wpisaniu 'puts poem' wyskakuje:

My toast has flown from my hand
And my toast has gone to the moon.
But when I saw it on television,
Planting our flag on Halley's comet,
More still did I want to eat it.
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Świat za 127 lat albo za 40
« Odpowiedź #663 dnia: Luty 14, 2022, 02:20:29 am »
No, w koncu! Zaczynalo byc nudno:
https://spidersweb.pl/2022/02/horizon-worlds-gwalt-w-vr.html
Nasuwa sie pytanie zasadnicze: Dlaczego po prostu sie nie rozlaczyla?

Co do tego listu protestujacego, odnosnie inteligentnego projektu: Ciekawi mnie, czy ta sama osoba tak bardzo by sie przejela, gdyby np. lobby LPG chcialo robic cos podobnego i tlumaczyc ludziom, ze plec to konstrukt spoleczny? Byly by takie listy? Wyborcza wziela by go w obrone?

Ptr

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 123
    • Zobacz profil
Odp: Świat za 127 lat albo za 40
« Odpowiedź #664 dnia: Luty 14, 2022, 01:36:22 pm »
Wg mnie poważny problem z TE (jaki można wskazywać) jest taki, że przeważnie każdy myśli o czymś innym mając na myśli TE (tzn. rozumie ją wąsko, szerzej, albo i tak, jak to określił Darwin - zwłaszcza krytycy TE zazwyczaj krytykują Darwina, zwykle zresztą przekręcając) - ja np. rozumiem ją jako konglomerat. Tak jak mając na myśli "chemię" można myśleć o niej kategoriami początku XX w. (nazwijmy to "klasycznie") ale aby przewidywać konformację cząsteczek trzeba zaprząc do tego fizykę, a aby móc ją badać - m. in optykę itd. Więc ja myślę szeroko. I zgodzę się, że w takim myśleniu TE, jako "łącząca idea" nie ma jakiegoś jednego wzoru (jak np. zasada Newtona, że F=ma), który można sprawdzić i wyjdzie, albo nie. Dopóki istnieje dowolność łączenia faktów z teorią zgadzam się z Tobą. Moim jednak zdaniem praktycznie w tej dyscyplinie nastąpiło już mocne zazębienie "twardej nauki" (chemii, fizyki) z faktami obserwowanymi makroskopowo. Nie jest ono zapewne jeszcze stuprocentowe, ale kiedy przypominam sobie co było przedmiotem art. pop. n. w latach 80-tych to moim zdaniem postęp jest olbrzymi i "przeszedł przez punkt zero", jeśli tak można to ująć.

Z tym zasadniczo trudno mi się nie zgodzić.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14074
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki