Autor Wątek: Stan wojenny i okolice  (Przeczytany 124760 razy)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 811
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #330 dnia: Wrzesień 26, 2022, 11:07:31 am »
Cetarianie, a dlaczego stan wojenny był zły? Bo dla mnie był dobry dla tego, że nie mieliśmy kolejnej krwawej jatki po Poznaniu, Wybrzeżu, Węgrach i Czechosłowacji. Dla mnie był dobry, bo w 1981 ZSRR mógł nas spokojnie nakryć czapką i nikt by palcem nie kiwnął.
Zwłaszcza, że Jaruzelski przeciągał ile się da obejmowanie władzy (od jesieni 1980  do zimy 1981 i wtedy przed Nowym Rokiem 1982 po wprowadzeniu wojskowych grup operacyjnych nagły wyjazd wojsk w sobotę/niedzielę spowodował wycofanie ćwiczeń "bratnich" armii u granic PRL i ich powrót do koszar.

Stopniowo - nie tylko minister, ale premier, I sekretarz monopartii, z zaufanym szefem policji u boku zrobił coś co było jakby "nadludzkie" - wygrał "wojnę" z narodem.
Albo - bunt skanalizował i odtworzył go w bardziej sprzyjających realiach Gorbaczowa i Jelcyna.

Czy : Musiał ? Nie musiał ?
To jest pytanie jałowe i anachroniczne według mnie - przecież Breżniew jeszcze żył i Łosowski z "Kombi" uwiecznił jego odejście dopiero piosenką "Słodkiego miłego życia".
~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12714
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #331 dnia: Wrzesień 26, 2022, 12:42:35 pm »
Nie wiem, czy Jaruzelski powinien zostać umieszczony w panteonie bohaterów narodowych (uważam, że tak, aczkolwiek mam z tym pewne problemy), ale Gorbi na pewno.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 811
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #332 dnia: Wrzesień 26, 2022, 05:11:53 pm »
Nie.
Jaruzelski nie był Wallenrodem.
[Wallenrodem był Kukliński]**
Do cywilizacyjnego regresu całej dekady 82- 89 też częściowo się przyłożył.
Tyle że opanował nieracjonalność ideałów narodu (wobec "bratnich" sojuszników).
Gra międzynarodowych globalistów była zapewne obszerniejsza niż ta na poletku krajowym.

Dygresja
Kiedyś Józef Kossecki, autor "Tajemnic mafii politycznych" gościł w "Hadesie" i polemicznie z nim igrał sędziwy profesor Mieczysław Nasiłowski.
Byłem pod wrażeniem ich dysputy (ale to już były lata późnego Gorbaczowa). Kossecki i Samsel później wypłynęli przy Tymińskim, który szczęśliwie nie zahipnotyzował gawiedzi swym bezczelnie aroganckim chamstwem* podczas kampanii prezydenckiej 1990 roku.

Polska, a wtedy PRL to nie jest jakaś samotna wyspa - samowładztwo może być, ale skoro sąsiad (zwłaszcza odgórny decydent strefy wpływów) zaczyna tracić ten wpływ to wtedy odmieńca (PRLu w "karnawale" siostry "S") się unika w obozie KDL, a władzy  taka niestabilność zagraża ( przecież wtedy było planowanie socjalistyczne - na 3, 5 lat do przodu, w handlu zagranicznym, w kredytach walutowych, itd.).

(*Teraz ten styl i język  mamy na codzień w duopolu partyjnym, od Palikota, przez Macierewicza oraz ich pomniejszych "życzliwych" "kiboli", niestety - bez argumentów, szacunku do osoby - zamiast odnoszenia się do wypowiedzi mamy  upokarzanie celujące w osoby ).
Koniec dygresji.
Pseudo "narodowiec" "patriota" "Moczar" (wł. Rusin - Diomko)  jako rezydent wydziału 2 "braterskiego" sztabu generalnego też przecież ze swymi kolesiami knuł i rył wtedy.
[Nie był sam]
Zapewne i z GRU i z KGB i ze Stasi było tych zwerbowanych, niejawnych a wpływowych - jakaś grupa, w tym i nierozpoznana.
Kiedy zaczął paplać to dopiero w marcu 83   - Jaruzelski wymusił na nim zrzeczenie się prezesostwa NIK. 
**
Kukliński (Jack Strong) tylko odwlókł w czasie  zemstę bolszewickich towarzyszy za swoją przebiegłość i upokorzenie ich (wraz ze śledczymi z CIA), ale w listopadzie i grudniu 1981 roku umknął uwadze nie tylko WSW, ale i pozostałych służb kontrwywiadu.
(Przejazd przez enerdówek do okupacyjnej strefy w Berlinie to jakaś perfekcyjnie ogarnięta w szczegółach ewakuacja - szacun za genialne jej wykonanie).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2022, 11:26:16 pm wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1959
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #333 dnia: Wrzesień 26, 2022, 10:27:51 pm »
Nie wiem, czy Jaruzelski powinien zostać umieszczony w panteonie bohaterów narodowych (uważam, że tak, aczkolwiek mam z tym pewne problemy), ale Gorbi na pewno.
Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

W styczniu 1991 roku sekretarz generalny KC KPZR, prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, podpisał dekret o wycofaniu z obiegu w terminie trzech dni banknotów o nominałach 50 i 100 rubli wzoru 1961 roku. Pensja inżyniera w tamtych czasach wynosiła 150 rubli. Ludzie pracują, budują statki kosmiczne i okręty podwodne, czołgi i cekaemy, za tę pracę płaci się im pieniądze. Ale w sklepach niczego nie ma. Gorbaczow ogłosił, że drukowane przez jego rząd pieniądze są nieważne. Miałeś pieniądze w banku, chciałeś je zabrać, a my ci nie damy! Zostały wycofane z obiegu. Bo w kraju jest zbyt dużo pieniędzy.
Lubię wybitny obraz Makowskiego Krach banku. W sali instytucji finansowej, która właśnie zbankrutowała, dama dyskutuje o czymś z policjantem, generał próbuje dać wyraz oburzeniu w rozmowie z młodziutką żoną, kupiec z bólem spuścił głowę, pogodził się z myślą, że wszystko skończone i stracone. A w kącie sprytny elegant z zarządu banku, ukradkiem zerkając, szybko chowa do kieszeni jakieś papiery.
Ten obraz powstał sto lat przed upadkiem Związku Radzieckiego. Ale dokładnie ukazuje wszystko, co się wydarzyło w czasach rządów sprytnego eleganta: ludzie przynieśli pieniądze do banku (do państwowego banku!), bank zbankrutował, pieniądze zniknęły w głębokich kieszeniach kierownictwa.
Gorbaczow ograbił swój naród z miliardów. I zrobił to dwukrotnie.
Pierwszy raz: Zaproponował zdeponować pieniądze w banku i ich nie zwrócił.
Drugi: Pozostawił bez pieniędzy tych, którzy nie ufali państwu, nie mieli oszczędności w państwowym banku, a trzymali pieniądze pod materacem.
Wymiana pieniędzy były nagła. Na wymianę były trzy dni. Ale wymienić można tylko małą kwotę. A resztą możesz tapetować ściany w toalecie. Nikt ich nie przyjmuje.
A gdy jesteś geologiem na pustyni, jak wymienisz stare pieniądze na nowe? Albo jedziesz w pociągu z Władywostoku siedem dni? Czy jesteś kapitanem okrętu podwodnego i na oceanie odstraszasz wroga potęgą atomową? Jesteś oficerem na poligonie Tockim i prowadzisz ćwiczenia? A może jesteś kosmonautą podczas misji kosmicznej? Albo jesteś żołnierzem wojsk rakietowych i pełnisz dyżur bojowy w silosie? Czy jesteś aktorem na planie filmu?
Gorbaczow miał tylko jedną odpowiedź: Przepadły wasze pieniądze. Ja swoje wymieniłem.
Wyobraźcie sobie, że wykonaliście pracę, zleceniodawca rozliczył się z wami, a później powiedział, że pieniądze, które wam dał, są fałszywe.
 Właśnie tak postąpił Gorbaczow z obywatelami Związku Radzieckiego: pieniądze, które drukował jego rząd i którymi rozliczał się z ludem, ogłosił nieważnymi, nic niewartymi papierkami. Gorbaczow i jego rząd ukradli, zakosili, gwizdnęli pieniądze obywatelom.
Powtarzam sto tysięcy razy: Związkiem Radzieckim kierowali głupcy i przestępcy. Wyjaśniam swoją myśl na przykładzie tak kochanego przez Zachód Gorbaczowa. Nie ulega wątpliwości, że Gorbaczow to przestępca, ponieważ podpisując dekret o reformie pieniężnej, ograbił własny naród. Do tego dodam: i jeszcze dureń. Zastanówmy się: Kto po takich wybiegach finansowych dochowa mu wierności? Kto go poprze? Czy długo po czymś takim utrzyma się na Kremlu?
Pewnego razu usłyszałem pochwałę dla Gobraczowa: mówiono, że niby zakończył zimną wojnę.
Nie zakończył jej, a przegrał, rujnując przez swoje „mądre” rządy kraj, okradł jego lud i pozostawił na pożarcie innym, jeszcze bardziej okrutnym i krwiożerczym drapieżcom.
Jednak chciałbym wierzyć: jeżeli świat ponownie znajdzie się na krawędzi, to znowu znajdą się wśród nas bohaterowie, którzy uratują go przed zagładą.

(Suworow, Matka diabła)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12714
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #334 dnia: Wrzesień 27, 2022, 10:54:51 am »
Jeśli chodzi o Jaruzela, który bez wątpienia był dzieckiem a potem sprawczym, czynnym i istotnym, a nawet najistotniejszym elementem tzw. "komuny" w Polsce, kwestia nie dotyczy tego co od 1939 do 1989 roku zrobił, tylko tego, że na końcu, w odpowiednim momencie, zrobił to co trzeba i tak jak trzeba. Choć jest też optyka, że w istocie był to handel "władza za spokój i tantiemy" ale tym niemniej kraj krwią nie spłynął (a mógł) i wszystko poszło gładko (mówię tu o oddaniu władzy a nie stanie wojennym).


Natomiast Gorbi dla nas ma na pewno inną optykę niż w bywszym ZSRR, ponieważ z naszego punktu widzenia on ZSRR zwyczajnie rozmontował. Powód dla jakich idei i celów to zrobił (a nawet jakim kosztem) jest dla obywateli bywszych demoludów mało istotny, podobnie jak mało istotne jest, czy odetną ci stryczek celowo, czy przez przypadek. Wydaje mi się, że gdyby po Loni nastał ktoś pokroju Puti, dalej byłoby jak było. W pocie czoła nieślibyśmy socjalistyczny sztandar aby kraje nasze rosły w siłę a ludziom żyło się dostatniej. Wydaje mi się, że wolna Ukraina też by nie powstała.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 811
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #335 dnia: Wrzesień 27, 2022, 11:02:02 am »
Stan wojenny i tuż po:
- ~ 2 tygodnie przed Wigilią, świętami
(Nagle zarządzono dość długie ferie zimowe).
Na Pasterkę i na Sylwestra była zniesiona godzina milicyjna i włóczenie się po nocy było obojętne patrolom ORMO, MO, LWP.

Chyba 4 stycznia 1982 był powrót do szkoły z ferii ? Może później ?

Natomiast w lutym 1982 była "operacja cenowa", czyli to, czego nie zdołał przeprowadzić premier Jaroszewicz w 1976 roku i wycofał się, za to w 1982 roku znacznie dokuczliwsza była "regulacja" popytu do podaży.

Największe operacje cenowo-dochodowe w PRL:

1953: wzrost cen – 47,3%; płac – 40,5%
1970: podwyżki cen mięsa o 17,6%, mąki o 16,6%, kasz o 23–31%; anulowano 1 marca 1971 pod wpływem masowych protestów w 1970
1976: podwyżki cen cukru o 100%, mięsa o 69%, tłuszczów o 50%, drobiu o 30%; rekompensaty od 240 zł (dla najniżej uposażonych) do 600 zł; odstąpiono pod wpływem masowych protestów w 1976
1982: wzrost cen żywności – 241%, opału i energii -171%
1988: wzrost cen 60%

Źródło:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Operacja_cenowo-dochodowa#:~:text=1976%3A%20podwy%C5%BCki%20cen%20cukru%20o,%2C%20opa%C5%82u%20i%20energii%20%2D171%25

Jak dla mnie - 13 grudnia 1981 roku to drobiazg w porównaniu do spadku dochodów w lutym 1982 roku.
Ale - władza w realiach nadzwyczajnych mogła zrobic wiele i to wymusiła.
Dolarowcy, waluciarze i mający zagraniczne dochody mniej dokuczliwie tamtą zimę przeżyli.
Firmy polonijne dały mizerny, ale konieczny dopływ kapitału.

~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 811
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #336 dnia: Wrzesień 27, 2022, 11:31:38 am »
Jeśli chodzi o Jaruzela, który bez wątpienia był dzieckiem a potem sprawczym, czynnym i istotnym, a nawet najistotniejszym elementem tzw. "komuny" w Polsce, kwestia nie dotyczy tego co od 1939 do 1989 roku zrobił, tylko tego, że na końcu, w odpowiednim momencie, zrobił to co trzeba i tak jak trzeba. Choć jest też optyka, że w istocie był to handel "władza za spokój i tantiemy" ale tym niemniej kraj krwią nie spłynął (a mógł) i wszystko poszło gładko (mówię tu o oddaniu władzy a nie stanie wojennym).
Problem podstawowy jest taki, że wojsko i służba to wydawanie pieniędzy - wojsko na handlu się nie zna.
Ci, co handlują z kolei nie działają na rozkaz według drogi służbowej.

Planowanie socjalistyczne było na 3, na 5 lat, itd.
Wystarczyły 2 mroźne i śnieżne zimy 78/79, 79/80 - potem katastrofa "Kopernika" w marcu 1980 roku...
(Nadmiernie "żyłowano" silniki, na granicy ich wytrzymałości technicznej,  itd.)
Natomiast władze wojskowe nie nadawały się do np. - promocji handlu, gry rynkowej, spekulacji czyli kreowania popytu, tego co obecnie nazywa się działaniami marketingowymi.
Władze zmarnowały to, że lud siedział cicho i czekał. (W latach 83-87 to chyba tylko marzenie o emigracji ludzi dzieliło zamiast marzeń o wspólnocie w ojczyźnie - wtedy "utrwalacze" utrwalali podział, a nie uwikłanych wywalano na emigrację).

Wojak w biznesie to trochę nieporadne wykorzystanie jego sprytu i zaradności.

Kuriozalne było wystawienie tzw. "ubelisku", kiedy system demoludów już się sypał. (Po IX zjeździe PZPR). Chyba to z sentymentu dla "utrwalaczy" władzy go sfinansowali.
"Poległym w służbie i obronie Polski Ludowej". (29 kwietnia 1984)
Stał w okresie: 20 lipca 1985- 1991rok.


~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14705
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #337 dnia: Listopad 06, 2022, 11:38:04 pm »
A propos elementów sprawczych, czynnych i istotnych - tytułowy stan od strony anegdotycznej w relacji jednego z nich (czy relacja wiarygodna? - oto pytanie):
https://www.youtube.com/watch?v=53tLZ8Rze4w
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6421
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #338 dnia: Grudzień 13, 2022, 05:53:18 pm »
Akurat kolejna rocznica, a tu taki wróżek- naszdamus wpadł  8)
Choć to chyba żart miał być?
Kisiel;

12 listopada 1974
Adaś Rieger, zawsze bardzo inteligentny, lecz nieco bezproduktywny. Powiedział mi rzecz ciekawą: że największym novum politycznym ostatnich czasów jest,
 iż wojsko robi przewroty na rzecz lewicy (Portugalia). Powiedziałem mu na to, że wojsko z natury jest ludowe, więc jak się znajdzie lewicowy generał, to…
On na to, że mogłoby to być i u nas, np. Jaruzelski — armia. Cha, cha
!


Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 811
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #339 dnia: Grudzień 14, 2022, 01:44:53 am »
Wiadomo że Teleranka w niedzielę nie było, ale go nagrano 2 dni wcześniej - 11 grudnia.

Piosenka "Trzynastego" Kasi Sobczyk, Zlot czarownic na Łysej Górze, Lech Emfazy Stefański o czarach opowiadał.
(Ciekawy zestaw)
Tyle ze wspomnień redaktorki z dziecięcej redakcji TVP - Bożeny Walewskiej.

Akurat 13 grudnia (ale w roku bieżącym, 2022) zmarł zdobywca kosmosu - czyli Mirosław Hermaszewski. Akurat odszedł też Mariusz Walter (ze Studio 2) tego samego dnia, ale z tematem stanu wojennego to już nie ma związku.

~ a priori z zasady jak ? ~
{palcem po ekranie}

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12714
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #340 dnia: Grudzień 14, 2022, 01:37:08 pm »
Hermy szkoda. Jakkolwiek tam po drodze było (sprawa z Jankowskim, czy Herma miał czy nie miał na to wpływu) ale ogólnie był nadczłowiekiem, jeśli chodzi o możliwości psychofizyczne, że został w tej topowej dwójce naszych a ostatecznie poleciał. Czy go potem za jego wiedzą czy bez niej dopisali do WRONy to w zasadzie wielkiego znaczenia nie miało, i tak byłby tam figurantem. Walter - aczkolwiek byłem wielkim fanem S2, to on raczej był za kulisami więc w tamtym czasie człowieka nie kojarzyłem
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14705
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #341 dnia: Grudzień 14, 2022, 05:10:02 pm »
Hermy szkoda.

Wielka szkoda. Acz był (krótki) czas gdy byłem nań obrażony - jak niektórzy fani SF na Lema, nie przymierzając. Bo, gdy organizowaliśmy jedną z TrekSfer, chcieliśmy zrobić go gościem honorowym (otrzymał - przez umyślnego ;) - pięknie wydrukowane zaproszenie), ale potraktował je jak Lem podobne inwitacje.

ps.
https://www.fahrenheit.net.pl/aktualnosci/nie-zyje-general-miroslaw-hermaszewski/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6421
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #342 dnia: Grudzień 14, 2022, 07:11:45 pm »
Cytuj
Akurat 13 grudnia (ale w roku bieżącym, 2022) zmarł zdobywca kosmosu - czyli Mirosław Hermaszewski. Akurat odszedł też Mariusz Walter (ze Studio 2) tego samego dnia, ale z tematem stanu wojennego to już nie ma związku.
Akurat Hermaszewski odleciał ostatecznie 12 grudnia.
Walter, Walter...
Hermy szkoda. Jakkolwiek tam po drodze było (sprawa z Jankowskim, czy Herma miał czy nie miał na to wpływu) ale ogólnie był nadczłowiekiem, jeśli chodzi o możliwości psychofizyczne, że został w tej topowej dwójce naszych a ostatecznie poleciał. Czy go potem za jego wiedzą czy bez niej dopisali do WRONy to w zasadzie wielkiego znaczenia nie miało, i tak byłby tam figurantem. Walter - aczkolwiek byłem wielkim fanem S2, to on raczej był za kulisami więc w tamtym czasie człowieka nie kojarzyłem
Jasne, z Mirosława był chłop poczciwy, ot, dał się wylansować na gwiazdora ówczesnej epoki, a potem to już  tylko logiczne skutki tego...1505, dziś też lansowani celebryci podpisują petycje i odezwy podsuwane przez swych "dobroczyńców". Nie mam wrażenia by poświecili na to choćby kwant myśli - cza podpisać - podpisują! I niech się babcia cieszy... ;)
Taki świat. Nie po to robi się z Ziutka celebrytę, by Ziutek niezależnie fikał.
Z Walterów... czemuś  bardziej pamietam żonę Bożenę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bo%C5%BCena_Walter
Cytuj
Piosenka "Trzynastego" Kasi Sobczyk, Zlot czarownic na Łysej Górze, Lech Emfazy Stefański o czarach opowiadał.
(Ciekawy zestaw)
Tyle ze wspomnień redaktorki z dziecięcej redakcji TVP - Bożeny Walewskiej.
No jednak przewidzieć sytuację (wracam do Kisiela), choćby koincydentalnie na7 lat przed... nie byle co. Zwłaszcza z podaniem nazwiska sprawcy.
Muszę uważniej go czytać - no, wieszcz był.  8)

Acz, co do samego SW, nie był on takim zaskoczeniem jak teraz się mówi. Nie darmo tuż przed - 12 grudnia wygaszono strajki studenckie, ponoć najdłuższe w Europie. Niemal miesiąc w ścisłym zamknięciu. Wygaszono je wbrew strajkującym, na polecenie "z góry". Bo już szła fama, że "coś" będzie. Że "karnawał" się kończy.
Wygaszono je, by nie dać władzy pretekstu do... w sejmie  akurat debatowano nad specjalnymi pełnomocnictwami dla rządu.
Zaskoczeniem więc, była tylko forma - spodziewano się stanu wyjątkowego - nie wojny.
Właściwie taki rozwiązanie stało się oczywiste po "strażackiej" przygrywce.
Już 2 grudnia.
https://dzieje.pl/wideo/dr-majchrzak-decyzja-o-pacyfikacji-szkoly-pozarniczej-zapadla-na-wniosek-gen
Z użyciem helikoptera, to już była akcja "na całego".
Stąd wygaszanie strajków studenckich, jak teraz sądzę, celowo sprowokowanych przez władze (chodziło o niejakiego Hebdę), mimo woli dalszego strajkowania, aż do skutku...
Jak widzę na focie od 18 listopada

Wybacz Biernacki Leszku, że bez pytania o zgodę Twej foty kawałek daję, kawałek...może podpadnie pod "prawo cytatu"?  A można w ogóle cytować obrazek?

Strajk skończył się 12 grudnia...a 13 wznowił - już w zupełnie innych realiach i pod większymi groźbami.
Na poniższej fotce (też Leszka B.) jest lekka zmyłka.

https://ug.edu.pl/news/pl/2131/leszek-biernacki-strajk-w-stanie-wojennym-na-uniwersytecie-gdanskim

Strajk zaczął się już 13 grudnia po południu, ale przyszło tak mało osób, że była obawa rozwałki. W dodatku infrastruktura z poprzedniego została już częściowo sprzątnięta. Dlatego ludzi rozpuszczono do domów jeszcze na tę noc, a na wydziale (humanistycznym) została tylko mała grupka osób i wywiesiła ten plakat by zmylić kapusiów.
Zabrano klucze od portiera (były podejrzenia), zabarykadowano wejście i ...czekano.
 Jednak wojsko skupiło się wtedy na stoczni. Następnego dnia faktycznie doszła większa grupka, ale w porównaniu z radomskim , jednak szczątkowa.
Strajk trwał bodaj dobę, aż przyszedł rektor i przekonał, że w nowych realiach to nie ma sensu.
W to miejsce stworzył coś w rodzaju pogotowia studenckiego, które miało działać na wypadek rozlewu krwi. Cóż, szykowano się do powtórki z grudnia 70.
Akurat 16 szła ta rocznica...
Chętnych zakwaterowano tymczasowo w akademikach.
Niechętnym, nietrójmiejskim,  dano kwity zezwalające na wyjazd  z miasta. To był jeden z rygorów obok godziny  milicyjnej - urzędowe zezwolenie na przejazd do miejsca stałego zamieszkania. Wydawane w dziekanacie. Ja mam z datą 16 grudnia.
Mówiono bowiem, że akademiki zostały przeznaczone dla wojska i ZOMO. Takie rugi Jaruzelskie AD`81.
Dali dobę, by won!

Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12714
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #343 dnia: Grudzień 14, 2022, 09:56:07 pm »
Jasne, z Mirosława był chłop poczciwy, ot, dał się wylansować na gwiazdora ówczesnej epoki...
Z tym że miał wielki wkład własny, nie w lansowanie, tylko aby stać się kosmonautą. Na przeciw niektórych innych "gwiazdorów" to można uznać, że był masochistą i Syzyfem w jednym.


PS apropos Kisiela to za bardzo nie widzę tu wieszczenia - a jeśli, to przecież Kisiel jeno przytacza cudze. Jaruzel przecież nie zrobił żadnego przewrotu, zwłaszcza lewicowego (mając na myśli "w kierunku ludu"). A nawet wręcz przeciwnie - umocnił władzę - w kierunku przeciwnym. Internowanie Gierka i kilku innych to przecież był byle jak ciapnięty puder na mordę systemu. Jeśli, to on ten przewrót zrobił w 1989, przy Okrągłym Stole.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2022, 10:06:41 pm wysłana przez maziek »
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6542
    • Zobacz profil
Odp: Stan wojenny i okolice
« Odpowiedź #344 dnia: Grudzień 14, 2022, 10:49:25 pm »
Też akurat czytam te kiślowe dzienniki - i o ile Jaruzelski pojawia się raczej w prostych komunikatach (np. kto trzyma władzę), to muszę powiedzieć, że wg mnie bardzo trafnie - w czasie rzeczywistym - ocenia politykę (wewnętrzną co oczywiste) międzynarodową. W sumie Rosja działa ciągle wg jego opisów. Bardzo aktualne spostrzeżenia. I stąd wieje grozą i proroctwami;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)